Widok przerażający, to biedne male, zastraszone stworzonko nie chciało się ujawnić. Siedział skulony gdzieś w kącie boksu.
Nie mogłam go znaleźć. Nie poddawałam się, wiedziałam, że nie wyjdę z tego okropnego miejsca sama. Wiedziałam o nim tylko to, że tam jest i czeka....na szczęście miał nadany numer. Po poszukiwaniach, które trwały bardzo długo udało się....dziś nie wyobrażam sobie życia bez mojej Rudej Małpy :)
[IMG]http://img85.imageshack.us/img85/6205/tnpict1602ma6.jpg[/IMG]