Jump to content
Dogomania

Caffe

Members
  • Posts

    46
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Caffe

  1. Zauważę jeszcze, że tekst powinien być jeszcze krótszy natomiast należy przestać wzracać tyle uwagi na błędy językowe- sa takie, o których wiedzą tylko językoznawcy. Przeciętny człowiek czytając ulotkę nie zastanawia się nad poprawnością gramatyczną tekstu. Dla niego ważne sa dwie informacje: co się stało? jak pomóc/co zrobić? Pozdrawiam; Natalia
  2. Mamy już poniedziałek po południu- a w poniedziałek miały ukazac się ostateczne projekty plakatów i ulotek z tekstami. Z tego jednak co widze nic nie zostało ostatecznie ustalone- a czas nagli. Dobrze byłoby rozpocząć akcję już w ten weekend. Czy ostatnia zaproponowana przez Aosciaka wersja plakatu jest ostateczna? I pod jakim adresem będzie można podpisywac petycję? [URL="http://www.ozzy.dog.pl/petycja"]www.ozzy.dog.pl/petycja[/URL] , [URL="http://www.petycja.dog.pl"]www.petycja.dog.pl[/URL] czy tez może na portalu [URL="http://www.petycje.pl"]www.petycje.pl[/URL] ?
  3. [B]Agato-[/B] jeśli chodzi o umieszczanie ostatecznych wersji petycji, projektów itp oraz ważnych informacji w wątku "Dalsze losy Ozziego" jestem w zupełności "za"! Tutaj można nieco się pogubić. Pozdrawiam; Natalia
  4. Moja propozycja, skróciłam nieco tekst oraz zamieniłam w całości na czas przeszły. Edycja sporządzona na prędce, z pewnością zawiera błędy, do dalszej edycji. [B]Człowieku! Przeczytaj o tragicznej historii psa Ozziego- psa, który zginął, bo zaufał człowiekowi [/B] Ozzy to ok 9 letni bezdomny, golden retriever został znaleziony na ulicach Lubania przez młodą, wrażliwą dziewczynę. Udała się z nim do weterynarza, który stwierdził liczne obrażenia i blizny oraz raka jąder; stan psa określił jako stabilny, wdrożył też leczenie zmierzające do poprawy jego stanu ogólnego. Dziewczyna nie mogła zatrzymać psa, znalazła mu więc dom zastępczy, w którym Ozzi była dalej leczony. Na forum internetowym „Dogomania” zamieszczono apel o przygarnięcie Ozziego na który odpowiedziała Agnieszka W z Lubina. Pies trafił do niej dnia 16.8 06. Przekazanie odbyło się w obecności świadka. Pies miał być leczony, mieszkać w domku z ogrodem., miał mieć kochających opiekunów i spokojną starość u kochających go i troskliwych ludzi. Niestety życie brutalnie sprowadziło owe dwie ufne i wrażliwe dziewczyny oraz nas wszystkich na ziemię!. Już następnego dnia nabrano podejrzeń co do losu Ozzyego ponieważ Agnieszka unikała kontaktów tel., a „wydzwoniona” podawała pokrętne informacje. Gdy zażądano jego zwrotu, stanowczo odmówiła; Wreszcie przysyła wiadomość; „pies zdechł, idę go zakopać”! Wiadomość była niewiarygodna i porażająca; błyskawicznie zapadła decyzja o wyjeździe do Lubina i wyjaśnieniu sprawy na miejscu. Wszyscy ciągle mieliśmy nadzieję, że to nieprawda, że Ozzy żyje! Na miejsce pojechały obie dziewczyny, uczestniczące w przekazywaniu Ozzego i wolontariusze z dogomanii. Po długich rozmowach Agnieszka zdecydowała się pokazać miejsce pochówku Ozziego. Wolontariusze odkopali grób a na jage dnie- różowy worek. Zapadła cisza… [COLOR=black][FONT=Verdana]Agnieszka natychmiast odeszła;nikt jej nie zatrzymał; Po naderwaniu worka wolontariusze rozpoznali ciało Gozziego, zarządzono sekcję zwłok która miała odbyć się na Akademii Rolniczej we Wrocławiu. Na miejscu dokonano otwarcia worka; widok był przerażający- umęczone ciało psa było całe we krwi z otwartym wykrzywionym przerażeniem i bólem pyskiem!! Ozzy nie umarł w sposób naturalny! Ozzy był przed śmiercią katowany ! Wyniki sekcji zwłok potwierdziły nasze najgorsze z możliwych przypuszczenia: [/FONT][/COLOR] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Arial Black]Ozzy nie został uśpiony, nie zszedł w sposób naturalny, Ozzy został zakatowany na śmierć.[/FONT][/COLOR][/B] [CENTER][B][COLOR=black][FONT=Arial Black]Umierał w potwornym bólu i przerażeniu; jego stare serce nie wytrzymało stresu i zadawanego bólu[/FONT][/COLOR][/B] [B][U][COLOR=black][FONT=Arial Black]Ten, kto miał być jego troskliwym opiekunem był jego katem!!![/FONT][/COLOR][/U][/B][/CENTER] [/CENTER] [COLOR=black][FONT=Verdana]Fundacja EMIR złożyła do prokuratury w Lubinie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa- zabicia psa ze szczególnym okrucieństwem.[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]Wszyscy czekamy na zakończenie śledztwa , proces i wyrok[/COLOR][/FONT] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Domagamy się właściwej miary dla tego zbrodniczego czynu i godziwej kary.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Domagamy sie zmiany w ustawie o ochronie zwierząt[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black][FONT=Verdana] tak, aby właściciel ponosił pełną odpowiedzialność za los swojego zwierzęcia;[/FONT][/COLOR] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Domagamy się, by sądy nie orzekały umorzeń [/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black][FONT=Verdana]z uzasadnieniem ”mała szkodliwość społeczna czynu” .To są zbrodnie popełniane przez ludzi na bezbronnych zwierzętach i jako zbrodnie przeciwko życiu powinny być traktowane[/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][COLOR=black]„[/COLOR][/FONT][COLOR=black][FONT=Arial Black]Zwierzę jako istota zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Arial Black]poszanowanie opiekę i ochronę „ [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Arial Black]'Każdy akt prowadzący do zabicia zwierzęcia bez koniecznej potrzeby jest mordem, czyli zbrodnia przeciwko życiu”[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] ( art.11 Światowa Deklaracja Praw Zwierzęcia – Paryż 15.X.1978 r.)[/FONT][/COLOR] Pozdrawiam, Natalia PS. Mogę załatwić duże skrócenie tekstu, poprawnego po względem ort. i języka. Jednak nie wcześniej niż na wtorek.
  5. Mój pies nie zawsze się mnie słucha i sądzę, ze NIE MA psa, który nigdy nie był nieposłuszny. A psa za powrót nie można karać, gdyż skojarzy sobie to nie z ucieczką, a z powrotem. Aby pies nie uciekał radzę ćwiczyć na długiej lince szkoleniowej. Jeżeli Twój pies nie wraca, gdy zobaczy innego psa, radzę powiedzieć stanowczo "źle" i jeśli jest taka możliwość, wszystkie kąski wpakowac ceremonialnie do pyska komapana zabawy. Psy nie odczuwają "miłości", jedynie przywiązanie, ktore często bywa z miłością mylone. Pies przywiązany do właściciela czuje sie bezpiecznie, więc towarzyszy mu, uważa pana za najciekawsze zjawisko na świecie oraz ma do niego szacunek. Osiągnąć to można za pomocą wielu zabaw, stosowania się do kilku zabaw oraz treningów posłuszeństwa. Pozdrawiam; Natalia
  6. Uważam, że tekst jest nieco za długi- ludziom raczej nie będzie chciało się prezczytać całej histori. I taka mała uwaga- w nazwie rasy "golden retriver" nie ma myślnika. Pozdrawiam; Natalia
  7. [quote name='medar'][B][COLOR=black]2.[/COLOR][/B][COLOR=black] Chcielibyśmy ( nie wiemy czy to realne) aby termin edycji ulotek i plakatów i zbierania podpisów pod petycją ustalić na [/COLOR] [COLOR=black]16.09. o godz.12 :00 [/COLOR] [/quote] Uważam, że termin 16 Września jest nieco zbyt późny- przed 16 jest kilka świetnych okazji do zbierania podpisów i nagłąśniana sprawy, mn. ZOOMARKET w dniach 8-10.09 w Warsazwie oraz wspomniany przez Anashara Marsz Jamników dnia 10 Września. Pozdrawiam; Natalia
  8. Ja radziłabym stanąć w bezruchu i odwrócić się od psa aby zrozumiał, że ma się uspokoić. Za spokój smakołyk czy pochwała i idziemy dalej. Stanąć trzeba tyle razy, ile jest próba szarpnięcia za smycz- czyli najprawdopodobniej trzeba będzie uzbroić się w dużo cierpliwości. Ja cierpliwości to mojego "potwora" nie miałam i stosowałam inną, nieco bardziej ostrą metodę. Dokładniej zakładałam suczce jednocześnie szelki i obrożę. Smycz była zakończona dwoma karabińczykiami- mniejszy zapinałam do obroży, większy do szelek, a smycz trzymałąm po środku pilnując, by część "szelkowa" nie matała się przy pysku. Gdy tylko suka zaczynała gryźć i szarpań smycz, robiłam niezbyt mocne "ścięcie" (szarpnięcie) za szelki i mówiłam niskim głosem "nie wolno". Za spokój nagroda. Nauczyła się w kilka dni. Pozdrawiam; Natalia
  9. Dziękuję ze pomoc, po prostu nie wiedziałam jak reagować. Moja sucz również jest w okresie buntu- ma nieco ponad rok i "puskuje" przy każdym poleceniu. Pozdrawiam; Natalia
  10. Witam! Niestety nie mam czasu na dokładne przeglądanie tego tematu stąd moje pytanie: czy petycja została już przygotowana? Na której stronie można ją przeczytać? Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam; Natalia
  11. Czerwony projekt plakatu po zmianach jest bardzo trafny, jednak według mnie rónież na plakacie powinien być jakiś odnośnik, informacja o petycji, ponieważ obecnie plakat ma charakter wyłącznie informacyjny. Przeciętny przechodzeń nie zroumie jak może "nie odwracać wzroku od maltretowanych zwierząt". Pozdraiwiam, Natalia
  12. Mi się osobiście tekst bardzo podba, nie jest tak długi jak potrzeba propozycja. Jak już mówiłam, zgłaszam się do pomocy w Gdańsku oraz sądze, iż moja kolerzanka może pomóc na terenie Nowego Dworu Gdańskiego. gg:3543438 e-meil: [EMAIL="kwitnaca_stokrotka@op.pl"]kwitnaca_stokrotka@op.pl[/EMAIL] PS. Kto koordynuje prace na terenie Trójmiasta? Pozdrawiam; Natalia
  13. [quote name='URIA']Ja2. Jeśli masz problemy z przywołaniem psa - staraj sie jej nie przywoływać, gdy wiesz, że nie przyjdzie...np podczas zabawy z innym psem. Lepiej wtedy się po psa pofatygować i nie psuć komendy. Komende zaczynasz stosować w takich momentach jesli jestes "pewna", że pies przyjdzie. [/quote] Czsem jest to jednak konieczne. A koemndę powtórzyć czasem muszę. Zdaża się, że gdy suka się waha, kiedy powiem raz jeszcza "do mnie", przychodzi. Czyli chwalić mimo wszystko? Mimo totalnej olewki przez 10 min?
