pat-ja
Members-
Posts
26 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pat-ja
-
Ta Pani co była z psiakiem w Piotrowicach, mówiła, że to Sekula zdiagnozował psiaka i to ten gabinet: https://www.google.pl/maps/place/Sekula.+Gabinet+weterynaryjny/@51.03259,16.66995,15z/data=!4m5!3m4!1s0x0:0xa54d0531b6defbdd!8m2!3d51.03259!4d16.66995 Mówiła, że sprawdzał chód, kręgosłup, obmacał go w każdy możliwy sposób i powiedział, że brak kości krzyżowej można wyczuć bez rtg., ale ile w tym prawdy niestety wie tylko dobry weterynarz. Jej brak może być wrodzony, ale wetka z przechowalni uważa, że jest możliwe jej usunięcie i nie wyklucza tego u Czestera. Tyle dowiedziałam się od tej kobiety. Rzeczywiście, może stwierdzenie, że to ogłoszenie grzecznościowe rozwiązałoby sprawę inaczej. Bardzo proszę o dane do przelewów i adres pod który można słać paczki. Napisałam do Pani Ani na fb.
-
Z różnych stron otrzymuję sprzeczne informacje w sprawie Czestera. Mimo, że psa na oczy nie widziałam, tylko udostępniłam post o poszukiwanym dt- widzę, że cała wina spada powoli na moje barki za to, że w ogóle poruszyłam temat pomocy Czesterowi. Piszę, więc co wiem: psiak został odłowiony na gminę Miejską Lubin na zgłoszenie Pani, która szukała mu od samego początku domu lub domu tymczasowego. Ta Pani po odłowie jakiś czas prywatnie zabrała psiaka do lek. wet. Sekuli w Piotrowicach- tam psiak został zbadany i zdiagnozowany, ale nie były robione żadne prześwietlenia czy zdjęcia (ponoć bardzo dobry lekarz od psich kości i ich defektów), a Pani nie dostała żadnej karty informacyjnej na temat badania psa. Gdy rozmawiałam z Panią weterynarz z przechowalni w której był Czester zostałam poinformowana, że jak się znajdzie dt to Centaurus pokryje koszty karmy spec, pielęgnacji i opieki wet- dostała ponoć taką informację od Pana Norberta z Centaurusa do którego nr podałam Pani Bożenie, on zapewnił ją też, że na posiedzeniu centaurusa zapadła oficjalna decyzja o pokryciu kosztów dt psiaka. Post na profilu TOZ Lubin udostępniłam na prośbę Pani, która psiaka zgłosiła i zabrała do Piotrowic na badanie, psiak nigdy nie był naszym podopiecznym, bo gdyby był nie groziłoby mu schronisko. Dt z przechowalni zawsze było wspierane przez Fundację z Lubina, która miała podpisane porozumienia z gminami na przejmowanie psów od gminy i umieszczanie ich w dt. Czemu w tym wypadku jest inaczej? Nie wiem. Gdy znalazł się dom tymczasowy, zostałam poinformowana przez Panią weterynarz, że to dt, który będzie miał sponsora, który pokryje wszystkie koszty w dt wraz z transportem. Z kolei na fb i w wątku widzę, że nie do końca tak jest jak mi powiedziano- Centaurus się wyparł, chyba nie do końca wiedząc czego, a sponsora właściwie jako takiego nie ma. Pani Bożena ma nr do Pani weterynarz i do Pana z Centaurusa, jeśli jest potrzeba podam nr także do Pani, która zabrała psiaka do Piotrowic na badanie- może weterynarz ma coś wklepane w komputer i będzie w stanie udostępnić zaświadczenie o badaniu i diagnozie. Nie chcę pośredniczyć, sprawa i tak wydaje się nadto skomplikowana, najlepiej jakby ze wszystkimi skontaktowała się jedna osoba sprawująca opiekę nad Czesterem i wyjaśniła sprawę pomocy finansowej ze strony Centaurusa, bo TOZLubin chętnie wesprze Czestera jak będzie mógł tylko, że tej pomocy nie będzie można porównać do tej, której udzieliłby Centaurus!
