Jump to content
Dogomania

dusje

Members
  • Posts

    6534
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dusje

  1. Kreccie babeczki te nasze czary i niech malenka opuszcza juz mary :lol:
  2. [quote name='andegawenka']Jesteśmy rozproszeni....[/QUOTE] Jasne, ale mozna sie zebrac :lol: W jakiej miejscowosci jestes?
  3. [quote name='EVA2406']Dziewczyny z Lublina pomóżcie w łapaniu Szafranka, bo to może być dla niego jedyna szansa na życie. Teraz zapowiadają pogorszenie pogody, nawet przymrozki. Ten piesek może tego już nie przeżyć, tym bardziej, że leki nie pomagają :([/QUOTE] Ja tez prosze Was o realna pomoc w zlapaniu malucha. Szafranekm nie da rady mimo szczerych checi.Czytalam ponownie jej posty-nawet nie moze liczyc na znajomych. Do tego bez samochodu a ten nieodzowny w tej akcji.
  4. [quote name='Kava']w deklaracjach jednorazowych brakuje dusje i moja... poprosze jednoczesnie o Nr.konta +SWIFT[/QUOTE] O, wlasnie to przekopiuj Gosiu do 1 postu,dodaj moja i Kavy deklarcje i masz gotowe :lol:
  5. [quote name='andegawenka']jesli nie będzie młodszych ode mnie?;)[/QUOTE] Bo wszyscy na dogo to jedna rodzina Starszy czy mlodszy,chlopak czy dziewczyna Szafranekm.dopisz prosze do jednorazowych moje 50 zl Mile Panie, dajcie spokoj na chwile z tymi zasadami co i jak. Zalew postow w tym temacie. Gosia sobie wpisze do 1 postu deklaracje i bedzie dobrze.Ostatnie posty wg mnie brzmia panicznie a psa jeszcze niet. Gosia, edytuj swoj 1 post i wrzuc tam deklaracje i juz. Teraz wazniejsza ta klatka i ludzie do pomocy w pojmaniu Szafranka.
  6. Handzia :lol: oszczedze Ci tych wrazen :evil_lol: ale obiecuje wrzucic jak juz Jowitka dojedzie do Krakowa :multi: Joodith :lol: dla Ciebie przepis na kapiel Jowity Do lux wanny napusc wody nie zimnej i nie goracej Dodaj zapachow dla oslody, nie zapomnij o piance tanczacej Wpierwej cialo Jowity zanurzaj pomalenku do niej sie zblizaj Gdy jej opory juz oblaskawione pierwsze kroki zostaly poczynione Ciasteczko trzymaj w swej dloni ono Jowite niechybnie ukoi Szepcz jej tylko czule wyznania i szoruj gabeczka do pozegnania: Paskudnych robali co jej cialo mecza zapachow, od ktorych az nosy jecza Przy tym przeklinaj tak bardzo swojsko ze zastep pchel wybedzie, jak na wojne wojsko
  7. [quote name='andegawenka']Dzięki, jak ja teraz żałuję ze się dałam wysadzić zza kierownicy:shake:[/QUOTE] Moglabys pomoc w lapance gdyby byl transport?
  8. A ta organizacja z Lublina nie moze pozyczyc? Moze powiatowy wet ma cos takiego? Na stronie Opola Lub doczytalam sie, ze tam jest wlasnie siedziba powiatowego weta.Moze tam popytac. Powiatowy wet [B]Józefowska 105, 24-300 Opole Lubelskie Tel.: (81) 827-22-29 [/B]
  9. Dziekuje dziewczyny:lol: Sa przede wszystkim kochane charakterem.Oprocz nich jest jeszcze moja nadmorska Tosienka z Capkowa w Gdyni i Niunia z przytuliska w Olawie.Obie nomen omen mieszanka pinczera i czegos tam jeszcze ;) Foty tez moge wrzucic :lol: Najwazniejsze,zeby Jowitka dotarla do swojej tymczasowej mamuski i zeby szybko znalazla swoja przystan :multi:W dobrych rekach zastepczej mamy zablysnie jak gwiazdka na firnamencie i domki beda sie bic, ot co :lol::loveu:
  10. [quote name='handzia']:evil_lol: Dobre, pani pewnie bała się, że jej wypielęgnowany piesek zarazi się czymś. A człowiek naiwny, myśli, że będzie miał zrozumienie u kogoś kto ma psa :roll: Rufus jest nadal u Was?[/QUOTE] Masz racje,Handziu :lol: Pani Jade do Berlina byla bardzo zaniepokojona i chyba z ulga odetchnela,gdy opuscilismy przedzial :evil_lol: Rufus jest z nami nieprzerwanie od 1 Kwietnia 2006, bo wlasnie w Prima Aprilis zobaczylam go po raz pierwszy na zywo w Poznaniu :multi::lol:Pozwalam sobie wrzucic fote z jego "siostra" Neris z olsztynskiego schroniska.Ona dobila do nas w 2008 w Lutym i wlasnie z nia jechalam busikiem te ponad 1000km :lol: Rufus to ten z podniesionym lebkiem a obok Neruska :loveu: oboje nie w sosie- na nowych smieciach i na dodatek prosto od fryca,ojej [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/4298/rufusineruniawakacje200.jpg[/IMG]
  11. Handzia wspomniala moje spostrzezenia :lol: Uracze Was blizszymi szczegolami ;) Przyjechalam do kraju po mojego Rufusa :loveu: :loveu:Chlopak zostal wyciagniety ze schronu i nastepnie zabrany do hoteliku, w ktorym oczekiwal na nasz przyjazd. Zatrzymalismy sie /ja i moj maz/ w Rzepinie a wczesniej umowlismy sie, ze synek zostanie dowieziony do Poznania. Zeby uniknac ewentualnych korkow i innych niespodzianek,do Poznania dojechalam pociagiem.Tam przechwycilam synka i znow via PKP do Rzepina,gdzie czekal na nas moj TZ. W przedziale Intercity tylko ja i Rufus i paniusia JADE DO BERLINA z mini pinczerkiem ;)O!!! jaki ladny piesek - powiedziala. Wkroce zyczliwie zapytala o niego: a co, a jak? Ja odpowiedzialam zgodnie z prawda ze chlopak schroniskowy i stad tez nieco zalatuje. Musielibyscie zobaczyc jej mine!!!:evil_lol: Natychmiast okryla kocykiem swoja przytulanke.... bo zimno w przedziale, a byla sauna,uwierzcie :lol: Psiak sie rwal do zabawy z Rufciem, ale pancia tulila go do piersi i tylko zal,ze mleka nie miala :evil_lol: Rufus przeszedl jeszcze 2 lub 3 kapiele ale zniosl je z godnoscia :lol:
  12. [quote name='szafranekm']Właśnie wróciłam ze spisu.Byłam wieczorem u szafranka zjadł lek,ale nie widzę po nim zbytniej poprawy.Rozmawiałam z teresz wieczorem, ale ona chce, aby szafranek, był złapany w klatkę i ona w nocy z 1 maja na 2 maja wybiera się z psami ( dlatego pies ma być w klatce) bo jedzie więcej psów.Wszystko się komplikuje, bo ja sama tkj. pisałam nie dam rady, a weterynarz z Opola mi nie pomoże( przekonałam się wiele razy).Pisałam na wątek lubelski z prośbą o pomoc we wsparciu w złapaniu.Niestety nie mam odpowiedzi.Z teresz doszłyśmy do wniosku, że najlepiej by było aby pracownicy schroniska złapali psiaka, mają w tym doświadczenie.Tylko możliwe, że oni działają tylko z polecenia gminy, tylko jest weekend, a urząd zamknięty.Teresz ma się dowiedzieć w schronisku czy potrzebne jest polecenie z gminy dla nich.Możliwe, że tym z tym transportem może się nie udać.U nas zaczęło padać.Będę na dogo po 21, teraz jadę do szpitala na zmianę opatrunku.[/QUOTE] Szafranekm, wspolczuje Ci tej bezsilnosci:shake: Jestes tam samiutka i bez pomocy innych nie dasz rady. Babki z Lublina :lol: Zbierzcie sie i pomozcie! Koszt Waszego dojazdu tam i z powrotem pokryje sie, bezapelacyjnie :lol:
  13. [quote name='strix']Panu od Św. Franciszka proponuję, żeby się przywiązał do budy na tydzień a dwa razy dziennie ktoś wyjdzie, da żarcie i go pogłaszcze. No i może spacer ze dwa razy w tygodniu, chociaż nie liczyłabym. Na pewno będzie się Pan czuł kochany... . No i wrażenia związane z podduszaniem kiedy się szarpnie są też niezapomniane... . Nie mówiąc już, jak fajnie jak się g***o i błoto do tyłka przykleją i dyndają (patrz fotki Morgana).[/QUOTE] Ja proponuje rowniez przywiazanie dziarskiego czlonka zarzadu lancuchami... ale w innych okolicznosciach,w innym czasie i w innym miejscu.Ciekawe,jak dlugo znioslby te nazwijmy to -niemoznosc? :diabloti: Co do ostatniego postu Strix - jak najbardziej ZA!!! Pisalam juz dawno, co o tym mysle i ze oburza mnie wykorzystywanie do osiagniecia celu wizerunku Sw Franciszka! Nie jestem powalona fanatyczka religii, ale wg mnie co za duzo to niezdrowo, w tym przypadku bardzo niezdrowo dla psow i naiwniakow wykladajacych kase na te pseudoorganizacje!!!Poczytajcie ich statut.Niby pracuja za darmo... ale o dziwo, zatrudniaja za kase jakies tam persony,haha. Edit: chyba wybyl ustep o zatrudnianiu na staz za kase.Zreszta sami spojrzcie: [URL]http://www.tspz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=51&Itemid=47[/URL]
  14. [quote name='handzia']Ok. Jak uważasz.:) Ja dzisiaj nie byłam, bo sunia kudłatka nie pojechała dzisiaj, więc nie pojechałam. Tola będzie chyba jutro, to nam powie.[/QUOTE] No to czekamy.Ja do Owieczki bezposrednio z prozaicznego powodu pt.omijam prowizje - nie wzbogacam bankow :diabloti:
  15. [quote name='Szarotka']Mam nadzieje, ze zlapiecie psiaka bez probelmu.[/QUOTE] A ja nadzieja nie lubie sie karmic i zaczekam na post oglaszajacy zbiorke Silnej Grupy Pod Wezwaniem ;):lol::multi:
  16. [quote name='handzia']To co cioteczki? Mam już PayPala. :)[/QUOTE] Ja tradycyjnie do Owieczki za jej przyzwoleniem.Sie ma te chody ;):lol: dlugo zabiegane i wypracowane :multi: Handziu, czy byl ktos dzisiaj w Zoo i widzial nasze pieknosci? Ta smutna mi dokucza...O ta! [INDENT] I taka - ok miesiaca w schronie, troche nieufna, moze dlatego, ze nowa w boksie. [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/7093/p1080038du.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/779/p1080039d.jpg[/IMG] [/INDENT]
  17. [B][SIZE=3][COLOR=blue][I]Pani Agata?Choc ja wiedzmowata,[/I][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=blue][I]lubie to-[/I][/COLOR][/SIZE][/B][B][SIZE=3][COLOR=blue][I]szlachetnoscia znaczone imie[/I][/COLOR][/SIZE][/B] [I][B][SIZE=3][COLOR=blue]Gdzie święta Agata, bezpieczna tam chata[/COLOR][/SIZE][/B][/I] [B][I][SIZE=3][COLOR=#0000ff]i tym przeslaniem dalej swoje czary czynie :lol:[/COLOR][/SIZE][/I][/B] [B][I][SIZE=3][COLOR=#0000ff][/COLOR][/SIZE][/I][/B] [IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/k/kusjes-knuffels/text12.gif[/IMG]
  18. Babeczki, trzeba popytac weta przed zapodaniem sedalinu.Przynajmniej na oko okreslic wage Szafranka no i nie zapomniec nadmienic,ze psiak lyka antybiotyk.Pod tym futerkiem moze byc raptem 10 kg wagi ale moze byc i wiecej i mniej.Wet doradzi najlepiej.Sedalinu nie podaje sie np. przy epilepsji i schorzeniach serca.My nie wiemy,czy psiak nie cierpi na takie dolegliwosci, ale kto nie ryzykuje....Jesli bylby w tabletkach - to najlepiej skruszyc na miazge i "zapakowac" w pasztetowke. Najbardziej martwi brak ekipy.Ktos musialby stac przy bramie i pilnowac zeby psiak nie wybiegl na ulice,bo jak sadze, nikt nie zgodzi sie na zamkniecie cmentarza na czas lapania Szafranka. Z pewnoscia przydaloby sie kilka osob wiecej, zeby moc sledzic ciapka,jesli ten podazy swoimi sciezkami.Samochod is must i ewentualnie podjechanie od razu do weta na miejscu przed dalsza podroza. Moze uda sie wiec zorganizowac ekipe z Lublina ?Ostatecznym wyjsciem, chyba najbardziej drastycznym, jest wezwanie hycla ale psie serce moze tego nie przezyc. Nie moge pomoc fizycznie,bardzo zaluje :-( To z pewnoscia wspanialy psiak i wydaje mi sie,ze obral sobie to miejsce nie bez przyczyny. Jesli tylko uda sie go zlapac i zabrac do lepszego i kolorowego swiata - doloze swoja mala cegielke w wysokosci 50 zl.Na razie jednorazowo :lol: Pozdrawiam serdecznie.
  19. Szafranekm :lol: Kuruj lapine :lol: Czy Ty tam masz kogos z dogo,kto ewentualnie moglby pomoc w zlapaniu Szafranka? Sama chyba nie dasz rady.Mozna probowac na sedalin, ale ktos musialby obstawic brame.A moze maz Murki moglby Ci pomoc? Od nich do Opola Lub jakies 68 km.
  20. Z tego co mi wiadomo,mial z nia jechac do Wwy jeszcze jeden psiak, ale trza go najpierw zlapac na cmentarzu a tu jak na zlosc,szafrankem ktora go dokarmia,miala maly wypadek i prawa raczka kaput :shake: Same nieszczescia,ale myslimy pozytywnie :lol:
  21. Haha,moze bedzie,jesli Teresz sie zdecyduje ;)
  22. Kurcze, no szkoda,ze nikt nie moze przenocowac tej sieroty.Nie dacie rady sie dogadac ze schronem,zeby w razie czego wydali mala w poniedzialek? ;) Papiury mozna podpisac na zas :lol:odrobina dobrej woli kierownictwa
  23. Rozumiem,ze ta opcja ze znajomymi Teresz, majacymi jechac do Ikei tez odpada. W takim razie czekamy na kolejna okazje :lol:Moze Jowitce sie uda? :lol:
  24. Nie nadazam za Wami :lol: Czy juz podjeta decyzja, kto zawiezie te sunie do Owieczki? Czy to bedzie teresz10,jej znajomi i czy bedzie potrzebny nocleg dla malej u Agi38? Chcialabym dac odpowiedz Adze jeszcze dzisiaj :lol:
  25. Ha, gdyby transport nie byl problemem,Jowita juz by nie siedziala w schronie.Nie ma takiego i w tym caly problem.Gdyby np.Szczepon mogl pojechac, to koszt tej wycieczki bedzie bardzo wysoki z uwagi na odleglosc. Co do koniecznosci wykapania Jovity - bedzie konieczna tak czy siak,bo nie kazdy pasazer korzystajacy z PKP, rozumie stan koniecznosci wyzszej i bezproblemowo podejdzie do podrozy w towarzystwie "inaczej" pachnacego psa ;)
×
×
  • Create New...