Jump to content
Dogomania

rita60

Members
  • Posts

    23676
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rita60

  1. No nie spodziewałyśmy...ale cuda widać się zdarzają:loveu:
  2. Babusia została adoptowana,była to adopcja schroniskowa, pani zabrała ją i jeszcze jedną nieadopcyjną staruszkę. Mówiła,że jej priorytetem jest adopcja takich stareńkich psów,których nikt nie chce. Obiecała kontakt ze schroniskiem. To wszystko co wiem,postaram się poprosić o ewentualne informacje z domku.
  3. Bardzo się cieszę szorstka mordeczko...
  4. Mój terier ma 8 lat,od jakiegoś czasu zauważyłam takie drżenie łapek,ale to efekt wieku,bo poprzedni piesek też to miał.
  5. Jest średniaczkiem...Dogo on jest od 4 lat w schronie,nauczył się iść na kompromis.
  6. Cioteczko warunki schroniskowe nie sprzyjają starszym psiakom,jest przeziębiona...dla niej to kanapa,kocyk i ciepełko.
  7. Tolu jest u was terier walijski,co o nim wiesz ?
  8. Widziałam...pani wygląda na ciepłą i wrażliwą osobę...
  9. Zaglądam do swojej Karli...poproszę minię żeby zajrzała i zrobiła spis tych biedaczków.
  10. Asiu podaj linka do bazarku,będę podrzucać...
  11. To sprytna bestyjka...ale teraz trzymaj się domku mała i swojego kompana.
  12. Teraz tylko domek......
  13. Zaglądam do psiaka sobotnio...gdzie ten domek ?
  14. To działa w dwie strony:multi::loveu:
  15. Dzielny terierek...nawet nie wiesz piesku ile miałeś szczęścia,że trafiłeś do takiego domku...
  16. Z Legnicy są.. [url]http://www.dogomania.pl/forum/memberlist.php?s=&securitytoken=1363249457-de19f22586c231b0ca40fcc63d30edf566ec3095&do=getall&ausername=&homepage=&field1=&field2=legnica&field3=&field4=&icq=&aim=&msn=&yahoo=&skype=&postslower=&postsupper=&joindateafter=&joindatebefore=&lastpostafter=&lastpostbefore=&sort=username&order=[/url]
  17. [quote name='piescofajnyjest']Lolusiowi tez by sie domek przydal![/QUOTE] Oj tak...to taki fajny piesek.
  18. Narazie cisza...cholera...dziewczyna odpisała,mieszka 150 km od Lubina i nie dysponuje autem.
  19. Te zmiany,to wynik uczulenia na pchły i zmiany hormonalne wynikające z tego guza na listwie mlecznej. Rozmawiałam z lek wetem,powiedziała,że w warunkach schroniskowych nie chcą jej operować,jeśli ktoś ją adoptuje,dojdzie do siebie w warunkach domowych,to podejmą się wykonania zabiegu. Podobno na tą chwilę nie jest to niezbędne,guz jest jeden. Osobiście nie widziałam małej,trudno mi ocenić stan jej zdrowia,a tak jak wspomniałam rozmawiałam przez telefon z wetem.
  20. Wysłałam info do dziewczyny co prowadzi stronę o wizytach p/a. Wrzuciłam tez prosbę na swój profil.
  21. Smutna opowieść...głupi ludzie...tylko psiaka w tym wszystkim szkoda. Masz rację,z tymi dowozami to przegięcie...ludzie są wygodni...
×
×
  • Create New...