-
Posts
2450 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mrowa23
-
waga nie tylko brak czasu... grrrr.... ale dzisiaj moze zgodnie z obietnica Ktoś, Kto dolaczyl do naszej rodziny pochwali sie swoim synkiem, w sumie to naszym dzieckiem wspolnym :lol:
-
beda foteczki i nie tylko zoltych i pregowanych wnuczat ale i naszego kochanego wnusia -Wolisia, ktorego mielismy przyjemnosc goscic w ten weekend w naszym domku razem z Emcia (dziekujemy i czekamy do czerwca ) weekend poplynal nam szybko, kluseczki otworzyly oczka, w sorde pierwsze wizyty przyszlych wlascicieli... a ja patrze z boczku i kocham te mordziafony..a teraz to nie wiemy ile wazymy ... jutro wazenie mamy...ale jestesmy tlusci...heh... mamy to po cioci nince:diabloti:
-
na "Z" ... jeden na prosbe wlasciciela ma byc Zenek :diabloti: tylko ze maja byc dwuczlonowe imionka takie jak np Calusna zadziora, ciasteczkowy potwor (imiona moich buldozerow) tak tak ta pregowana wymarzona zostaje... pokoik1 ja bym sie nie przejmowala, my sie caly czas podtrzymywalismy w silnej woli ze suka pojdzie na warunek pregowana...ale ze rodzyneczka...ze jedyna i to pregowana...i tak apiekna...i taka nasza... no i ja po cichu liczylam ze zostanie a TZ glosno zapytal z rozterka w glosie czy moze zostac:lol: no i zostaje
-
gratulujemy swiezo upieczonym babciom i mama ora duzo zdrowia dla dzieciaczkow i mam :) a ja z innej beczki kiedy robicie pierwsze spacerki maluchom? BF-y mialy pozno ale to przez to ze zimnica byla (styczen) a dozie do w pelni slonca i wiosny podmuchach -od razu mowie ze tygodniowych babli nie biore na spacer, tylko tak pytam na zapas... bo ja juz tak bym chciala zeby one biegaly skakaly itd...niecierpliwosc babci sie wlacza ;) u nas decyzja podjeta ze dziewczyna zostaje :) tylko z imionkami mamy maly brak weny...:shake:
-
maly skrzacie u mnei w podpisie masz link do galerii na dogo moich pociech, czy zdjecia oddaja piekno, dla mnei na pewno choc wielu powie ze wygladaja jak nei dogi bo nie ma majestatycznych i eleganckich psiakwo tylko rozhasana banda bawiaca sie w ganianego ;P obecnie sa tam tez spokojniejsze zdjecia- zdjecia szczeniatek ktore sie urodzily... zoltki najprawdopodobniej maja juz domki u mnie wiec reklamy nie robie sobie, po prostu zapraszam w odwiedziny i ten wirtualne i te realne, bo my lubimy bardzo odwiedzinki :) (Sylwia mam cie na muszce- dzieciaki rosna, a ostatnio bylo w celach zjedniania 1:1 :lol: ) zdjecia tez kiedys zbieralam...potem ksiazki...potem ratowalam psaiki....a teraz sama z butla siedze kolo moich wnuczat...marzenia sie spelniaja... czasami wiecej czasu czasami mniej...ale jak jet to prawdxziwe marzenie to sie spelni i trzymam za to kciuki :) swoja droga nick mi znajomy nie wiem czy na molosach kiedys nie rozmawialismy ;)
-
kochane male paskudy szaleja.... tylko patrzec nie chca... a juz by mogly... nina generalnie uzala sie nad swoim zyciem zagryzajac roznymi smieciami znalezionymi na spacerze (zamorduja ja za to...) wczoraj mielismy szorowanie paszczy po delektowaniu sie przez nin "cusiem" lili merda ogonem i cieszy sie ze w koncu bedzie sie z kim bawic a nie tylko przeczolgiwac nin po trawniku a norbert mysli ze to koty wiec trzeba go bardzo mocno pilnowac.... bo on kiciusiow nieznosi...tak wiec cyrk na kolkach, mamuska czuje sie rewelacyjnie poza faktem ze pakuje sie do wyra i przytula lezac na mnie a dzieci to ze niby ja mam oporzadzac...taki wal...
-
a pozniej dasz rade?:> wnuki nie m,aja byc wymiziane przez ciebie? to niedopuszczalne!
-
zyjemy ale czasu na nic nie ma... jak jemy to nie ma rak zeby fotki porobic a jak nie jemy to dopominamy sie o zarcie...i tak w kolko macieju...:lol: ale czasami jest ta cudowna chwila kiedy zdaza sie wszystkie najesc ale nie zdaza sie jeszcze obudzic na kolejne karmienie i wtedy szybko babcia jak nawiedzona cyka fotki... to nasz zolty ulubieniec... [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/7044/dsc0046.jpg[/IMG] gruby z bratem pregowanym - jak widac milosc miedzy bracmi kwitnie- jeszcze tylko na piwo razem wyskocza i kumple na zawsze ;) [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/9240/dsc0022.jpg[/IMG]
-
wiesz wystawy to fajny swiat, zawsze mozna sprobowac, biorac peta zawsze mozesz dojsc do wniosku ze jednak chcialabys na wystawy a tu si enie da :cool3: ja tez chcialam adoptowac dawno temu dozke... a zjawila sie Frania dzieki Ewelinie Sarii i tak to mnie juz wciagnelo...:loveu:
-
hmmm to nie musi od razu byc pet....niektore hodowle sprzedaja "w pelni wartosciowe" psy za tansze pieniadze- czasami hodowca woli oddac psiaka w jak najlepsze rece a nie jak najdrozsze... ale tez nie mozna liczyc na doga za 500zl (ostatnio mam czasami takie telefony ...:roll:) bo wyzywienie maluchow opieka wet samo krycie itd itd itd to niestety kosztuje, a jak szczeniaki sa za 500zł to czegos im brakowalo z tych podstawowych i fundamentalnych rzeczy.
-
ja bym dziecie nie zostawiala ani z doroslym psem (nie wiadomo co pies zrobi sam na sam z dziecmi i co dzieci zrobia) i ta samo ze szczeniakiem (co dzieci zrobia z psem) ja nie twierdze bron boze ze masz potwory a nie dzieci, ale dzieci w tym wieku maja rozne pomysly.... dzieci mojej sasiadki (7lat) chcialy zalozyc spinke taka klipsowa na uszy mojemu psiakowi, albo pomalowac rzesy zeby ladnie wygladal... na doroslego na pewno bym sie nie zdecydowala przy takiej okolicznosci... ja dzieci nie zostawiam sam na sam nawet z moimi ktore sa od szczeniaka... dziecko moze glosno krzyknac, nadepnac psa pociagnac z lape ucho ogon sprawdzic czy ma migdaly a do tego pies moze jeszcze gleboko spac... Franka dostalaby spazmow gdyby ktos ja tak obudzil w taki sposob....lili poszlaby dalej spac... a nina kwiczalaby jak prosiak- takze szukaj koniecznie psa takiego jak ja to mowie "lelum-polelum" ciapa i przylepa - nie sa to juz tak male dzieci ze moglyby zostac zmiazdzone przez doga (lili optrafi siadac na ludziach i sie klasc) a takie psy wytrzymnuja dzieci i ich pomysly sprawdzania co w uchu siedzi u psa ze stoickim spokojem.:lol: powodzenia :) ii wyzej wymienione zdanie jest oczywiscie moim prywatnym zdaniem (bo zaraz ktos powe ze kazdy dog dziecko bedzie kochal miloscia bezwarunkowa...Franka kocha ale ma jeden warunek- nie dotykaj jak spie)
-
MAdziu ogromne gratulacje !!! zdrowia maluszkom i mamie co za feministyczne narodziny -zadnego faceta? hehe to prawie jak u mnie tylko ze ja przegiecie w druga strone:evil_lol:
-
a jakie duze masz dzieci?
-
ten chlopiec ma juz swoj domek... i bedzie na wystawach i bedzie mial siostre dozyce :loveu:
-
jak tam Violuś u was? nie mam gg ani nic nadal wiec pytam tutaj... jak sor? juz wszystko ok? trzymajcie sie cieplutko buziaki
-
a my maym sie tak :cool3: mija nam 4 dzien zycia :) jedni uwazaja ze grunt to sie wygodnie ulozyc i spac.. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/2645/dsc0006ohl.jpg[/IMG] inni natomiast... ze mozna i sie ywgodnie ulozyc i jeszcze sie zdrowo napic :rotfl: [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7374/dsc0012d.jpg[/IMG] o tutaj nasza kochana zolta głowka.... [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7005/dsc0014wnd.jpg[/IMG] i preguskowa glowka:shy: [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5264/dsc0017e.jpg[/IMG]
-
dziekujemy wszystko za mile slowa, i chcialam bardzo podziekowac przyjaciolom, kltorzy sa z nami , nawet jezel na odleglosc to sa z nami i pomagaja nam...kochani gdy nie wy to dawno padlabym juz miedzy maluchami na pysio :oops: jedni uwazaja ze grunt to sie wygodnie ulozyc i spac.. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/2645/dsc0006ohl.jpg[/IMG] inni natomiast... ze mozna i sie ywgodnie ulozyc i jeszcze sie zdrowo napic :rotfl: [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7374/dsc0012d.jpg[/IMG] o tutaj nasza kochana zolta głowka.... [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7005/dsc0014wnd.jpg[/IMG] i preguskowa glowka:shy: [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/5264/dsc0017e.jpg[/IMG]
-
strzykawka nie, bo moze sie szczeniak zachlysnac a to juz krotka droga do smierci, sprobuj na prawde ze smoczkiem moze wieksyz moze mniejszy... jakiego uzywasz? sprobuj jak szczeniak ma w dziubku smoczek leciutko go nacisnac zeby pojawila si ekropla...
-
Madziu trzymam b ardoz mocno kciuki bo to pewnie dzisiejszy wieczor :loveu: ja dokarmiam szczeniaki 5 x dziennie, jedza jak oszlale...i ciagle glodne...przybieraja na wadze jak smoki.... a jak nie przyjde z butla to sie wydzieraja i opierniczaja...:diabloti: co do porodu i wielkosci miotu.... u nas Ninul miala bardzo duzy miot jak na BF-ke ale... tak jak u wiekszosci suki rodza wtedy w okolicach 58-59 dnia u nas 63 rodzila... Fran miala...hmmm jak dla mnei olbrzymi ale sa tez 2 x wieksze miotu rodzila 64 dnia. znam BF-ki ktore rodza 3-4 szczeniaki w 58 dniu a takie co 67 urodzily 8 ... teraz latwo mi mowic ale powtarzajac slowa naszej ukochanej babci Pangei - jak bedzie czas to urodzi - teraz jakos latwiej mi to przychodzi niz jak Fran chodzila z brzucholem ;) a co do karmienia jeszcze to ja karmie do oporu i brzuchole wygladaja jak banki... jak sie juz najedza ze prawie uszami wychodzi to przetaja i idzie nastepny w kolejce... najwiekszemu stuknal ponad kilogram a urodzil sie z waga 750 ... szczeniaki sa bardzo silne do tego wiec nie wiem... moze tyle potrzebuja (dodatkowo ssa matke ktore ma duzo mleka...) zeby miec energie do lazikowania... czesc juz na lapkach biega a maja dzisiaj 4 dzien...:-o
-
[LEFT][COLOR=black][/COLOR][/LEFT] na czerwono moje prywatne spostrzezenia :evil_lol: [LEFT][COLOR=black]wiesz, ze jestes wlasiciclem doga gdy:[/COLOR] [COLOR=black]odgłos lejącej wody powoduje, że podrywasz się z okrzykiem "WYNOCHA!" [/COLOR][COLOR=red]bardzo czesto i potem one są obrażone ;)[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- każesz swojemu psu usiąść, a on cofa się aż znajdzie krzesło [/COLOR][COLOR=red]zamiast na krzesło, często cofają się na kanapę, albo po prsotu od razu idą i siadają dupskiem na kanapie, a nogi zwisaja im, dobra tez do tego jest kanapa w samochodzie ;) [/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- potrzebujesz trzech osób aby wnieść psa na wagę u weterynarza [/COLOR][COLOR=red]lili sama wchodzi Frani nawet 10 osób nie