-
Posts
19626 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Doginka
-
[QUOTE][quote name='Fides79']no toś się załatwiła :shake: ale trzymam kciuki, żeby oby się bez operacji, zeby Cie nie bolało tak okropnie:kciuki: dbaj o siebie i oszczędzaj rękę :calus:[/QUOTE] [quote name='WATACHA']Dużo zdrowia życzę, to najważniejsze[/QUOTE][/QUOTE] Dzięki dziewczyny;-) Dziś odebrałam opis RM:sad: Czyli do tego co już pokazało USG dochodzi: Pogrubiałe ścięgno mięśnia podłopatkowego z obecnością podłużnej zmiany o znacznie obniżonej intensywności sygnału we wszystkich typach sekwencji zlokalizowanej w górnym paśmie mięśnia/ścięgna - zmiana o wymiarach ok. 30x10x8 mm (cholernie duża - 3 cm:crazyeye::nerwy:) Ścięgna mięśni nad- i podgrzebieniowego, obłego mniejszego i głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia (ścięgno położone w rowku międzyguzkowym kości ramiennej z niewielką ilością płynu w pochewce o grubości do 2 mm)o zachowanej ciągłości. Niewielki przewlekły odczyn zapalny w ścięgnie mięśnia nadgrzebieniowego w miejscu jego niewielkiego ucisku przez nawarstwienie kostne na krawędziach wyrostka barkowego łopatki - wyrostek barkowy łopatki typu I z niewielkimi nawarstwieniami kostnymi;odległość między wyrostkiem barkowym łopatki a głową kości ramiennej wynosi 5 mm. Zarysy powierzchni stawowych głowy kości ramiennej i panewki barkowej łopatki są kształtne, bez zmian ogniskowych. Niewielkie podkorowe zmiany zwyrodnieniowe torbielowate w tylnej części głowy kości ramiennej... Dalej nie piszę, bo wszystko jest dobrze:lol: Czyli wynika z tego, że coś mam z mięśniem i ścięgnem, no i ta wielka zmiana jest niepokojąca. Teraz muszę iść z tym opisem do ortopedy na kolejną konsultację i zmianę leczenia, a być może na operację:sad:
- 21590 replies
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Doginka replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja']a ja mam 38,8 temperatury i migdały jak jaja ...od bachorów się zaraziłam :( od poniedziałku 3 chorych przylazło , wprawdzie dwóch pognałam a jeden sam padł wczoraj ale bakcyla i tak załapałam :( ... bo kurna mamuśki MUSZĄ spokojnie kawe wypić bo przecież one też mają FERIE :diabloti: a że jutro jesteśmy tylko 3 nauczycielki musze iśc chora do pracy ...pozarażam tałatajstwo a co !!!!!!!!![/QUOTE] Ty pozarażaj małe tałatajstwo, a one już niech swoich dużych tałatajów niech zarażają:roflt: [quote name='Vectra']z kaloszka , łatwiej się myją :diabloti:[/QUOTE] I na koniec pomóż nitką - ja tak pomagałam Lotosowi:roflt: Oczywiście bez bucików;-)Samą niteczką:lol: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Doginka replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']i to na żywca bez znieczulenia :loveu:[/QUOTE] Ty się przyznaj, że z buta jej pomożesz:roflt: -
[quote name='Iria']dziewczyny, a zdradźcie, chyba, że nie chcecie, a ja nie chcę być wścibska... jaki macie ruch w salonie? Ile obsługujecie piesków tak na co dzień? Nie jestem z konkurencji, ani nic, po prostu jestem ciekawa :)[/QUOTE] Jak miałam zdrową rękę, to zapisywałam na dzień góra 5/6 piesków do strzyżenia maszynką, a jak było trymowanie, to brałam tylko jednego, bo nie lubię się przemęczać:lol: Ale klientów miałabym więcej dziennie, gdybym nie była leniem :roflt: Bo telefony nieraz się urywają;-)
-
Ja mam podobne zdanie odnośnie Walentynek - dla mnie to takie sztuczne i na pokaz, nie ma nic wspólnego z prawdziwymi uczuciami, no może w malutkim % populacji :lol: Ale miło się obudzić i zobaczyć na pierwszym planie piękny bukiet róż:loveu: Miś nie chciał mnie obudzić, chodził na paluszkach, a ja z bólu zepsułam Mu niespodziankę i za szybko się obudziłam:lol:Widziałam jak umyka na paluszkach:roflt:
