-
Posts
1751 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Mraulina
-
Te "pompony" to rodowodowe yorki biewery. Czyżbyś o tym nie wiedziała? Ta rasa jest hodowana od ponad 20 lat. Wiadomo, co wyjdzie po psach Migotki, bo są hodowane w czystości rasy. I mają pełną dokumentację hodowlaną. Dlaczego tak zażarcie zwalczasz rodowodowe psy Migotki? Czy możesz nam odpowiedzieć?
-
Mam rasowce - i poczucie winy. I dlatego.... chyba... coś sobie... przygarnę.....:crazyeye: Nie kota. Bo kotów już naprzygarniałam tyle, że nie ma gdzie stanąć - a mieszkanie mam spore.....
-
W ostatnim numerze kwartalnika Kynologia ukazały się dwa artykuły dotyczące pomocy dla zwierząt. Jeden to wywiad ze znaną wszystkim Kariną S., bardzo dobrze zrobiony, drugi jest poświęcony ratowaniu psów w typie bull. Oprócz tego interesujący dla miłośników yorków jest artykulik o yorkach biewerach. Ten numer Kynologii warto kupić. Pismo Kynologia można nabć w empikach. :multi: Odkryłam je dzięki koleżance, Lizetce.
-
[quote name='białeyorki']A propo tych ślicznych zdjeć biewerów to wydaje mi się że pokazywanie zdjęć szczeniąt pana MIROSA jest poprostu darmową reklamą jego hodowli jestem wściekła ponieważ wszystkie polskie moje biewery zostały skasowane chociaż ja nie potrzebuję tu takiej reklamy .A WY SIĘ ZACHWYCACIE.Ja też prowdzę rejestr swoich biewerów i mam nadzieję że kiedyś to będzie uwzględnione w jakiejś kynologicznej gazecie.:evil_lol: Pokazywanie fragmentów:multi: metryk to poprostu śmiechu jest warte.biewery są nieuznaną rasą więc czym tu się chwalić.Ja osobiście się nie martwię ponieważ moje biewerki sa po yorkach i napewno gdy pokryją nawet zwykłego yorka to żaden bezrasowiec nie wyjdzie:shake: tylko może wyjść zwykły YORECZEK.:lol:[/quote] Kochanie - co Ty wypisujesz? Czy posądzasz nas naprawdę o kryptoreklamę - czy też chcesz nam po prostu dopiec? Te fragmenty - to nie metryki. To już powinnaś wiedzieć. To są RODOWODY. A biewery są uznaną rasą, ze wzorcem i rodowodami. Tyle, że nie uznaje ich FCI. Ale wszystko wskazuje na to, że je uzna! Nie bawmy się w brzydkie przepychanki. Ktoś chyba komuś zazdrości rodowodowych biewerów - z pełną dokumentacją pochodzenia...... A co będzie, jak się połączy biewera z yorkiem? Bo ja nie wiem! Napiszcie! :multi: Powiedziałam Lizie, żeby się zainstalowała na dogomanii, ale ona się boi, że utonie w psim nieszczęściu. Na dogomanię czasem wchodzi Miutka. Ona się angażuje w ratowanie chartów - bo toto ma. Z tego wszystkiego przez roztargnienie przygarnęła ze schroniska potwornie starą pudelkę - miniaturkę. Ale to już inna bajka.
-
Człowieku - ty nie wiesz, co to jest alergia!!!!! Leki czasem pomagają, a czasem nie! I pisz PO POLSKU! Zrozumiale! Nienawidzę tego, co na dogomanii częste - potępiania ludzi, o których niewiele albo nic się nie wie! Potem słyszę, że dogomania to bagno!!!!!! A gdzie jest Pepsi? Miasto!
-
A jak kupujecie psy i suczki, to patrzcie na rodowody, żeby za bardzo nie inbredować. I zapytajcie się tego pana Mirosa czy jak mu tam, czy wolno biewery pompony łączyć z yorkami bezpomponowymi.
-
Migotko! Liza pracuje z Miutką, która tłumaczy z niemieckiego. Przeslij tekst Lizie i niech da Miutce. I podaj Lizetce meila.Twojego. :crazyeye:
-
Migotko - fotki biewerek są prześliczne. Czy ty czasem nie korespondujesz w ich sprawie z niejaką Lizą z Krakowa? Ona jest pod wrażeniem biewerów. Myślę, że chciałaby sobie takiego cudaczka sprawić - ale teraz ma starą kochaną owczarkę niemiecką, a poza tym krucho u niej z forsą.
-
[quote name='florida_blue']diagnoza : problemy oddechowe, ropny wyplyw z nosa, widoczna kacheksja; oddychanie minimum 90; temperatura 39, 4; diagnoza pod.nosowki, rokowanie; ostrozne zastosowane leki; enrobioflox; betamox; intravit; cambivit; pratel [/quote] Pratel? Betamox? To mi się niezbyt podoba...
-
[quote name='Mynia']Ja wiem, że biewer nie ma, ale skoro tam są yorki, które wyglądają jak te tradycyjne, to jestem ciekawa, czy one są z rodowodem. Mam na myśli mamusie :)[/quote] Nie ma rodowodu. Biewery sprowadzane do Polski mają rodowody niemieckich organizacji kynologicznych spoza FCI.
-
[quote name='filonek_bezogonek']co znalazlas pozytywnego w ich regulaminie? Bo ja czytajac pobieznie zauwazylam wiele niedociagniec a znajac zycie jak bym sie wczytala to bym rece zalamala:) Ja nad naszym ZKwP regulaminem placze - bo nasz regulamin nie przewiduje prawie zadnych sankcji a wiekszosc jest uznaniowa i jeszcze wiecej jest "moze" co oznacza ze nie musi i kolko sie zamyka... zeby psy byly "zadbane wyczesane i puolchniutkie" nie trzeba byc ani w ZKwP ani w PKPR. Po to sa organizacje kynologiczne aby bylly psy zgodne z rasa i do tego zadbane wyczesane i pulchniutkie. Nikt nie neguje ze w PKPR psy sa zaniedbane ... jedyne zastrzezenia sa do czystosci rasy i do jej zgodnosci z wzorecem.[/quote] Jednym słowem - i PKPR, i nasz ZK mają złe regulaminy. Nikt nie neguje ... itd. - masz tu podwójne przeczenie - czyli stwierdzasz, że psy w PKPR są zaniedbane. Kłania się chyba tempo wypowiedzi - kiedy się spieszymy, nie zawsze piszemy to, o co nam chodzi. Z czystością rasy bywa różnie w obydwu organizacjach - pamiętam w ZK dwa mioty rzekomych ONów ... sprzedanych z rodowodami. Przegląd miotu nic nie wykazał (maluchy czarne podpalane , zgryzy prawidłowe, brak wilczych pazurów itp...) - a potem pokazało się, co z tego wyrosło... w jednym wypadku mieliśmy ON + rottweiler, w drugim - ON + malamut. Znam też przypadki świadomego wprowadzania do pewnych ras (chart polski, ogar polski, PON) "obcej krwi", oczywiście bez odnotowania tego w dokumentacji hodowlanej...... Na PKPR pluje się z tej przyczyny, że ZK nie znosi konkurencji. Kiedyś istniała w tym kraju praktycznie jedna partia polityczna (inne były atrapami) - i jedna organizacja kynologiczna. Potem ustrój się zmienił, partii mamy od groma, a prganizacji kynologicznych kilka (a tak!). Ja uważam, że zjawisko konkurencji jest zjawiskiem zdrowym. A prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Z tego, co wiem, PKPR jest bardziej "przyjazne" dla swoich członków niż ZK. I to mnie martwi - bo ZK to MÓJ związek i chciałabym mówić o nim w superlatywach.
