Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. jakby co, to ja jestem za pomysłem egradskiej, życząc wszystkim skarpetowiczom i ich podopiecznym szczęśliwego nowego roku i udanej zabawy sylwestrowej :santagri::BIG::x-mas::BIG::santagri:
  2. ok, dowiem się, pod warunkiem, że to "oficjalne" imię suni, al nie wymyślone na potrzeby dogowego wątku, czy nadane przez wolontariuszy ;)
  3. a, byłabym zapomniała - łapunio jest w nowym domku; ściął się już z rezydentką i obsikał wszystko, ale pani nie rezygnuje; trzymajcie kciuki, żeby miała dużo cierpliwości :kciuki: ;)
  4. bardzo dziękuję za życzenia :) ja też życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku i mile, według własnych upodobań spędzonego sylwestra :BIG::BIG::BIG:
  5. drogie ciocie, zgodnie z obietnicą troszkę widoczków.... [ IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/2bd5ca49c06b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/2bd5ca49c06b.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/fdb7b4ffa5f3.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/fdb7b4ffa5f3.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/7d8296cd2f10.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/7d8296cd2f10.jpg[/IMG][/URL][/IMG] oraz chomiczek z choinką :) [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/402703e04ad6.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/402703e04ad6.jpg[/IMG][/URL][/IMG] tu widać choinkę lepiej, za to chomik się rozmazał, bo przecież w miejscu nie usiedzi potwora jedna :cool3: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/b4fc4a30c1be.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/b4fc4a30c1be.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  6. magdzie udało się załatwić kastrację czarka w zaprzyjaźnionej klinice za 150 złotych i przy okazji odwiedziła czarusia; powiedziała, że nie ma się co martwić, bo czarek potrafi dac do zrozumienia kajtkowi, że ma dość i kajtek to respektuje; poza tym teraz kajtek będzie bez jajek, więc się na pewno trochę uspokoi; my też chyba możemy spać spokojnie w tej sytuacji; panowie przeprowadzają sie teraz na wolę, będzie w pobliżu park moczydło więc fajniejsze tereny do spacerowania; adres podali magdzie, więc na pewno nie mają nic do ukrycia;
  7. jak to wydają lokalnie? sama wiozłam psa z józefowa do rudy śląskiej i z pomocą koleżanki trzy psy pojechały do płocka; wizyta poadopcyjna? a kto ją zrobi? kierowniczka? przepraszam, ale zaraz pęknę ze śmiechu... gdyby nie wolontariusze, nikt nie zainteresowałby się losem wyadoptowanych psów, a to tylko w tym przypaku jeśli którys z nich (wolontariuszy) pośredniczył w adopcji i ma bezpośredni kontakt z ds; inaczej nie dostaną danych adoptującego; taka jest prawda; tak więc jesteście stuprocentowo bezpieczni, trzeba tylko znaleźć chętną osobę, która poda swoje dane;
  8. nie pożarły :) przepraszam, że tak zniknęłam, ale we wtorek przed świętami sie rozchorowałam i siedziałam w domu, a wysiadł mi router (cholery z nim dostaniemy, już raz był wymieniany :cool3:) i nie miałam kontaktu ze światem... potem w sobotę wyjechaliśmy w góry więc tylko do edka zadzwoniłam, żeby cos napisał na wątku, no i cos napisał :evil_lol: jak otworzę wszystkie zaległe pw to wkleje kilka zdjęć z białki; pierwszy raz spędzaliśmy święta poza domem i muszę powiedziec, że bardzo nam to przypadło do gustu ;) chomiczek (i reszta bandy) został na cały tydzień z moimi rodzicami i chyba się trochę zaokrąglił przez ten czas ;)
  9. weź i chrup paluszki po kryjomu :evil_lol:
  10. u mnie zawsze piszczałka jest wygryziona na wstępie, jako najbardziej interesująca ;)