-
Ja ze szczeniakami mam tylko pozytywne odczucia;-)Mogłabym mieć tylko szczeniaki;-)
-
[QUOTE=makot'a;20446653]...(Miałam nosa do tego miotu :diabloti: )[/QUOTE] Oj tak tak:lol: Dobranoc:hand:
-
[quote name='Vectra']to tak jak ja :loveu:[/QUOTE] I ja też:roflt:;-)
-
Cresek coraz piękniejszy i mów co chcesz, bardzo podobny do prawdziwego wilka;-):lol:
-
Czarne na śniegu ciężko dobrze zrobić, ale praktyka czyni mistrza;-) I tak fajnie fota wyszła:lol:
-
Po mojemu też mały wygląda jak Rhodesian i w dodatku cudny jest:loveu: A Sharki jak jajka do głaskania wywala :p
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
Doginka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='Saththa']...No bo nam się rodzinka o małe białe troche kudłate i szorstkie powiększa... Bede ja i 3 chłopaków :razz:[/QUOTE] Ooo super, a ten biały prawie sznup przepiękny:loveu: Gratuluję decyzji;-) -
Ale pięknie zrobiłaś grzywę - mój styl, grzywka amerykańska, taką uwielbiam:loveu: Cuuuuuudo:loveu: [url]http://images10.fotosik.pl/3440/40391e5cc5bcf6e0.jpg[/url] A fioletowa "jaskinia" extra, nawet w PhotoShopie nie umiałabym takiej zrobić;-)
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Doginka replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']...Od przyszłej niedzieli będzie fajnie :multi: nie wiem tylko dla kogo :roll: bo przybywa do nas na zimowe ferie , siostra Urszuli. Dwa szczeniaczki w domu , dwa komplety mlecznych ząbków pod jednym dachem :loveu: i tak przez miesiąc :loveu:[/QUOTE] Oj to będzie wesoło:lol: [quote name='Alicja']Ewy moherowy beret :roflt: dostała w prezencie od ojca Tadeusza :roflt:[/QUOTE] Qrna, ja chyba jestem moherem, bo w Boga wierzę:hmmmm:I szanuję starszych ludzi, bo mnie tak mamusia nauczyła i nie chciałabym, żeby mojej babci np. ktoś wykrzykiwał, że jest moherem, bo ogląda ReligiaTV i słucha R.Maryja:razz:I cholera, co prawda babcia beretu nie nosi, ale ma moherkową czapkę:roll: A ja też od czasu do czasu lubię słuchać RM, bo tam piękne opery puszczają i Kaczyński - nie polityk, tylko ten od oper pięknie opowiada o tychże;-)A i nieraz lecą naprawdę super audycje;-) [quote name='Aleks89']O to klamka ma więcej wspólnego z Lucasem:evil_lol:3-4rano ledwo zasnąłem ,Luc wstaje i ciula owacje na stojąco:angryy:Potem sobie w nich grzebie ,potem znów klaska ,liże łapy ,jaja ,siuśka,dupę mlaska.I idzie spać chrapiąc :evil_lol:[/QUOTE] Ja swoim krzyczę "nie chlip" i idą spać, bo się boją rzutu kapciem:roflt: [quote name='Vectra']...ale z buta tego kleszcza , z buta :evilbat:[/QUOTE] Z buta?A co Ty Vectra, dziadem ze wsi jesteś, żeby z buta walić?:hmmmm: TOZ się kłania:roflt: -
[quote name='leepa']Sytuacja wygląda różnie w zależności od tego czy ma się salon i stara z niego utrzymać czy nie. W tym momencie z tego co rozmawiam z groomerami, tylko pojedyncze jednostki są na tyle odważne by "zmuszać" klienta do kąpieli u siebie. Dla mnie jest to najrozsądniejsze, natomiast przy tak dużej konkurencji i tak małych wymaganiach wielu klientów, faktycznie takie ulitmatum wydaje się dla groomera bardzo ryzykowne. Jeżeli robić kąpiel za darmo, jest to brak szacunku do tej pracy i psucie rynku. Jeżeli zawyżać cenę - znów mamy ryzyko że klient nie przyjdzie. Ale to też wszystko inaczej wygląda jeśli się zarabia i jeśli dorabia. Z moczeniem i suszeniem dobra rzecz, z drugiej strony jednak to uczy klientów że oni nie muszą się starać oraz wydawać pieniędzy na kąpiel u nas. Ponadto my tracimy czas, na coś, na co w zasadzie klient nie był umówiony. Oczywiście można to uznać za część pracy, tak samo jak podsuszenie psa, który pomoczył łapki. Natomiast warto się nad tym zastanowić.[/QUOTE] Masz wiele racji w tym, co piszesz;-) Może w przyszłości zmienię cennik i wprowadzę cenę za kąpiel - taką symboliczną, żeby mi się zwrócił zakup kosmetyków (szampony i odżywki):lol: Ale na razie kilka miesięcy mam z głowy - lekarz zabronił mi nawet chleb pokroić:sad: Mam łapkę do naprawy:razz:
