U nas w Lodzi jest tez tylko jedno schronisko,ale ja bez wzgledu na odległosc,pierwsze co bym zrobiła,to zadzwoniła lub podjechała do takiego schroniska,tym bardziej,ze terier walijski nie jest liczna rasa:roll: widocznie komus nie zalezy na odnalezieniu,albo na to nie wpadł:cool3: