-
Posts
568 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tootiki
-
Może zmienić tytuł aukcji Allegro na bardziej dramatyczny? To ludzi przyciąga... Patrzyłam, na razie zalicytowała tylko jedna osoba :shake: W tytule aukcji Wodnika było napisane, że jest niewidomy - poszło 300 cegiełek (wszystkie), no i były wstawione dramatyczne zdjęcia tego bidulka, naprawdę chwytające za serce. Może wstawić zdjęcie Stokrotka z tą szramą pooperacyjną na pupie? Kto się tym zajmuje?
-
Hanik, zdrowiej szybko! Stokrotku dzień dobry!! Jak się spało i jak się dziś czujesz??
-
[b]dobranoc Nasz Stokrotku....[/b]
-
[quote name='Beata J.']Mam bazarek dla Saruni (obecnie licytacja 23zł) deklarowałam więcej kasy, zatem obiecuję że nie przepiję tego ale wspomogę inne potrzebujące psy[/quote] A ja obiecuję, że się UPIJĘ jak już Sarcia będzie bezpieczna w kochanym domku!! :cool3::loveu::eviltong::p:cool1::oops:...............
-
Kurczę, 1105 zł to zaledwie połowa, a przecież będzie potrzeba więcej, na dalszą opiekę nad nim..
-
Czy wiadomo ile pieniędzy już się uzbierało? Może już powolutku zmieniać tytuł na "szukam domku"? Bo czas leci szybko i Stokrotek kiedyś z lecznicy będzie musiał wyjść, a wtedy co??
-
czyli chłopak w kwiecie wieku :loveu:
-
[quote name='Avosette']Pewna Pani wypowiada się o tej właśnie rodzinie... : [I]"Znam tę rodzinę od wielu lat i wiem że kiedyś uratowali życie najpierw Sarze, a potem Kropce. Gdyby nie oni to Kropka zostałaby zakatowana na śmierć a z Sara tez nie wiadomo co by sie stało. Nie są więc żadnymi bezwzględnymi i pozbawionymi serca potworami, ale ludźmi, których życie postawiło w takiej a nie innej sytuacji.Sara zostaje u swoich poprzednich właścicieli. Zaszczuto tych ludzi tu i na forum dogomani. Zrobiono z nich bezwzględnych potworów wiec zdecydowali ze zostanie z nimi.W tej chwili stan zdrowia jej właścicielki jest stabilny ale nie wiem co bedzie jak sie znowu pogorszy i bedzie musiala zajmowac sie sobą, chorym mężemi i Sarą. Ale przecież Waszym zdaniem zostawili Sarę u siebie zeby Wam wszystkim zrobic na złość, a nie dlatego ze maja dosyc obrazania ich i maja dosyc zamieszania wokol tej sprawy,czyż nie?Mam tylko nadzieje ze wszystkim ulzyło jak sobie poużywali na starszych schorowanych ludziach."[/I] [URL="http://swiat-zwierzat.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11794340"][/URL] Tu nikt nie chce nikomu robić na złość!! Nie o to przecież chodzi nna tym forum!!! Nam chodzi tylko o dobro psa!!! Jeśli nas Państwo czytają, to niech się Państwo zastanowią co jest dla Sary lepsze!!! Proszę pomyśleć O NIEJ i okazać jak Państwu na niej zależy oddając ją ludziom, którzy mogą się nią zaopiekować - BO MAJA WARUNKI!!!!! Proszę jej nie skazywać na niepewność!!! Ona swoje już wycierpiała!!! Mogą jej Państwo POMóC!!! Tylko potrzeba trochę dobrej woli.....
-
Boże, co ja czytam!!! :shake: Ja też nie wierzę w ich nagłą miłość, tak się nie dzieje. Gdyby im na niej choć trochę zależało nie naciskali by tak żeby ją zabrać!! Boję się żeby nie pozbyli się Sary gdzieś po cichu... :shake: Niestety swoim zachowaniem udowodnili, że takie podejrzenia nie są bezpodstawne!! Może skoro ten Pan i tak już jedzie niech się z nimi spotka, a nuż jednak oddadzą jak porozmawia i opisze warunki w jakich by mieszkała! Skoro im, jak twierdzą, na niej jednak zależy, a nie mogą jej zapewnić z jakiegoś powodu warunków to niechże ją oddadzą gdzieś, gdzie będzie szczęśliwa!! Już sama nie wiem co robić..............
-
To jeszcze dwie, trzy godziny męki Sarci. Czeka ją co prawda jeszcze ciężka podróż, ale przynajmniej już nie będzie z tymi ".........". Chociaż ona i tak będzie za nimi tęsknić :shake:. Żeby tylko nie było problemu z resztą zwierzaków, z drugiej strony przecież mieszkała już razem z suczką, z którą się kochały. W schronisku warczała, bo czuła się zagrożona i nieszczęśliwa... mam nadzieję, że to ludzie, których nie zrazi pierwsze ewentualne niepowodzenie i dadzą jej czas na aklimatyzację w nowych (znowu) warunkach... SARUNIU CIERPLIWOŚCI!! BĄDŹ DZIELNA MALUTKA!!!
-
Zaraz porozsyłam