  11. w biedronce nie było bez soli :placz: tż chętnie dzieli się z psami marchewką i jabłkiem, zawsze go oblezą ze wszystkich stron; na paluszki jakiś wyjątkowo chytry jest ;) :evil_lol:
  12. wszystko okaże się na przełomie stycznia i lutego; a tymczasem... pańcio, pańcio daj paluszka! co tak sam chrupiesz... [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/166b7aa2b952.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/166b7aa2b952.jpg[/IMG][/URL][/IMG] ojej, nie dał... [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/d73d80214453.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/d73d80214453.jpg[/IMG][/URL][/IMG] no to trudno, pójdę spać; nie dał, bo były z solą, a mnie sól szkodzi na nerki... [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/6a7410fb905b.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/6a7410fb905b.jpg[/IMG][/URL][/IMG]
  13. tak się zastanawiam, czy można będzie zrobić bazarek na opłacenie wizyty poadopcyjnej zleconej profesjonalnemu behawioryście...? jak myślicie? bo to pewnie będzie trochę kosztowało... :roll:
  14. dostałam kilkanaście zdjęć z których dla mnie wynika, że czarek jest dość mocno zdominowany przez większego rezydenta; muszę to sprawdzić, bo może się mylę, ale dopóki jakis dobry behawiorysta nie powie mi, że wszystko jest ok, to nie będe miała czystego sumienia; nie chodzi mi o agresywne zdominowanie, tylko raczej o umęczenie, bo rezydent nie jest wykastrowany, a miał byc w najbliższej przyszłości; dwa psy w jednym domu powinny być albo oba z jajkami, albo oba bez - inaczej moga byc kłopoty...
  15. kochani chciałam poinformować, że dostałam od cioci WARANSKIEJ kartkę pocztową, a w niej 20 euro dla tusi; ciocia w tej kartce przyznała się, że podczytuje wątek, więc jej w tym miejscu najserdeczniej dziękuję :Rose:; oczywiście dopiszę wpłatę na pierwszej stronie, ale chciałabym powiedzieć, że poprosiłam elza22 o zmianę tytułu, bo w starym było, że zbieramy na operację, podczas gdy nawet nie wiadomo kiedy ta operacja będzie, a ponadto tusieńka jest już względnie zaopiekowana finansowo; tak więc serdecznie dzięując za dotychczasową hojność, proszę już tylko o kciuki i ciepłe myśli, bo naprawde nie wiadomo jak dalej sie wszystko potoczy... pozdrawiam was bardzo serdecznie :kiss_2:
  16. [quote name='Cantadorra']To ta kość ciagle piszczy? ;)[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  17. [quote name='inka33']Kakadu... tak mi się jakoś... :bigcry:[/QUOTE] wiem, to życie czasem jest nie do wytrzymania... ale na pocieszenie mamy takie obrazki: [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/4dfc30c05cdd.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/4dfc30c05cdd.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [IMG][URL="http://naforum.zapodaj.net/83b128984934.jpg.html"][IMG]http://naforum.zapodaj.net/thumbs/83b128984934.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [quote name='Awit']Dawno mnie nie było. Kakadu czy Tusia będzie miała coś poprawianego, coś z jakiegoś nieudanego zabiegu? Bo ona chyba tylko tą łapkę miała operowaną. To na jaki zabieg czeka? Uśmiałam się jak zobaczyłam Tusię od przodu w przyciasnym kolorowym ubranku. A to z jęzorkiem w talerzu....no widok mi bardzo dobrze znany:-) Przejrzałam trochę wątek i zobaczyłam tego biednego małego pieseczka z łapinką podwiniętą. Kurcze tak mi go szkoda. Będzie ogłaszany?