-
Posts
5860 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kasia25
-
Myślałam, że to koniec dziwnych sąsiadów ale nie. Rob wyjechał, przyszła do mnie sąsiadka, która mieszka nade mną. Taka dobra, uczynna pielęgniarka :) Mówie do niej, że trzeba jakoś pomóc temu panu, co mieszka niedaleko. Taki zwykły dom "klocek" cztery domy od nas, na tej samej ulicy. A ta zdziwiona o kim ja mówię.... Na dole mieszka rodzinka, okna nowe wymienione, firanki... a na górze rudera. Gołym okiem widać, jakieś porozwalane rzeczy, framugi drzwi oparte o okno, nie ma firan.... I ten pan co co wieczór stoi za szybą. Koleżanka słuchała mnie z otwartą buzią i mówi: Tam nikt nie mieszka! Ja uparcie, że przecież go widuje, ona dalej Kasia!!! Przestań mnie wkręcać przecież znam tę historię, powiedz jeszcze że z nim rozmawiasz. No nie ale zawsze się mu kłaniam jak przechodzi tak z okna do okna... Wiecie co ja mieszkam na tej ulicy 10 lat, wcześnniej u teściów a 12 lat temu było głośno . Dom zamieszkiwała siostra z rodziną a piętro brat. On zmarł i od tamtej pory nikt nie moze wejść do mieszkania, bo przedmioty fruwają, co powieszą choćby firanki to rano są na ziemi... a ja się tam komuś kłaniałam hahahaha.
-
Drugi nawiedzony dom, znajduje się po przeciwnej stronie. Trzeba jednak przejść przez tory, więc nie jest to takie bliskie sąsiedztwo. Wracałam, kiedyś z bratem z "piwa" a że grasował wtedy u nas pedofil, to brat uparł się , że mnie odprowadzi. Idziemy sobie nabijamy się, ze nie jestem w typie pana pedofila i nagle mówie: ci znowu przez tory przełażą. Mój brat zaczął się śmiać, że mam omamy. A ja często widziałam na nocnym spacerze cztery osoby przechodzące przez tory. Tak sobie myślałam, że kiedyś walnie ich pociąg. Nie mogłam bratu udowodnić, nikogo nie widział, więc co... Trzeba było to sprawdzić, pobiegłam w ich strone brat za mną. Przeleżliśmy przez te tory a tam siatka.... Za siatką restauracja, śmialiśmy się, że na piwo łażą. Tak sobie poszukałam na forum i wiece co. Tam stoi dom, podobno w nim straszyło nikt tam nie chciał mieszkać, więc go sprzedano. Jakaś firma miała tam magazyny, teraz jest tam restauracja. Pytałam właściciela czy tam straszy a on się uśmiechnął i tylko powiedział- pani Kasiu :) C.D.N
-
Dom pierwszy znajduje się dwie uliczki odemnie. Nie robi wrażenia, oklepany saidingiem, biały wielki. Ot opustoszały taki, "dom bez duszy". Zawsze mnie to zastanawiało, że taki wielki dom z ogrodem stoi pusty. Dziadek ochroniarz w pracy mi, kiedyś opowiadał, że dom wybudował Kamieniarz. Stawiał nagrobki na cmentarzu. Po latach niby się przyznał, że stare nagrobki, tablice, które nie nadawały się do niczego wykorzystał i wmurował w ławy. Także podstawę, dom ma solidną ;) Podobno nikt w domu nie może wytrzymać, rzeczy fruwają, ktoś chodzi po pokojach i itp. Ostatni mieszkańcy wyprowadzali się w nocy i krzyczeli, ze nigdy więcej nie wrócą. Ja zawsze miajałam ten dom od frontu, aż kiedyś zapędziłam się na nocnym spacerze i spostrzegłam, że jestem na tyłach. Jesień była, noc, deszcz zacinał i z takim skupieniem przyglądałam się.... Nagle buch! Głuchy łomot zaczełam się drzeć jak opętana, pies - szczeniak aż się posikał. A wiecie co, to na bramę obok po cichu z impetem rzucił się rottek, któremu się nasze towarzystwo nie spodobało, chachacha..... C.D.N
-
Przez tą durną pracę wszystko mnie omija. Na tą impreze też bym się z chęcią wybrała, jeśli uda mi się naprawić girę. A wiecie co ja mam w gościach? Mariolkę i Tomaszka :) Dwie rozetki są cudne, świergolą sobie, Tomaszek taki bardziej boi dudek :) Co wyczynia te kudłete bydle to dramat! Waruje pod drzwiami jęczy, piszczy sapie a w oczach obłęd! Chciałam na spokojnie mu pokazać to nie mogłam utrzymać rozdeptałby klatkę. A wierzycie w duchy? Otaczają mnie w koło nawiedzone domy i niestety po ostatnich rewelacjach nie łaże już z kundlem po nocy z czego bardzo cieszy się Rob. Jak wracam z pracy po 24 to przechodzę koło jednego "sąsiada" z zamknietymi oczami wolę żeby mnie trzasnęło auto, niż mam się kłaniać jak do tej pory, hahaha.
-
Miluś,mc chichuahua,wściekły dwuletni maluszek.MA DOM.
Kasia25 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Gnojek :).... -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Kasia25 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Vectro, bardzo bardzo mi przykro z powodu taty... wiesz jeśli nerki przestają pracować. Jednak zawsze należy trzymać się kurczowo dobrej myśli. Ja bardzo chciałabym mieć kogoś TAKIEGO w mojej rodzinie, kto po mojej śmierci pomógłby w ten sposób mojemu przyjacielowi, bardzo bym chciała. -
Latlelek i jeszcze gira mu zwisa, bo się nie mieści. A wiecie, koleżanka na demną ma kotkę, wypuszcza na balkon. Kotka z balkonu poznawała świat "dachu", aż pewnego dnia zsunęła się prosto na łeb podglądacza okiennego. Obydwoje wturlali się do pokoju jak piłam kawę i wiecie co; w życiu nie wiedziałam, ze mój pies moze mieć taki wytrzeszcz gałek ocznych. Jak pekin dosłownie, chodził i się dziwił.
-
Gowidlino k. Sierakowic. Przybłąkała się ok. roczna sunia. POMOCY!
Kasia25 replied to Kasia25's topic in Już w nowym domu
Nawet ma koncowke ogona biala jak moj Maksiutowski:-( -
Na pociech moja Wam jeszcze wstawie Maksymilina smierdzaca stope, ktory wlasnie jest na wakacjach i pewnie czuje sie oszukany. Dla suni byl nie mily rozstawial po katach gnojek. Sunia dzielna trzy razy klapnela pyskiem i sie chlopczyk opanowal. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/976/48589f9919ff77f5med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/977/5fa4fde6a1e94f34med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/996/b9a4dcbd41d4b8d8med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/986/97e2b1b147c26f8cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Gowidlino k. Sierakowic. Przybłąkała się ok. roczna sunia. POMOCY!
Kasia25 replied to Kasia25's topic in Już w nowym domu
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/969/b85494cc318bc2cbmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/978/1c36f43a9d5070b5med.jpg[/IMG][/URL] -
Wakacje, bo wakacje są od tego aby bawić się..... a durnej suce KOP na drogę! 18,07, przybłąkała się ok. roczna, terrierowata sunia. Miała na sobie strzępy łańcucha, była głodna i wycieńczona. Sunia jest średniej wielkości, trochę nad kolano i już pewnie nie urośnie. Dostała roboczę imię Błęda - od przybłędy i to wszystko co ma.... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/986/edfdac0a7bf87436med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/987/d464ffd62103d5bamed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/978/b38b8098d4f6d327med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/799/4b9f482ec130c2e7med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/949/13aea6c829c9e1ddmed.jpg[/IMG][/URL] Boi się podniesionego głosu, tak bardzo ją pewnie kochali. Jednak na to wszystko co przeszła jest super socjalna; pozwala się głaskać zaglądać w zęby, pokazuje brzuszek. Wpatrzona w człowieka, który ją znalazł, ufna do dzieci, bezproblemowa do psów. Błęda będzie cudowną, najwierniejszą przyjaciółką, jeśli tylko dasz jej szanse. Darując jej dom, ratujesz jej życie. Suczka jest do pilnej adopcjii, tylko w dobre ręce i absolutnie NIE "na łańcuch". tel. kontaktowy Konrad 503-359-307
-
Jest taka terierkowata, około roku za kolano. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/976/3e15004fed3e241cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/986/9307f735cb8d26e1med.jpg[/IMG][/URL] Ufna do dzieci.. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/986/fd4b9cc526db301dmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/969/4a8e1baf74cc6337med.jpg[/IMG][/URL] Wpatrzona w mojego brata, który ją znalazł. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/969/4a8e1baf74cc6337med.jpg[/IMG][/URL]
-
Robocze imię Błęda - od przybłędy :( [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/969/27360dd12fbb14bemed.jpg[/IMG][/URL] Sunia kuli się, boi się podniesionego głosu. Pomimo strachu przychodzi się tulić, po chwili merda ogonkiem.... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/996/2f01fddb98c0bc2fmed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/799/5d2e1976defc7aa1med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/996/2b48239521ae097dmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Potrzebuje pomocy.... Do moich rodziców, którzy są na wakacjach, przybłąkała się sunia. Mój brat ją znalazł, miała łańcuch na szyi i była wycieńczona. Sunia jest cudowna, socjalna i miła. Problem jest MEGA, bo oni zjeżdżają w niedzielę i z sunią nie ma co zrobić. Zaraz porobię jej ogłoszenia ale gdyby jakaś dobra dusza, jeszcze coś dodała.... Najgorsze jest to, że ja jutro wylatuje i będę dopiero w środę, nie mam jak monitować adopcjii. Szlag by te wakacje trafił, noo....
-
Rozstrzygnięcie konkursu na nazwę - zapraszamy do głosowania!
Kasia25 replied to Ilonajot's topic in Już w nowym domu
Jak do niedzieli to się wstrzymam, nie wiadomo co wybrać, szkoda, że tylko jedna opcja :) -
Poszłam dziś do pracy w bikini, serio. Okazało się, że jedyna moja bielizna, która przeżyła. To ta w "brudowniku" a , że do pracy na 6 rano.... A jeszcze wstałam półprzytomna o 4 i tak mi przez myśl przeszło "oooooooooo a tu gruba impra, tam koralik, tu wstążeczka". Po wypiciu kawy zgłębiłam temat. Ja naprawdę nie przywiozuję się do rzeczy ale chciałabym mieć co na d. włożyć ;)
-
Zapomniałam, żeś ją od głupich Lorek wyzywała a już chciałam pochwalić! [COLOR=lightblue](że taka dobra z Ciebie mamusia, a nie jak ja mojemu synusiowi z kamienia w kły....)[/COLOR]