-
[quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Co do kontroli hodowli przez PKPR to ja bym mocno dyskutowała.........[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Przeczytałam na stronie PKPR ich regulamin hodowli. Jest całkiem pozytywny. A jak rzeczy się mają w praktyce nie wiem. Natomiast wiem, jak w praktyce wygląda hodowla w ZK. Czasami okropnie. Osoby, przeprowadzające przeglądy miotów w hodowlach nie zwracają często uwagi na takie sprawy, jak warunki w których przebywają psy, ich stan fizyczny, psychiczny itd. Niestety, często fatalne warunki są w hodowlach prowadzonych przez sędziów. Mogłabym siać przykładami - ale nie będę. Wszystko zależy od człowieka, jego stosunku do psa i tego, co mu przyświeca. Mam koleżaknę w PKPR. Jest pozytywna. Jej psy (belgi) są zadbane, wyczesane i pulchniutkie. I to by było na tyle. :shake:
-
A boks z wybiegiem w kennelu bardzo różni się od klatki, oj, bardzo! Poza tym kennele są różne. Jako zabytkowy kynolog, odbierający mioty, coś o tym wiem. Gdybym mogła - trzymałabym ok. 10 psów. To jest liczba, nad którą da się zapanować (chodzi mi to o obserwację poszczególnych osobników i utrzymywanie z nimi należytego kontaktu emocjonalnego). Większa liczba to już przesada. A jeżeli idzie o dochody z hodowli - to najbardziej opłaca się hodowla ras modnych i małych - oczywiście bez rodowodu (bo ZK narzuca kontrolę i koszta!). Ale może wrócilibyśmy do biewerów? One już są modne. Wygląda na to, że je zarejestruje PKPR. Ale PKPR robi dokładnie to, co ZK (narzuca kontrolę i koszta - bo to wystawy, opłata za papiery, odbiory miotów itp). Dlatego obawiam się, że biewery będę hodowane "bezpapierowo". A ja się takich bezpapierowych hodowli boję jak diabli. Nie kontrolowani pseudohodowcy zwykle trzymają psy w fatalnych warunkach, kryją suczki co cieczkę, nie karmią ich jak należy, nie szczepią i nie odrobaczają szczeniaczków - no i wprowadzają do rozrodu egzemplarze z róźnego rodzaju wadami. Horror!
-
Kennel to dla mnie kojce. A klatki w domu - to podpada pod hodowlę klatkową. Barbarzyństwo. Berku - Twoje uwagi są celne.
-
Oni już nie hodują. A P. Biewer umarł. W przypadku yorków hodowla kennelowa jest niemożliwa - pieski są na to zbyt delikatne. Ja też jestem smiertelnym wrogiem hodowli kennelowych. Ostatnio rozmawiałam na ten temat z koleżanką. Powiedziałam wtedy, że, mając tylko trzy psy, mam możliwośc je obserwować, dostrzegając każdą zmianę w ich zachowaniu. Dzięki temu wiem, kiedy źle się czują, są osowiałe, kiedy przestają jeść, kiedy występują objawy chorobowe. Gdyby żyły w kennelu, widywałabym je tylko przy okazji karmienia i ewentualnie przy ich "wybiegiwaniu". W takiej sytuacji łatwo przegapić pewne istotne dla zdrowia i życia psa fakty. Nie jest przypadkiem, że psy w kennelach żyją krócej niż psy z hodowli domowych.
-
Jakości hodowli. Mieli 2 młodz.zwyc. świata z własnym przydomkiem hodowlanym. I po tych pieskach urodziła się sunia - biewer.
-
Nie zrozumiałam Cię źle. Ja po prostu stwierdzam, że Biewerowie byli, jeżeli idzie o hodowlę yorków, w światowej czołówce!
-
[quote name='Hania:)']tam na ostatnim zdjeciu jest 46 yorkow (czy biewerów) razem!!!!!!![/quote] To była znakomita hodowla.
-
I fotki yorów z tej hodowli, gdzie powstały biewery. :diabloti: [URL]http://web185.netroom11.de/html/standard.html[/URL]
-
[URL]http://www.wzrv.de/vereine.php[/URL] - takie coś. Aktywne coś!
-
3 suki BLUE MERLE czekają na dom zdjęcia str. 1 + 11 + 33
Mraulina replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Mam za mało czasu, żeby to wszystko przetłumaczyć.... Kira nazywa się teraz Brisby - mieszka razem z 9 innymi psami. Oswoiła się z nowym panem/panią, śpi w łóżku. Ale jest pieskiem trudnym - okropnie się boi, nie chodzi na smyczce. To w skrócie. -
Przepraszam - jestem bardzo złego zdania nt. mieszkańców Kielecczyzny. Kotkę mogłabym wziąć na tymczas i znaleźć jej dom w ramach prowadzonych aukcji - ale ktoś by mi ją musiał przywieźc do Krakowa..... Mój meil - [EMAIL="mraui@interia.pl"]mraui@interia.pl[/EMAIL]. Łatwiej mi korespondować z niego niż przez dogo. W ogóle mam ograniczony dostęp do internetu......