[/QUOTE] nic nie trzeba poprawiać, wszystkie zabiegi zostały przeprowadzone prawidłowo, tylko te kości zrastają się bardzo powoli i nie można naprawić zwichniętej rzepki bo druty w nóżce przeszkadzają; więc teraz czekamy na zrośnięcie; pod koniec stycznia mamy wizytę i wtedy się okaże, czy można te gwoździe wyciągnąć; jeśli będzie można to wtedy się tez zoperuje rzepkę; druga nóżka tez jest zwichnięta w kolanku, ale nie ma sensu jej operować; tę złamaną trzeba, bo zależy nam, żeby noga była prosta i siły przy nacisku przy chodzeniu rozkładały sie w niej równomiernie; co do łapusia to mam dobre wieści - z ogłoszeń zadzwoniła do magdy dziewczyna; może ja nawet znacie bo była wolontariuszką na paluchu, mieszka na osiedlu herby (to chyba targówek, albo tarchomin - niestety nie odróżniam tych dzielnic... :roll:); nie ma innych psów, ani dzieci, więc myślę, że to będzie idealny dom; ale szczegóły jeszcze podam po weekendzie bo w sobotę ta dziewczyna (pani?) ma przyjechac do marwetu w markach i spotkać się z łapkiem; nie ukrywam, że cieszyłabym się gdyby ktoś ja znał i cos o niej mógł powiedzieć;
  18. każda trasa to dla mnie dodatkowy stres właśnie ze względu na te pozabijane zwierzęta; najgorzej kiedy nie można się zatrzymać ani zawrócić; kiedyś na zakopiance, już w ostatnim jej odcinku widzieliśmy owczarka; leżał na poboczu, raczej na pewno nie żył, ale przy braku pobocza, śniegu i tych wszystkich cholernych zakrętach nie było jak stanąć więc pewności nie mam; do dziś sobie nie mogę darować, że nie sprawdziliśmy; na pocieszenie - koleżanka jechała po autostradzie na wstecznym kilkadziesiąt metrów bo wydawało jej się, że zobaczyła psa na poboczu; okazało się, że to malamut; siedział w obroży i czekał; był po "tej" stronie siatki odgradzającej autostradę, więc ktoś go po prostu tam zostawił; asia zapieła mu smycz (zawsze ma cos ze sobą) a on wtedy grzecznie wstał i poszedł za nią do samochodu; znalazla mu dom - teraz mieszka pod białymstokiem; jemu się poszczęściło...
  19. napisałam maila do panów czy się zgodzą na wizytę koleżanki, bo monika powiedziała, że chętnie pomoże; teraz czekam na odpowiedź, ale nie myślę, żeby robili jakieś problemy;
  20. czy są jakieś wieści od kaniska? jak znosi pogorszenie pogody?
  21. oj dziewczyny, u nas tak wesoło, a wczoraj znowu ściągałam z drogi zabitego świeżo psa; ludzie są nieludzcy; po drodze, dosłownie sto-dwieście metrów dalej jest przychodnia; wiejska, ale ten wet by nie odmówił pomocy; pies już nie żył, ale umarł dosłownie przed chwilą, na tym zimnie mięśnie szybko tężeją, a on przelewał się przez ręce... prze chwilę nawet myślałam, że ruszył gałka oczną i zaczęłam nim delikatnie potrząsać i wołać go, potem zacmokałam, ale już nie wrócił... a ten s..ku..wysyn nawet się nie zatrzymał, żeby go przeciągnąć na pobocze; ktoś by go w końcu rozjechał i "opiekun" nawet nie miałby szans, żeby go pochować; teraz może go znajdzie i się zastanowi, czy to dobry pomysł puszczać psy luzem z posesji przy takiej drodze...
  22. [quote name='Ghanima']Ja jak widzę śnieg, to aż drżę ze strachu, że Cioteczka kakadu wyciągnie sanki i Chomisia zaprzęgnie znów :)[/QUOTE] dzięki ciocia, że przywołałaś tę kwestię, bo mi całkiem to wyleciało ze łba :splat: :evil_lol: to teraz czekam na śnieg :knuje: ;)
  23. [quote name='AgusiaP']Ja się martwię, że jak ona już ma 5 lat to trudniej będzie jej znaleść domek, ale trzeba próbować ;) [/QUOTE] ciotka, nie wygłupiaj się, 5 lat dla takiego maleństwa to tyle co nic ;)
  24. sikaniem się nie przejmuj, "moja" tusia też sikała dosłownie co pięć minut przez pierwszych kilka dni; każdy na to zwracał uwagę i wszyscy mówili, że ona znaczy teren; myślę, że i figunia przestanie jak się uspokoi i zadomowi; to prawdopodobnie z nerwów; wam się przed podróżą nie zdarza posikiwać po kilka kropel? ;)
×
×
  • Create New...