Jump to content
Dogomania

BlackSheWolf

Members
  • Posts

    5584
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BlackSheWolf

  1. [quote name='Asia_Klero']za duzo nigdy nie jest zle;)[/quote] a no ;) a tamtego naprawde nie widzialam :roll:
  2. Wiecie co a moze zlot ? :) w centrum Polski ;> jest tu jezioro, fajne ośrodki :) tak na kilka dni ?
  3. jest?? a szukalam i nie bylo..
  4. super, że sunia ma juz dom!!!!! :)
  5. a tu cisza... więc ja wstawie fotki mieszańców pinczera :D mój Kleks: [img]http://images32.fotosik.pl/99/4ef1c8fb1afa7b79med.jpg[/img] i Kropka (była w schronisku, w ktorym jestem wolontariuszka, a teraz jest juz moja sasiadka :D :) [img]http://images31.fotosik.pl/105/4cc1c09f91e276b5.jpg[/img]
  6. to jest wątek dla psiaków ze schronisk w całej Polsce, więc inny też mogą umieszczać tu psiaki :( które niestety odeszły w samotności w schronisku :(
  7. a i utworzyłam taki oto wątek.... dla psiaków ze schronisk [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9331588#post9331588[/URL]
  8. Chciałabym utworzyć wątek dla psiaków ze schronisk, co odeszły za TM... Ja chciałabym na początek umieścić tu Cygana który był chory na serce i w schronisku odszedł za TM :( A także psiaka, który dziś o 7 rano odszedł na TM oto jego historia.. z wczoraj dokładnie: skopiuje z innego wątku bo już nie chce 2 raz tego samego pisac... no więc tak... psa znalazł jakiś pan... psiak nie jest już taki młody... przywiązali go krotkim sznurkiem na błocie w deszczu... tak pewnie przezyl cała noc... rano znalazl go jakis pan... psiak trafil do schronu, a my w tempie pojechalismy do lecznicy (ponad 30km)... on był cały sztywny, nie ruszał nawet łapką... przez pierwszą godzine lezał w bezruchu ;( w klinice odrazu się za niego wzieli... kroplowka, leki, oczyszczanie ran... nie mogli pobrac mu krwi bo nie leciala... temperatura byla niezmierzalna czyli pewnie ponizej 35 stopni ;( ;( psiak byl strasznie wyziebiony... ma 3 rany przeciecia... glebokie przeciecie.. ;( od 11 do 14 siedzielismy z nim w klinice... podczas kroplowki serce przestalo mu bić ;( szybka reanimacja i wrocil do nas... po przeswietleniu okazalo się, że ma jeszcze pękniety pecherz... i mial operacje... przed operacja powoli zaczynal ruszac łapą... obowiazki w schronie wzywaly a my juz w lecznicy do niczego im potrzebni nie bylismy wiec wrocilismy... psiak zostal na szpitalu... jak przezyje noc to moze sie uda... ja pisze to majac oczy pelne łez... on tak walczyl... ile musial wycierpiec w calym zyciu ????????? jak on mogl lezec w tym blocie... z ranami otwartymi... ;( i guzem na glowie... ;( dziś rano dostaliśmy telefon od wet... psiak odszedł za TM ... :placz:
  9. niestety .... ten psiak o którym pisałam nie przezył... o 7 rano odszedł za TM... :(
  10. matko ;( ludzie sa okropni :[
  11. aha....... no kazdy ma swoje zdanie... ale nie lepiej zrobic ogloszenia ? dzieki takim ogloszeniom ode mnie ze schronu ostatnio 3 psy znalazły IDEALNY dom ;)
  12. mogą być także jakieś żele albo inne środki
  13. jej... no tak płaszczyk się ubrudził... czy ktoś zrobił mu allegro ? albo inne ogłoszenia ?
  14. ładne te wiersze... :(
  15. Mam pytanko, szczególnie skierowane do weterynarzy. Mój psiak ma paradontoze i niestety co 2 miesiące musi brać przez 4 dni tabletki (Stomogryl <- chyba to się tak pisze). JEdnak to pomaga na krótki czas i pomyślałam, że mogłabym kupić mu jakiś spray czy coś takiego, żeby psikać na dziąsła. Znacie takie coś ? przeciwbakteryjne, przeciwzapalne itp ? licze na pomoc
  16. narazie nie mam wieści o psiaku... mu już mieliśmy sporo takich przypadków... np. kedyś był pies, któremu ktoś chciał obciąć głowe kosą ;( i trafił do nas z rozciętym gardłem...
  17. widocznie za duzo zjadla, albo cos nie tak ;) mój Kleksi tez nieraz tak ma ;)
  18. dzieki... mam nadzieje, ze wkoncu ktos zadzwoni :(
  19. ja siebie tez... ze to przezylam i wytrzymalam.. teraz czekamy co stanei sie jutro...
  20. podnosze psiaka, bo jest taki slodki... może napisz do ludzi, ktorzy zajmują sie tu adopcjami ASTow na forum
  21. hyhy :D 10 znakow ;p
  22. no nie... albo fotka z piłeczką którą może się udławić... albo z niezdrową czekoladą ?? :mad::mad: :evil_lol: Piękny Florek :evil_lol:
  23. ta 1 fotka jest super :D :D
  24. no więc tak... psa znalazł jakiś pan... psiak nie jest już taki młody... przywiązali go krotkim sznurkiem na błocie w deszczu... tak pewnie przezyl cała noc... rano znalazl go jakis pan... psiak trafil do schronu, a my w tempie pojechalismy do lecznicy (ponad 30km)... on był cały sztywny, nie ruszał nawet łapką... przez pierwszą godzine lezał w bezruchu ;( w klinice odrazu się za niego wzieli... kroplowka, leki, oczyszczanie ran... nie mogli pobrac mu krwi bo nie leciala... temperatura byla niezmierzalna czyli pewnie ponizej 35 stopni ;( ;( psiak byl strasznie wyziebiony... ma 3 rany przeciecia... glebokie przeciecie.. ;( od 11 do 14 siedzielismy z nim w klinice... podczas kroplowki serce przestalo mu bić ;( szybka reanimacja i wrocil do nas... po przeswietleniu okazalo się, że ma jeszcze pękniety pecherz... i mial operacje... przed operacja powoli zaczynal ruszac łapą... obowiazki w schronie wzywaly a my juz w lecznicy do niczego im potrzebni nie bylismy wiec wrocilismy... psiak zostal na szpitalu... jak przezyje noc to moze sie uda... ja pisze to majac oczy pelne łez... on tak walczyl... ile musial wycierpiec w calym zyciu ????????? jak on mogl lezec w tym blocie... z ranami otwartymi... ;( i guzem na glowie... ;(
×
×
  • Create New...