-
Zapomniałam dodać że jest psią Panią domu w Psotelu ;) dotrzymuje towarzystwa psim gościom w hoteliku https://www.facebook.com/Psotel.hotel/
- 6 replies
-
- wilczarz
- szostkowłosy
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Sunia na stałe zamieszkała w domu który miał być tymczasowy :) we wtorek ma sterylkę. W dzień biega luzem po ogromnym podwórku, gdy trzeba jest zamykana w kojcu, a na noc i deszczowe oraz zimniejsze dni śpi w domu na kanapie i poduchach w specjalnym pokoju dla psów ;) zamieszkała z dwoma innymi psiakami i kilkoma kotami- ma towarzystwo, luz i kochającego człowieka, świetnie odnajduje się także wśród ludzi, dzieci. Oby więcej takich domów ;)
- 6 replies
-
- wilczarz
- szostkowłosy
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
przepisy dot.rozmnazania z papierami i bez
pat-ja replied to Dorota_Fiszer's topic in Prawa hodowlane
Podłączam się pod temat, bo nie chcę tworzyć nowego wątku. Specjalizuję się w kundelkach ;) dlatego pytanie może dla niektórych banalne: czy osoba która ma zarejestrowaną hodowlę foksterierów i shih tzu, może sprzedawać mieszane szczeniaki tych ras z metryką? Drugie pytanie, czy stowarzyszenie, nie związek zkwp, może wystawić rodowód tym szczeniakom? Czy w ogóle można tworzyć sobie nową rasę? Czy już taka istnieje- shih tzu- foksterrier? Szczenięta są za 300zł, więc sprawa mi śmierdzi, ale nie chcę pchać się z zawiadomieniami na Policję, kiedy może się to okazać "legalne". -
Znowu spóźniona, ale cóż. Marco- czekoladowy mieszka w domu z ogrodem, zamieszkał z sunią w typie łajki, mają kojec, mają do dyspozycji ogród, ale w domku też przebywają. Często chodzą do lasu, Państwo są parą emerytów, więc mają dużo czasu dla psiaków. Państwo pół roku wcześniej adoptowali od nas 2 kocurki ;) Polar, obecnie Leo mieszka w bloku :D i bardzo szybciutko nauczył się czystości, bez problemu zostaje sam w domu, jeździ na wycieczki, pływa rowerem wodnym, ma dużo psich przyjaciół :) Kilka zdjęć Leo i Marco z nowych domów.
-
Właściciele 'byli', mieli dorzucić sie do sterylki, ale jak na razie tego nie zrobili, jak na razie chcą tylko ją zobaczyć, dzieci tęsknią i chcą by widziały że z Lucy wszystko ok i ze jest szczesliwa, ale obawiamy sie ze beda przychodzic z niezapowiedzianymi wizytami. Nic w tym złego ze chcą wiedziec co i jak, wysylamy im zdjecia ze wszystko ok, ale w dt znajduje sie kilka innych psów, po za tym nikt nie zyczyłby sobie niezapowiedzianych wizyt byłych wlascicieli gdyby co chwilę chcieli odwiedzać byłych pupili. Zastanawiamy się czy to dobry pomysł. Lucy ciągle szuka nowego domku, ale tymczasoa opiekunka powiedziała ze Lucy jest tak grzeczna i cudowna, że gdyby mogła to by ją zostawiła w swoim stadzie :) ma warunki, ma duże serducho, więc zobaczymy jak to wyjdzie, Lucy jest pzreszczęśliwa, ale z czasem mus być miejsce dla innej bidy potrzebującej dt. Ogłoszona jest na olx i lokalnych portalach ogłoszeniowych, na gumtree, gratce itd jeszcze nie.
