Grażka123
Members-
Posts
1543 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by Grażka123
-
Kochani, to już dwa lata jesteśmy razem. W środę odwiedziły nas Joasia i Hana; było wietrznie ale spacer był przyjemny i znów skorzystałyśmy ze słoneczka. Hana i Bajka spotkały nawet jednego przystojniaka. W piątek też poszłyśmy na długi spacer ale tym razem same, to znaczy razem. Poszłyśmy do lasu ale nie było rydzów w trawie, ani maślaków w sosenkach, ani kozaków w zagajniku; miałyśmy za to super spacer z kopaniem dołków i włóczęgą po łąkach i rżysku (gdzie znalazłyśmy pieczarki) a wędrówka po lasach i zagajnikach też jest fajna. Po spacerze było śniadanie i nie przeszkadzał nawet uciążliwy kot (to Blondyna), który bezczelnie chlipał wodę z psiej miski (ona taka jest). Tak upływają nam teraz dni i powiem Wam, jest super. Pozdrawiamy wszystkich czytających, Grażyna i Bajka z Rodziną
-
Tak, Hana była u nas ze swoją pierwszą wizytą towarzyską od kiedy zamieszkała w Warszawie. Okazała się bardzo milutką sunią, otwartą i niekłopotliwą. Choć Bajka jest zazdrosna i nawet powarkiwała, Hana zachowywała się z godnością. Na spacerze była zainteresowana otoczeniem, ożywiona z Bajką stanowiły zgrany duet, miały wspólne zainteresowania. W domu pilnowała się Joasi ale podchodziła do wszystkich i podbiła nasze serca charakterem i urodą. Zrobiłam kilka zdjęć, niestety ciągle telefonem i może nie są najlepszej jakości ale są na pewno pamiątką tej wizyty. Niestety niektóre okazały się jeszcze za duże ale kilka jest.
-
Nie do wiary jak podobna do Bajki; jeszcze do tego wyraz oczu - identyczne spojrzenie. Jej siostra też śliczna suczka, ale widać, że powinny obydwie mieć więcej ruchu. Myślę, że wrażenie tuszy potęguje gęsta sierść, latem mogą wyglądać szczuplej (no i jak zamieszkają w domu, na kanapie i w ciepełku).
-
Dziękuję Joasiu, może nie był to szampan ale było dobre... Dziękuje i serdecznie pozdrawiam! Czuję, że będzie ich dużo obydwie czujemy się coraz młodsze:) Dziękujemy za życzenia, jest słodka i lizuśna, szczere serce mimo doświadczeń a rocznice oczywiście będziemy celebrować jak należy! Dziękuję Ci Marto za wszystko co zrobiłaś Ty i Alaskan dla Bajki i innych zwierzaków; zrobiłaś i robisz. Dzięki takim osobom świat jest lepszy, no może po prostu "do zniesienia". Czytam miłe słowa ale wiesz, mnie się wydaje, że obcując z Bajką to my dostajemy więcej od niej niż możemy dać. Widzę jak patrzy mi w oczy i zgaduje czego chcę, jak może mnie zadowolić i wydaje się, że jest gotowa zrobić wszystko; nie wiem czy znasz to uczucie, ale mnie to całkowicie rozkleja. Takie przywiązanie nie jest znane w świecie ludzi. Dziękuję za życzenia; i my nie śniliśmy, że uda nam się zmieścić wszystkim na tej kanapie choć często ktoś z nas siada na podłodze; oczywiście nigdy nie jest to kocica! A poważniej, to staramy się jak najwięcej czasu spędzać razem, w pokoju na dole gdzie Bajka ma swoje posłanie. Wiemy, że te wspólne chwile budują więzi w naszej małej rodzinie, więzi potrzebne i ludziom w podeszłym wieku, i leciwemu kotu, i psu po przejściach, a nam pozwalają oderwać się od szarzyzny dnia codziennego. Wszystkim bardzo dziękuję za pamięć i obecność w naszym życiu.
-
Równo rok temu Bajeczka zamieszkała z nami. Zapadła głęboko w nasze serca i bardzo ją pokochaliśmy; jest mądra, inteligentna i wrażliwa. Obcowanie z nią daje nam dużo radości i mamy nadzieję, że jest jej z nami dobrze. Przeszliśmy wspólnie długą drogę ale było warto. Wydawało nam się na początku, że naszą nagrodą za pomoc biednej suczce będzie satysfakcja z zapewnienia jej spokojnej starości. Dostaliśmy wspaniałego przyjaciela i możliwość poznania cudownej indywidualności. Trudne początki, kiedy uczyliśmy się żyć razem i nabywaliśmy do siebie zaufania mamy za sobą. Wiemy kiedy trzeba przytulić żeby odpędzić strachy a kiedy radość iskrzy oczy. Siedzimy sobie we czwórkę na kanapie przed kominkiem, z kotem na kolanach i drzemiącym psem.