To moje początki na dogo, strasznie żałuję że nie mogę Wam pomóc w poszukiwaniach domków dla piesków - odległość robi swoje. Mieszkam w Rumunii, przygarnęłam pieska - suczkę. Malutka, zabiedzona i zmarznięta kruszynka. Z początku akceptowała tylko mnie, mój mąż był dla niej wrogiem.Teraz po prawie 2 latach jedynym mężczyzną którego akceptuje moja Doda jest właśnie mój TŻ.Musiała zostać strasznie skrzywdzona przez jakiegoś mężczyznę i uraz pozostał jej już chyba na zawsze. Może z Nelą jest tak samo, ktoś ją skrzywdził i musi jeszcze upłynąć trochę czasu nim znowu zaufa.
Pani Haniu - bardzo się cieszę że Nela jest szcześliwa i otoczona miłością. Życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam serdecznie