No kochani,wrociłysmy:pFred najpierw poddał sie strzyzeniu,potem była kapiel i jest cały sliczny i pachnacy,zebyscie widzieli z jakim spokojem znosił te wszystkie zabiegi upiekszajace,bida kochana. Po ostrzyzeniu okazało sie,ze ma rany po pogryzieiu na szyji i ogonku:roll:ale powoli sie goja i przysychaja.W samochodzie cichutko lezał,dopiero ozywił sie jak zajechałysmy,zobaczył duze podworko,trawke i pieski,ogonek poszedł do gory,uchole tez:evil_lol:i zaczał zachowywac sie jak szczeniaczek,beda foty z kapieli,strzyzenia i jego reakcji na miejscu.Chciałabym prosic o jakiegos pieniazka,aby opłacic pobyt Freda do czsu znalezienia nowego domku.To narazie wszystko,dziewczyny na pewno odezwa sie i wkleja foty.