wsadzi, chyba ze lagodnie acz bardzo wkur....zona precyzyjnie wyrazę swą prośbę by usadowiła szanowne 4 litery n awadze :diabloti:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- spacerujesz z psem i wszyscy znają jego imię, a ty nie masz pojęcia kim są ci ludzie [/COLOR][COLOR=red]nagmine...w dodatku wszyscy wiedzą gdzie mieszkam, ile mam psów, co z nimi robie, jakie maja osiągnięcia wystawowe, ile jedzą i ile robią kupek dziennie :roll:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- możesz prowadzić konwersację z psim pyskiem ściśniętym między nogami [/COLOR][COLOR=red]prowadzimy tez często konwersacje pysk-w-pysk kiedy ja siedze a one stoja...wtedy ja jestem ta nizsza...:lol:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- posiadasz psa zdolnego do wyciągnięcia kogoś z nocnika [/COLOR][COLOR=red]nie wiem nie probowalam nikogo wyciagac z nocnika przy pomocy dogow, ale za to na pewno potrafia wyciagac a raczej wykopywac ludzi ze swoich poslań:evil_lol:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- twój pies może schować całą piłkę tenisową (wśród innych rzeczy) w pysku i patrzeć na ciebie tym niewinnym wzrokiem, który mówi: "Co? Ja nic nie jem!" [/COLOR][COLOR=red]a najlepiej coś do żarcia zwiniętego ale ze to cos jest na prawdę duże to wystaje z drugiej strony pysia a pies idzie z miną "nie to nie ja, ja nic nie mam" i obraca głowe tak , żeby ukryć to coś :p[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- zabierasz ze sobą metrówkę, kiedy kupujesz nowy samochód [/COLOR][COLOR=red]a jak...wybór następnego auta padł po tym jak sprawdziliśmy czy mieszczą sie dwa dogi, jest miejsce dla 3 i czy jeszcze bulwiszon i bagaże się zmieszzą...większy jest już tylko autobus:roll:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- posiadasz przynajmniej jedną "glut-szmatkę" w każdym pomieszczeniu w domu [/COLOR][COLOR=red]nie jedną.... [/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- po wygnaniu męża chrapanie w twojej sypialni ciągle nie daje ci zasnąć [/COLOR][COLOR=red]po wyjściu do drugiego pokoju chrapanie nadal jest bardzo głośne... [/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- spacerujesz z przyjacielem po parku, który następnie sugeruje, że powinnaś mieć opinię z Wydziału Ochrony Środowiska dla swojego psa [/COLOR][COLOR=red]heheh sugeroawano mi to...:diabloti:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- odwiedzający wchodzą do mieszkania chroniąc swoje przyrodzenie [/COLOR][COLOR=red]częściej i przyrodzenie i twarz:diabloti:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- rzucasz swojemu psu piłkę i przywierasz do ściany gdy prawie uderza głową o górną framugę drzwi [/COLOR][COLOR=red]szybko oduczyłam się tak głupich pomysłow:diabloti:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- bierzesz psa na przejażdżkę a on trzyma głowę na twoim ramieniu, powodując niekontrolowane skręty w prawo [/COLOR][COLOR=red]dlatego trzeba mieć dwa dogi, jeden trzyma na lewej ręce drugi na prawej i mamy równowagę zachowaną:evil_lol:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- dałeś spokój z naczyniami na wodę i po prostu używasz wanny [/COLOR][COLOR=red]w tej chwili awansowaliśmy na dwa wiadra ... potem już tylko wanna...[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- twoje dwa psy postanawiają pobawić się w domu i w końcu urywają żyrandol - po raz drugi... [/COLOR][COLOR=red]dlatego mają kategoryczny zakaz zabaw dynamicznych w domu:lol:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- musisz się przesunąć przy myciu zębów, bo twojemu psu chce się pić [/COLOR][COLOR=red]a najlepiej wyjść z łazienki bo łazienka mała... [/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- pokazujesz zdjęcia psów i dzieci, a pierwszą osobą którą wskazujesz jest twój pies [/COLOR][COLOR=red]w telefonach mamy głównie zdjęcia psów, TZ pokazuje "to moja córka Frania, to moja córka Lili, to moja córka Nina (teraz doszły wnuki jeszcze) to mój syn norbert....a to tam to moja przyszła żona":angryy:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- kiedy zatrzymujesz się na światłach każdy gapi się jak twój samochód podskakuje w przód i w tył, bo twój pies dysząc maluje w nim szyby [/COLOR][COLOR=red]tudzież gapią się bo akurat dogi wystawiły głowe, żeby sie przewietrzyć...gorzej w upalne dni- zdaża sie, że oglutają samochody stojące w korku obok nas:evil_lol:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- idziesz odkurzyć samochód, a większość sierści jest na suficie [/COLOR][COLOR=red]sierść jest wszędobylska!!!! :-o[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- unikasz psów przy wychodzeniu z domu, żeby nie zlizały ci makijażu [/COLOR][COLOR=red]dlatego makijaż robi sie rzadko...żeby jak najmniej się stresować, że połowa została już zmyta przy pożegnaniu z dziećmi:roll:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- nauczyłeś się wymuszać uśmiech na twarzy, gdy cię pytają, "czy masz siodło dla tego stworzenia?" [/COLOR][COLOR=red]oraz przy pytaniach "a aile ten koń żre- pewnie kilka wiadre" albo "czy moje dziecko może pojeździć na pani koniku?"[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- musiałeś nauczyć swojego psa, aby nie lizał naczyń kiedy są w zlewie [/COLOR][COLOR=red]tego nei da sie oduczyć...[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- kiedy wracasz do domu pączki, które położyłeś na lodówce zniknęły, a twój pies ma cukier puder na nosie [/COLOR][COLOR=red]te schowane w szafce też potrafiły wyparować:angryy:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- twój pies widzi co gotujesz i chce asystować w przygotowaniach [/COLOR][COLOR=red]i ma wielką ochote spróbować koniecznie....:mad:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- trzymasz go między rozkraczonymi nogami, a kiedy dzwoni dzwonek u drzwi wykonujesz krótką (ale ekspresową) przejażdżkę do drzwi [/COLOR][COLOR=red]nie jestem wstanie...są wyższe niż długość moich nóg:roll:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- ludzie dowożący pizzę proszą abyś odebrał jedzenie na końcu chodnika [/COLOR][COLOR=red]stają pod drzwiami sąsiadów albo wręcz przeciwnie... podają pizze pół godziny wypytując, ile je, czy jest siodło itd... zaczynając od stwierdzenia "o k... ale wielki" to samo mają wszelkie ludki przychodzące wcisnąć coś, listonosz itd..[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- twój pies stoi na twoich kolanach i wychyla się ponad tobą, żeby wsadzić łeb do okienka Drive-though w McDonaldzie i prawie doprowadza kasjerkę do zawału, kiedy ta odwraca się, żeby wydać ci resztę [/COLOR][COLOR=red]czasami próbują też same odebrać żarcie... ale przynajmniej mamy szansę zwalić na nie, że to one chciały happy meal'a :evil_lol: w końcu dziec...[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- kupujesz ogromny telewizor i nadal nie możesz oglądać programu kiedy twój pies stoi przed telewizorem [/COLOR][COLOR=red]jeżeli chce się na prawde oglądać tv warto podwiesić je w okolicach sufitu...:roll:[/COLOR][/LEFT] [LEFT][COLOR=black]- po operacji - twój znudzony pupilek postanawia wstać i poszwędać się po gabinecie weterynaryjnym, ciągnąc za sobą stojak do kroplówki [/COLOR][COLOR=red]jak również sprawdzania czy recepty i wpisy w książeczce są prawidłowo robione przez weta...[/COLOR][/LEFT]
-
heheh warunek [COLOR=black]jest jeden -duza kanapa :lol: Pani dohktu opiekujaca sie Frania powiedziala, ze jej marzeniem zawsze dog itd...ale ona nie ma warunkow bo ma 50-pare m2 mieszkania... heh...uswiadomilismy z Tz-tem szybko jak to jest z dogami...:lol:[/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [LEFT][COLOR=black]w sumie wiedza o dogach w pigulce::lol:[/COLOR] [COLOR=black]wiesz, ze jestes wlasiciclem doga gdy:[/COLOR] [COLOR=black] odgłos lejącej wody powoduje, że podrywasz się z okrzykiem "WYNOCHA!" - każesz swojemu psu usiąść, a on cofa się aż znajdzie krzesło - potrzebujesz trzech osób aby wnieść psa na wagę u weterynarza - spacerujesz z psem i wszyscy znają jego imię, a ty nie masz pojęcia kim są ci ludzie - możesz prowadzić konwersację z psim pyskiem ściśniętym między nogami - posiadasz psa zdolnego do wyciągnięcia kogoś z nocnika - twój pies może schować całą piłkę tenisową (wśród innych rzeczy) w pysku i patrzeć na ciebie tym niewinnym wzrokiem, który mówi: "Co? Ja nic nie jem!" - zabierasz ze sobą metrówkę, kiedy kupujesz nowy samochód - posiadasz przynajmniej jedną "glut-szmatkę" w każdym pomieszczeniu w domu - po wygnaniu męża chrapanie w twojej sypialni ciągle nie daje ci zasnąć - spacerujesz z przyjacielem po parku, który następnie sugeruje, że powinnaś mieć opinię z Wydziału Ochrony Środowiska dla swojego psa - odwiedzający wchodzą do mieszkania chroniąc swoje przyrodzenie - rzucasz swojemu psu piłkę i przywierasz do ściany gdy prawie uderza głową o górną framugę drzwi - bierzesz psa na przejażdżkę a on trzyma głowę na twoim ramieniu, powodując niekontrolowane skręty w prawo - dałeś spokój z naczyniami na wodę i po prostu używasz wanny - twoje dwa psy postanawiają pobawić się w domu i w końcu urywają żyrandol - po raz drugi... - musisz się przesunąć przy myciu zębów, bo twojemu psu chce się pić - pokazujesz zdjęcia psów i dzieci, a pierwszą osobą którą wskazujesz jest twój pies - kiedy zatrzymujesz się na światłach każdy gapi się jak twój samochód podskakuje w przód i w tył, bo twój pies dysząc maluje w nim szyby - idziesz odkurzyć samochód, a większość sierści jest na suficie - unikasz psów przy wychodzeniu z domu, żeby nie zlizały ci makijażu - nauczyłeś się wymuszać uśmiech na twarzy, gdy cię pytają, "czy masz siodło dla tego stworzenia?" - musiałeś nauczyć swojego psa, aby nie lizał naczyń kiedy są w zlewie - kiedy wracasz do domu pączki, które położyłeś na lodówce zniknęły, a twój pies ma cukier puder na nosie - twój pies widzi co gotujesz i chce asystować w przygotowaniach - trzymasz go między rozkraczonymi nogami, a kiedy dzwoni dzwonek u drzwi wykonujesz krótką (ale ekspresową) przejażdżkę do drzwi - ludzie dowożący pizzę proszą abyś odebrał jedzenie na końcu chodnika - twój pies stoi na twoich kolanach i wychyla się ponad tobą, żeby wsadzić łeb do okienka Drive-though w McDonaldzie i prawie doprowadza kasjerkę do zawału, kiedy ta odwraca się, żeby wydać ci resztę - kupujesz ogromny telewizor i nadal nie możesz oglądać programu kiedy twój pies stoi przed telewizorem - po operacji - twój znudzony pupilek postanawia wstać i poszwędać się po gabinecie weterynaryjnym, ciągnąc za sobą stojak do kroplówki [/LEFT] [/COLOR][LEFT][COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black] Jak przygotować sie na szczeniaczka:[/COLOR][/LEFT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=2][LEFT] [COLOR=black]- Wylej na swój dywan, tu i tam, zimny sok jabłkowy, przechadzaj się po nim boso i w ciemności. - Wybierz się do pracy w skarpetkach, których palce zostały wcześniej poszarpane przez mikser. - Zaraz po obudzeniu wyjdź na zewnątrz i w deszczu powtarzaj: "Bądź dobrym pieseczkiem, załatw się szybciutko i chodźmy już!" - Obłóż swoje najlepsze ubrania psimi kłakami. Ciemne kolory muszą zostać pokryte jasną sierścią, jasne odwrotnie. Wrzuć też parę włosów do swojej porannej kawy. - Wypróbuj łapanie mokrej piłki tenisowej. - Wybiegaj boso prosto w śnieg, żeby zamknąć bramę. - Wywal całe pranie na podłogę. - Zostaw swoją bieliznę na podłodze w salonie - tak czy siak, twój pies ją tam przyciągnie (zwłaszcza, gdy masz gości). - Wyskocz z fotela pod koniec swojego ulubionego programu telewizyjnego krzycząc: "nie, nie, zrób to na zewnątrz!" i przegap cały jego koniec. - Rozłóż rano na dywanie kupki czekoladowego budyniu i nie próbuj ich sprzątać, nim nie wrócisz po południu z pracy. - Podziuraw przy pomocy śrubokręta nogę od stołu - i tak zostanie pogryziona. - Wyjmij ciepły, mięciutki kocyk z suszarki i owiń się nim. Tak się poczujesz, kiedy twój szczeniaczek zaśnie, przytulony do Ciebie. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=black][/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=black]no i :[/COLOR][/FONT] [FONT=Times New Roman][COLOR=black]Choroba kynologiczna[/COLOR][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=#ffffff][COLOR=black][B]Nowa Choroba[/B] Została zidentyfikowana nowa choroba. Prawdopodobnie jej przyczyną jest wirus, który szerzy się między właścicielami psów. Zakłada się, że istnieje już dłuższy czas, ale dopiero niedawno ściśle ją określono i zaczęto prowadzić badania naukowe. Nazywa się ona SYNDROMEM UZALEŻNIENIA OD PSÓW (SUOP). Początkowo przypuszczano, że należy ją zaliczyć do schorzeń psychicznych, ale ostatnio dwaj młodzi naukowcy odkryli, że jej przyczyną jest infekcja, która atakuje hodowców i wystawców. Epidemiologowie określili stadia tej choroby, a także typowe jej symptomy. [B]Stadium początkowe[/B] 1) myślimy, że jakakolwiek wystawa w odległości do 500 km jest po prostu za rogiem. 2) zaczyna cieszyć wstawanie o 5.00 rano po to, by zdobyć laury dla naszego psa. 3) obawiacie się, że staniecie się skąpcem, jeśli nie wydacie rocznie kilku tysięcy na wystawy, 4) nie możecie sobie przypomnieć, jak dawno to było, kiedy mieliście w domu jednego psa. [B]Drugie stadium[/B] 1) przy podejmowaniu decyzji o zakupie nowego samochodu podstawowym warunkiem jest to, ile do niego zmieści się psów. 2) gdy chcecie nabyć dom, największe znaczenie ma wielkość posesji, ile na niej będziecie mogli trzymać psów, 3) koszty utrzymania psów są większe od wydatków na wyżywienie twojej rodziny, 4) wydajecie więcej na weterynarza niż na lekarza. 5) nie macie już prawie pieniędzy, ale musicie wystawiać psy, 6) kupujecie więcej jak 1 samochód rocznie, aby jeździć na wystawy. Gwarancja na trwałość karoserii opiewa na 7 lat. ale zaledwie na 120 tyś. kilometrów przebiegu, 7) macie więcej fotografii psów niż własnej rodziny. 8) sądzicie, ze nie można przyjemniej spędzić urlopu niż na ringu wystawowym. [B]Trzecie stadium[/B] 1) wstajecie rano i zauważacie, że dzieci zamknęliście do budy a psy daliście do łóżka, 2) znacie nazwę i rodowód każdego psa, ale nie pamiętacie imienia tego nieznanego człowieka w domu (okazuje się, że to wasz mąż albo żona). 3) mówicie dzieciom, by dały wam spokój i się wyniosły, a nie zauważacie, że uwiązaliście je na smyczy, 4) jesteście już tak długo na szosach prowadzących na wystawy, że nie możecie sobie przypomnieć, gdzie teraz jesteście. 5) wasza rodzina wam powie: albo psy, albo my, a wy wybierzecie psy. Czy zauważyliście już objawy tej choroby? Jeśli tak, to istnieje jednak pewna nadzieja. Według naszej wiedzy, opierając się na prowadzonych badaniach udało się ustalić, że w większości przypadków uzależnienie to zatrzymuje się na drugim stadium i przechodzi w chroniczne. Udało się nie bez trudności zdobyć pewną ilość pacjentów w trzecim stadium SUOP. Przebywają obecnie w izolacji i poddawani są badaniom, by naukowcy lepiej mogli studiować ich schorzenie. Jest to bardzo smutne, gdy ogląda się ludzi do niedawna kipiących zdrowiem, którzy bez ustanku schylają się ku ziemi, chodzą po kole lub trójkącie, przy tym dziwnie wymachują rękami (jakby trzymali woditko i zachęcali psa), do tego jeszcze cmokają. Wypowiedzenie stów; wystawa światowa, powoduje wzrost niekontrolowanego szaleństwa. Niestety, dla tych ciężkich przypadków nie ma wielkiej nadziei, chyba że z czasem zostanie wynaleziony jakiś lek. Interesujący jest fakt, że zapadnięcie na tę chorobę w młodym wieku ma efekt immunizacyjny. Niektórzy ludzie porażeni drugim lub trzecim stadium mają już bliskich krewnych (żony, mężów, dzieci), którzy są absolutnie zdrowi, nie utrzymują jednak z nimi kontaktów, bo mają tak znaczną utratę pamięci, co jest jednym z symptomów tego schorzenia, że nieraz zapominają, że w ogóle mają rodzinę. Co można zrobić, by uniknąć tego uzależnienia. Dotąd nie znalazł się sposób leczenia, trzeba [/COLOR][COLOR=black]przedsięwziąć następujące środki zapobiegawcze. 1) wyrzucić wszelką dokumentację (wystawową i hodowlaną), ponieważ psy mogą być nosicielami choroby. Wyjedźcie z domu, kiedy w miejscowej prasie mają ukazać się wiadomości o planowanych wystawach w okolicy; 2) jeśli nieoczekiwanie dojdzie do kontaktu z osobą zakażoną SUOP, uciekajcie jak najszybciej (czasem będzie to trudne), dokładnie opryskajcie ubranie, użyjcie mydła do dezynfekcji: 3) mieszkając z osobą zakażoną SUOP zachowajcie spokój, jeżeli nie poddaliście się temu nałogowi, jesteście prawdopodobnie uodpornieni i wszystko jest w porządku.[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT] wszystkie teksty zaciagniete ze strony [URL="http://www.koronaborealis.ibi.pl"]www.koronaborealis.ibi.pl[/URL]
-
anastoki ja na pierwsze dostawienie do butli to musialam glowke przytrzymac bo robily takie "nieeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!" krecac glowkami ale z drugim razem to juz wciagaly smoka jak wsciekle... sprobuj przytrzymac glowke wlozyc smoka i leciutko nacisnac zeby pojawila sie kropla powinny wtedy zalapac :) oj ja juz nie moge sie doczekac az otworza oczka zaczna biegac...moment one juz biegaja...hehe... ale chociaz oczka otwarte...no...
-
ten chlopak wolny :cool3: chociaz patrzac na tempo znajdowania sie domkow a mam na prawde wymagania to ilosc "wolnych" topnieje strasznie... ale to dobrze... dziala na mnei bardzo kojaco taka swiadomosc ze dzieciaczki pomio iz maja dopiero druga dobe zycia juz maja gdzies swoich "ludziow".... ide znowu zaatakowac butla wnuki bo znowu jest wrzask....one sa jak bez dna... jedza 2 x tyle co "producent zalezil na opakowaniu" i jeszcze podjadaja sporo u mamusi ... toz to odkurzacze do mleka...a czasami nie tylko do mleka:evil_lol: wieczorem postaram sie wkleic nowe zdjecia...chociaz padam na pysio.... dzisiaj w nocy mastodont postanowil pozwiedzac pokoj i przyprawic babcie dziadka i mame o zawal... nie wiem jak ale wygrzebal sie ze skrzyni porodowej ( generalnei wysokosci obecnie jakies 10 cm) wiec dzisiaj skrzynia zostala podwyzszona:diabloti:
-
[quote name='Buszki']ŚLICZNE te dodzie:loveu::loveu::loveu:.A jakie duuuże.Gratuluję,gratuluję i jeszcze raz gratuluję,zwłaszcza mamusi:lol:. My rodzimy dopiero za miesiąc i dużo mniejsze,a już z przejęcia obgryzłam wszystkie paznokcie;).[/quote] dziekujemy bardzo... :oops: waga byla od 630-750, do butli nie musialam przyzwyczajac- one sie na nia rzucaja :-o podstawiam butle a one zasysaja ja i potem oddac nei chca :mad: na poczatku tylko dziewcyznka nie chciala ale zalozylam wiekszego smoka i ciagnie az milo :loveu: tylko jej musze czasami "pojezdzic" smokiem po fafelkach i jak poczuje mleko to zasysa ;) a jak nie ma butli co godzine to jest wrzask na caly dom ze babcia sie opier.... no ten tego... ;) Frania tylko nie lubi jak podchodze z butla bo to ona chce byc matka i wtedy upcyha pod melczarnie swoja dzieci i patrzy na mnei na zasadzie "no przecie zmam melko"...tylko moja mala kruszynka nie jest wstanie ich wykarmic nawet jak by bardzo chciala... toz to dinozaury nienazarte sa :-o
-
imion jeszcze nie mamy ale mamy literke "Z" padly propozycje Zyguś i Zenobi :lol: