Jump to content
Dogomania

agusiazet

Members
  • Posts

    30680
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agusiazet

  1. Całkowita racja, Jetka ma domek, ale tylko tymczasowy i naprawdę bardzo potrzebuje domku stałego, przywiązujemy się do siebie i ciężko nam się będzie rozstać, my o tym wiemy, Jetka nie! [SIZE=4]Domku, gdzie jesteś?[/SIZE]
  2. Jetka już nie śpi, a cioteczki?:evil_lol:
  3. Boże, co za historia, ta Pani jest wspaniała. Deklaruję 50 zł miesięcznie dla pieska, aby tylko byli razem. A jestem bardzo słownym człowiekiem i na Dogo na stałe pomagam tylko Rudiemu od Ani-tygrysiczki. Jeśli dziewczyny, po ew. spotkaniu z Panią i jej zgodzie, mogły podać adres tej Pani, chętnie wysłałabym jej paczkę na święta. I ten pomysł z telewizją jest bardzo dobry, tylko ktoś musi się tym zająć na poważnie. Dogomaniacy, proszę zmobilizujmy się, aby ta budująca historia miała happy end!!!!
  4. Cathedral, nie, nie to miałam na myśli. Tylko po licznych telefonach chętnych na Jetkę taki mi się nasunął wniosek. Nikt jej nie chce, bo ona ma już dom, tak niby twierdzą zainteresowani, tymczasowy, bo tymczasowy, ale ma. Mnie osobiście każdego psa szkoda, że siedzi w schronie , a nie u swoich ludzi, ale personalnie mogę pomóc tylko jednemu. Jestem jednak przekonana, że ci dzwoniący natychmiast do schronisk nie polecą wziąć psa, bo niby skąd się ich tam tyle bierze, jeśli nie z naszej winy! Jutro postaram się zrobić zdjęcia na spacerze, jeśli uda mi się tą małą frygę uchwycić w obiektywie, bo jej szaleństwa po spuszczeniu ze smyczy, są godne uwiecznienia.
  5. Nikogo nawet nie było i co my z Tobą Jetuś zrobimy!!!???
  6. A moja tyczasowa Jetka choć w Mielcu, domku stałego znaleźć nie może! Chyba Pana Kierownika poproszę o pomoc!
  7. Tak przeglądając wątki na psach w potrzebie, dochodzę do - nieco spóźnionego wniosku - że lepiej jakby Jeta nadal siedziała w schronisku, a domku jej intensywnie szukano, bo chyba wcześniej znalazłaby dom stały, niż teraz. Teraz każdy mi mówi lub pisze a jest bezpieczna, nic jej się złego nie dzieje, ktoś o nią dba, a to weźmiemy jakąś bidę ze schronu. Nie pamietam kto na tym wątku pisał, że ludzie chętniej biorą psy z domów tymczasowych, dla mnie to wierutna nieprawda. Mija cztery tygodnie pobytu Jetki u nas w Mielcu i co? I nic jedna wielka rozpacz!!! Pies się przywiązał, myśmy się przywiązały, a domku jak nie był tak nie ma. Tylko my wiemy o tym, że Jetka jest u nas tymczasowa, a ona nie i ona nas kocha na stałę a nie tymczasowo. Galimatias uczuć się zrobił i nie widzę Jetki przyszłości w różowych kolorach.
  8. Jogi, z tego co wiem to wet. Mrozowski przyjmuje gdzieś w Chorzelowie, to taka wioska koło Mielca, a ja nie mam ani czasu, ani środka lokomocji. W jego gabinecie przyjmuje ta dziewczyna Katarzyna Maksym u której już byłam i która zaaplikowała Jetce steryd. Może mąż po powrocie zechce z nami pojechac do Chorzelowa, ale ile się przy tym naględzi. Jetka nie drapie się tak strasznie jak wcześniej, ale zdecydowanie bardziej niż bezpośrednio po zastrzyku!!!
  9. Bardzo chętnie wzięłabym jednego szczeniorka na tymczas, ale zajęty jest przez Jetkę. I podobnie jak banda Gema moją sunią, też wyrośniętym szczeniakiem (ok. 10 miesięcy) nikt specjalnie się nie zainteresował. Znaleźć dla zwierzaka stały dom to sztuka, mnie ona zdecydowanie nie wychodzi!!!
  10. Gem polecam dać płatne ogłoszenie do anonse - gazeta w formie drukowanej - spory odzew, co wcale nie gwarantuje znalezienie domu. Ale warto spróbować!!!
  11. Czy to nie jest słodka sunia: [IMG]http://img453.imageshack.us/img453/3103/im006066qz5.jpg[/IMG]
  12. Miałam nadzieję, że może Jogi mnie nawiedzi, ale chyba nie, bo się nie odezwała, a ona jest wetką, może coś poradziłaby nam. Zdumiewa mnie aukcja Jetki na Allegro. Po namowie Ulki18 dalam ją jako aukcję wyróżnioną i wiecie ile wejść - ponad 1100, a odzew - zero, zdumiewające! Z kolei ogłoszenia z anonse są skuteczne, ludzie dzwonią, ale te telefony są co najmniej dziwne. Np. dzwoni Pani z Rzeszowa i pyta się, czy piesek jest nadal do wzięcia, ja odpowiadam, że tak, a Pani na to to dobrze i odkłada słuchawkę. Dorosła osoba sądząc po głosie - jak to interpretować? [COLOR=Magenta][SIZE=6]JETKA PIĘKNIE PROSI O STAłY DOMEK!!! [COLOR=Black][SIZE=2]Ludziska zlitujcie się, ona się coraz bardziej przyzwyczaja, przywiązuje, my zresztą też - rozstanie będzie trudne. dzisiaj mija 4 tydzień pobytu Jetki w Mielcu![/SIZE][/COLOR] [/SIZE][/COLOR]