-
[quote name='ulana']Doginko ty lepiej nie ruszaj tych burków. Jedna wystawa to nic wielkiego - gorzej nadwyrężyć i już nie mieć żadnej. Jest jeszcze Marta. Chociaż to prawda, że każdy to robi trochę inaczej... A nie grywałaś Ty w siatkówkę czasem?...[/QUOTE] Grywałam i w siatkówkę i w badmingtona i różne inne fajne zabawy:lol: A moje psy robię tylko ja, bo jak sama napisałaś, każdy to robi inaczej. Łatwo jest zepsuć, gorzej naprawić jak np. za dużo się wytnie przy pysku, albo między nogami, albo inaczej zrobi się przedpiersie. Później trzeba bardzo długo czekać, aż odrośnie włos np. przy brodzie;-) [quote name='Fides79']dziś mamy środę, co Ci lekarz na usg wczoraj powiedział????[/QUOTE] Nie jest za ciekawie, ale nie jest też do końca zdiagnozowane. Dziś miałam Rezonans Magnetyczny (zapisy były dopiero na maj, ale mój Miś znowu stanął na wysokości zadania:multi:) i dopiero jutro będę miała porządny opis od lekarza, ale już dziś babeczka od RM powiedziała mi, że na pierwszy rzut okiem widać, że coś jest ze ścięgnem:sad: Wczoraj na USG lekarz stwierdził, że jak nie pomogą zabiegi fizykoterapii, kinezjoterapii, krioterapii i jonoforezy z olfenem, to niestety czeka mnie operacja. Po USG wiem na razie, że mam na pewno capsulitis adhesiva - zarastające zapalenie torebki stawu ramiennego, zrosty torebkowe przedniego i tylnobocznego kompleksu stawu (podobno bardzo dużo tych zrostów, spowodowanych mikrourazami), zwiększoną ilość płynu w kaletce podnaramiennej, zwiększoną ilość płynu w stawie. Zostałam ostrzyknięta, jak się wyraził pan doktor od USG wprost do stawu - przód i tył. Miało nie boleć, miałam tylko odczuwać ukłucie i lekki dyskomfort, a tymczasem miałam niespotykaną reakcję bólową i trzęsiawkę całego ciała z bólu. Dlatego dziś potrzebny był ten RM, który ma pokazać dokładniej o co kaman;-) Wiem jedno - po ostrzyknięciu - odbarczono przekrwienie bierne kompleksu torebkowego, całą noc nie spałam z bólu, większego niż dotychczas, a miało właśnie przestać boleć:angryy: Czekam na opis RM stawu barkowego i trochę się martwię. Wiem, że jeszcze będzie potrzebny RM stawu łokciowego i części ramieniowej między stawem barkowym, a stawem łokciowym:nerwy:
- 21590 replies
-
[quote name='eria']Najfajniejszym była,jest i będzie Foxi. Kreoś też był cudownym stworzeniem, ale Dumce to jeszcze duuużo brakuje ;) Dziś małpa znów poszalała na spacerze, poczuła wolność i fakt,że w zasadzie jak nie wraca na zawołanie to przecież nic się nie dzieje :mad:. No więc wylądowała na 10 metrowej lince i się skończyło rumakowanie . I tak chyba znów musi zostać na jakiś czas.[/QUOTE] Dumka jest chyba w tym czasie - czasie, kiedy następuje bunt nastolatka:lol: Przejdzie jej to nieposłuszeństwo do dwóch lat;-) Chyba każdy, kto miał szczeniaka się z tym borykała - ja dostawałam szału ze wszystkimi trzema :roflt: Ale im to przeszło i teraz mam super ułożone, grzeczne pieski:lol:
-
[quote name='Karilka']...Piszę że: ogon nie psuje wyglądu i charakteru rasy. Zwłaszcza charakteru rasy. Nadal to ten sam doberman!... [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-QG51Bge5aNY/URp1ojulPQI/AAAAAAAAAsw/uj9QI5BDvhU/s640/100_5610.jpg[/URL]...[/QUOTE] Mylisz się, [B]ogon psuje wygląd rasy[/B], no z tym charakterem muszę się zgodzić:lol: A uszy na fotce szybko się zagoją i jaki pies będzie piękny:roflt: Wiwat moja wrażliwość:roflt::multi: [quote name='Amber']Niech będzie, że jestem brutalem i rzeźnikiem. I jem mięso na dodatek. Jakoś będę musiała z tym żyć...[/QUOTE] Nie jesteś osamotniona;-) Kocham mięsko, najlepiej takie półkrwiste;-) [quote name='Karilka']Czyli jakbyś miała do wyboru: owczarek niemiecki a doberman naturalny - wybrałabyś...?[/QUOTE] Kopiowanego sznaucera:lol: Ale jakbym nie miała do wyboru sznupa, to na bank kopiowany sprowadzony z zagranicy dobek byłby wybrany:lol: Owczarki - nie dość, że nie cierpię ich z powodu charakteru, to jeszcze brzydzi mnie ich wygląd z tymi opadającymi doopami;-) [quote name='Vectra']Owczarkom skopiowano ważniejsze części ciała i jakoś nie ma HALO. Kopiowanie to zabieg , w znieczuleniu , szybko się goi. Dysplazje i inne atrakcje kostne - są praktycznie nieuleczalne :diabloti: i to dopiero sprawia psu ból. Na uszach ani ogonie pies nie chodzi. Jem mięso , bo lubię ... a narobiliście mi smaka na tatarek :eating:[/QUOTE] Vectra Ty sadystko, nie znęcaj się nade mną. Teraz muszę Miśka zmusić, żeby kupił mi świeżutkie mięsko na tatarek - cebulkę i ogóra mam:lol: Z tymi owczarkami to 100% racji:klacz: [quote name='Amber']Heh bo u "wrażliwych" włącza się czerwona lampka dopiero jak widać krew i szwy. Jak nie widać to wszystko jest OK :loveu:[/QUOTE] U mnie się nic nie włącza, mogę patrzeć na patroszenie - sama zabijam ryby i później ze smakiem konsumuję:lol: [quote name='Vectra']ale mi przypomniałaś , o takich krwistych zrazikach wołowych , które się zszywa dratwą przed smażeniem. Głodna jestem , wsio mi się z żarciem kojarzy :evil_lol:[/QUOTE] A ja mam smaka na stek wołowy, taki lekko krwisty - naciskasz nożem i wypływa cała kwintesencja smaku - KREW:eating::sabber:
-
[quote name='Grey']Doginka mogę Ci pomóc .[/QUOTE] Bez urazy Grey, ale [B]NIGDY W ŻYCIU[/B]:roflt:;-) Ale dziękuję za Twoje chęci, to miłe:loveu:
-
Ooo trafiłam na piękne foty - szczególnie te na tle czerwonawego nieba:loveu: Totek to piękny kot i nawet ja, która kotów nie cierpię, to takiego Totka brałabym bez oporów;-) Jest jeszcze taki piękny kociak i Magdy od Sfory Hektora, ten długowłosy/a, też cudeńko:lol: Miło Was zobaczyć na Dogo i będę trzymać paluchiii za Marzyciela na wypadzie prestiżowym;-):thumbs:
-
Dziewczyny ja to telefonicznie podczas umawiania na wizytę zaznaczam, ze sama kąpię psa, bo noże są bardzo drogie i jeśli klient ma życzenie zafundować mi nowy, to proszę bardzo, niech przyjdzie z pieskiem wykąpanym przez siebie;-) Inna sprawa jest z trymowaniem - jak wiem, że pies ma być wytrymowany to wtedy wręcz nakazuję klientom, żeby piesek był brudny - oczywiście nie zakołtuniony czy prosto z błota:lol: I podstawowa sprawa - u mnie kąpiel jest wliczona w usługę i z kąpielą czy bez usługa kosztuje tyle samo, więc raczej klient się zgadza bez większych oporów;-) Mam też jednego pieska, który jest uczulony na specyfiki kosmetyczne, ale jego pan zawsze przywozi ze sobą szampon od veta i też nie ma problemu - dobraliśmy mu również antyalergiczną odżywkę w porozumieniu z jego vetem i wszystko jest ok. Mam sporo klienteli, tylko niestety teraz mam chorą rękę i rehabilitacja potrwa kilka miesięcy i nie wiem, czy nie potracę moich kochanych podopiecznych:-( Nie powiem bardzo często zdarza się, że ktoś "nowy" przywozi brudnego i zakołtunionego delikwenta, ale z tym też sobie radzę, bo jakby właściciel/ka takiego pieska odmówiła kąpieli czy rozkołtuniania, to po prostu nie przyjęłabym takiego psa;-) Niestety taki zabieg jest odpowiednio droższy pomimo kąpieli bezpłatnej, bo odkołtunianie zajmuje jednak więcej czasu niż czysty, wyczesany pies:lol: A jak przyjeżdża piesek już wykąpany, ale z lekkimi niedociągnięciami, czyli niewysuszony i pokarbowany, to po prostu moczę lekko grzebieniem, rozczesuję i suszę i jest ok;-) Tak więc dziewczyny, swoich klientów można "wychować" i jest ok:lol::thumbs:
