Jump to content
Dogomania

Aneczka&Sułtan

Members
  • Posts

    517
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aneczka&Sułtan

  1. [quote name='Shugartowa'] Aniu co się dzieje z Bulsonem?[/QUOTE] Bulson miał jakiś spadek odporności i rozwinął mu się między paluchami prawdopodobnie brodawczak. Wczoraj wycieliśmy cholerę i posłaliśmy na histopatologię do Niemiec, żeby sprawdzić czy to nie rakowe (oby nie). W Polsce podobno to strasznie długo trwa a wyniki są niewymierne. W ogóle od kilku dni nie wychodzimy od weta :/ alergie pokarmowe + prawdopodobnie pylenie, na ich tle zapalenie mieszków włosowych i cholera wie co jeszcze. Finansowo już ledwie zipię :/ Z powodu Bulsona jestem też na dogo ostatnio rzadziej. Muszę odnowić allegro Lolce. Czy ktoś mógłby jeszcze małą poogłaszać?
  2. [quote name='Kociabanda2']kurcze, że też nie miał kiedy popsuć się ten internet u Pani Wioli... :( eh... musimy cierpliwie czekać. Nie mogę przecież wydzwaniać po 10 razy dziennie, by zapytać jak Stefanek się czuje. Ciekawa jestem czy Biszop mniej się już Stefanka boi. No i jak zareagował drugi kotek jak zobaczył nowego domownika. No i te upały... Stefan ma tak gęste to futro. Musi być mu strasznie gorąco :/ O ile dobrze zrozumiałam Pani Wiola w środę była umówiona na wizytę u weta ze Stefankiem. Stefanek ma się przedstawić :)[/QUOTE] Kamila, przyro mi okropnie. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co czujecie. Możemy Wam udostępnic Bulsona ;) jako zapełniacz powierzchni.
  3. [quote name='kakadu']a gdyby pozyczyc klatke? i na noc ja zamykac w klatce? wiem ze to brzmi moze niedobrze, ale nie powinna nasikac w tak malym pomieszczeniu praktycznie po siebie... ja bym sprobowala z mlekiem (o ile nie ma po nim biegunki); napoic mlekiem i tak jak juz tu ktos napisal (chyba kociabanda) wyjsc po 10 min na spacer; nie ma sily - bedzie lala po nogach po mleku; i wtedy chwalic, chwalic, chwalic...[/QUOTE] Też uważam, że to dobry pomysł, ale tak czy inaczej trzeba szukać Lolkowi kolejnego DT. Było mówione, że Lola ma DT u Szugartowej przez około 4 tyg. Czas leci nieubłaganie i wedle moich rachunków Lolce zostały jeszcze 2 tyg. i co dalej? Mimo całej mojej sympatii dla Lolka nie mogę jej wziąć znowu do siebie ze względu na Bulsona. Szczególnie, że wczoraj miał zabieg i potrzebuje teraz spokoju w dochodzeniu do zdrowia. [SIZE=4][COLOR=magenta][B][U]Paula zmień proszę tytuł wątku, że nadal szukamy DT dla Loli.[/U][/B][/COLOR][/SIZE]
  4. [quote name='Shugartowa']EDIT: właśnie odkryłam dlaczego wydostała się z łazienki - tam było nalane, więc desperacja sięgnęła zenitu...[/QUOTE] cholera! Zuza, strasznie mi przykro, szczególnie, że dostałaś ode mnie informację, że mała prawie nie załatwia potrzeb w domu :placz: ale u mnie tak właśnie było. Faktem jest też, że mała potrafiła się załatwić tylko raz na dobę. :shake: Ciężki przypadek. Może rzeczywiście coś moczopędnego i na długaśny spacer. A może matki do sikania dla szczeniąt by pomogły. Jakby siusiała na tę matę to wynosić ją po prostu na dwór?
  5. [quote name='Shugartowa']ok, to nie jest normalne żeby szczeniak po 13h bez sikania nie załatwił się w te pędy gdzie popadnie...przykro mi, ale jeśli mimo usilnych prób na wiele sposobów, których oczywiście obiecuję się podjąć, problem przez najbliższych kilka dni nie ustapi, Lola będzie musiała szukać innego DT :( nie robię tego, bo przeszkadzają mi siuśki na wykładzinie, ale ze względu na jej dobro - ja nie mam możliwości żeby przepracowywać z nią takie problemy, a nie chcę ich pogłębiać, bo będzie jej jeszcze trudniej o dom...[/QUOTE] Rozumiem, że cholernica się w łazience nie załatwia? To może drastycznie z cholerą postąpić i zastosować łazienka - spacer - łazienka. ? Zmartwiłam się bardzo, że Lolce nie przechodzi problem, bo gdyby tylko udało się ją złapać na siusisianu na dworku dostałaby nagrody, a że jest bardzo bystra jest szansa, że szybko by załapała. Może Lalka w poprzednim miejscu była bita za sikanie i dlatego jest tak zblokowana?
  6. [quote name='Kociabanda2']ok. To dopisz :)[/QUOTE] już zrelacjonowałyśmy Lolę i jej śmierdzący problem :D
  7. [quote name='Kociabanda2']O Tobie :) DZIĘKUJĘ, że znalazłaś dla nas czas :Rose: Na dokładny opis sytuacji musimy faktycznie poczekać, aż obecne DT napisze więcej, ale swoją drogą może napisz [B]Aniu[/B] jak to było u Ciebie? Na tyle na ile ja znam sprawę to wydaje mi się, że nastąpiło jakieś małe cofnięcie w rozwoju Loli z tym siusianiem i koopkaniem. Może to przez to, że mała w krótkim czasie tyle razy zmieniła otoczenie? :([/QUOTE] byćmoże, a byćmoże dlatego, że u nas nie miała całego domu do dyspozycji. Nie mioała się gdzie schować i napaskudzić :diabloti: dopiszę to co było u mnie do opisu od Scarlet:) będzie pełen obraz
  8. bardzo dziękuję :) prześlę opis jak go dostanę od obecnego DT.
  9. Dzięki Kamila, przekopiowałam Twoją wypowiedź na collaki:) mam nadzieję, że mała gadzina się naumie!
  10. [quote name='Kociabanda2']żadnych wieści z DT?[/QUOTE] wieści z DT [quote name='"Scarlet"']Żyjecie - wizyta w Zielonce się na razie niestety nie odbyła (mam trudny tydzień w pracy - jak to zwykle przedurlopowo). Zatem Lolka kradnie wciąż tylko różne dziwne przedmioty typu gumowe rękawice :D I niestety ale to chyba nie o karton, a o jeden kąt pokoju chodzi i zaczynają mi się kończyć pomysły jak namówić domowego sikacza na załatwianie się na dworze....chyba skrobnę do jakiegoś behawiorysty, bo byłaby lekka wtopa jakby się panna nie miała zamiaru nauczyć zachowywania czystości w domu :/ w odruchu dobroci uchyliłam wczoraj w środku nocy drzwi sypialni i rano obudziłam się z Loli głową na mojej szyi :P może mnie chciała udusić albo coś ;) poprawiła się koopa, szczęśliwie można ją już normalnie zebrać bez konieczności szorowania, ale jak wyżej wciąż się pojawia w domu :/ Jutro powinnam mieć już aparat, to wstawię jakieś zdjęcia. Aż dziw bierze, że nikt się o to stworzenie nie zabija...[/quote] kurcze nie wiem co Lolce sie poprzestawiało. U mnie zdarzyło jej się załatwić w domu ze 2 razy i raz u Kamili:P może dlatego, że mieszkała w łaience i niczym przyjemnym było spać wraz z własnymi odchodami. Nawet nie wiem co doradzić bo nie da się małej nagradzać za załatwianie się na dworzu bo się nie załatwia :/ trudno też gnojka przyłapać na gorącym uczynku.
  11. [quote name='Elwira1992']i co tam ? jak tam wyjazd do Zielonki ? a wy do tej Zielonki pod Warszawą ?[/QUOTE] nic na razie nie wiem. czekam na info od DT. Jak je dostanę to od razu napiszęco i jak.
  12. trzeba będzie urządzić w niedzielę pożegnalny spacer!!! my też musimy pożegnać Stefanka:painting::painting::painting:
  13. szkoda żeby nowy domek Loli przegapił jej dzieciństwo. Domku Lolaska gdzie się podziewaszz ??:niewiem:
  14. [quote name='Kociabanda2']Stefan zamieszka pod Grudziądzem.[/QUOTE] o ile się nie złamiecie i nie zawrócicie z rudzielcem do domu :D już Wam współczuję pożegnania mimo, iż wiem, że Stefankowi niczego nie zabraknie. Pani Wiolu proszę kupić karton chusteczek higienicznych na przyjazd Stefanka.
  15. dzień dobry Loleczko. jak to możliwe, że nikt po Ciebie nie dzwoni :placz: ??
  16. [quote name='kakadu']uzasadnione obawy... tam sa naprawde cudne psiaki... zreszta w ktorym schronie ich nie ma... mam nadzieje, ze w przyszla sobote ja dam rade :)[/QUOTE] szczególnie, że ja nie potrafię w takich sytuacjach myśleć rozumem. Pracując uodporniłam się trochę na krzywdę ludzką, ale w stosunku do zwierząt jestem mięka jak cholera:oops:
  17. wieści od Lolinki: [quote name='"Scarlet"']Dom cały, Pan się nie odezwał...i nie pojawił. Za to Lola być może pojedzie jutro w odwiedziny do rodziców moich przyjaciół, do Zielonki i może z odwiedzin wykluje się coś więcej :twisted: tam też miałaby ogród i psią koleżankę :) Martwi mnie trochę, że mała wciąż nie załatwia się na dworze - na spacerki wychodzi rekreacyjnie, popatrzeć, poniuchać, ale potrzeby dalej donosi do domu... Niestety nie zachowuje się przy tym jak typowy szczeniak, który sika po spaniu, jedzeniu, zabawie, tylko załatwia się dwa razy na dobę i nie sposób wyłapać porę :/ W domu naprzemiennie tarmosi się z Shughartem albo śpi, ew. kręci się za mną. Zaproszona na kanapę zwija się w kłębek byle bliżej (wciska np. nos na kolana, albo za plecy) i tak samo kombinuje na łóżku ;) Wczoraj byłyśmy też u Pani weterynarz - w uszach jest tylko kurz, ale w środku nic się nie dzieje. Na lekko ropny wyciek z oka dostałyśmy kropelki (gentamycynę) i jeszcze jedną porcję odrobaczania dla pewności. W bonusie wskazówki co podawać na poprawę szorstkiej i matowej sierści. I tyle. Lolinda potrafi jak chce być bardzo grzecznym pieskiem, a czasem wyłazie z niej po prostu szczenior :)[/quote]
  18. niestety nie. W przyszłym tygodniu też żadna z nas raczej nie da rady. My mamy międzynarodówkę z Bulsonem. Ale planujemy wypad za 2 tygodnie. Mój TZ obawia się tylko, że wrócę do domu z połową schroniska.
  19. Loluś hoop na pierwszą! niestety nie wiem jak wizyta i czy w ogóle była. Postaram się dziś czegoś dowiedzieć. Mam nadzieję, że Lolutek nie rozniósł DT:p
  20. mówiłam, że mała ma charakterek! Rozwija się cholernica w nowym DT :D czytając takie wieśi cieszę się, że maluch trafił na cudowny tymczas. Tylko teraz trzeba szukać konkurencyjnego DS a przy takim tymczasie to ja sobie tego nie wyobrażam. :P
  21. wieści z nowego tymczasu: [quote name='"Scarlet"']ok, jestem po wizycie w domu - powitały mnie dwa zaspane ryjki, a Lola nie mogła przestać ziewać :) meble na swoim miejscu, koopa na rozłożonych kartonach, więc jest git. Spacer oczywiście był pro forma :roll: będę musiała małą przetrzymać jakoś na dworze w najbliższych dniach żeby sobie jednak przestawiła w łebku, że ten trawnik też jest od sikania i innych rzeczy ;) poza tym okazało się, że mały, drobny piesek potrafi wyciągnąć się na tyle żeby z blatu kuchennego ściągnąć swoją michę z żarciem, które się moczyło :twisted: teraz towarzystwo zostało na kolejnych kilka godzin i zobaczymy, czy utrzyma nienaruszony stan przestrzeni :)[/quote] [quote name='"Scarlet"']Lola padła - śpi mi właśnie w nogach, na posłaniu pod stołem :) Mieszkanie podobno nie był aż tak nienaruszone - ja wróciłam o 21 z pracy, ale wcześniej w mieszkaniu były moja mama i siostra....stan zastany to skotłowana kanapa, zeżarta siatka w której były kawałki narzuty, nadgryziona rolka do ubrań i szablon do ozdabiania ściany ;) widać towarzystwo odsapnęło przez pierwszą połowę dnia, przespało największy upał, a potem hulaj dusza, piekła nie ma :P Za to goście zdecydowanie mile widziani - Akay dał czadu :) brakowało jeszcze salta z odbicia od ściany. I tylko Shugi okazał się być ostoją...rozsądku w tym towarzystwie :lol: idziemy jeszcze na spacer i spać :)[/quote]
  22. [quote name='holly101']Cudownie :) Domku dla Lolci, gdzie jesteś? super więsci na Dzień Psa :)[/QUOTE] Rozmawiałam wczoraj z panem zainteresowanym Lolą. Jak wszystko pójdzie zgodnie z zamierzeniami Lola w weekend będzie miała gości:) trzymać kciuki dziewczyny.
  23. ja się na DT nie nadaję! :placz: wieści od Lolinki: [quote name='"Scarlet"']Lola już w nowym DT, czyli u mnie :) właśnie kotłują się z Shughartem w dużym pokoju - dom mi rozniesie tez wariacki duecik :) Obydwoje przypadli sobie do gustu na tyle, że poszła już listwa przypodłogowa (od szaleńczych gonitw) i właśnie wycierałam wylaną w klatce wodę z miski :twisted: coś czuję, że jutro nie poznam mieszkania ;) niestety jak wspominałam w wątku Shugiego nie mam aparatu, więc zdjęcia będą za jakiś czas. Jutro dostanę od Ani info, gdzie sunia jest poogłaszana i będę bardzo prosić o pomoc w poogłaszaniu małej w jeszcze kolejnych miejscach i jak najaktywniejszym szukaniu jej domu. Ani i Kamilowi bardzo dziękuję za przygarnięcie małej mimo regresu Buleta ;) gdyby każdy psiak trafiał na taki zaangażowany i odpowiedzialny DT to do domów stałych szłyby tylko super-hiper bezproblemowe psiaki.[/quote] [quote name='"Scarlet"']Lola noc spędziła osobno, tj. Shugi spał ze mną w sypialni, a mała została "na pokojach" - raz że dzikie harce doszły do fazy skakania po meblach, dwa Lola musi uczyć się zostawania solo żeby utrapieniem nie stały się lęki separacyjne. Troszkę popiszczała pod drzwiami, a o 3 nad ranem jak to zwykle u szczeniaków, uznała że jest to świetna pora na zabawę (już zapomniałam, że szczenięcy zegar ma trochę inaczej poustawiane wskazówki [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] ), czym nawet zmusiła mnie do wstania i przestawienia wiadra z folią malarską gdzieś wyżej [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_biggrin.gif[/IMG] Rano zastałam ją śpiącą pod stołem i tam też przeniosłam jej dawne Shughartowe posłanie (5 razy większe od niej [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] ) Od rana uczyłyśmy się, że posłanie jest lepsze niż kanapa i mimo, iż w/w mebel jest cały w psiej sierści, a Shugi traktuje go jak swoje legowisko, to jednak zasady muszą być [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] po 40 minutowym spacerze, Lolson wpadł do domu, pokręcił się po rozłożonych kartonach i wypluł z siebie koopę większą niż ona sama [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] stawiam na stres i tymczasową niechęć do okolicznych trawników, bo też i konstystencja nie była zachwycająca. Shugiego nagminnie trymuje włażąc mu pod brzuch i łapiąc za pióra, a potem chodzi i pluje sierścią. Jest rozkoszna [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] na szczęście po chwilach takich zabawa potrafi się zwinąć spokojnie w kłębek i odpoczywać, a nie ganiać bez przerwy po ścianach. Tyle z porannych i pierwszodniowych wieści. Ok 14 jadę do domu, sprawdzić teren po tornadzie [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] i wracam do pracy. Będę skrobać na bieżąco [IMG]http://collie.info.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] .[/quote]
  24. Ja jestem cały weekend w domu. Kamil pracuje. Nie jadę na egzamin z Bulisławem bo to bez sensu. Chłopaczyna przez Lolkę się strasznie wyciął. Podejdziemy w sierpniu więc w niedzielę jestem do dyspozycji o dowolnej porze :D
  25. [quote name='Ewanka']Co słychać, czy Lolusia już w nowym DT? ... czy cos się zmieniło? Mizianko dla słodkiej suczynki :)[/QUOTE] Suczynka już w nowym, cudownym DT:loveu: Jak ją wczoraj zawoziłam ją do nowego domku ryczałam jak głupia a TZ na mnie krzyczał, że wypadek spowoduję jadąc i rycząc. Nawet miałam myśli, żeby zawracać i Loli nie oddawać, ale rozsądek wziął górę nad sercem i Lola pojechała. Nowe DT jest cudowne a psiaki zapałały do siebie miłością od pierwszego wejrzenia. Małej będzie tam cudnie. O Lolka miałam wczoraj jeden telefon, Pan chciałby ją przyjąć od sierpnia. Dziś mam do niego zadzwonić, bo wczoraj nie byłam w nastroju i o wszystko wypytam i wszystkiego się dowiem. Lola ma mieć dom z diamentowymi klamkami!
×
×
  • Create New...