Fajnie, że jest jeszcze trochę ludzi na świecie, kórzy nie patrzą na rasę psa, ale na ich miłość i serce. Ja też do nich należę, bo sama mam 2 psy i kota. Raja została znaleziona przez mojego brata, Pikuś sama nie wiem jak do nas trafił, ale jest odkąd tylko pamiętam:) No i Gęś, mój kot - też znaleziona. Wcale się tego nie wstydzę, że mam zwykłe kundle, ale one są niezwykłe, jedyne w swoim rodzaju, wyjątkowe, kochane i przepiękne:) dla mnie:)