Jump to content
Dogomania

Macho

Members
  • Posts

    7341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Macho

  1. Jest jeden Pan, który chce oddać sunię, tyle, że ma ok. 10 kg, ale jest po sterylce, zachowuje czystość, toleruje dzieci. Ma 3 lata...
  2. Vasco- oczywiście, że praca w Azylu z psem trudnym jest ciężka, ale jednak jest ;) Oczywiście, że przekupstwo jest, są smakołyki, kiełbachy itd. ;) Kwarantanny było faktycznie 2 tygodnie, teraz pomyśl czemu TYLKO w niedzielę była kłódka na kojcu...
  3. Oczywiście, że mogę Ci napisać, tylko nie wiem jak to ująć ;) Po prostu spędzam z nim czas. Głaszczę go, próbuję mu pokazać, że ludziom można ufać. Oczywiście na razie nie ma mowy o jakichś komendach ;) Staramy się umieszczać psy tak, żeby nie były w kojcu obok- to go bardzo denerwuje i- może to głupio zabrzmi- traktuje ich szczekanie jako nasze- ludzkie, w jego kierunku... To brzmi banalnie, ale nie wiem co więcej napisać. Na razie walczymy o jego zaufanie, co będzie dalej- zobaczymy :)
  4. Eh... Obraczus- to jest kwestia czasu, kiedy Neo nauczy się chodzić na smyczy i przyzwyczai do obroży... Mimo to- dla mnie jest psem adopcyjnym. carolinascotties- tłumaczyłam, że nie ja podejmuję takie decyzje...
  5. W sprawach adopcji: nie ja podejmuję takie decyzje. U nas nie ma psów "nieadopcyjnych", ale mamy swoje wymagania pod względem domu. Malibo 57: Neo nie pozwala sobie założyć nawet obroży. Da się pogłaskać, ale jak tylko widzi coś w ręce od razu ucieka. Nawet gdyby miał obrożę spacer byłby dla niego wielkim stresem, bo Neo nie cierpi innych psów, więc nie wyobrażam go sobie -na tym etapie postępów- na smyczy, co nie zmienia faktu, że powoli przyzwyczajamy go do obroży :)
  6. zna :eviltong: [url]http://www.dogomania.pl/threads/177993-NEO-kopniak-za-kopniakiem-Jest-HOTEl-ale-CK-daA-o-Neo-kolejnego-kopniaka[/url] [url]http://www.dogomania.pl/threads/173772-CK-NEO-uratowany-z-psich-walk-PrzeraA-ony-resocjalizacja-trwa[/url]
  7. Miałam dziś aparat, ale kompletnie o nim zapomniałam ;) Jutro muszę jechać do weta, ale postaram się na dniach porobić jakieś fotki :)
  8. To podstawowe info o Szansie: grzecznie jeździ w samochodzie, załatwia się w pomieszczeniu, ale to raczej z musu, nie z własnej woli ;) Potrafi chodzić na smyczy :) w ogóle nie interesują jej inne psy :) Era: grzeczna w samochodzie, gdyby mogła to nie załatwiałaby się w pomieszczeniach, chodzi na smyczy :) Nie wykazuje żadnej agresji do innych psów :) Obie są odrobaczone, nie są jeszcze zaszczepione ani wysterylizowane ze względu na stan zdrowia. Era jutro jedzie na RTG łapy, więc zobaczymy, czy wszystko jest na dobrej drodze...
  9. Betta- azyl nie będzie likwidowany, będziemy przeniesieni, ale będziemy nadal istnieć :)
  10. Bardzo się cieszę, że będziesz przychodzić w ferie :)
  11. Sanel- prowokujesz tylko niepotrzebne kłótnie... widać, że Cię to bawi... :roll: Od kiedy ja jestem codziennie w Azylu Ty byłaś w tygodniu tylko raz, więc proszę, nie wypowiadaj się na temat, o którym nic nie wiesz, albo pisz przynajmniej ile razy widziałaś dane zdarzenie. To doda Ci wiarygodności :] Sanel- dodawałaś oleju do wody jak jeszcze chodziłaś do CK? A może kupisz nam 15 dywanów, żeby porobić dywaniki na wejścia do bud? To w takim razie może jeszcze chciałabyś je poprzybijać? I następnego dnia znów? I następnego znów? Psy mają dużo słomy w budach, jest ona na bieżąco dokładana, a niektóre psy zwyczajnie nie akceptują dywaników przy wejściu, stąd ich brak w niektórych kojcach. NIGDY nie powiedziałam, że wiem o "Cichym Planie Uśpienia Ramba" jak to ujęłaś :roll: Ten plan nie był cichy, a to, że Ola o nim nie wiedziała jeszcze nie czyni go cichym. Rambo był u nas ROK! Skoro mieliście co do niego takie wielkie plany dlaczego przez ten ROK nic nie zrobiliście? No? Co do obecności Szachrajki na DGM powiem tyle, że przydaje się ktoś ze zdrowym podejściem do sprawy, kto potrafi wysłuchać i zrozumieć argumenty innych, mimo, że jest później oskarżany o wieeelkie zbrodnie. To tyle z mojej strony. Kończę "dyskusję" Chyba jeszcze nikt nie pisał, że WAY ma dom :laola:
  12. Kostek ma problemy z nerkami, serem i wątrobą... :( Dostaje specjalne leki i karmę... :(
  13. [quote name='grzenka']Żal tylko psów....[/QUOTE] I osób wierzącym Sanel... :(
  14. Mamy dwie nowe suczki: Era- z fatalnie połamaną łapą, ON, bardzo łagodna, grzeczna i kochana. Szansa- Ma straszne rany na całym ciele, wymaga codziennych kąpieli, smarowań... musi być na specjalnym jedzeniu, bo jest bardzo wychudzona. Też mega łagodna, przyjazna i kochana. Obie są bardzo dzielne i cierpliwe przy wszystkich wykonywanych przy nich zabiegach...
  15. ja też miałam ogromną nadzieję, że wciąż wierzę, że jej się uda...
  16. [quote name='Vlk']po prostu mur ludzkiej niechęci... dzieli tego pięknego psa od szansy na lepsze życie :( I co by komuś zaszkodziło pozwolenie na wydanie tego pieska? Czy ktoś tam nad nim pracuje? [B]Opiekuje się nim w bardziej zaangażowany sposób niż podanie miski z wodą i żarciem?[/B][/QUOTE] Oczywiście, że tak. Praca w Cichym Kącie nie polega jedynie na "podawaniu miski z wodą i żarciem". Psy są dziennie wypuszczane, mają zapewniony kontakt z człowiekiem, więc także Neo poświecamy tyle czasu, ile to możliwe. Wiadomo, że nie jest to cały dzień roboczy, ale poświęcamy mu więcej uwagi niż innym psom...
  17. Nikt :( do tego stan zdrowia Kostka się pogarsza... w przyszłym tygodniu jedziemy na prześwietlenie klatki piersiowej... :(
  18. Niestety... Pani jednak zdecydowała się na większego i młodszego psa.... Jest mi strasznie przykro, ale też wiedziałam, że są w miarę małe szanse.... Jednak bardzo się cieszę, że ktoś się nią w końcu zainteresował... może to będzie przełom w życiu Kobry i teraz będę częściej odbierała telefon w jej sprawie...
  19. Jeszcze nic... Pani przyjechała, wyszła na krótki spacer, bo Kobra chciała wracać... teraz wszystko wszyscy muszą przedyskutować, przemyśleć i Pani obiecała, niezależnie od odpowiedzi, dać znać o podjętej decyzji... Mam tak wielką nadzieję... Martusiu7- chciałam Ci bardzo podziękować! :loveu: Mimo tego, że nie ma jeszcze decyzji to już chcę Ci podziękować za to, że umieściłaś Kobrę na odpowiednim wątku... Chociaż raz mogłam odebrać telefon w sprawie Kobruni i chociaż raz mogłam się z tego powodu pobeczeć... Wyłam jak małe dziecko z nadzieją, że się uda i z radości, że w końcu ktoś zwrócił na nią uwagę.... Dziękuję!
  20. Mam taką wielką nadzieję... Oby, Kruszynko, oby...
×
×
  • Create New...