-
Posts
30680 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agusiazet
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
agusiazet replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Czekamy na dobre wieści o rudasku!!! -
Aniu dobrze, że Misiek już u Ciebie, czy wiesz coś na temat zwrotu kosztów podróży po Miśka? Mam nadzieję, że mimo nie swojego zdjęcia, Misiu okaże się fajnym psiakiem, czego mu i Ani życzę!!!
-
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
agusiazet replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Kasie, nie martw coś dołożymy na pięknego wielkoluda!!! -
Już jest jutro, ciekawe jak nasz Misiu się sprawował i sprawuje?
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
agusiazet replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Rudi, znalazłeś się!!!??? -
Młody Kaukaz z Żyrardowa - już w nowym domu koło Olkuszem
agusiazet replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
Kaziu, wielki pies poradzi sobie z choróbskiem, na ewno!!! -
Wejdż na stronkę [url]www.krakvet.pl[/url] całkiem dobry sklep, może coś znajdziesz. Ja kupiłam u weta i całkiem dobrze służy!!!
-
Czekamy, czekamy i jeszcze kciuki trzymamy, żeby wszystko było dobrze!!!
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
agusiazet replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Szkoda, że Rudiego nie widziałaś, mam nadzieję, że nic mu się nie stało. Hotelików w Warszawie nie znam, bo to za wysokie progi i za daleko. Trzymam kciuki za Rudaska. Ach i kupiłam mu żarełko dla rekonwalescentów - suchą karmę - ale kazałam wysłać na mój adres, jeśli już będziesz coś wiedzieć to daj znać, czy Ci ją przesłać, czy ewentualnie do hoteliku. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
agusiazet replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Aniu, dzwoniłam do tego hoteliku,mówiąc, że pieska troszkę przetrzymujemy u siebie, ale, że ogólnie jest bezdomny i czy przyjęłaby go do hoteliku. Zdziwienie Pani było ogromne, chyba nigdy nie miała takiego lokatora, ale powinna go przjąć. Liczy sobie 20 zł na dobę, ale jeśli byłoby na dłużej to policzy taniej. Tylko ja nigdy tam nie byłam, więc nie wiem jakie są tam warunki. Po głosie Pani miła, nawet zaoferowała się szukać pieskowi domku, chociaż jak dowiedziała się, że nieduży i niegroźny - to powiedziała, że na wsi nie da sobie rady:(:(:( Prblem tylko z dowozem do Mielca i później do hoteliku. Jeśli Rudi żyje i nie ma się nadal gdzie podziać, czy pasowałoby takie rozwiązanie? Trzeba wtedy szukać transportu, bo ja kierowca jestem byle jaki, w właściwie to żaden. Jedzonko mu kupię, tylko, czy zmówić je na swój adres, czy na Twój, czy w ogóle na jakiś inny? -
Aniu koniecznie daj znać, jaki jest stan fizyczny i psychiczny pieska. I pisz co jest Ci potrzebne dla Misia. Acha, czy składka na paliwo aktualna? i czy na AFN?
-
Bardzo podoba mi się to, co robicie. Może mogłybyście zadziałać w tarnowskim azylu. Mnie tam wyparowała Tarusia, któerej szukałam domu i jej wątek był na Dogo, nie była stara, miała ok 2 lata i oczywiście wg pracowników poszła do adopcji. Nie za bardzo więrzę, bo miała straszne problemy z uszami i nikt jej tyle czasu nie chciał. Oj, te polskie schroniska, w większości to obozy nie azyle!!!
-
Ok, niecierpliwie czekamy do jutra! Powodzenia!!!!
-
Ale czy skontaktowałyście się z Marleną, pies jest u niej w szopie, a jak nikogo nie będzie w domu - to cała wyprawa na nic. Poza tym dawajcie znać co z Miśkiem!!!
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
agusiazet replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
No to ja zadzwonię do tego hoteliku koło Mielca, może wezmą Rudiego, bo jeśli ma się plątać po ulicach i nie daj Boże coś złego mu się przydarzy, to znowu będę miała wyrzuty sumienia. Bo rozumiem, że Rudasek nadal się błąka. Najgorszy tylko ten dojazd Radm Mielec, to ze 4 godziny drogi. A Rudi ma już 100 zł na AFN. Aniu odezwij się wieczorem, co z pieskiem, czy go widziałaś i jaki jest jego stan!!! -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
agusiazet replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Aniu, jeśli nie udało się dać Rudiego do hoteliku daj znać, razem coś wymyślimy!!! -
Jeśli mogę wtrącić swoje trzy grosze, czy skontaktowaliście się z Marzeną. Ja z nią rozmawiałam telefonicznie i przez GG na temat dnia zabrania pieska i jej najbardziej pasowała sobota. Może kiedy indziej nie ma nikogo w domu, nie wiem. Wprawdzie to było przed zaoferowaniem tymczasu przez Anię, ale lepiej zadzwonić. Może Krzysiu jednak pieska odbierze w sobotę i napisze ile zrzutka na paliwo. A zdjęcie skopiowałam, niech się Misiu ogłasza, bo domek stały ważna rzecz.
-
A kto ma to zdjęcie? czy Marlena?
-
Constancjo, masz zdjęcie ponka, jeśli tak to wyślij Pani Małgosi, adres w postach wyżej, bo ona daje ogłoszenie o Miśku do gazety, domek u Aniu to domek tymczasowy, więc warto szukać docelowqego, jak się da A pieniądze to najlepiej na AFN z dopiskiem dla Misia PON-ka.
-
Dziewczyny, dogadajcie się co do transportu lub jego braku i dajcie znać, czy trzeba kasę czy jakiś inny dowóz, w ogóle piszcie, bo Misiek bardzo nam leży na sercu!!!
-
Aniu, super, że go weźmiesz!!!
-
Aniu, super,j eśli chcesz wziąć ponka do siebie na tymczas. Wiem, że z Zabrza trochę daleko, bo miałam tam rodzinę, ale nie tak strasznie. Poza tym on może poczekać jeszcze troszkę, bo nie ma złej pogody i jest u Marleny w szopie. Może przez ten czas naprawisz samochód, my chętnie dołozymy do paliwa.