  13. Kropeczko, mordeczko jesteś już bezpieczna?
  14. Niestety, drapanie zaczyna wracać! Czy ktoś zna jakiegoś przyzwoitego weta w Mielcu lub okolicy, co leczy a nie wyciąga pieniądze?
  15. Czy uda się Twiścikowi na święta? Pomóżcie!!!
  16. Niestety, Jetka z powrotem zaczyna się drapać. Czy ktoś zna w mielcu lub blisko jakiegoś porządnego weterynarza, który nie zdziera kasę tylko leczy zwierzaka jak należy?
  17. Po nocnym spacerku Jetka się przypomina!!!
  18. [SIZE=6][COLOR=blue]DOMKU, GDZIE JESTEŚ!!!!:placz: [/COLOR][/SIZE]
  19. Jetka nie ma chrostek, a po tym zastrzyku drapie się zdecydowanie mniej!
  20. Z warszawy to tylko 5 godzin, jeśli bedę odwozic swoją tymczasową Jetke do domu stałego, jeśli coś się dla niej wykluje, mogę pomóc w transporcie, mam opla zafirę, oczywiście jeśli mój kierowca się zgodzi!
  21. Widać, że ogłoszenie o Jetce ukazało się w anonsach, bo miałam już dwa telefony, ale bez specjalnego zainteresowania ci dzwoniący byli, zresztą głosy dziecięce!!!
  22. Pestko, ja czuwam i nigdy nie pozwoliłabym, żeby Jetkę spotkało coś złego, zresztą mój mąż wyraził zgodę, żeby u nas jeszcze została, niechętnie, ale wyraził. To super sunia i ten kto ją przygarnie na stałę będzie miał super przyjaciela! HebaNowa, Jetka ma wg wetki ok 10 miesięcy. Sunia jest grzeczna, przytulaśna i bardzo sympatyczna. Z 9 letnim dzieckiem na 100 % się dogada, nawet porozumiała się z moim trzylatkiem, po pierwszych spięciach wszystko się unormowało. Musiały się dotrzeć. Ja mam spore mieszkanie, ale Jetka jest małym pieskiem( ok. 7 kg wagi i 35 cm w kłębie), więc i w małym się zmieści. Jest zdrowa, ale dostaje specjalistyczną karmę dla alergików i psów z problemami skórnymi, bo strasznie się drapała - teraz tylko trochę. Posiada szczepienia na wściekliznę i pierwsą dawkę na zakaźne, do powtórzenia końcem stycznia. Sunia była odrobaczona i odpchlona. Miała problemy z ropiejącymi oczkami, ale już ich nie ma. Nie wiem, co będzie dalej z tym drapaniem, bo nikt tak na prawdę nie zdiagonozował co to jest. Trzeba byłoby pojechać do weterynarza w duzym mieście i zrobić porządne badania. Być może karma wystarczy, ale na efekt trzeba czekać ok. 2 miesiące. Jeśli chodzi o czystość, to jeśli się z Jetką wychodzi regularnie zadnych wpadek z brudzdeniem nie ma. Tylka Jeta jest rannym ptaszkiem - pierwszy spacer mamy jeszcze przed siódmą rano. Pozostawiona sama w domu nie nieszczy, przynajmniej u nas nic nie pogryzła. Lubi się bawić, ma swoją zabawkę, ale woli Ali pluszaki do tarmoszenia. Potrzeb fizjologicznych w jakiś konkretny sposób nie sygnalizuje. Jest bardzo aktywna, lubi spacery, bieganie, a spuszczona ze smyczy w bezpiecznym miejscu szaleje ogromnie. Reaguje na swoje imię, ale nie specjalnie przychodzi, kiedy się ją woła. Nie ucieka, pilnuje się, trochę boi się dużych suk i chętnie uciekałaby wtedy na ręce. Psich panów lubi, ładnie bawi się z moim Sonym, chociaż strasznie przy zabawie warczy i szczeka, ale nie w celach agresywnych tlko zachęcających. Muszę im zrobić wtedy zdjęcia, wyglądają super. Jeśli coś jeszcze chcesz wiedzieć, proszę o pytania, chętnie odpowiem. Acha, Jeta miała już pierwszą cieczkę i koło lutego powinna zostać wysterylizowana, ja chętnie zasponsoruję ten zabieg, w granicach rozsądku oczywiście. I mile widziane podpisanie umowy adopcyjnej! To naprawdę super sunia!!!:lol:
  23. Już 100 razy pisałam i podawałam numer do taniego hoteliku w Mielcu!!!
  24. W anonsach podkarpackich, dolnośląskich i warszawskich ogłoszenia o Jetce będę od jutra czyli 15 grudnia. Wiem, to zły okres na szukanie domku i chociaż oglądalność Jetki na Allegro jest olbrzymia, zainteresowanych zero. A mój mąż cały czas marudzi, czemu ona u nas musi byc, a 19 będzie już w Mielcu i mam nadzieję, że się dogadają, chociaż na jakiś czas, bo to kochana psinka i nie chcę, żeby się tułała po innych domach tymczasowych. Tylko to czekania na dom, ile to może trwać, my czasu za wiele nie mamy!!!
×
×
  • Create New...