  14. Nie wiem, czy taka propozycja już się pojawiła, ale może warto spróbowac napisać do TVP?
  15. Witam! Mam pytanie odnośnie nauki przywoływania. Moja suka zazyczaj przychodzi na wołanie- jednak jesli bawi sie z innym psem lub chociaż widzi innego psa nie wraca. Stoi, chwilę waha się po czym biegnie do psiaka. Jednka po kilku powtórzenaich komendy zazwyczaj przychodzi. A ja nie wiem jak reagwać- chwalić czy ignorowac? Boje się, że jeśli zacznę ją chwalić uzna, ze można przychodzić dopiero gdy zabawa jej sięznudzi, nagroda i tak czeka. Bardzo proszę o pomoc! Pozdrawiam; Natalia
  16. Witam! Mieszkam w Gdańsku i chętnie pomogłabym w zbieraniu podpisów oraz rozwieszaniu ulotek i plakatów. Niestety, nie jestem osobą pełnoletnią, ale mam nadzieję, że mogę jakoś pomóc. Byłabym w stanie zebrać grupę kilku osób w Gdańsku oraz jedną osobę w Nowym Dworze Gdańskim. Mogę równiez liczyć na pomoc mojej nauczycielki biologi która posiada znajomości w Gdańskim schronisku oraz kilku wtrerynaży. Prosiłabym o kontakt do koordynatora akcji w Trojmieście. Moje gg: 3543438 e-meil: [EMAIL="kwitnaca_stokrotka@op.pl"]kwitnaca_stokrotka@op.pl[/EMAIL] Pozdrawiam, Natalia PS. Mam małą uwagę dot. tekstu na plakatach i ulotkach. Wg mnie nie powinna byc to tylko informacja, w tekście powinno być wspomnaine o petycji oraz zbieraniu podpisów.
  17. Moja suka uczyła się czystości baaardzo długo (właściwie do 6 m-ca życia), natomiast pies znajomych już gdy miał 3 miesiące piszczał pod drzwiami. Caffe nigdy nie piszczała, tak jak nie piszczy i teraz. Do szczeniat to trzeba mieć jednak cierpliowśc...
  18. Zgadza się, spy mogą zacząc wybrzydzać, szczególnie, gdy ciesteczko daje im sie [B]za nic.[/B] BM. -> A ja sądzę, że im dłużej będziesz dawała ludzkie ciastka psom, tym gorsze bendą skutki. Tych ciesteczek "raz na tydzien" łącznie się sporo może zebrać! I nawet jezeli same w sobie psom nie szkodzą, to na pewno tuczą, a tego nikt nie zakwestionuje- dobre dla zdrowia psów to to nie jest.
  19. Sądzę, że sukom powinno zwienić się obroże na zapinane i niech noszą je ciągle, przez cały dzien. Mogłabym chyba jeszcze polecić, aby wyszaleć suki, w szczególności Sabę przed spacerem, najlepiej w ogrodzie. Wyszalec skrajnie, rzucać co popadnie. Byc może unieknie sie kłębowiska na rozpoczęcie spaceru. Pozatym moge chyba jeszcze polecić treningi posłuszeństwa- wziąźć jedną z suk na brzęczący, podwójnie zapięty łańcuszek zaciskowy i smycz i wydać polecenie siad (o ile została go nauczona). Jeżeli się nie słucha- zcięcie i naprowadzenie smakołykiem. I nie pozwalac wstać suce (próba=zcięcie) dopóki się choć trochę nie uspoki.
  20. A my polecamy Stilo- piękne klimaty, miłe pensjonaty i sami ludzie przyjaźni psom. Do prawie kazdje restauracji można wejśc z psem, kelnerzy pytają czy podać pieskowi wodę w miseczce. Do większości hoteli i pensjonatów również można przyjechać z psem- polecamy!
×
×
  • Create New...