Te zmiany,to wynik uczulenia na pchły i zmiany hormonalne wynikające z tego guza na listwie mlecznej. Rozmawiałam z lek wetem,powiedziała,że w warunkach schroniskowych nie chcą jej operować,jeśli ktoś ją adoptuje,dojdzie do siebie w warunkach domowych,to podejmą się wykonania zabiegu. Podobno na tą chwilę nie jest to niezbędne,guz jest jeden. Osobiście nie widziałam małej,trudno mi ocenić stan jej zdrowia,a tak jak wspomniałam rozmawiałam przez telefon z wetem.