Wiadomo, mój też idzie do hoteliku na wakacje, na miesiąc, bo jedziemy do Anglii i tam straszne rygory są z wwiezieniem psa. Jeśli nic nie znajdziesz zapłacę Fidze hotelik, choć wiem, że to nie dla niej, ale siła wyższa! Tylko, żebyś ją odebrała!!! Bo do mnie to za daleko przywozić i nie wiem, czy dogadała by się z moim brytanem i córki by mnie chyba zjadły!!!