Jump to content
Dogomania

York Luba

Members
  • Posts

    109
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by York Luba

  1. A co do tej gazety to wszystko co laduje na ziemi i jest gazetą gąbką szmatką itp zostaje szybko przerobione na stos trocin.
  2. Ja się z wami zgadzam,ale boję się że będzie z nim tak jak z moim poprzednim psem który nigdy nie nauczył się gdzie jest miejsce na sikanie. Nikt go nigdy nie wychowywał tak jak trzeba i wiem ze w tym lezała przyczyna. Teraz jednak mam wrażenie powtorki z rozrywki. Ucze tego czpiota malego od 3,5 miesiąca ale ani razu nie zdarzylo mu sie prosic o wyjscie na dwor albo ja tego nie widze albo on nie daje zadnych sygnałow. Ile to jeszcze potrwa? Ja się naprwadę bardzo staram i jestem na skraju zalamania bo nie chce miec nastepnego psa ktory pzrez cale zycie zasikuje mi dom.
  3. No ale wiecie kiedys wytrzymywał... A teraz mu sie odmieniło ale jak tak mowicice to bede chyba mosiala sie troche pomeczy ze sprzataniem tych siskow
  4. Owczarnio, jest wiele osób z yorkami i innymi psami ktore wychodza na caly dzien do pracy po osiem godzin a ich pieski grzecznie czekają i nie sikają ani nic. Wiem ze od 5,5 miesiescznego szczeniaka nie mogę wiele wymagać ale wydaje mi się ze jak go przez te 3,5 miesiąca wynosilam na trwake i nagradzalam to powinien cos zrozumiec. To prawda siedzi długo sam ale przed i po szkole zawsze go wyganiam zalatwie czasami poczesze wiec chyba nie placze z samotnosci, poza tym to straszny spioch i jak go zgonie o 6 rano to o ósmej zasypia na kilka godzin. Zanim się jeszcze skonczyly wakacje tak wlasnie bylo. Ok 12-13 go wypuszczalam na dworek zeby sie wysikal i praktycznie zawsze wytrzymywal bez sikania te 3-4 godziny jak spal. Juz miesiac chodze do szkoly wracam 14-15 i zawsze kaluza moglby sie pzrestawic o ta godzina czy 2 dluzej. To przeciez juz chłop na schwał :)
  5. Ludzie ja rozumniem ze jest juz troche tematów o sikaniu, ale my potrzebujemy pomocy i to w tym konkretnym przypadku. Mogłby ktoś mądrzejszy ode mnie w tej sprawie zajrzeć. Bardzo mi zależy
  6. [FONT=&quot]a widzisz jak ona spi w pokoju to traktuje ten pokoj jak swoj teren, a korytarza juz nie. dlatego ona stara sie na swoim terenie nie narobic ale jak najdalej od niego wiec gdzie jest najlepsze miejsce? na korytarzu. Musisz sprwić zeby uwazała korytarz za swój teren. Daj jej tam jesc pobaw się z nią czy cos takiego. Za moim to problem taki ze on nie ma tak mocnego instynktu zalatwiania sie poza swoim terenem jak twoja majka i leje metr od swojej poduszki... co prawda tego drugiego to nigdy w lazience ale siku to czamu nie ]:->[/FONT]
  7. No ja też dziekuje za cierpliwosc ale musze jeszcze poprosic o wiecej. Bo ja juz kilka weekendow tak probowałam i alboja jakis blad robie albo taki tempak z tego mojego gizma. Nauczyłam go sikania na komende.Jak mowie sisiaj to on sisia:). Tylko jak jestem w szkole to on nigdy w zyciu nie wytrzyma tych 6- 7 godzin bez sikania i mi naleje w lazience . On rozumie ze sikanie na dworze jest dobre ale nie rozumie ze sikanie w domu albo na schody podwórkowe jest zle. Dzisiaj np beszczelnie podniósł nogę stojąc tóż obok mnie i oblałżwieżutko umytą ścianę przy schodach na zewnątrz. Zrugałam go i zaniosłam na trawke. Jak tam dokończyl to go pochwaliłam i dałam smakołyk. Mniej wiecej tak postępuje zawsze a efek tylko taki ze jak powiem sisiaj to leje ale juz mu wszystko jedno gdzie.