- 6 replies
-
- wilczarz
- szostkowłosy
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Lucy obecnie znajduje się w domu tymczasowym. Ma towarzystwo psów, kotów, kur, kaczek i owiec, zachowuje się świetnie, nie poluje, na początku zainteresowana, teraz z obojętnością przechodząca obok :) Jest grzeczna, na spacerze trzyma się opiekuna. Uwielbia ludzi i dzieci. Ciągle szuka stałego domku.
- 6 replies
-
- wilczarz
- szostkowłosy
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Lucy mieszka na działce- dwuletnie dziecko właścicieli ma alergię. Psina w kwietniu skończyła rok, do 6-7 miesięcy mieszkała w domu, jest prawdopodobnie mieszanką wilczarza irlandzkiego- szorstkowłosa, beżowa, duża (ok 35kg, ponad kolano) piękność. Do tego cudowny charakter i ideał psa mamy :) Łagodna, i kochana, idealna w stosunku do dzieci, z psami się dogaduje. Jest po pierwszej cieczce, odrobaczona, zaszczepiona, niedługo zostanie wysterylizowana (aktualnie zbieramy pieniążki). Nie jest nauczona chodzić na smyczy, na działce biega swobodnie, gdy nikogo nie ma jest zamykana w ciasnym kojcu i raczej tam spędza większość dnia i całą noc. Proszę o pomoc- domek stały, tymczas, udostępnienie, od kilku tygodni szukamy domu i cisza, zero telefonów, zero zapytań w internecie :( Gdzie pytać, kogo prosić o wsparcie? Znacie jakieś fundacje, które chętnie przygarną psiaka w typie wilczarza? A może jakiś miłośnik jest wśród Waszych znajomych?
- 6 replies
-
- wilczarz
- szostkowłosy
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Psiaki w nowych domach <3
-
Labek w nowym domu
-
Przepraszam że tak późno. Puszek został na stałe w domu, ktry miał być tymczasem :) Państwo się w nim zakochali i żyje sbie w domku :) ma ddwa swoje fotele, szybko nauczył sie co woln, czego nie, został wykastrowany i jest szczęśliwy!!! <3 Dziękuje wszystkim i jeszcze raz przepraszam za opóźnienie- dużo się dzieje.
-
SPRAWA PILNA Marco i Polar to psiaki spędzające życie na łańcuchu, są piękne i łagodne, młode, dlatego chcemy zaleźć im nowy dom/ domy, by spędziły resztę życia obok człowieka, który otoczy je opieką i zapewni odpowiednie warunki.Dotychczasowy właściciel to osoba niepoczytalna, pozostająca pod opieką socjalną, przyjmująca leki, jest bardzo duży problem z komunikacją- co uda nam się wynegocjować, wyjaśnić i zaoferować, przy kolejnym spotkaniu jest już zapomniane. Za każdym razem istnieje ryzyko, że nie zostaniemy wpuszczone na teren posesji, wiemy jednak, że psiakom nie dzieje się krzywda.Niestety nie posiadamy przytuliska, gdzie psiaki mogłyby poczekać na dom, muszą zostać w dotychczasowym miejscu.Opcja schroniska niestety nie wchodzi w grę- psy mają zapewnione minimalne warunki, więc nie zostaną odebrane drogą prawną. Przy pierwszej wizycie psy wykazywały agresję, z każdą kolejną nabierały zaufania i możemy powiedzieć, że są to cudowne, młode, niewybiegane psy, które są bardzo podekscytowane kontaktem z człowiekiem, dlatego nowy człowiek wzbudza wiele emocji, które wyładowują szczekaniem i skakaniem. Marco to brązowy psiak, bardziej spokojny, szybciej nam zaufał i dał głaskać, Polar to ten