Jump to content
Dogomania

Gosia>>>

Members
  • Posts

    931
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia>>>

  1. [quote name='Cosmo']kochaniutki :loveu: slodka ma mordke :loveu:[/quote] dzięki :lol: [quote name='basia2202'][COLOR=purple][B]on tu śpiewa? :evil_lol:[/B][/COLOR] [B][COLOR=purple][URL]http://img229.imageshack.us/img229/7607/s5007687tb9.jpg[/URL][/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]buziaczki:)[/COLOR][/B][/quote] taa... tylko wkółko ma tę samą śpiewkę:evil_lol: [quote name='Atira']Co tu taka cisza?????? Atira pozdrawia Brutuska i juz nie moze sie doczekac wspolnego spaceru :multi:[/quote] My tez pozdrawiamy i czekamy niecierpliwie;)
  2. W moim mieście jest tak, że gdybym chciała, żeby te psy trafiły do schronu to musiałabym je sama zapakować do auta, zawieźć i jeszcze podpisać dokumenty, że oddaje psy... SM bezdomnymi (czyt. biegającymi luzem) psami się nie zajmuje, a schronisko jest na obrzeżach miasta i nie ma żadnej służby, która by w takich przypadkach interweniowała...
  3. [quote name='diabelkowa']nie uciekaj... jak podbiegna uzyj gazu na chwile go oglupi zobacz czy jest adresatka lub znaczek ze szczepienia i da sie znalesc wlasciciela i doniesc do SM[/quote] w sumie tak by było najrozsądniej ale jak się boję konfrontacji mojego z trzema obcymi psami. Chyba dziś wieczorem wyjdę na spacer sama i zobaczę czy te psy mają jakieś adresatki, choć wątpię...
  4. [quote name='Zuza i Noddy']Może zadzwonić do schroniska, tyle ze schroniska są już przepełnione.[/quote] Nie no ja znam realia schroniskowe i żadnemu psu nie życzę, żeby tam trafił. Także to nie rozwiązanie.....
  5. :angryy: wyjdę z siebie chyba niedługo... Przeprowadziłam się niedawno i wieczorne spacery stały się horrorem poprostu. Na poprzednim osiedlu psiarze byli bardziej i mniej tolerancyjni ale było porządnie, nikt duzych psów luzem nie puszczał bo zaraz alarmowano SM i nikt ryzykowac nie chciał. Tutaj poprostu jest nie do wytrzymania. Nie mogę spokojnie wyjść wieczorem z psem i pospacerować- no nie mogę:angryy: Musze się rozglądać, uciakać, chować za blokami, zmieniać trasę spaceru, szarpać psa, który załatwia się w locie- masakra. A wszystko dlatego, że po uśpionym osiedlu biegają całą chmarą psy. Wątpię, żeby były bezdomne, wyglądają na zadbane, a poza tym spotykam je tylko wieczorami, w ciągu dnia nigdy, więc podejrzewam, że ktoś sobie pieski poprostu wypuszcza na wieczorny spacer. I teraz tak, ja staram się być odpowiedzialna jeśli chodzi o mojego psa, o komfort sąsiadów i innych psiarzy itd biorąc pod uwage fakt, że mam psa rasy, która nie cieszy się powszechną sympatią. I tak się dzisiaj zastanawiałam widząc kątem oka, że ten sam Onek co wczoraj, przedwczoraj, trzy dni temu- ten sam który od paru tygodni codziennie wieczorem krąży między blokami, biegnie na mnie i mojego psa, czy oby moja dbałość o komfort innych ludzi mnie kiedyś nie zgubi... No bo tak- nie znam psa, wiem, że to pies a nie suka, bo widziałam ostatnio jak namiętnie biagał w te i we wte za suczką z cieczką. Ja też mam psa- dwa dorosłe samce, mój nastawiony pokojowo, mimo wszystko w razie ataku odpowie, tymbardziej, że przez ONa był dwa razy