Zawody naprawdę wspaniałe ;)
Szkoda, że Jimowi nie dopisało zdrowie i nie mogliśmy się cieszyć agility tak jak zawsze, no cóż, przebadamy od uszu do pazurków i spróbujemy się z tego wyciągnąć :)
Dopisało chyba wszystko, organizacja na 6, pogoda też super, miejscówa ładna. (Sanitariat z myszami i bez światła i umywalka w domku, która po dotknięciu obniżyła się o pięć centymetrów to taka atrakcja sezonu ^^).
Dziękujemy za naprawdę świetną zabawę (i czekamy na zdjęcia, może nie z toru, ale mamy nadzieję, że gdzieś tam się załapiemy).
:loveu: