-
Posts
6796 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pucka69
-
OFIARY SCHRONISKA ! ! ! Żywe trupy błagają o PILNE WSPARCIE ! ! !
pucka69 replied to hanek's topic in Już w nowym domu
ostatnie zdjęcie nie da się powiększyć tzn - tego z czekoladką -
TAKI dostałam - to taki dałam. na forum koszatniczek mnie pochwalili bo to dobry kolowrotek - bo ma siatke pod nozkami do biegania a nie prety. normalnie wchodzi. a co? myslisz ze schodki mu potrzebne ? :cool1: on ma hamak na wys ok 30-40 cm od ziemi - staje słupka - i z miejsca tam wskakuje. on umie po scianach chodzic i po suficie. to nie leżaca, leniwa swinka ...
-
ha ha ha - dobrze Ci tak! i niech Ci będzie właśnie głupio! Ps. kto to jest markofix?
-
czy ja bede mogla wreszcie kiedys wplacic???:cool1:
-
Taaa ... a jak Ci proponowałam żebyś swoje dziewczyny świnkowe dała do chłopaków - to nie chciałaś :eviltong: Porównanie starej i nowej klatki dla Fryderyczka
-
No dobra - nie ma się co oszukiwać - Fryderyk zostaje u mnie :)
-
Aga - napisałaś do szczurków czy chcą tę karmę? Fryderyk czuje sie dobrze. Właśnie pożera kwiat malwy suszony. Przyniosłam mu takie cos tekturowe, na tym czyms była bela tektury falistej. Jutro mu to zamocuje w klatce. Słuchajcie - szukam klatki drugiej, zeby rozbudować klatkę Fryderykowi - podstawa nie wiecej niż 57,5 x 35,cm - rozstaw prętów ok. 1 cm. Moze macie cos w piwnicy?
-
2 swinki morskie (samiczki) uratowane z pseudo znalazly domek u JOMA :D
pucka69 replied to kalcia's topic in Już w nowym domu
To raczej ja będę jeździła do dziewczyn i chłopaków - bo za dużo ich żeby się zmieścili w moim małym mieszkanku :eviltong: Zrobiłam taki bazarek dla Mamy Oliwki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f99/buty-koszulki-ponczoch-inne-na-mame-oliwki-do-konca-lipca-142559/[/url] -
... ale masz sklep za daleko ode mnie ... Mi - dowiesz sie od dziewczynki co Fryderyk jadał? Piasek został zakupiony i wsypany do wysokiej miseczki. Zielonej, przezroczystej. A potem było kąpielowe szaleństwo. Głowa, grzbiet, brzuszek. Piasek latał na wszystkie strony. I otrzepać się. I na kołowrotek. I znowu do piaseczku. Zdjęcia nie dało się zrobić :diabloti: Wczoraj miałam iść do OBI żeby mu deseczki przyciąć na półki, ale tak wszyscy do mnie dzwonili, że mi OBI zamknęli :p Brzuszek ładnie porasta - no zobaczymy co dalej z nim będzie. Pomazałam mu to łyse Fungidermam - wedle zalecań wetki. Fryderyk siedzi teraz na hamaku i dosłownie pożera siano. Jakoś mu wyjątkowo miętowe sianko smakuje.
-
Zrobiłam Fryderykowi pseudopółeczkę ze zbyt krótkiego panela - jeden jego koniec opiera sie na doniczce a drugi na pretach klatki. Fryderyk od razu tam wszedł i zrobił 1 bobek. Leży tam dotąd ten bobek samotnie. Samotny ciemny bobek :evil_lol:Mam głupawkę jak widać. Evelin - a propos bobków - Magda, ta co Ci dała Wolfiego przesyła pozdrowienia dla ... Bobika :eviltong: I nie gadaj tyle o gryzieniu prętów bo jeszcze Fryderyk usłyszy i będzie ... A co do Fryderyka to Sama Wiesz Kto mówi do niego "Gościu" ...
-
no słuchajcie - to jest skandal! XXI wiek, stolyca , 2 sklepy zoo plus trzeci sieciowy "Kakadu" - nie ma piasku dla Fryderyka!!! Jest tylko dla papug z jakimiś muszlami! Na pocieszenie kupiłam mu z Herbal Pets - Karma ziołowo-warzywna koszatniczka. Mogę mu dać? Czy mam coś z tego wyciągać? Widać wyraźnie, że Fryderyk jet w lepszej kondycji - lub że opanował kołowrotek. Na początku po kilku obrotach kołowrotka "nie wyrabiał", nie dawał rady biegać - kołowrotek szybciej się obracał niż on zdołał biegać - a teraz to szaleństwo po prostu biega wciąz i wciąż :crazyeye:
-
jak to "wpłacone przez Puckę"? Pucka to od paru miesięcy Cie mogła wpłacić na jakąś sterylkę - ale pozostajesz nieugięta :p
-
Do wetki idę za tydzień - to poproszę o spojrzenie Fryderykowi w oczy. Osowiały nie jest na pewno. Przy pojniku nie widzę go zbyt często, co do ilości wydalanego moczu - trudno mi ocenić. Mała Mi - te zdjęcia uszu z grzybem to Fryderyka? Bo ja nie widzę żeby miał cokolwiek nie tak z uszami. A co on u Ciebie jadł? Jaka karmę? A możesz się dowiedzieć co u tej dziewczynki jadł?
-
Hmmm ... zmętnienie oka to inaczej wygląda. moja Zyta jest ślepa i ma zmętnione oko. a Ferdynand - to ma takie jakby szare, okrągłe - coś na oku. jakby w głębi oka. no trudno to opisać ... jak będę na powtórce ivermektyny to poproszę wetkę żeby w to oko dobrze spojrzała
-
oto Fryderyk:
-
Neihh - o jaka książkę chodzi? Mogę wystawić jeśli mam. Co do ogniska - pomyślę. Co do zaćmy - wetka nic nie mówiła, patrzyła mu w oczy - ale bez przyrządu żadnego. Ja zaćmy nie widzę. Fryderyk dziś w nocy jakoś się opanował i nie musiałam mu zabierać kołowrotka. Opracował za to nowy system użytkowania kołowrotka - mianowicie stojąc na środku - rzuca się jak najdalej w bok i w górę - wprawiając kołowrotek w ruch - a potem stoi zadowolony bo bez żadnego wysiłku "jest bujany" przez kołowrotek
-
Jest tak gorąco, że wszyscy zdychamy. Świnie żądają ogórków, Fryderyk pogardził cienkim plasterkiem marchewki. Zabiera za to suszki z miski, nosi pod kołowrotek i tam je. Najbardziej chyba skrzypienie kołowrotka mi przeszkadza. Jak sie ochłodzi :eviltong: to może posmaruję czym ośki. Fryderyk wyraźnie polubił hamak. Leży na nim wycięgnięty a głowa zwiesza mu się z krawędzi ...:cool1:
-
Zdjęcia będą wieczorem. Fryderyk przeciwdziała obecnie zabraniu kołowrotka przeze mnie - nie schodząc z niego po prostu. Mądry jest, co nie? Evelin - pół Twoich banerków już jest nieaktualnych ...
-
W nocy koło 4 poddałam się i zabrałam gnojkowi kołowrotek. Jak Wy ( to do koszatniczkomaniaków ) to wytrzymujecie? Toć to oszaleć można! On by całą noc tam biegał. Stał na miejscu gdzie stał kołowrotek i patrzył na mnie z wyrzutem. Ale się nie poddałam! Dałam mu domek z połowy pudełka po butów. Natychmiast zaczął do niego wbiegać i wybiegać z niego oraz wskakiwać na dach. A potem zajął się odrywaniem tektury z rogów. Z miseczki zniknęły suszki i większość karmy. Dałam mu tez suszony pasternak - jak on ślicznie w łapkach go trzymał! Świnki morskie tak nie potrafią. Oddałam mu już kołowrotek - więc non stop prawie tam biega. Włożyłam rękę do klatki - obwąchał dłoń i bardzo chciał obgryzać mi paznokieć. A potem wszedł mi na dłoń i siedział tam. Dream dała mi też hamak - ale jest za duży do tej klatki, więc dałam mu mniejszy, jaki mam dla małych świnek. Nie bardzo wie o co z nim chodzi - a może mu w nim jest za gorąco? bo on polarkowy. Może na drugą stronę przełożę? Tam jakiś normalny materiał ... Koszatniczki zachowują się zupełnie inaczej niż świnki morskie. Czy mogę mu dać plasterek jakiegoś warzywa? Pietruszki? Selera? Edit : Czy to jest normalne, że on się kładzie po prostu na wierzchu, na sianku, nie zagrzebuje się ani nie wchodzi np. pod hamaczek - i śpi ? wcale się nie boi, skubaniec ...