pogryziony. Czyli- kaganiec ubiorę, to pies nie ma możliwości obrony, zdejmę- obroni się ale sama dwóch psów nie dam rady rozdzielić. Czyli co w takiej sytuacji? Całe życie spieprzać między bloki przed psami, które latają sobie po osiedlu, dzwonić po SM i składać skargi na niewiaomo kogo, czy co, bo już nie wiem.... To są chyba trzy psy. Jeden ON, drugi taki średni i najmniejsza suczka która ostatio miała cieczkę. Sama byłam świadkiem, wracając do domu (bez psa) jak jeden z nich podbiegł do babki z labem na smyczy i się rzucał. Bo to nie są psy, które sobie gdzieś tam biegają, obwą****a i generalnie całe otoczenie mają w dupie, jak zobaczą onnego psa to zaczynają go gonić. Jakoś zawsze mi się udaje przed nimi uciec ale przecież to paranoja, nie mówiąc już o tym, że jak prędzej czy później do mojego psa ktorys dobiegnie i zacznie się rzucać to będzie rzeźnia z mordercą w tle... Szlag mnie trafia jak mój Brutus koope robi w locie bo jest akcja "uciekamy przed ONem"... Najgorsze, że nawet nie mam jak zadziałać w jakikolwiek sposób, bo nie wiem czyje to psy
  6. [quote name='Chefrenek']Pozwolę sobie wtrącić 3 grosze. We Wrocławiu nie ma tomgrafu. Oto dowód: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9394193&postcount=15[/URL][/quote] nawet gdyby był to i tak jest niedorzeczność. Od chwili adopcji bastera, mikea była jego PRAWNĄ i JEDYNĄ właścicielką i to na NIEJ spoczywała odpowiedzialność za psa. Fundacje zajmują się psami schroniskowymi i bezdomnymi. O dziwo jak mój pies choruje, to weterynarz nie karze mi przekazać go fundacji, która sfinansuje jego leczenie:roll:
  7. Ja juz Doddy pisałam, że widocznie u Mikei jakiś cieki wodne były, stąd te ataki:evil_lol: dziewczyny, nie ma sensu się produkować, bo jak ktoś jest na tym poziomie ewolucji co mikea to jeszcze wiele lat swietlnych aż coś do niej dotrze a i tak nie ma gwarancji;) mam tylko nadzieję, że fundacja tego tak nie zostawi i odpowiednie osoby odpowiedzą za krzywde Bastera i wysuwanie oskarżeń przeciwko fundacji.
  8. Spokojnie, nie denerwujcie się z Basterem wszystko ok, czekajmy relacje od Doddy;)
  9. [quote name='blue.berry']widze ze Mikea na powaznie zamilkła ciekawe czemu?[/quote] chyba nietrudno się domyślić...;)
  10. [quote name='blue.berry']o to podobnie jak ja. Doddy jak moglas oddac chorego na padaczke bastera i wziac innego amstafa. pewnie ten inny byl mlody, zdrowy i piekny, i pewnie nie byl ze schroniska. aha no i jescze jak moglas wyadoptowac Bastera nic nikomu nie mowiac. i jak to zrobilas ze nikt sie nie zdazyl zorientowowac? no i przestalabys wreszcie karmic psy karma z tesko i butami z korytarza. :cool3:[/quote] no pewnie przeciez lala to był od początku piesek wystawowy:evil_lol:
  11. O matko:crazyeye: to co się tutaj dzieje przechodzi ludzkie pojęcie... Doddy bierze chore psy i wymienia na zdrowe:evil_lol: a z chorych robi plaszcze na zime, zdrowymi za to zarabia na walkach:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ludzie, puknijcie sie w głowę, przecież tu się robi normalnie cyrk na kółkach, co wy wygadujecie? proszę niech ktoś bardziej opanowany się wypowie bo ja już opadłam z sił normalnie po postach kryminalnej grupy wywiadowczej.
