-
Posts
268 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lulla Luck
-
Ja nie wiem czy to sa rzuty czy rollery, ale zupelnie podoba mi sie zachowanie Duka. Sam z siebie wydaje sie byc zupelnie zadowolony z tego co robi;) Przypominaja mi sie poczatki z Fleszem, ktorych co prawda nie moge polecic, bo zaczelam od rzucania psu dlugich rzutow, niekoniecznie umiejac takowe rzucac:lol:
-
Dzieki, ale ja tam tylko widze wysokość opłat i sedziow a adres, jakis forumlarz?:roll:
-
Sluchajcie... jak moge zglosic sie na MP do Katowic? Czy sa jakies formularze? To moj pierwszy raz:lol:
-
No nie, ale jesli bede miaja opcje b) to pytam o wiek;)
-
[quote name='KaRa_']Ale to coś Twojego?:cool3:czy wypozyczasz od kogoś?[/quote] Nie wiem. Chcialabym ze swoim, ale nie wiem czy to dobry pomysl:evil_lol:
-
W zasadzie to jeszcze nie wiem:lol: Albo raczej w zasadzie nie jestem pewna:evil_lol:
-
Moze mi sie uda byc na JH z poczwarkiem australijskim.:lol: Czy ktos moze wie jaki wiek musi miec pies? Czy poprostu nie ma takich ograniczen?
-
[quote name='martynkao']Iga z tego co mi sie wydaje chodzi tu o cos innego niz o adrenaline . Raczej o to ze przewaznie psy aportujace firsbee/ pileczke sa niedaleikatne w stosunku do owiec i owca staje sie łupem dla tego psa w pewien sposob myli mu sie instynt z tym co my robimy z psem .[/quote] To tylko Ci sie wydaje; nie o to chodzi:lol: gubis, zartujesz czy naprawe uwazasz ze pies pracujacy nie musi byc wyluzowany? niuka, zalezy jaki sport. To tyle ode mnie. Robcie jak chcecie, uwazajcie jak robicie:p Z pozdrowieniami
-
[quote name='Madzika']No ja od niego słyszałam ( i to nie raz ale spoko) ciut coś innego no ale dobra Twoje zdanie jest jedno i prawdziwe[/quote] To zapytaj go czemu nie chce zeby psy ktore robia frisbee robily pasienie, i na odwrot - nie chce psow ktore pasa - widziec z pileczka. Jestem przekonana, ze odpowie Ci to samo co ja.
-
Tomek sam to probuje wtluc ludzia do paly:lol:
-
Mam wrazenie ze masz problem z interpretacja tego co pisze. Albo nie czytalas watku od poczatku... Praca, to cos cos, co nie jest robione na adrenalinie tak jak flyball czy frisbee. Jezeli krzyczysz 'go, go go' 'daaawaaaj' to nakrecasz psa na emocje. Jezeli pies pracuje (pasienie, SAR, pomoc niepelnosprawnym) robi to spokojnie, jest skupiony, wyciszony i nie ma w sobie adrenliny. I nie rozumiem, jak mozna tak mylic pojecie pracy z zwykla zabawa...
-
[quote name='gubis'] border z instynktem kocha paść, uwazasz, że jest to zabawa?[/quote] Nie. To jest praca. Tak jak np. SAR. Pztm w tym wypadku mozna uzyskac certyfikat uzytkowosci, wiec o czyms to swiadczy. Frisbee nie daje takich mozliwosci. Osobna sprawa to agility [quote]w takim razie, jesli spełniam się zawodowo, przychodzę codziennie do pracy uśmiechnięta, pochłania mnie ona i daje z siebie wszytsko, to nie pracuję a się bawię bo mam z tego fun, tak?[/quote] Powiem tak: jesli jestes na adrenalinie, nabuzowana emocjami (dajmy na to jak wczesniejszy przyklad) grasz w costam - jest to dla Ciebie fun(frisbee) . Jesli robisz cos bardziej statecznego dajmy na to jestes ksiegowa to jest to praca; satysfakcjonujaca (tak jak i pasienie).
-
[quote name='gubis']niemniej, nie będą to swobodne, niczym niepodyktowane reakcje, będzie musiał wykonac jakąś [U]pracę[/U].[/quote] ... normalnie lekcja fizyki... moc i energia... Ale bedzie sie tym bawil!
-
[quote name='gubis']zazwyczaj, szcególnie w wypadku psów pasterskich, wygląda to tak, że sporą frajde sprawia im samo 'gonienie za' (jeden z elementów łańcuchu łowieckiego). jesli właściciel nie zwróci na to uwagi, nieświadomie nagradza psa rzucając mu kolejny dysk i wzmacniając tym samym zognorowanie poprzedniego.[/QUOTE] No tak bywa. Ale to nie wina psa, tylko przewodnika. [QUOTE] jeśli wiesz, że Twój pies jest nakręcony, a łapanie frisbee sprawia mu olbrzymia przyjemność to czy nie będziesz chciała skupić się na tym, żeby jednak łapał i przynosił kazdy dysk? czy tym samym, podświadomie nie nakładasz na tę 'zabawę' pewnych kryteriów?[/QUOTE] Nakladam. Ale nie na psa tylko na siebie. To ja mam sprowokowac zachowanie ktore chce osiagnac. A pies ma mi je dac naturalnie.
-
[quote]startujesz w zawodach frisbee i z pewnością nie raz widziałaś zignorowany dysk. uwazasz, że [U]zawsze[/U] jest on równoznaczny z brakiem zaangażowania w wykonywaną czynność? możesz powiedzieć, że psy, które nie raz stawały na pudle nie mają funu w łapaniu frisbee?[/QUOTE] Z reguly, ale nie zawsze. Czasem pies stwierdzi ze nie ma sensu, bo nie dogoni. Na przklad. Ja uwazam, ze kazdy pies jezeli bawi sie frisbee, to ma z tego frajde, zabawe. Dlatego nie rozumiem kompletnie pytania jakie mi zadajesz. Przeciez ja caly czas mowie, ze jest to dla nich przyjemnosc, a nie obowiazek/praca. [quote]wiec co zrobisz, jeśli rzucisz dysk, Flesz pobiegnie, ale tuż przed nim zawróci? albo gdy rzucisz mu piłkę a on weźmie ją w pysk ale nie bedzie chciał przynieść?[/quote] Nie mialam nigdy takiej sytuacji. I nie sadze zeby sie zdarzyla. No chyba ze nie zauwazy, ale jak mu pokaze to przyniesie. Ale jesli.. to powod zeby wrocic do podstaw - aportu. Ale to chyba nie o tym mowilismy..
-
[quote name='gubis']które komendy zaliczysz do 'zabawy'? zabawa jest swobodnym wykonywaniem jakichś czynności - psy mogą się ze sobą bawić, ale nie muszą. czy w takiem razie jeśli 'bawisz' się z psem we frisbee to co zrobisz gdy zignoruje dysk? rzucisz kolejny, bo tylko się bawicie i może tym razem przyniesie, czy będziesz egzekwować przyniesienie tamtego?[/quote] Czy myslisz ze bieganie za frisbee, ktore jest naturalnym zachowaniem - pogoni nie jest swobodne? Jesli zignuruje to znaczy ze go to nie bawi. A jezeli psa to nie bawi to po co to robic? Bo tak nam sie podoba? Martyna sama napisalas ze kazde polecenie wydane psu jest dla ciebie 'swojego rodzaju praca', wiec jest to conajmniej zabawne, jezeli przywolanie psa 'Tori, do mnie' tez jest praca... Widzisz, ja wychodze z psem zeby sie pobawic. Bo to jest fajna zabawa. Zarowno dla mnie, jak i dla psa. To tak samo jak ide na hale sobie pograc dajmy na to w siatke, to ide tam zeby sie pobawic, bo to jest dla mnie przyjemnosc, a nie 'jakas tam' praca.
-
Martyna, jeśli dla Ciebie każda komenda wydawana psu jest pracą, to ja gratuluje wykonanej "roboty" na przywołaniu :lol:
-
[quote name='wix']o rany Iga czytaj ze zrozumieniem :) napisalam przeciez ze dla czlowieka to jest zabawa a nie praca, ale dla psa to jest praca, bo stara sie, bo sie angazuje, bo jest nakrecony ;)[/quote] Pisząc "nie rozumiem jak wy uznajecie to za pracę" nie mialam na mysli czlowieka tylko psa. Dla psa to jest zabawa. To Ty to postrzegasz że on myśli że to jest praca... ale to tylko Tobie się tak wydaje. Mu nie. On się świetnie bawi. Chociaż kto wie może kiedyś frisbee będzie dla CZŁOWIEKA pracą:lol:
-
nakrecony, czyli rozbawiony tym, co robi. To jest fun, zabawa. Nie rozumiem, jak Wy uznajecie to za pracę...:roll:
-
Faktycznie, pies we frisbee musi tyle myśleć że normalnie... ehh... To nasza w tym rola zeby pies wiedzial co robic. To my mamy wyciagac zachowania, a nie pies ma sie nad tym zastanawiac. Żakla chciała dostać obiektywna ocene, jak to wygląda, a nie to co juz wie - zmeczenie. Ale zostala zaatakowana, a nie oceniona..
-
[quote name='martynkao']Zaklina ale to naparwde w dobrze wierze Ci mowie. Sama niedawno przezywalamokres zczeniactwa mojego burka i wiem jaka jest roznica miedy praca . i sens cwiczenia z zmeczonym szczeniakiem jest zaden a wrecz przeciwnie ... pogarsza sparwe . Przynajmniej takie mam ostanie doswiadczenia :) i tyle :][/quote] Martyna, ja myśle że Żakla wie co robi. Pztm jest w dobrych rękach. A o jakiej pracy Ty wogole mowisz?:cool3: Bo zgubilam watek... frisbee to czysta zabawa, nie mylilabym tego pojecia.
-
[quote name='Asti']Oj, o w Katowicach nie ma DCDC? :( [/quote] Nigdy nie było w Spodku DCDC. Nie ma tyle miejsca.
-
No to się ciesze:) Chyba nie było nigdzie napisane, jedynie zapowiadane. Pierwsze były o 12 i potem przed finałami.
-
A czy ktoś widział pokazy? Jak się podobały:cool3:;)