  8. No tak jakby.... <wstyd> ale ja nie moge nonstop chodzic za nim i go pilnowac. przeciez jest jeszcze szkola przyjaciele... Czasami trzeba posprzątac ... Niestety ale musze go czasmi zamknąc zeby nie narobił na dywanie w salonie!
  9. to ja juz wiem czemu przy skurze gizmo ma taka gesta siersc a reszta strepow stoi po 7 cm dluga :) Łamały mu się włosy po czesaniu na sucho a ja sie zastanawiałam "York z poszerstkiem czy jak?":oops: I temu mi tyle kudełków zostawało na spodniach:lol:
  10. A wracając do dyskusji na temt krzyzówki międzygatunkowej to jest ona możliwa. Niestety lub raczej stety zwierzęta z dwóch róznych gatunków nie będą do tego stopnia "blisko" żeby mogły dać potomstwo. Czasami jednak to się zdarza choć niezmiernie żadko-podkreślam-ale nigdy nie da [U]płodnego[/U] potomnstwa. Co z tego żę "zmieszno" konia z osłem, że się muł urodził jak już sam jest bezpłodny. Na jednym osobniku kończy się ten innowacyjny gatunek
  11. Ja mam taki problem z moim 5 miesiecznym gizmo ze ma czesc włosów takie fredzle dlugie na ok 7cm i tak mu kilka sterczy a reszta taka krotka na 2cm na 1. I te na 1, 2 to są siwe a te dludie to czarne. Na początku miał sierść równej mniej wiecej dlugosci a teras taki postrzepiony. Ma takie piórzyska jak golden normalnie.
  12. To dopiero jestem nastraszona tym tematem. Też mam yorka od hodowczyni z warszawy ale nie wiem jak jej na imie, jaki ma adres itd.Tym zajmowala sie moja siostra. Eni81 jak mozesz to wyslij mi na pw wszystkie info na temat tej babki.
  13. dzieki!!!!
  14. moj tez ma 5 miechy i leje jak mu sie ze chce. w nocy to od 9-10 do 6. 30 wytrztmuje ale w dzien to nie ma mowy zeby 7 godzin wytrzymał. Nie moge go tez nauczyc zeby szczekal jak mu sie chce bo nie umie szczekac. Ucze go juz 3 miechy i praktycznie zadnych postepow.
  15. No ale z nim jest tak, że jak siedziu u siebie w lazience to sporadycznie nasika a tego drugiego to nigdy. Za to w salonie na dywanie to z chęcią...
  16. a na takiego yorka to ile tego żółtka dawać. Ma prawie 5 mies.
  17. Mój Gizmo ma 4,5 miesiąca. dziś sie wypadek nie zdarzył, wczoraj 4... Byl taki czas ze przez 2 tygodnie nie nasikal potem znowu lał 4 razy dziennie w domu i teraz chyba znowu przestaje. Kupy nie robi wogóle w domu. To grzech dla niego(zdarzylo sie z 5 razy od kiedy mam zgreda) Nigdy nie zrobil kupy w swojej lazience. Nigdy nie wołał ze chce cokolwiek. Nidgy nie szczekal. Wakacje już sie koncza i boje sie co bedzie jak pojde do szkoły. Jak długo jeszcze??
  18. podobno z yorkami to najwiekszy problem z ta nauka czystosci. Czytalam opis yorka na ktorejs stronie to pisolo ze one oporne. Mój nie sikal w domu 2 tygodnie a teraz znowu leje jakby mu kurek odkrecili. JAK jestem na dworku to sie zawsze na komende ladnie zalatwi ale po powrocie gdy posiedzi z 2 godziny w domu to nasika i tak, a wczesniej to z 5 godzin trzymal. Crazy radze ci go porzadnie zpoic woda czy co tam lubi. Jak nie chce pic to daj kawalaek slonego paluszka to bedzie pil jak smok potem i wyjdz z nim na dwor za 10 min. Siedz z nim do skutku bo natura w koncu przycisnie. Mozesz tez papier zasikany wziac ze soba i polozyc na trawie. jak juz sie wysika to daj takiego smakolyka zeby sie rozplyną jak go zje. Jakis kawalek miesa surowego dobrego czy cos. potem juz chetnie zrobi.
  19. Ale pierwszy miot nie oznacza pierwsza ruja... Ja sie ani razu nie spotkalam na zywo oczywiscie z wieksza iloscia szczeniakow czy kociakow niz 5 na raz. Nie bylo wiele okazji ( z 10 moze psich miotów z 4 kocie przez cale moje zycie) ale tutaj pierwszy raz uslyszalam zeby bylo 12 szczeniat urodzila jedna suczka i to za pierwszym razem.
  20. Myszka dziekuje ze chociaz sie do mnie tak nie zucasz jak reszta... to co mowisz jest przekonujace. ja sama niezdecydowalabym sie na szczeniaki bo takie ladniutkie. Zobaczcie jak ladnie z tematu ile musi miec lat zeby miec szczeniaki na miekontrolowany rozród psów :)
  21. Nie jestem przeciwna temu, jezeli ktos chce miec sczeniaki natomiast przeraza mnie fakt tych niewysterylizowanych suk na wsi ktore mnoza sie bez kontorli. To własnie przez to schroniska sa tak bardzo przepelnione. Mnostwo malych piesków i kotkow jest wrzucanych do wody zakopywanych w ziemii i to jest wlasnie straszne a nie suczka ktora zaszla w ciaze z wyboru a nie z przypadku
  22. [quote name='Mrzewinska'] Prosze o bodaj jeden logiczny argument - po co sunia-kundelka ma wydawac szczeniaki na swiat? Zofia[/quote] Mieszkam w małym miasteczku i tu mentalność ludzi jest nieco inna. Praktycznie nikt nie kupi pieska z rodowodem bo po co? :shake: Ani go nie bedzie wystawiac ani hodowli nie zalozy ani nic. Kogo sie nie zapytasz tak ci odpowie. Większość osób nie weźmie też pieska ze schroniska. Panuje tu opinia że pies ze schroniska ma spaczoną psychikę. Ja się osobiście z nią nie zgadzam bo przecież psy są różne. Więc co zostaje? Zostają psy po rodowodowych rodzicach ale bez metryki:roll: i kundelki. chyba lepiej żeby ludzie brali kundelki które urodziły się w domowej atmosferze otoczone ludzmi którzy czekali na ich przyjscie z pewnością nie po to by dostac za nie pieniądze niż z pseudohodowli w której jest 30 psów pozamykanych w kojcach, a szczeniaki są sprzedawane na giełdzie albo bazarku? Nie chcę żeby mnie któś źle zrozumiał, nie popieram jakiś niekontrolowanych rozrodów wsiowych suk ktore maja szczeniaki co pół roku ale nie chce też aby zle patrzono na kogos kto jednak pozwolil aby jego psinka zostala mamą.
  23. Ja mam takie pytanie do asik89. Czy ty jesteś wolontariuszem w azylu?
  24. z tym się w pełni zgodzę. Uważam jednak, że nie wolno każdej suni kundelce odbierać możliwości posiadani potomstwa.Natomiast jeżeli miałabym sie sama decydować na szczeniaki to tylko z rodowodową suczką i rodowodowym pieskiem.
  25. [quote name='Myszka.xww'] bo te malutkie pieski, kiedy ktos juz przezyl porod i nacieszyl sie puszystymi kulkami, laduja w schroniskach.[/quote] CZy wy myślicie, że wszystkie nierodowodowe szczeniaki i kundelki to lądują w schroniskach? sory ale to wynika z tych wszystkich wypowiedzi, mało osób chce brać psa ze schroniska bo trafiają tam zwykle z jakis powodów, jedne bo się znudziły(jest mi ich naprawdę żal) ale są też takie które trafiły do schroniska bo kogoś ugryzły albo nagminnie sikają w domu, uciekają itp. Takiego psa jest o wiele trudniej wychować i nigdy nie wiadomo na jakiego trafisz. Kiedy bierzesz małego szczeniaka od znajomego możesz mu latwiej wpoić swoje zasady bo on jeszcze zednych nie ma.
×
×
  • Create New...