biały- energiczny, szalony, ale bardzo przytulaśny pies :) Za każdym razem istnieje ryzyko, że nie zostaniemy wpuszczone na teren posesji, dlatego PILNIE POSZUKUJEMY DLA PSIAKÓW DOMÓW TYMCZASOWYCH LUB STAŁYCH! Psiaki zostały odrobaczone i odpchlone, będą także zaszczepione, będą miały założone książeczki. miejscowość: L U B I N (dolnośląskie) kontakt z nr 783-773-534 lub 660-548-588 Prosimy nie tylko o dom dla psiaków, ale także wsparcie finansowe na opiekę- szczepienia, zabiegi pielęgnacyjne, jedzenie. Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce ODDZIAŁ W LUBINIE nr konta: 51 1750 0012 0000 0000 3461 5284 tytułem: Marco Polar https://www.facebook.com/pg/tozlubin/photos/?tab=album&album_id=1788668231459628
-
Psiak 6-go stycznia pojechał do tymczasowego domu, ale dalej szukamy mu domu.Aktualnie uczy się żyć w domu i chodzić na smyczy, niedługo podeślę nowe zdjęcia. Kobieta karmiła go bardzo dobrze, do tego stopnia, że wybrzydza ;), wczoraj został ostrzyżony i wykąpany, jutro ma wizytę u weterynarza, będzie też umawiany na zabieg kastracji. Psiak okazał się mądrzejszy niż nam się wydawało, szybciutko załapał zasady panujące w domu, do samochodu wskakuje chętnie, ma kontakt z innymi psami. Trzymajcie kciuki i proszę o dalsze udostępnianie, niedługo wstawię nowe wieści i fotki! :) Można go również śledzić tutaj: https://www.facebook.com/1647843685542084/photos/?tab=album&album_id=1724635814529537 Poniżej pierwsze chwile w dt.
-
Puszek to około 5-letni psiak, ale nie do końca wiadomo ile ma lat. W książeczce widnieje rok 2011, na zaświadczeniach o szczepieniu pies ma 3,5, a nawet i 1,5roku. Kiedyś adoptowany ze schroniska, jako młody pies, teraz spędza 24h na dobę na łańcuchu- właściciel się wyprowadził, nie ma z nim kontaktu, a psa zostawił pod opieką starszej matce, która, nawet jakby chciała, ze względu na swoją posturę- drobna, niska staruszka, nie jest w stanie wyprowadzać Puszka, około 40kg psa, nienauczonego chodzić na smyczy. Puszek nie jest typowym psem łańuchowym- nie szczeka i nie wyje, nie straszni mu obcy na posesji, zrezygnowany i smutny leży przy budzie, często w błocie i czeka na chwilę, kiedy wydarzy się coś innego niż zwykle, a co zdarza się niezwykle rzadko... Puszek lubi ludzi, chętnie się mizia, bawi, z radości skacze na człowieka. Nie ma problemu z psami, czasem tylko z dużymi samcami- ale to raczej one mają problem z nim ;) Nie jest wykastrowany ze względu na warunki w jakich przebywa- błoto, mróz i deszcze nie sprzyjają gojeniu się ran,a nie ma na razie możliwości, by po zabiegu spędził kilka dni w innym miejscu, ale jeśli ktoś zdecyduje się Puszka adoptować, zobowiążę się do pokrycia kosztów kastracji! Psiak ma założoną książeczkę, jest odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony p.wściekliźnie. Puszek wychodzi na spacery z wolontariuszką, niestety nie są one częste (1 raz w tygodniu) ze względu na konieczność dojazdu z którym jednak nie jest łatwo i z braku czasu. Ze względu na gabaryty psa, nie może być wyprowadzany na spacer przez niedoświadczone lub słabe osoby- psiak ciągnie, ale nie ma co się dziwić,nikt go nei nauczył chodzić na