  12. [quote name='Mikea']Właścicielom nie przedstawiono żadnych faktur za leczenie a odpuścili bo podobno P.Kasia to utrudniła, a mam z nimi kontakt i chcą pomóc w leczeniu, mają na święta odwiedzić Basterka. Do końca też nie poznamy prawdy czy i kto jest winny cierpieniu psa.. Pozdrawiam.[/quote] a dlaczego mieliby otrzymać faktury? Przecież fundacja to nie hotel dla psów. Porzucili swoje psy jednocześnie wyzbywając się praw do nich, to, że wpłacali pieniądze to tylko uspokajało ich sumienie- ok, jeśli tak im to pomogło, ale nie mają prawa żądać faktur, bo niby z jakiej racji? Porównaj sobie Mikea zdjęcia bastera u mnie w domu i zaraz po przyjeździe do fundacji z teraźniejszymi, porównaj i powiedz to samo co powiedziałaś przez telefon i zastanów się nad sobą.
  13. Mnie niesamowicie dziwi i irytuje szukanie autorytetu w byłych właścicielach Bastera, którzy psa skazali na śmierć, widocznie moje pojmowanie ludzkiej mentalności nie jest w stanie tego oarnąć i podejrzewam, że nigdy nie będzie. Mikea chyba gdzieś pomyliła priorytety po drodze i teraz z zamiłowaniem szuka problemów i okazji, żeby oczernić fundację, nasuwa się tylko pytanie dlaczego? Wpis w książeczce owszem jest dziwny ale każdy dorosły czałowiek skontaktowałby się poprostu z Doddy i wyjaśnił a nie wypisywał post pod postem, z ozdobnikami trzymającymi w napięciu typu "jutro powiem", "udowodnię", "zobaczymy". Toż to dziecinada jest. Karma stojąca w przedpokoju jest rzeczywiście wyznacznikiem poziomu zadbania psów w fundacji. Mikea nie ma żadnej wiedzy dotyczącej adopcji i hoteli dla psów, co potwierdziła we wczorajszej rozmowie telefonicznej mówiąc, że gdyby baster jadł Karmę dla trzustkowców dzisiaj byłby już zdrowy... Cudotwórczej karmy chyba nikt jeszcze nie stworzył. Trzymanie psów w kojcach też jest nieludzkie, bo przecież wszystkie powinny razem hasać po ogródku itd. Ot rozumowanie właścicielki shi tzu. Ja od samego początku starałam się rozmawiać z Mikea, wspierac ja przy atakach padaczki i rozumieć. Niestety w tym momencie, kiedy wysuwa zarzuty nie mając dowodów którymi mogłaby się podeprzeć staje się w moich oczach niepoważną osobą i tylko szkoda w tym wszystkim Bastera, bo widząc pomysł świątecznego spotkania aż się boję co jeszcze wymyśli. Tyle ode mnie w tym temacie, poczkamy aż się doddy ustosunkuje.
  14. Tak sie ucieszyłam, że małoznaczący szczegół jakim jest nagłówek gdzieś mi umknął już zmieniam.
  15. te oczy to podejrzewam, że Pani fotograf photo shopem machnęła bo mam normalne:)
