Jump to content
Dogomania

Agafia

New members
  • Posts

    31
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agafia

  1. Tak też mam zamiar zrobić,nie pierwsza to niechlubna sprawa dotycząca "miłości" do zwierząt w wydaniu niektórych suwalczan.
  2. Wykupić psa,wykraść,to pomysły SF,bez obrazy. Niby kto to ma zrobić, ja, emerytka ?Mogę spróbowac przepiłować kłódkę i co dalej?Udało mi się parę dni temu zrobić otór w siatce,którą omatany jest kojec. Dziś siatka była zasupłana na powrót. Usiłuje cos zrobić Funadacja Zwierzęta Niczyje, jedyna w Suwałkach, bo TOZ umywa ręce,oni robia heppeningi,przywiązuja sie do bud z łańcuchami na szyi. Fajna zabawa ale dla psów pożytek żaden,bo ci którzy powinni oglądac takie widowiska mają je z tyłu. Mam świadomość,że nie wiele da się zrobić,ale bezsilnośc i odpuszczenie zabija. Warunki są rażące,ale dla straży miejskiej jest OK. Swiadczy to o zależności albo kolesiostwie między włascicielem a strażą.
  3. To jest domniemanie,że pies używany jest do polowań, jak i to,że jest to emerytowany policjant. Jezeli faktycznie tak jest to nie ma co ryzykować,bo z całą pewnością jest to facet b. ustosunkowany i majętny. Nie wiadomo dokładnie co stało się z drugim psem,mniejszym ,który trzymany był z tym ,który nadal jest w tym chlewie. Własciciel napisał i wywiesił na kojcu wyjasnienie,ze pies był nieuleczalnie chory i trzeba było go uśpic. Jednak jest i taka wersja,że ten większy zagryzł mniejszego. Oba psy to suki. Są swiadkowie,ze była policja,ale na wizycie sie skonczyło, a straz miejska wzywana co jakis czas z uporem twierdzi,ze pies ma dobre warunki.
  4. Podobno jest to bogaty mieszkaniec Suwałk, a pies jest zabierany na polowania. Było wiele skarg w tej sprawie ale za każdym razem straż miejska stwierdzała,ze pies ma dobre warunki i nie ma podstaw do interwencji.dodam,ze Suwałki znane są z tzw kolesiostwa,znajomków i nepotyzmu. trudno jest karać kumlpa,znajomka czy kolegę,prawda/
  5. U psa bez zmian . Nie mogę chodzić do niego co dnia, bo to daleko ,a ja mam kiepską sytuację w domu ,- choroba, trzy koty ,na zewnątrz gromadka do karmienia osiedlowych., Obiecano mi ,ze sprawą zainteresuje się Kurier suwalski,ale mija już tydzień i nie słychać,żeby ktoś coś robił w tej sprawie.Niech to szlag,najgorsza ta bezsilność,takie walenie głowa w mur.Pozdrawiam
  6. Przy ul. Ogrodowej 57 w Suwałkach,na pastwisku stadniny koni stoi zdewastowany, oplątany siatka kojec W kojcu zamknięty jest pies, ładny,rudy,chyba spaniel ale zaniedbany. Kojec jest zapaskudzony odchodami psa, brudny, pies jest raczej rzadko karmiony, bo na podawane przez siatkę jedzenie rzuca sie ze skowytem. Są dwa naczynia, w jednym resztki brudnej wody,oba naczynia zresztą są brudne.Jakiś czas temu zglosiłam ten stan rzeczy suwalskiemu TOZ-wi. Oni zawiadomili straż miejską, któera stwierdziła ,ze pies ma dobre warunki i interwencja jest zbędna. Dodam,że z TOZ-u nikt nie pofatygował sie osobiście,ja dostalam odpowiedz,ze jesli nie zgadzam się ze stwierdzenim SM, mogę podjąc działania prywatne. Jakie?tego już nie powiedziano. Starałam się pare dni temu zainteresować fundację suwalską Zwierzęta Niczyje. Mój mail pozostał bez odpowiedzi. Pies wegetuje w tym karcerze a ja straciłam nadzieję,ze mogę mu pomóc. Udalo mi się odgiąc trochę siatkę i tamtedy podaję jedzenie, ale nie moge robić tego co dnia,bo mieszkam dość daleko. Poza tym karmie gromadke kotów osiedlowych i po prostu nie starcza mi pieniędzy. Jestem emerytowaną nauczycielką i jedyne czego mam dużo to lata.
×
×
  • Create New...