smyczy, a 1 spacer w tygodniu to niewiele na eksplorację terenu! Puszek ma ocieploną budę, zapewnione jedzenie, wodę, grunt pod budą nie jest jednak odpowiedni, dlatego często jest tam błoto, ma też na szyi ciężki łańcuch, który z każdym dniem staje się cięższy :( Nie ma kontaktu z człowiekiem- nie licząc podawania jedzenia i spaceru. Na jednym ze zdjęć można zobaczyć jak wygląda dzień z życia Puszka- leżenie w błocie i zrezygnowana mina :( Puszkowi wystaczy kojec w ogrodzie i spacer dziennie- to dla niego szczyt marzeń! Była próba umieszczenia go w schronisku, z którego został adoptowany, tam miałby zapewniony kontakt z wolontariuszami, spacer codziennie lub co dwa dni- niestety schronisko odmówiło przyjęcia psa. Proszę o dom dla Puszka- dla smutnego, zrezygnowanego psa, dla którego jedyną pociechą jest kontakt z człowiekiem, ważniejszy niż najlepsze smakołyki świata! Kontakt w jego sprawie z nr 783-773-534 Psiak przebywa w okolicy Lubina (dolnośląskie)
-
Dzisiejszy spacer: dołączył sie do nas mały samczyk, około 2-letni, dogadywali się nieźle- wspólne obwąchiwanie krzaczorów i wchodzenie do strumyka ;) wcześniejsze, samcze konflikty były spowodowane rują suczki z sąsiedztwa, na to wygląda przynajmniej. Szarik przebywa w okolicy Lubina i ciągle czeka na dom... Kontakt z nr 723-823-777
-
-
Szarik to typowy Labrador- energiczny, żywiołowy, ufny, wylewny, kochający człowieka, zabawę i pieszczoty Emotikon smile SZARIK : - MA OKOŁO 4-5 LAT, - jest UFNY i WIERNY, - ŻYWIOŁOWY, - jak każdy labek WYMAGA REGULARNEJ AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ, - WYMAGA KONTAKTU Z CZŁOWIEKIEM, dlatego nie zostanie oddany na łańcuch lub do zamkniętego kojca, - SZYBKO SIĘ UCZY, - SZYBKO SIĘ PRZYWIĄZUJE DO OPIEKUNA i skoczy za nim w ogień! - JEST WYLEWNY, skacze z radości, więc niekontrolowany może w zabawie przewrócić małe dzieci, - NIE JEST KASTROWANY, miewa konflikty z innymi samcami. Jakiego domu szuka: - ODPOWIEDZIALNEGO, który biorąc go pod swój dach, wie, że do końca jego życia powinien zapewnić mu dobre życie, - AKTYWNEGO, czyli takiego w którym częste spacery, bieganie lub jazda na rowerze czy wypady nad jezioro, staw lub do lasu to rzecz normalna, a nie od święta, - Z OGRODZONĄ POSESJĄ, po której pies mógłby swobodnie biegać lub - DOMU NA TYLE AKTYWNEGO, ŻE SZARIK MÓGŁBY MIESZKAĆ W BLOKU. Filmiki: https://www.facebook.com/13explode13/videos/1177970862213540/ https://www.facebook.com/wsprawiezwierzat/videos/1397207476961725/ Szarik został znaleziony w lesie niedaleko Lubina, niestety nikt się po niego nie zgłosił. Psiak nie ma chipa. Jest typowym labradorem, uwielbia człowieka, zabawę i pieszczoty. Niestety osoba, która go przygarnęła nie ma warunków, by trzymać psiaka w domu, a teren posesji jest nieogrodzony, dlatego pies jest uwiązany do budy. Nie wiemy jak długo będziemy w stanie zapewnić mu regularne spacery, dlatego chcemy znaleźć mu dom z prawdziwego zdarzenia, labrador jest stworzony do życia obok człowieka, a nie na łańcuchu przy budzie, zwłaszcza, że nie jest przystosowany do życia na dworze! Szarik przebywa w okolicy Lubina. Kontakt z nr 723-823-777