Gruszenka
Members-
Posts
50 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gruszenka
-
Ja pare razy. TYLKO w przypadku potencjalnej agresji. Mój pies się boji mijania go przez innych ludzi gdy jest na smyczy. Potrafii skoczyć i uszczypnąć( taka klasyczna agresja dystansująca, miał to od szczeniaka), toteż kiedyś zawsze gdy próbował skoczyć dostawał tuż po wylądowaniu klapa w pupsko i głośne NIE WOLNO. Teraz znalazłam inną metodę, odwracam na czas mijania jego uwagę. Co lepsze tą samą osobę którą chciał ugryźć gdy go mijała, powitał z dziką wylewnością na łączce liżąc po twarzy. I tak jest często, "jak mnie nie mijasz to Cię uwielbiam".Agresją nie zwalczy się agresji, to właśnie agresja pobudza agresję, dlatego nigdy lejcie swoich psów i nie pozwalajcie innym sprawiać im bólu.
-
My spacerujemy nad wisłą. Jest świetne miejsce po drugiej stronie wisły, czyli mojej praskiej. Z kilometr trasy a potem ogromniasty taki jakby placyk przy wiśle. Zero ludzi, zero psów. My to trochę tacy samotni się tam czujemy więc zmieniliśmy kierunek na błonie, tam są watachy przyjaznych i innych psów.To kto się pisze na wisłę?
-
Apropo walk kogutów, one też są specjalnie przygotowywane: goli się je na łyso i szprycuje sterydami, pooglądajcie Animal Planet Policja dla zwierząt.Są to równie krwawe walki co walki psów, tych kogutów się nie zjada potem, bo są mordercami, rzucają się na ludzi i wszystko co oddycha. Jeśli chodzi o obcinanie ogonów psom, to nic mnie bardziej nie mierzi niż widok machającego kikuta, to obrzydliwe, po co? Uszy też zostawiam w spokoju, mój Dog Niemiecki miał długie piękne uszy i wyglądał bardziej rasowo niż nie jeden champion i nigdy nie miał z tymi uszami problemów, po prostu jak się cieszył to miał więcej możliwoci wyrażania tej radości.
-
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
Powiedzieli że mi oddadzą psa jak się obudzi:(((Przy narkozie musiał dostać coś pobudzającego akcję serca- myślałam że zejde na zawał. Po badaniu i zdjęciu- dysplazja, gorzej z lewą łapą, wypada mu ze stawu, starta chrząstka, prawa tylko lekko przeskakuje. Narzucają się kolejne badania odnośnie jego serduszka. Kurcze, czemu ja tyle czekałam? -
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
Za pietnaście minut idziemy na badania pod kątem dysplazji, prześwietlenie klatki piersiowej i EKG, bardzo się boję że coś będzie nie tak, ale chociaż będę wiedziała jak mu pomóc -
To może ja zaproponuje w środę ok godziny 15? Na polach, zresztą wszędzie dojadę.
-
Ja bym chętnie pojechała, tylko mam pytanie, jedziemy z psami?
-
Do zobaczenia Paula, śpij spokojnie...
Gruszenka replied to Tigraa's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
Szczere kondolencje dla całej rodziny i osób którę Ją znały. To straszne że tacy ludzie odchodzą tak szybko. -
doddy dzwoniłam na ten numer ale nie odbierasz, dopiero teraz się skapowałam że posta napisałaś wczoraj czyli chodziło o spacer dzisiaj. Chyba za późno żeby się umówić, ale jak jutro ktoś może, to ja jestem wciąż zwarta i gotowa a Gucio jeszcze bardziej.
