Mam podobny problem ze swoją Dianą, panicznie boi się głośnych dźwięków. Wyprowadzam ją na spacery , przechodziłem z nią przez park, a przy ulicy na chodniku, stałem z nią przy głośnych odgłosach miasta. Bała się bardzo, ciągnęła z powrotem do domu i się wtulała do nogi lub zachodziła za mnie ze strachu.
Stwierdziłem, że muszę ją nauczyć tego jak dziecka. Po prostu jak znowu byłem z nią w takiej sytuacji przykucnąłem do niej, głaskałem, mówiłem do niej, starałem się jej zredukować poziom stresu + przekąski :) traktowałem ją jak małe dziecko. Pomogło dość dużo. Oczywiście jest strachliwa i nadal się boi ruchu, ale zdecydowanie mniej idzie bardziej pewniej, kuli się ale nie ciągnie za smycz tak jak kiedyś, nie kuli mocno ogona, nie rozgląda się panicznie dookoła, siada obok, a nie za mną, ale musi być przy mnie.