[FONT=Verdana]Kiedy postanowiłam dać Korze dom tymczasowy, obawiałam się tego, jak się zachowa. Teraz mogę spokojnie powiedzieć, że Kora NICZYM (oprócz wyglądu)nie przypomina mi suczki, jaką znam z azylu... . Kora nareszcie zaczęła porządnie jeść, poza tym jest spokojna, ułożona, grzeczna, nie ma w niej cienia agresji (zarówno do ludzi jak i do mojej suczki), załatwia się tylko na podwórku. Jest u mnie 2 dzień, a już zaczyna szczekać na obcych, chce się bawić, merda ogonkiem jak tylko się do niej mówi, no i...KORA w końcu CHODZI NA SMYCZY!! :multi::multi::multi:. Jest już troszkę spokojniejsza ale widać, że Kora baaaaardzo potrzebuje domu, miłości i ciepła, którego tak mało doznała w życiu. Jest to BEZPROBLEMOWA suczka:). Gdybym tylko mogła ją zatrzymać, nie zastanawiałabym się ani minuty. Niestety nie dam rady jej zaadoptować, więc proszę Was pomożcie znaleźć dla Kory tak wspaniały dom, na jaki zasługuje.[/FONT]