witajcie... przepraszam ze nie pisalam :(
jutro mijają 2 miesiace.... kiedys nie wyobrazalam sobie dnia bez Kleksia a to juz 2 miesiace go nie ma ;( ból zamiast mijac jest coraz wiekszy... na kazda mysl o nim wpadam w płacz ;(
a w domu pustka... jest szansa na nowego psa ze schroniska ale musi byc jak to moja mama powiedziala wyjatkowy.... pokazalam jej ponad 60 psow i zaden nie pasuje... jeden byl ale okazalo sie ze ma juz dom... mama chyba spacjalnei tak mowi, aby nie miec psa ;(
a ja umieram z tesknoty... KOCHAM ! KOCHAM ! KOCHAM ! i tesknie ;(