-
[quote name='eria']całe szczęście że wyrastają szybko porównania własnego z własnym nie mam , ale trochę szczeniaków w życiu widziałam to nie jest normalne ,że 3,5 miesięczny szczyl nie leci radośnie do właściciela na cmokanie, tiutiutanie i inne słodkie dźwięki , tylko się spojrzy z politowaniem i mając cię w dupie idzie se w swoją stronę . poznały małą Dumę moje koleżanki z pracy -lekarze weterynarii i też same stwierdziły, że jest dziwna,poważna,indywidualna i nie zachowuje się jak słodki uroczy maluch powinien. do teraz nie lubi dotykania, głaskania, przytulania -kontaktu fizycznego teraz jest już lepiej, można się porozumieć, ale zosią samosią z własnym zdaniem już pewnie zostanie[/QUOTE] Aniu, nawet nie masz pojęcia ile się napłakałam przy małym Gordonie - pies, który nie lubił być brany na rączki, nie kochał tulkania, był sobkiem, miał zawsze "swoje zdanie" a teraz uwielbia się przytulać, na ręce sam się pcha i tylko to "swoje zdanie" mu pozostało i ogromniaste cwaniactwo, które czyni z niego psa niepowtarzalnego, którego kocham najbardziej na świecie. Żaden z moich psów ani te, co mam, anie te, które będę miała nie zastąpią mi Gordonka, gdy ten już odejdzie za TM;-):shake: To jest pies, który odgaduje moje myśli, zanim jeszcze zdążę je sprecyzować i zobaczysz, że DUMKA też taka będzie, że będzie, ba, nawet już jest najfajniejszym Twoim psem na świecie;-)
-
Letaa, jestem zszokowana tymi linkami, a raczej tym, co po kliknięciu w linki ujrzałam:crazyeye: Nie jestem specjalistką od wszystkich ras, ale na pewno po moim strzyżeniu, nawet nie znając wzorca danej rasy pies wyglądałby o niebo lepiej od tych zaprezentowanych "specjalistycznie ostrzyżonych":crazyeye: Jestem wstrząśnięta, ale też jeśli chodzi o sznaucery to mam bardzo często klientów, którzy przychodzą z oszpeconymi psami i błagają o pomoc w naprawieniu tego, co inni zepsuli:mad: Nieraz się nie da wiele zrobić, bo po prostu sierści brak i trzeba czekać na odrośnięcie! Masakra, a najgorsze że oni, czyli tacy "super" groomerzy z koziej wulki mają stałych klientów do oszpecania:crazyeye:
-
O matko, pooglądałam sobie filmiki ze strzyżenia sznaucerków i włosy mi dęba stanęły na głowie:crazyeye: W życiu nie oddałabym sznupka do salonu Karusek:shake: W sumie to nie tylko tam. Jak zobaczyłam te biedne psiny przywiązane za szyję do szubieniczki, szarpane, nogi podnoszone tak, że aż psy nie mogą ustać, to ja się nie dziwię, że później takie psy mają uraz do zabiegów groomerskich:razz: Z resztą nie tylko sznaucery są tak traktowane u "profesjonalistów". Biedne westy i yorki tak samo!:crazyeye: A już na temat tej "wspaniałej pracy się nie wypowiem, bo to obraz nędzy i rozpaczy - te krzywe firany zostawione od połowy ciała, te wyrzępolone łapki... Aż żal doopę ściska jak się na to patrzy:sad: Tu jest kilka z tych filmików profesjonalnego strzyzenia:angryy: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=6i4OdgHHAAY[/URL] Tutaj ten biedny sznupek musi mieć nieźle podrażnioną skórę:angryy: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=gPSEBmM_AeE[/URL] I to się nazywa profesjonalne strzyzenie:roflt: Moje zarośnięte burki lepiej wyglądają;-)
-
Mówiłam już, że Szczurzy pięknie nosi uszka?:hmmmm::loveu: