Jump to content
Dogomania

constancja

Members
  • Posts

    962
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by constancja

  1. [B]Dziś obyło się bez awantur:lol: .[/B] [B]Powiem więcej... Ledy znalazła w Samuelu złodziejskiego kompana:diabloti: . Nakryłam ich jak wspólnie myszkowali po blatach kuchennych i próbowali coś zwędzić:angryy: . Co nie znaczy, że nadal nie powarkuje na gościa.[/B]
  2. [B]Misiu, pokaż się.[/B]
  3. [quote name='Magoral']Constancja ,czy jutro ok. 17 mage byc w odwiedziny ?, no i przywioze mięcho. Napisz , jak tam sytuacja na froncie ;)[/quote] [B]Sytuacja na froncie ustabilizowana:evil_lol: .[/B] [B]Odwiedziny mogą być zawsze:razz: . A jutro o 17:00 jak najbardziej:lol: [/B] [B]Tymczasem wracam do gotowania. Dzisiejsze menu:[/B] [B] Udźce indycze z warzywami i [/B] [B] i ryżem.[/B] [B]drugi zestaw: kalafior pieczony, ziemniaki, pomidory i ogórki w śmetanie.[/B] [B]No to zgadnijcie, który dla Samuela?:diabloti: [/B]
  4. [B]Dimek, jestem twoim cichym kibicem:loveu: .[/B] [B]Proszę, bądź miły dla kotów:modla: :modla: :modla: .[/B]
  5. [B]Marlenko, zastanów się. Kochasz zwierzęta i zależy ci na Misiu.[/B] [B]Odezwij się! On nie znajdzie domku jeżeli nie będzie nawet wiadomo gdzie jest.[/B] [B]Tymczasem, Misiu do góry.[/B] [B]I może znajdzie się ktoś chętny, kto mógłby tam pojechać i poszukać psiaka?:modla: :modla: :modla: [/B]
  6. [quote name='eveandAxel']jesteśmy i niezostawimy cię samej!:p O papu właśnie się dowiaduję.[/quote] [img]http://manu.dogomania.pl/emot/thankyou.gif[/img][img]http://manu.dogomania.pl/emot/thankyou.gif[/img][img]http://manu.dogomania.pl/emot/thankyou.gif[/img]
  7. [quote name='Marysia_i_gończy'][B]constancjo[/B] nie wiem, czy to Ci cokolwiek pomoże. Ja miałam przez jakiś czas w domu dwie zadziorne suki, które się szczerze nie znosiły i też było tak, że jedna drugą wyrzucała z kuchni :lol: U mnie było tak, że suki zaczynały się czasem mierzyć - no, czasem było widać, że już za moment... ja wtedy wchodziłam między nie i rozdzielałam je sobą (nie rękoma, ale nogami, a w zasadzie całym ciałem). Czasem nieźle musiałam się między nimi natuptać, ale w końcu się rozchodziły. I z dnia na dzień było lepiej. Raz jeden udało mi się złapać Unę atakującą w locie - jeszcze zanim dopadła do tej drugiej. Wtedy ją zrównałam z ziemią :mad: pierwszy raz w jej życiu. Poskutkowało. Ale ważne było to, że złapałam Unę wtedy, kiedy JUŻ atakowała, ale ZANIM doszło do konfrontacji. Powodzenia, wyczucia życzę! Pozdrawiam Marysia i Una[/quote] [B]Marysiu dziękuję:Rose: .[/B] [B]Intuicyjnie robię podobnie. Wchodzę między nich i nawet udało mi się wczoraj wieczorem złapać tę @ za skórę na karczychu jak wyskakiwała do Samuelka. I wyobraź sobie dzisiaj rano już było lepiej, o niebo lepiej. Mogłam spokojnie przygotowac śniadanie.[/B] [B]Na rannym wybiegu fikała do niego i w nogi , on ochoczo za nią ale to raczej na zabawę mi wyglądało niż na jakieś ataki. Przyłączała się do tego Desi, po czym we dwie uciekały za sosny i robiły go w bambuko.[/B] [B]Wytarzł suniami po mokrej trawie (rano u nas padało), a potem po nieutwardzonym podjeździe:cool1: . Wyobraź sobie jakie wszystkie były ufajdane:crazyeye: . Po czym najspokojniej w świecie wpadły takie urąbane do domu:flaming:.[/B] [B]A tak na marginesie- to musi być potwornie stresujące(dla Lady) tak wszystkiego pilnować i być w ciągłym pogotowiu[/B] :diabloti:. [B]Dziewczyny dzięki za :kciuki: . Miło wiedzieć, że ktoś jest ze mną:lol: [/B]
  8. [B]Mania-amstaf[/B] :) [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img212.imageshack.us/img212/3451/maryzi1.jpg[/IMG][/URL]
  9. [B]Misiu, idziemy na spacer.[/B]
  10. [B]Do góry Misiu.[/B]
  11. [quote name='Magoral']Constancja dasz sobie radę? Opanujesz to??, bo jak nie to Samuel pojedzie wczesniej do domu stałego jak Pani sie nie rozmyslila, ktos sprawdzi dom do którego ma jechac i jak znajdziemy transport do Bydgoszczy.[/quote] [B]Dam sobie radę:razz: . Pierwsza akcja chyba bardziej mnie zaskoczyła niż przeraziła. Dzisiaj już lepiej. Szybko załagodziłam.[/B] [B]Nie martw się Marysiu, nie dam chłopakowi krzywdy zrobić, Lady też nie.[/B]
  12. [quote name='ASICA']constancja polała się krew??? przy mojej dominującej dożycy miałam druga młodą na tymczasie-kotłowały się strasznie-pare razy dziennie,krwi nigdy nie było:shake: jak przesadzały to krzyknełam,rozdzieliłam towarzystwo-każda dostala ochrzan. ja bym nie pozwalała na przesladowanie na każdym kroku-nie znam się na tym ,ale psychika u doga,one sa delikatne....[/quote] [B]Nie, krwi nie było. [/B] [B]ASICA! Nie pozwalam na prześladowania:shake: , bo to ja tu rządzę.:diabloti: [/B]
  13. [quote name='AZ-IWONA']Co się dzieje???? Dlaczego nie ma nowinek!!!!! prooooosimy[/quote] Wkleję Wam moje posty z naszej galerii Wczoraj, 21:28 [B]Dzisiaj wieczorem ogarnęły mnie poważne wątpliwości co do podjętej decyzji:placz: . Samuelek jest cudowny:loveu: , on nie ma wad:loveu: ! Tylko Lady okazała się straszną babą-jędzą:mad: :angryy: :placz: .[/B] Wczoraj, 22:11 [B]Nawet nie przypuszczałam, że z niej taka dominantka:mad: . Nie pozwala mu nawet wychodzić z pokoju córki gdzie jest jego posłanie:crazyeye: . A już broń boże nie wolno mu się zbliżać do kuchni i do mnie jak robię jakieś jedzonko. Do dzisiejszego wieczora Samek ulegał jej na każdym kroku ale miarka się przebrała i chłopak nie wytrzymał:shake: .[/B] [B]Robiłam kolację dla dziecka i Samuel zbytnio zbliżył się do kuchni, Lady na niego atak i on też atak. Rozpętała się burda na całego- o mało zawału nie dostałam, a byłam akurat sama z czteroletnim dzieckiem i 3 psami w jednym pomieszczeniu. Desi ze strachu posiusiała się pod siebie:placz: . Do teraz się cała trzęsę.[/B] Wczoraj, 22:43 [B]Lady-@, ukatrupię ją:mad: . Nie wiem gdzie popełniłam błąd? Moje sunie dostają papu pierwsze, Samuel dodatkowo je odizolowany. Nie zapominam o czekoladkach, są wymiziane, wydrapane, może nawet bardziej niż zwykle, żeby wynagrodzić im "krzywdę", nie wtrącałam się do ustalania hierarchi(cholera-jak się to pisze?:oops: ). I nie wiem co było nie tak.[/B] Dzisiaj, 18:04 [B]I znowu była nieciekawa akcja:p . A wiecie o co poszło?[/B] [B]O.......papierek z batonika:diabloti: . Ta jędza jest niemożliwa:angryy: . Samuel raz się na poważnie wkurzy to kłapnie mordzią i kark jej złamie.[/B] [B][SIZE=3]Uczę się nad tym panować:diabloti: [/SIZE][/B]
  14. [B]Dziewczyny,[/B] [B]może któraś z Was jeszcze raz zadzwoni do Marleny?[/B] [B]Ja dzwoniłam z tel. grzecznościowego i nie chcę nadużywać czyjejś uprzejmości.[/B] [B]Albo porozmawiać z jej mamą,żeby przekonała Marlenę do schroniska dla psiaka. Skoro Misiek im przeszkadza nawet na podwórku to może sami go złapią i zawiozą do Mielca? Oczywiście po uprzedniej rozmowie z Panią, która pilotuje pieski z Tarnobrzegu.[/B]
  15. [B]Błagam! Niech go ktoś wypatrzy.[/B]
  16. [B]I znowu była nieciekawa akcja:p . A wiecie o co poszło?[/B] [B]O.......papierek z batonika:diabloti: . Ta jędza jest niemożliwa:angryy: . Samuel raz się na poważnie wkurzy to kłapnie mordzią i kark jej złamie.[/B]
