Ana10
Members-
Posts
165 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ana10
-
Faduś jak lord w łóżku.Niesamowite jak może odmienić się psie życie, gdy trafi na wspaniałych ludzi.
-
Jaka ona piękna i z tym uszkiem pełna uroku.Nasza Sonieczka widać nie lubi odgłosów miasta woli spokojniejsze klimaty pozamiejskie,to wrażliwa delikatna panienka.Moja Sabinka(9 lat ) najbardziej lubi spacerować rano gdy jest spokojnie zbyt duży hałas ją denerwuje i kieruje się w kierunku domu a mieszkam na obrzeżach.Ten typ tak ma i chyba trzeba będzie jej szukać domu z dala od zgiełku miasta.
-
Na łąkach z pewnością jej los byłby przesądzony.Dostała ogromną szansę, zawalczyłyśmy o nią i również uważam że warto było.
-
Czekałyśmy na ten moment, na następny kroczek do przodu. Niezmiernie się cieszę, Sońciu oby tak dalej.
-
Całkiem niedawno miałam podobną sytuację z dwiema szczennymi dzikuskami.Jedna podchodziła do ręki chwytała jedzenie i odskakiwała, druga zawsze czekała w pewnej odległości aż odejdziemy wtedy jadła.Udało się obie złapać na klatkę łapkę tylko nie kocią ,ale większą.Dzień przed łapaniem nie karmiłyśmy ,klatkę ustawiłyśmy w miejscu w którym dostawały jedzenie.Usypałyśmy ścieżkę z jedzenia do klatki i przez jej długość (ugotowany kurczak, kawałki makreli i ser żółty).Odeszłyśmy na sporą odległość i czekałyśmy. Zapach jedzenia i przegłodzenie zrobiło swoje.Nam się udało w obu przypadkach.Trzymam kciuki za pomyślną akcję.Rozumiem wasze zdenerwowanie, do momentu złapania ze stresu nie mogłam normalnie funkcjonować( problem ze spaniem i jedzeniem).Wstępny plan zakładał sterylkę i po kilku dniach wypuszczenie .Jednak myśl że mają wrócić na poniewierkę głód chłód i ciągły strach nie pozwoliła na taką decyzję.Dzięki pomocy wielu osó udało się umieścić sunie w hotelu.Jedna z nich już ma dom a druga jeszcze potrzebuje trochę czasu.Powodzenia,dorzucę się na hotel.
-
Duży postęp,jak dla mnie kiedyś dzikuska która obserwowała nas z odległości ok.20m i podchodziła do miski jak odchodziłyśmy .Teraz bez problemu do domu wchodzi sama ,zachowuje czystość.Potrafi nawet warknąć na intruza przy misce, na spacery chodzi na smyczy nie ciągnie.Problem pojawia się w kontaktach z człowiekiem ,daje się głaskać najbardziej dzieciom ale trzeba do niej podejść, nie podchodzi sama.Paula i my czekamy aż Sonia załapie, że trzeba podejść jak osiągnie ten etap będzie można szukać jej domu. Ale jeszcze trochę dajmy jej czasu.
-
Kto poznaje? Kto pamięta? Pozdrowienia ze swojego domu przesyła kiedyś-dzika-Kaja, a dziś rodzinna sunia Aura. Kaja/Aura dziękuje wszystkim cioteczkom za pomoc i wspaniały dom.:
-
Kaja/Aura wygrała swój los. Ma wspaniałych właścicieli ,których uwielbia przybiega na każde ich zawołanie.Ma też grupę ulubionych psiaków z którymi szaleje w parku .Jeżdzi samochodem i autobusami.Po konsultacjach z behawiorystą i ćwiczeniach ,już z pozostawaniem w domu radzi sobie coraz lepiej.A Pani i Pańcio bardzo są zadowoleni i stwierdzili, że zawsze chcieli mieć takiego psa. Cóż więcej można chcieć super domek.Powodzenia Kajciu/Auro w dalszym życiu.
-
Ups ! Chciałam wstawić filmik z fb ze spaceru Soni ale nie wyszło .Sory. Wstawiam link..To pierwszy spacer Sonieczki poza terenem hotelu.Jak wcześniej chodziła z dala od ulicy i hałasu to była wyluzowana, wąchała kwiatki.Gwar ulicy widać, że ją stresuje i czuje się niepewnie.Z powrotu do domu cieszyła się bardzo.Do domu już chętnie sama wchodzi a kojec omija.I tak jest bardzo dzielna. https://youtu.be/8ovWsJpMwPM
-
Relacje z PDT : "Z Sonią bardzo powolutku... Swój rozum ma i swoje przemyślenia. Indywidualistka. Nie chce naśladować innych psów, sama do wszystkiego dochodzi krok po kroku.. Smycz już praktycznie opanowana, dom postrzegany coraz lepiej, psy -miłe, acz niekonieczne, ludzie; dziwni i niezrozumiali. Dotyk; niemiły, ale i nieszkodliwy, więc trudno, niech głaszczą.. Obserwuje, nabiera zaufania-na-odległość, unika poufałości. Jest coraz spokojniejsza i w końcu zdarza się, że 'wyluzowuje'. Nadal niezbyt często, ale jednak". :)"" Soniu nieustannie trzymamy kciuki ,
-
Kochana sunieczka tak o Kajci(Aura) mówią jej właściciele.Ze spacerami nie ma problemu jest spuszczana na placu dla mniejszych psów ,ma tam okazję do zabawy z innymi milusińskimi.Do Pańcia podchodzi również bez problemu.Jedynie nie lubi długo zostawać sama pomimo wielu zabawek typu kongo i inne gryzaki wyje. Tu Państwo nie poddają się i zdecydowali się na pomoc behawiorysty.Mamy nadzieję, że da się wypracować zmiany.
-
Śliczna ta nasza Sońcia.
-
Kciuki trzymamy i obserwujemy każdy najmniejszy kroczek do przodu, mały to mały ale zawsze . Sońka miała dużo szczęścia dostała szansę i wychodzi z bezdomności a że powoli trudno zaczekamy. Jej łąkowa koleżanka już ma swoje miejsce u boku człowieka .Sońka ma zupełnie inny charakter i być może inną przeszłość.Ale ma też kilka osób które chcą zawalczyć o nią i pomagają w utrzymaniu małej, Wiemy, że może to potrwać ale warto ONA ma tylko nas.
-
Dobre wieści z nowego domu Kai,odwiedziła ją Jolanta z PDT Glee .Cyt "Wczoraj miałam możliwość spotkania Kai (teraz Aury) i jej nowej rodziny. Jestem pod wrażeniem jakich cudów dokonali Ci ludzie! W 4 dni! Sunia zapatrzona w Panią, do Pana podchodzi jeszcze z respektem, ale to długo nie potrwa :) W domu jest trochę problemów z samotnością i rozrabiactwem, ale Państwo są zdeterminowani i pełni zaangażowania. Mam nadzieję, że w kilkanaście tygodni problemy znikną bezpowrotnie. Cudowni ludzie i cudowna sunia" :)"
-
Kaja teraz Aura powolutku przyzwyczaja się do nowego domu i opiekunów.Następnego dnia już zaczęła jeść regularnie. Na wspólnych spacerach radzi sobie coraz lepiej .Na razie ma ten komfort, że praktycznie cały czas ktoś jest w domu ,gdyż Państwo pracują na zmiany.Czekamy na zdjęcia z nowego domu.
-
Sonia spokojnie cichutko przespała noc. Zjadła dopiero w nocy jak nikt nie widział, trochę też pochrupała uszko.Rano wyszła na spacer w towarzystwie innego zrównoważonego psa. Na smyczy idzie trochę lepiej , ale woli jak człowiek jest dalej na końcu długiej poluzowanej linki.Paula dała jej czas na zapoznanie się z domem ,relacji z człowiekiem na razie nie nawiązuje potrzebuje znacznie więcej czasu Powolutku więc małymi kroczkami aby do przodu.
-
Tak,to te konto. Dorota zajmuje się rozliczeniami Soni.
-
Olena84 bardzo dziękujemy.
-
I nadszedł ten dzień.Dzisiaj Sonia wprowadza się do domu.Jak będzie wszyscy jesteśmy ciekawi na pewno dużo pracy przed Paulą. Ale wierzymy, że czas i cierpliwość przełamią strach przed człowiekiem.Kochana Sonieczko, trzymamy mocno kciuki za Ciebie postaraj się.
-
Nasza lalunia po zdjęciu szwów dzisiaj pojechała do swojego domu.Zamieszkała w Warszawie w bloku Panem i Pańcią,którzy prowadzą aktywny tryb życia i mogą poświęcić suni dużo czasu. Kaja będzie miała na spacery do wyboru dwa parki w których ludzie wyprowadzają na wybieganie psy. Pierwsza ważna noc na nowym posłaniu.Trzymajmy mocno kciuki za Kajunię. Kolejna zmiana w jej życiu a miała ich dużo w ostatnim czasie,oby ostatnia .Z niecierpliwością będziemy czekali na wieści z nowego domu. Dzisiaj na miejsce Kai do domu wprowadza się Sonia jej łąkowa koleżanka ,również złapana na klatkę łapkę.Jest znacznie bardziej lękliwa i nieufna w stosunku do ludzi.Przed Paulą ogromna pracą mamy nadzieję, że ruda również zaufa ludziom i znajdzie swoje miejsce u boku człowieka.
-
-
Kaja czuje się coraz lepiej tylko jest zdziwiona że nie może szaleć z psami jak wcześniej.. Fartuszek chyba przypadł jej do gustu bo nie próbuje się rozbierać Przyszły Pańcio również dowiadywał się o zdrowie Kajuni i zapytywał kiedy będą zdjęte szwy i sunię będzie można już zabrać. Czy dacie wiarę że nasza Kaja jezdziła autobusem i to dwukrotnie. Tak.tak było obiecane przez Paule i pojechała......jeszcze przed sterylizacją ,zdjęcia dostałam wczoraj.więc niech pocieszą oczy dzisiaj.
-
Kaja odpoczywa po sterylizacji.Była bardzo dzielna, kochana sunieczka.