Aniu co u Was???
Jakies opowiadanko by się przydało o Waszej codziennosci:lol:
O fotkach szczęsliwej Fionki i kota Leona już nie wspomnę. Tak na osłodę, no:lol:
Pozdrawiam, GORĄCO!!!!!
Neris, Synek został w tej klinice?
Wywnioskowałam, że tak. Jak on to znosi, gdy Ty wychodzisz? Jak Ty dajesz rade, swoje stadko i jeszcze dojazd?
Może ktoś z Dogomaniaków, by Cię zastapił i mu potowarzyszył?
[quote name='Gabryjella']Kasiu, masz na myśli zaćmę ? :razz:[/quote]
Stanął Ci kiedyś Kobieto kawałek paluszka jadalnego w gardle, wiesz jaki to ból jest?!!!
No, to ja ,też już własnie wiem.:placz:
Ozorek trochę sinawy, ale czy mnie moje "zakroplone" oczy mylą, czy oczko ładniejsze???
BetBet jak dobrze, że alergia Cię nie powaliła. Opowiedz coś o swojej milutkiej kociczce:evil_lol:
Aniu, szczerze mówiąc łzy mi stanęły, Ty tak pęknie o niej piszesz!
Nie płakać proszę, dzięki Wam Malutka pozbyła się kumpla grzybka, daliście jej bezpieczeństwo i MIŁOŚĆ, no i podarowaliście wspaniały (przemaglowany) domek:lol:
czy 1 kg migdałów może mu zrobić krzywdę? Mam wołać weta czy co...
__________________
Ważne!
Migdały wychodzą z psa tylko lekko zmielone... i czasami o 4 rano.
Neris, może wspomnij wetowi o tej przygodze z tymi nieszczęsnymi migdałami, być może one mają jakiś wpływ:(