-
Mój pies ma odwrotnie. Na smyczy to panisko, ponieważ za młodu miał kiepskie doświadczenia z ludźmi, to ruletka, 1 osoba na 1000 może mu się nie spodobać jakoś wywołać w nim lęk i on wtedy skacze i chce uszczypnąć( chyba bo zawsze mam nad nim kontrole). Bez smyczy za to jest idealny, na ludzi nie zwraca uwagi, do psów nie podbiega, chyba że mu pokaże palcem i powiem biegaj. Pies gryzie gdy się boji i nie może uciec( chodzi o ludzi). Ja musiałam wyrobić w nim takie przywiązanie do mnie bo jest dominacyjny w stosunku do samców, gdyby mi ganiał do psów nie mogłabym go spuszczać ze smyczy. Zawsze mam przy sobie pełen asortyment smakołyków, piłek, linek i tego co pies lubi najbardziej.Oddalony od stada pies przestaje być mocny. Wczoraj półkilometra ode mnie znalazł super zapachy, nie wołałam go bo wiedziałam że i tak nie przybiegnie a nie chciałam psuć sobie komendy, przechodziły obok niego psy, ludzie , dzieci, a on cały czas łypał czy jestem jeszcze na choryzoncie, wkońcu mi się znudziło( bo kto się z pańcią pobawi)i sobie poszłam, dostał takiego cwału że ziemia się trzęsła. Tak naprawdę to nie cierpię smyczy, Gucio nie należy do łatwych psów, tylko na smyczy miewa odpały.
-
Kto chętny na spacerek w tą niedziele?
-
[A czy w tygodniu ma ktoś może ochote się spotkać? W miejscu gdzie ma dużo dzieci, Gucio ma traume, boji się ich panicznie, szkoda bo kiedyś był doskonałym kompanem małych szkrabów, teraz na smyczy gdy mijamy jakieś, muszę szybko odwracać jego uwagę.
-
I w razie czego mieszkamy koło parku skaryszewskiego, polecam
-
[Gustaw jest po PT( po egzaminie)z suczkami się super dogaduje, ale z panami to zależy, chyba od jego humoru. Bez smyczy nie ucieka i nie podbiega do psów. Jest strasznie niezależny w zabawach dlatego im więcej spacerów z psami tym lepiej, nie chcę żeby był samotnikiem
-
O a czy można się przyłączyć z moim potworem?Jeszcze nie w tą sobotę bo nas nie będzie, ale każdy następny spacer napewno się zjawimy.
-
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
[A czy w Warszawie oprócz kliniki na gagarina możecie polecić coś naprawdę dobrego i godnego zaufania. Wiecie było już lepiej, ale od paru dni, jest chłodniej, a Gucio prawie wogóle nie chce biegać,jak go spuszczam ze smyczy truchta albo idzie koło mnie, po piłke biega z poczucia obowiązku ociągając się, tak jakby nie miał ochoty. Przy rowerze nie biega bo by nie dał rady. Porusza się dziwnie, zawsze zarzucał biodrami ale teraz robi to tak jak by go coś bolało, tak sztywno. W poniedziałek robimy generalny przegląd, badania itd. Ten pies ma dopiero 3 latka. -
Mój 16-letni malutki piesek od 3 lat ma takie ataki. Białka na wierzch, paraliż i tak go dziwnie wykręca, potem często wymiotuje. TO padaczka jak to wet określił starcza.
-
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
Jeśli i okaże się że dysplazji nie ma( wet powiedział że prawdobodobnie nie jest to dysplazja bo Gucio jak odpoczywa to kładzie się jak żaba, dwie tylne łapy w tył jak człowiek)to mam mu podawać tylko i wyłącznie karmę dla psów bardzo aktywnych i po miesiącu zobaczyć jak sprawdza się na dłuższych spacerach -
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
