sluchajcie sama nie wiem jak to mozliwe.......
przyjechal dzis starszy pan i wybral Pikusia
Pan mial juz tzw trudne psiaki , jeden przyblakal sie do neigo kiedys i przez dwa lata nie dawał sie poglaskać dopiero po dwoch latach przekonal sie ze reka czowieka to nie tylko zlo
pogawedzilam z panem troszke o psach spisalismy umowe adopcyjna Pikuś w kagancu wyruszyl do nowego domu
na razie nie ciesze sie jeszcze
zobaczymy jak przebiegnie aklimatyzacja