Dziś bylismy na spacerku :) Osko już sie lepiej sprawuje :) nie ciagnie tak bardzo. Ale jak zobaczy jakiegos psa to koniec.. trzeba zaprzec sie nogami i go trzymac. niestety nie rozumie, ze ie z kazdym psem mozna sie pobawic :( ale powoli, powoli a dojdziemy do ładu ;)
a mam do was inne pytanie... cos musialam zle zrobic.. oskonie chce wykonywac komend jak nie widzi smakolyka :( a jak na spacerze wolam OSKO to on sie nawet nie obejrzy... musimy popracowac nad kontaktem... ale jemu to wogole nie idzie...
Duzy i ocięzały niedzwiedz ]:->
koniec...