-
Posts
166 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by magdaad
-
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy. Ale cała zasługa dla Miki i jej męża, bo oni zgodzili się na spontanie po niego pojechać. Myślę, że jak się go już wykastruje to będzie mógł chodzić bez smyczy. Przecież urwał mi się w sobotę i zaczekał. Ja swoje psy zawsze spuszczam, na każdym spacerze i dziwię się ludziom, którzy tak nie robią. No ale mam warunki- las za blokiem. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam wpłatę 145,00 zł w dniu 25.09.2017 - bardzo dziękujemy. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Potwierdzam. Dziękujemy. -
Czy ktoś wie gdzie można zgłosić łamanie ustawy o ochronie zwierząt, konkretnie nie wypełnianie przepisów o zapobieganiu bezdomności przez gminy? Próbowałam coś znaleźć ale np. Biuro Ochrony Zwierząt chyba już nie istnieje. Czy jest jakiś organ, który może gminę pod tym względem kontrolować? Ostatnio odkryłam gminę w której nie ma bezdomności zwierząt- tak mi powiedział przez telefon pan z urzędu gminy. Mają podpisaną umowę ze schroniskiem ale nie korzystają bo nie muszą.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
magdaad replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
A może jak na niego popada to zmięknie :) i zobaczy że jednak przy człowieku było lepiej i cieplej. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Byłam, widziałam to zwierzę. To już nie jest ten sam biedny, chory, chudy pies. Tzn. nadal jest chudy, ale kości nie sterczą. Byliśmy na spacerze. Pierwszy raz miał na sobie szelki więc na początku szedł jakby miał coś ciężkiego na plecach. Na smyczy faktycznie nie umie chodzić, ale jak go tak trochę próbowałam na krótkiej prowadzić to dawał radę się skupić i myślę że szybko się nauczy. Jestem przekonana że był na łańcuchu bo robił pewne sztuczki:) Jest ruchliwy, bardzo, bardzo. I wszystko go ciekawi. I chce powąchać cały świat. Ale moim zdaniem to wynika z tego, że nie miał okazji poznać świata i może chce to nadrobić. Chce się też przytulać, miziać, tak jakby mu tego całe życie brakowało. Nie jest dobrze wychowany, ale nie miał kiedy się tego nauczyć. I teraz wszystko jest zupełnie inaczej, odwrotnie do tego co znał i on jest cały szczęśliwy. Myślę że dlatego omija z daleka budę, która miała być dla niego, źle mu się kojarzy. Chodziliśmy tropiąc Grzesia, a Grześ po naszych śladach dookoła podwórka Pani Renaty. W pewnym momencie smycz się zepsuła i urwała. Przebiegło mi przez głowę, że teraz będą 2 psy do złapania, bo pobiegł przed siebie. Ale za rogiem zaczekał i dał się złapać. Nadal ma ogromny apetyt i ciągle szuka czegoś do jedzenia. Boję się że tak mu już zostanie na zawsze. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
magdaad replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Widziałam Grzesia będąc u Micha w odwiedzinach. Moim zdaniem trzeba odpuścić i dać szansę Grzechowi żeby się nawrócił i Pani Renacie żeby go na nowo oswoiła. W tym momencie on jakiekolwiek zainteresowanie ze strony człowieka traktuje jak zagrożenie. Nie chcę myśleć co on musiał przejść w przeszłości. Pani Renata będzie mu zostawiała bramę uchyloną, przeniesie też budę na tamtą stronę, będzie mu zostawiać jedzenie. Czy na ogłoszeniach jest napisane, że jest płochliwy i nie da się złapać? Boję się że cała wieś będzie go ganiać i będzie się czuł prześladowany. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Poza tym Pani Renata uważa, że już można mu robić ogłoszenia o adopcji. Może ma go dosyć już :) -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Prawda jest taka, że 2 razy go umawiałam na zabieg już. Koło 20 września u jego lekarza prowadzącego, ale wtedy padł pomysł żeby to zrobić za darmo, przez gminę, albo jakoś. Więc odwołałam. Na koniec miesiąca umówiłam go w schronisku w Celestynowie żeby było za darmo, inaczej w Otwocku się nie da. Ale wtedy były głosy żeby jednak nie w schronisku. Więc odwołałam. Umówię go jak będziecie zdecydowane. Z jego lekarzem rozmawiałam, nie widzi przeciwwskazań. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Tak. Mam już na koncie. Dziękujemy bardzo! -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Tak, gdyby to była inna gmina. Ja najpierw zadzwoniłam do gminy Kołbiel jak idiotka i chciałam uzyskać informacje (tam mądrzejsi ode mnie nie pracują okazuje się) Ale przecież mieszkam w gminie Otwock i tu mam korzystać z tego typu usług.A gmina Otwock nie przewiduje tego typu rozliczenia. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
;) No bardzo znaczy teren, jest gwoździem programu i królem podwórka. Tam są suczki i chyba 1 pies jako stali rezydenci, ale Michaś jest najfajniejszy i najbardziej przystojny:) Poza tym boimy się, że jak do końca wydobrzeje to poczuje zew natury. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Wiem, wiem. Będziemy robić u tego samego lekarza co go ratował, bo już ma tam kartę założoną:) -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Wiesz ja niedawno rzuciłam palenie dla/przez Michasia i bardzo jestem wrażliwa ostatnio.....dzięki, wzruszyłam się. I do tej pory się czasem dziwię jak to się potoczyło... Zmieniając temat, Michaś jest wstępnie umówiony na kastrację po 20 września, bo za bardzo kozaczy:) -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Kupiłam ją bo ten lekarz ją tak zachwalał i kilka razy podkreślał i uczulał nas i potencjalnych przyszłych właścicieli jeżeli będą, że on w najbliższym czasie nie może zachorować na babeszjozę, bo może już z niej nie wyjść. No i kupiłam no. Ale powiem wam że on się zmienił na pysku i w zachowaniu bardzo przez ten tydzień. Ktoś pytał o stosunek do kotów, więc podobno olewczy. Dziecka na razie nie mieliśmy żadnego wolnego żeby sprawdzić:) Jest też miły dla każdego napotkanego psa. Jedynie pozostał mu trochę dystans do facetów i nie można rękami szybko wykonywać ruchów bo się kuli i mruży oczy. Lekarz też zmienił opinię co do jego wieku, ze staruszka zszedł na około pięciu lat. Ale jak popatrzyłam na zdjęcia to faktycznie na tych z soboty, kiedy go pierwszy raz widziałam to ma smutny, siwy pysk i taki starszy się wydaje. A wczoraj cały czas miał postawione uszy i ogon i sylwetkę sprężystą. I tak fajnie robił rozpoznanie terenu, co chwilę wracał do nas i coraz dalej zwiedzał. Cieszę się ale i mam nadzieję że nie zacznie zbytnio dokazywać w tym hotelu:) -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny okazuje się że jednak nie umiem wstawiać zdjęć. Są za duże czy coś. Wszystkie wysłałam do Miki na pocztę a ona tu wstawi. Czy ktoś może zajrzeć do rozliczenia na samym początku i powiedzieć czy to tak ma być czy coś pozmieniać? Pierwszy raz to robię. Jeżeli chodzi o tą tabletkę na kleszcze to niestety jest już ona kupiona. Pani Renata z hotelu tym razem dostała kasę do ręki (poświadcza przyjęcie kwoty z tyłu umowy) następne to będą przelewy raczej. Prawda jest taka że pół godziny po przyjeździe i spuszczeniu go ze smyczy objął w posiadanie podwórko i zachowywał się jakby był u siebie. Nie ma choroby lokomocyjnej, trochę się stresował. Poznał inne psy. Zaproponowałam P. Renacie żeby na razie karmiła go na osobności i żeby nie widział jak inne psy jedzą, ale wieczorem dowiedziałam się że może spożywać posiłki wspólnie, że wręcz ustępuje innym psom i się podporządkowuje. Tyś(ka) jeżeli uważasz że masz wystarczającą ilość materiałów fotograficznych i czas i ochotę to myślę że nic nie stoi na przeszkodzie żeby mu już robić ogłoszenia. Chociaż przydało by się zdjęcie portretowe. Pani Renata będzie robić i wysyłać jakoś raz w tygodniu. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Anula bardzo dziękujemy. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Wiem. Wydaje mi się że coś za dobrze to idzie i czekam na sprowadzającego na ziemię kopa w dupę:) -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Umiem wstawiać zdjęcia. Lepiej późno niż wcale:) -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Mika ma zdjęcia i pewnie wstawi. I dopisze coś od siebie, o czym ja zapomniałam, ale to z nadmiaru informacji i emocji. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Relacja z dzisiaj: 1. Poznałam Mikę. Jest świetną osobą, super babką. Cieszę się że ją poznałam. Darka też oczywiście! 2. Odwiedziłyśmy psa. Jest miły, przytula się. Chce jeść. Ciągle jeść. Ale da radę. Ma ksywę Gruby. 3. Zapytałam Pana doktora wprost czy wystawi fakturę na gminę a my tego psa zabierzemy żeby nie trafił do schroniska i odpowiedział,że właśnie tak by chciał żeby było. 4. Wzięłyśmy ulotkę z lecznicy o hotelu dla zwierząt i pojechaliśmy tam (we czworo z Leosiem- bardzo przystojny i postawny) 5. Po niedzieli Misio ma się przenieść do tego właśnie hotelu bo prowadzi go kobieta która zrobiła na nas takie wrażenie.... Koszty nie ustalone do końca bo zależy co lekarz jeszcze zaleci, ale po taniości bo urzekła ją psia historia. Wracając wyliczałyśmy ile było od soboty w przypadku tego psa szczęśliwych zbiegów okoliczności i zastanawiam się teraz gdzie jest haczyk.... -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła Pani doktorowa. Pies wstał, trochę pochodził. Ugotowała mu wołowinę i zjadł ją prawie że z miską. Jest już duuużo lepiej. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do lecznicy. Jest poprawa. Podnosi głowę, oddaje mocz, pije wodę. Dostaje kroplówki i preparaty białkowe i odżywcze czy cuś. Pani doktorowa gotowała mu ryżyk z mięsem i kusiła suchą karmą ale nie tyka jeszcze. Może powinna spróbować chleb z wodą :). Nie chcę się jeszcze wzniecać do końca ale ulżyło mi. -
Michaś za TM. Dzięki wam chociaż na koniec miał dom i był szczęśliwy.
magdaad replied to magdaad's topic in Już w nowym domu
Ja myślę że nie będziemy się pokazywać w gminie. Padną jakieś pytania niewygodne lub dociekliwe i polegniem. Ten lekarz od początku raczej wiedział co robi. Przecież nie miał moich i Darka danych. Tylko tel. do Darka. A przecież mogliśmy się na tego psa wypiąć i nie odzywać się więcej. Mogli go tam też nie leczyć bo za drogo. Wczoraj rozmawiałam też z żoną tego lekarza i nawet ona była przejęta sytuacją psa. Zaczipować będzie go można za darmo w schronisku, wykastrować też. Co do szczepienia to pies musi być całkowicie zdrowy, więc chyba trochę później.