  17. [B]Idź malutki na spacerek. Może ktoś zasnąć nie potrafi i postanowi nocą przyjaciela poszukać. Oby Cię ktoś wypatrzyl.[/B]
  18. [quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[I]no wreszcie to z siebie wydusiłaś ;)ja to czułam z twoich pierwszych postów o Samuelu;)[/I] [/quote] [B]Tylko "chcieć" i "móc" jakoś w moim przypadku ciężko będzie do kupy zebrać:-( [/B]
  19. Ja wcale nie chcę się z nim rozstawać :) Nie chcę siać paniki, zastanawiam się tylko jak to rozwiązać,
  20. [B]Pixie[/B] [B]Jesteś kochana!:loveu: [/B] [B]Dorzucam się do paliwa, wiele nie mogę bo sama jestem pod kreską(kto zna moją sytuację ten wie), większa zrzutka będzie konieczna.[/B] [B][SIZE=3]Kto się dołoży w razie potrzeby?[/SIZE][/B]
  21. [quote name='Alicjarydzewska'][I][B]:loveu:zakochałam się [/B][/I] [I][B][IMG]http://www.zkolumbowejsfory.pl/Samuel/Samuel2.jpg[/IMG][/B][/I] [I][B]Kurcze , ale ci dziewczyna numer wywinęła :razz:, ona się chyba czuje zagrożona :cool3:[/B][/I] [/quote] [B]Jest się w czym zakochać:loveu: :loveu: :loveu: . I nie jesteś jedyna:diabloti:[/B] [B]Chłopak jest psim ideałem:loveu: .[/B] [B]Lady-@, ukatrupię ją:mad: .[/B] [B]Nie wiem gdzie popełniłam błąd? Moje sunie dostają papu pierwsze, Samuel dodatkowo je odizolowany. Nie zapominam o czekoladkach, są wymiziane, wydrapane, może nawet bardziej niż zwykle, żeby wynagrodzić im "krzywdę", nie wtrącałam się do ustalania hierarchi(cholera-jak się to pisze?:oops: ). I nie wiem co było nie tak.[/B]
  22. [quote name='pixie']gwoli informacji Moderatorzy nie sa weterynarzami..[/quote] Nikt nie pisał o moderatorach- to tak gwoli informacji:cool3:
  23. Ja byłam pewna, że pies nie będzie stanowił problemu, a tu taki klops. Nie dość, że suka to jeszcze haszczak! W życiu nawet bym nie pomyślała! O domku mówiły dziewczyny, które wyciągnęły ze schronu i przywiozły Samuela do mnie.
  24. [quote name='kamila-dog']Oj jestes jestes :eviltong: A co Lady wyprawia?:crazyeye: Taki sliczny kawaler w domku a ona co? Jejku,jak bym byla w Polsce to od razu bym go wziela do siebie i to pewnie na stale bo nie umialabym sie z takim cudem rozstac hehe ;) Dbaj o niego i czekam na wiecej foteczek :evil_lol: A co to za staly domek sie szykuje dla niego?[/quote] [B]Nawet nie przypuszczałam, że z niej taka dominantka:mad: . Nie pozwala mu nawet wychodzić z pokoju córki gdzie jest jego posłanie:crazyeye: . A już broń boże nie wolno mu się zbliżać do kuchni i do mnie jak robię jakieś jedzonko. [/B] [B]Do dzisiejszego wieczora Samek ulegał jej na każdym kroku ale miarka się przebrała i chłopak nie wytrzymał:shake: .[/B] [B]Robiłam kolację dla dziecka i Samuel zbytnio zbliżył się do kuchni, Lady na niego atak i on też atak. Rozpętała się burda na całego- o mało zawału nie dostałam, a byłam akurat sama z czteroletnim dzieckiem i 3 psami w jednym pomieszczeniu. Desi ze strachu posiusiała się pod siebie:placz: . Do teraz się cała trzęsę.[/B] A o domku nic właściwie nie wiem oprócz tego, że jest:cool1:
  25. [B]Marlena się jednak nie odezwała:shake: . [/B] [B]I coś mi się wydaje, że na jej współpracę liczyć nie możemy:cool1: .[/B] [B]Dziewczyna wystraszyła się chyba schroniskowej perspektywy Misia.:roll: [/B] [B]Już teraz zupełnie nie wiem co robić:placz: . Dogomaniaków w tamtym rejonie jak na lekarstwo, a ja mam do PON'ka jakieś 300km:angryy: :placz: [/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Czy znajdzie się ktoś kto może pomóc?[/SIZE][/B]
×
×
  • Create New...