Jump to content
Dogomania

Mona28

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mona28

  1. Mona28

    Węgry

    Mieszkam w Rumunii i mam polskie obywatelstwo. Niczego nie zmieniał fakt czy jechałam z Rumunii do Polski czy z Węgier do Polski. Za każdym razem chciano od nas paszport a nie dowód osobisty. Uważam że to indywidualne "widzi mi się" celnika czy przejedziesz na paszport czy dowód. Wracając z Polski, węgierscy celnicy dokładnie przeszukali nasz samochód szukając nie wiadomo czego, a przecież to nasi unijni bracia tak??????Trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność.
  2. Mona28

    Węgry

    Mieszkam w Rumunii. Na żadnej granicy którą przekraczaliśmy w dniach 24.12.2006 r i powrót 30.12.2006 r z psem tzn. węgierskiej, słowackiej i polskiej nie akceptowano dowodu osobistego. Wszędzie potrzebny był paszport. Jeśli chodzi o psa - ani razu nie musieliśmy pokazywać paszportu i szczepień. Celnicy widzieli psa, ale nie chcieli żadnego dokumentu. Pozdrawiam
  3. Podnoszę biedaka bo to wierna kopia mojej Dody - do góry maleńki po szczęśliwy domek
  4. Dla trójki moich dokarmianych, bezdomnych kotków. Każdego ranka witały mnie czekając przy klatce. Wczoraj się nie pojawiły. Nie musiałam szukać ich daleko - leżały bez ruchu niedalko klatki - otrute. Ludziom nie podobało się że są dokarmiane więc pozbyli się kłopotu. Nie moge pozbyć się tego widoku. Za kociaczka - który miauczał niedaleko nieżywej mamy - 2 tygoniowy - wzięłam do domu, nakarmiłam, ogrzałam. Żył tylko 5 godzin - prawdopodobnie zaczęła działać trucizna którą przekazała mu mama wraz z pokarmem. Nie mam już łez, tak bardzo przykro:placz:Jeszcze 2 dni temu było około 7 kociaków - dzisiaj nie ma żadnego
  5. To moje początki na dogo, strasznie żałuję że nie mogę Wam pomóc w poszukiwaniach domków dla piesków - odległość robi swoje. Mieszkam w Rumunii, przygarnęłam pieska - suczkę. Malutka, zabiedzona i zmarznięta kruszynka. Z początku akceptowała tylko mnie, mój mąż był dla niej wrogiem.Teraz po prawie 2 latach jedynym mężczyzną którego akceptuje moja Doda jest właśnie mój TŻ.Musiała zostać strasznie skrzywdzona przez jakiegoś mężczyznę i uraz pozostał jej już chyba na zawsze. Może z Nelą jest tak samo, ktoś ją skrzywdził i musi jeszcze upłynąć trochę czasu nim znowu zaufa. Pani Haniu - bardzo się cieszę że Nela jest szcześliwa i otoczona miłością. Życzę wszystkiego najlepszego i pozdrawiam serdecznie
×
×
  • Create New...