Ta nasza weterynarz to dobra kobieta ale nie ma u siebie w gabinecie żadnego sprzętu do badań. Mam do niej sentyment, tego mojego staruszka wyleczyła kiedyś z nosówki, a Ponga który już nie żyje z psiego tyfusu, ale teraz chyba jest bezradna, zawsze się dziwie że boji się podejść do Gucia i mówi żeby trzymać go mocno, a psisko jest bardzo uległe wobec ludzi i takie przymilne, boji się tylko dlatego że wygląda jak mieszanka pitbulla,a ona tej rasy nie cierpi. W każdym razie powiedziano nam że sprawa nie jest pilna, mamy zrobić badania krwii, ekg, a jeśli tam nic nie znajdą to badania pod kątem dysplazji. Nie wychodzić z nim w upały, skrócić wycieczki rowerowe. I zawsze jak zaczyna ziać kończyć spacer. Zamierzam przebadać go w przyszłym tygodniu, bo w piątek jedziemy nad morze, akurat Guciowi przyda się trochę jodu. Bardzo dziękuję za rady, jestem nowa na dogomani i nie spodziewałam że wiele osób z takim zaangażowaniem podchodzi do w sumie obcych psów, naprawdę super.Pozdrawiam -
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
No tak, przez 5 dni dostawał antybiotyki i kroplówki. Babeszjozę też stwierdziła u niego bez badań( miał 41 stopni, krwiomocz, i poprzedniego dnia kleszcza w szyji, i za sobą wycieczkę nad Świder)ponadto mój drugi pies 16- latek od 2 dni zachowywał się dziwnie, też się okazało że ma wysoką temperaturę, ciemny moczi okropnie spuchniętą wątrobę( nie poszliśmy z nim do weta wcześniej bo jest staruszkiem i akurat zaczęło być gorąco). Obydwa z tego wyszły i chyba zostały doleczone. -
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
Nietety stwierdziła padaczkę na podstawie wywiadu ze mną, a powiedziałam jej dokładnie to samo co tutaj, zapisała mu leki, ale dzień potem zapadł na babeszjozę( po frontline tak na marginesie)i odstawiłam mu leki, bo przy takiej masie antybiotyków to koszmar. Od miesiąca zmieniłam mu dietę dla psów aktywnych ale to nie wiele dało. We wtorek jadę do lecznicy na gagarina.Dzięki! -
Kłopoty z kręgosłupem, padaczka czy chore serce
Gruszenka replied to Gruszenka's topic in Neurologia
Ma dużo wysiłku bo on nie umie wysiedzieć w miejscu, jak wspomniałam nawet jak jest słaby chce żebym rzucała mu piłkę czy frisbee. On akurat sam dawkuje sobie ruch, biega luzem albo na długiej lince i na początku zawsze roznosi go energia, ale szybko się męczy, zaczyna ziać nawet jak nie jest gorąco. -
Kto chętny na wspólne treningi obedience w Warszawie?
Gruszenka replied to Flaire's topic in Kluby i treningi
Słuchajcie my właśnie zdaliśmy pt, chętnie z wami poćwiczymy, planujemy zawody, karierę robimy. W każdym razie koniecznie napiszcie kiedy się spotykacie na treningi, myślę że będziemy pomocną parą. -
Mam problem z moim psiakiem. Ma trzy lata jest mieszańcem pibulla. Od jakiegoś pól roku podczas biegania lub mniejszego wysiłku fizycznego nagle pada jak żaba, ciężko dyszy, ma rozszerzone zierenice, tentno bardzo szybkie. To się pogarsza od kiedy są te upały, pobiega 10 minut poczym jeśli da radę to leci di cienia i tam dyszy, chodzi o to że to wygląda jakby nagle dostawał paraliżu tylnych łap, bo kładzie je styłu jak żaba, nagle. To nie może być zwykłe zmęczenie bo wtedy nawet dżwigiem go nie można podnieść. Weterynarz która po tych objawach stwierdziła lekką padaczkę, powiedziala że serce ma zdrowe bo nie przeżył by narkozy(4 miesiące temu miał zabieg kastracji). Nie ma drgawek, przytomności nie traci, tylke te wielkie zierenice, ostatnio zasłabł w Karpaczu i musiałam go nieść, gdy na chwilę go połażyłam na ziemi żeby odpocząć( waży 31 kilo)próbował wstać ale łapy odmówiły mu posłuszeństwa, były jakby sztywne, z drewna, nie miał siły.Gucio jest bardzo sprawny, ma wysoki skok, biega nawet wtedy gdy widzę że już nie ma siły, temperament nie pozwala mu na odpoczynek, no i często wtedy nagle pada( łapy się rozsuwają). Co to może być, bo chyba nie padaczka, jakie badania mu mogę zrobić? To dla mnie ważne, bo Gucio ma dużo wysiłku, dużo trenuje, planujemy agility od września,a nie chcę przecież zrobić mu tym krzywdy