  16. Jak się sprawuje Baster??
  17. ja: [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/7997/mg7275zj9.jpg[/IMG]
  18. 2 fotki narazie bo mam same domowe:) Lenimy się ostatnio:) [IMG]http://img177.imageshack.us/img177/1615/s5007723yl9.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/7607/s5007687tb9.jpg[/IMG]
  19. [quote name='basiagk']No nareszcie!!!! Czekamy na fotki, czekamy.:p[/quote] cześć Basieńko:) Będą będą, wygłaskaj łobuzy. [quote name='Paula_']Witamy się w nowym roku :multi:[/quote] My też witamy:) [quote name='BeaC'][COLOR=darkred][B]hejka[/B][/COLOR] [B][COLOR=darkred]wpadlam tak sobie..............NOWOROCZNIE:diabloti::loveu:[/COLOR][/B][/quote] Fajnie, że wpadłaś:)) [quote name='Cosmo']witam ;) pozdrawiam, podrap za uchem Brutuska ode mnie :eviltong:[/quote] Cześć:) Zrobione;) [quote name='justysiek']Fajowy pieseczek i fotki pozrawiam :loveu:[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9211275#post9211275[/URL] :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Dziękujemy:) [quote name='dadiii']ooooo wrocilyscie!!!!!!! :multi: :multi: :multi: :multi: to ja czekam na fotki!!!! :loveu: :loveu: i pochwal sie tez nowym mieszkankiem co :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] Będa będą z mieszkankiem w tle:)) tylko aparat odnajdę:oops: [quote name='basia2202'][COLOR=purple][B]hej Goniasta[/B][/COLOR] [B][COLOR=purple]i Brutusiku:)[/COLOR][/B] [B][COLOR=purple]fajnie, że powróciliście :loveu:[/COLOR][/B] [/quote] cześć Basieńko z zuzanką:multi:
  20. [quote name='Mikea']No Bastek się już pomału "oswaja":lol: Tym razem ogryzł mi obacasa w bucie:roll: :lol:[/quote] haha mi rok temu zrobił dokładnie to samo:eviltong:
  21. Dopiero dziś wróciłam do domku i czytam takie wieści:crazyeye: no aż nie wierzę, że Baster ma nowy domek. Gosiu- dużo pracy Cię czeka. Na takie podstawowe pytania typu nauka załatwiania się znajdziesz dużó podpowiedzi w książkach czy w necie także poszperaj troche nie tylko o rasie ale i o podstawach wychowywania psa. Co do szkolenia, to ja zaczęłabym już. Tymbardziej, że przez tydzień lub dwa, tak jak Doddy pisała możesz popełnić błędy które na samym początku narobią szkody a później ciężko je będzie zniwelować. Poza tym nikt nie mówi, żeby szkolenie odrazu zaczynać od skomplijkowanych komend, poprostu może być to wzajemne budowanie zaufania- Bastera do Ciebie i na odwrót. Jeśli chodzi o załatwianie się w domu, to tak jak już wcześniej rozmawiałyśmy- baster nie wie, że potrzeby załatwia się na trawce. Doddy wszystko napisała, więc nie będę już dublować. Pracuj, pracuj, pracuj:) Nas wszystkich los Bastera bardzo przejmuje i wszyscy się o niego martwimy, jednak teraz to Twój pies i na Tobie spoczywa odpowiedzialnośc za niego.
  22. no Basterku, trzymam za Ciebie kciuki, żeby Ci się wkońcu poszczęściło;)
  23. [SIZE=5][B][COLOR=magenta]Cześć ciotki[/COLOR][/B] [B][COLOR=magenta]!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi:[/COLOR][/B][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black][B]Nie miałam przez ostatnie trzy tygodnie internetu ze względu na nowe mieszkanko...[/B][/COLOR][/SIZE] [B][/B] [SIZE=3][B]DZIĘKI WSZYSTKIM ZA ŻYCZENIA I WZAJEMNIE ŻYCZE WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU, DUŻO SPOKOJU, RADOŚCI, UŚMIECHU I WSZYSTKIEGO NAJ[/B][/SIZE][B][SIZE=3]:thumbs:[/SIZE][/B] [B][/B] [B][/B] [B][SIZE=3][COLOR=dimgray]Zaniedbałam tego naszego bloga ale obiecuję się poprawić:lol:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#696969]Powpadam do Was wszystkiech w niedalekiej przyszłości:diabloti:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#696969]U nas w sumie po staremu, Brutus zapadł w zimowy letarg, nie chce mu się ruszać za bardzo. Zginęły nam oponki więc muszę jakieś nowe wykombinować i wznowić treningi.[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#696969]Jak odnajdę aparat to popstrykam fotki i wkleję, dzięki, że o nas pamiętacie, bardzo nas to cieszy:lol:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#696969]Ja o Was też pamiętam tylko czasu mi brakuje... (albo możliwości:oops:)[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=#696969]Pozdrawiam gorąco;)[/COLOR][/SIZE][/B]
  24. [quote name='Siostra']Gosia, piękna fotka:fadein:. Ma klimacik, bardzo mi się podoba.[/quote] dzięki:lol:
  25. Termin przeprowadzki nam się odkłada ciągle i cały czas żyjemy na walizkach...tzn na kartonach:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [IMG]http://img129.imageshack.us/img129/5579/s5007588rt3.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...