Jump to content
Dogomania

kahoona

Members
  • Posts

    1632
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kahoona

  1. [quote name='Ada-jeje']Normalka, to moze wytlumaczysz nam co robi 27 marca na spotkaniu w Warszawie piec przedstawicieli, miedzy innymi TOZ warszawski :crazyeye:[/QUOTE] Nie wiem o jakim spotkaniu mówisz i z kim.
  2. [quote name='mariamc'][COLOR=blue][B][U]Kontrolę[/U][/B][/COLOR] w białogardzkim schronisku przeprowadziła Aleksandra Fila, prezes Zarządu Okręgowego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Szczecinie. Jerzy Harłacz obawiał się tego spotkania. Ale już na początku mógł odetchnąć. Prezes [COLOR=blue][B][U]Fila[/U][/B][/COLOR] stwierdziła, że schronisko w Białogardzie na pewno nie kwalifikuje się na czarną listę. - Nikogo by nie wzruszyło. Jest normalne - powiedziała.[/QUOTE] Jeżeli wystawiła laurkę Harłaczowi to jest warta tyle samo. Psy po kolana w błocie. Wstydź się pani Fila. Jestes hańbą dla środowiska.
  3. Schronisko TOZ - normalka - czego się spodziewacie.... Jest na dogo ktoś od labków?
  4. [quote name='agata-air'][video=youtube;eth5mWahVPc]http://www.youtube.com/watch?v=eth5mWahVPc[/video][/QUOTE] Bardzo ładniusi film :) Gratulacje raz jeszcze i dużo sił oraz setek wolontariuszy życzę...
  5. [quote name='Jurek2050']Forum internetowe nie może być od rozstrzygania indywidualnych spraw, stąd też moich postów nie można traktować jako obrony sensu stricto. Chcę ukazać inny obraz sprawy niż tu wcześniej przedstawiano. Od prawdziwego wyrokowania są organy, gdzie w miarę możliwości wszystkie argumenty mogą być przedstawione. Forum ma być inspiratorem na przyszłość. Żeby nie powtórzyć błędów. Jurek[/QUOTE] Póki co to ty robisz ciągle jeden błąd - popierasz złego człowieka. I masz czelność robić to na forum miłosników zwierząt. Za chwilę nikt juz z Tobą nie będzie gadał.
  6. Ciborka, uprzedziłaś mnie....:lol: Teraz nadszedł czas, żeby się wykazać dobrą wolą, również na dogo. Wszyscy powinniśmy pomóc. Pamiętajmy, że tam przebywa około 500 zwierząt potrzebujących pomocy.
  7. [quote name='beka']Jak to z Vivy???? zostali wpuszczeni?[/QUOTE] Oczywiście, zawarto porozumienia dla dobra zwierząt. Tym samym wszystkie osoby i organizacyjki plujące na Vivę i Pogotowie powinny coś odszczekać.
  8. [quote name='farabutto']Strzelasz bez prochu. Jacku, jeżeli już mamy mówić sobie po imieniu. Ta opinia na dziś nie ma żadnego znaczenia poza swoistym testem na prawdziwość oświadczeń uczestników dyskusji. [B]Dokumenty okołostawowe są jawne[/B] i dlatego żadne prywatne archiwa posłów mnie nie interesują. Co do zabawy, powiem szczerze, dla mnie, to czego doświadczają zwierzaki, również po nowelizacji, jest mało zabawne i karnawału na pewno nie przypomina. Dlatego nie przyłącze się do Waszej szarlotki.[/QUOTE] Dlatego nie powinieneś mieć kłopotów ze znalezieniem. Powodzenia.
  9. [quote name='farabutto']Przyznaję, że nawet całkiem bystry, postronny obserwator Waszego dyskursu może mieć problem w ogarnięciu sedna sprawy. Oto dobrze poinformowany asystent posła twierdzi, że były konsultacje (nie potrafi jednak wskazać stosownych dowodów, np. dokumentów w archiwum sejmowym), a pixel, całkiem nieźle obznajomiony z materią nowelizacji twierdzi, że takowych konsultacji nie było i na dowód przytacza oficjalne sejmowe biuletyny. Jak było w rzeczywistości? Moim zdaniem liczą się fakty i to co mamy na stole, bo w przeciwieństwie do brzucha asystenta, pyszną szarlotką, ku pożytkowi psów, kasy gminnej nie da się skutecznie napełnić. Wszystko co napisaliście dowodzi, że spór w tej materii nie jest tylko teoretyczny. Jak twierdzi asystent, prawo jest, ale nie da się go stosować wprost, skoro budzi tak wiele wątpliwości. Wniosek: do czasu naprawy ustawy pilnie potrzebna jest instrukcja, która przeprowadzi wolontariuszy przez zawiłości przepisów. Instrukcję wydaje ten kto skonstruował marny przepis. Sprawa jest bardzo pilna.[/QUOTE] Krzysztofie, poproś swojego znajomego posła o podesłanie opinii do projektu nowelizacji Związku Gmin Polskich. Nieumiejętność znalezienia dokumentu nie oznacza jego nieistnienia. Słabo szukacie. Ja wam nie ułatwię. Mogę tylko podpowiedzieć źródło - poseł Suski jeśli poprosicie lub może ZGP. Dobrej zabawy.
  10. [quote name='pixel']Are you talking to me? :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: Dobrej zabawy... [url]http://www.youtube.com/watch?v=XJNnDCOK_gw&feature=related[/url] P.S. Moja siła rażenia musi ciebie jednak martwić skoro tak się spinasz przy tej szarlotce :evil_lol:[/QUOTE] Nie martwi, śmieszy. Szarlotka miodzio.
  11. [quote name='pixel']Powoli dla wszystkich staje się jasne, że cała ta nowelizacja to jedna wielka farsa! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222901-Gminy-nie-s%C4%85-w-stanie-sprosta%C4%87-nowym-przepisom-o-ochronie-zwierz%C4%85t/page1"]http://www.dogomania.pl/threads/222901-Gminy-nie-s%C4%85-w-stanie-sprosta%C4%87-nowym-przepisom-o-ochronie-zwierz%C4%85t/page1[/URL] Jak tak dalej pójdzie, to Kahoona nie nadąży z wysyłaniem poufnych priwów, żeby przekonać tych umiarkowanie wątpiących o zbawczych skutkach nowelizacji. :evil_lol: Parę osób może jeszcze uda jej się zwieźć. Na chwilę. Reszta już wie, że te nadęte reakcje to nic innego jak próby pudrowania brudu... Ot, co.[/QUOTE] No i panią rozczaruję, pani D..... Nikogo nie muszę do niczego przekonywać bo nowelizacja to fakt, cokolwiek wyplujesz na forach internetowych nie zmieni faktów właśnie - a są one takie, że prawo jest, a twoje pisanie nikogo nie obchodzi, tak jak nie obchodziło kilka miesięcy temu. Ja w ogóle mam tak, że nic nie muszę - w przeciwieństwie do ciebie, ty musisz się tu spełniać. A ja popijam kawę i szamię szarlotkę :eviltong:. Twoja siła rażenia jest żadna, jakże mi przykro.... Tyle możesz :wallbash: Dobrej zabawy...
  12. No widzisz kochana, jak Ci dobrze idzie, choć nie wszystko wygrzebałaś, niestety. Oby tak dalej. Grzeb dalej, niech się talent nie marnuje w tym lesie. A jak już wygrzebiesz to publikuj, publikuj i jeszcze raz publikuj. Może uda się wyjasnić tę tajemnicę czy prawdę mówię czy nie. Zagadki fajne są. A jak już rozwiążesz te tajemnice to podziel się z ludem. Niech się świat dowie o tych skandalach przy władzy.... Naród ma prawo wiedziec. Zatem do dzieła! Mogę cię naprowadzić, bo sama na to nie wpadłaś - próbuj w Związku Gmin Polskich. Oczywiście reszcie odpowiem na PW, jak zwykle.
  13. [quote name='keksik']Jak chcesz je zobaczyć, to popytaj i poproś odpowiednią osobę. Ja jak chciałam dostać wyniki pewnych konsultacji, to tak zrobiłam i je dostałam. Pixel, twoja wersja w rzeczywistości wyprodukowałaby tyle roboty papierkowej, że chyba nikomu by się to nie opłacało i nie chciało nastawiać karku :) Pies bezpośrednio zagraża człowiekowi? Komu dokładnie? Raport policji/straży, oświadczenia, decyzja o uśmierceniu...[/QUOTE] Pixel nie poprosi, ja z tą osobistością nie gadam więc pozostanie w niepewności. Tobie prześlę mailem jeśli chcesz. Pixel niech szuka...
  14. [quote name='keksik']Pixel, ty jak zwykle na około :) To przeczytaj sobie art. 11 ust. 1. A ja się tak zastanawiam, skąd właściwie Basia wzięłaś ten swój art. 11 ust. 2 pkt. 1... w ustawie niczego takiego nie ma... Nie wydaje mi się, żeby stworzenie bazy danych złożonej z danych z poszczególnych baz stanowiło jakiś wielki problem... Na razie problemem jest, że za mało zwierząt jest czipowanych. A jeśli chodzi o problemy gmin ze znalezieniem schronisk: niech przeciwdziałają! Niech profilaktycznie organizują sterylki i kastracje. Będzie mniej psów będzie mniejszy problem. Trzeba będzie wydawać mniej kasy. Skoro mają 100tys. w budżetach na to, to chyba ze dwie lub trzy uda się im zafundować... A jeśli chodzi o konsultacje poselskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt, to podobno ich nie było... jeśli to prawda, to bardzo nieładnie... [url]http://www.tvpparlament.pl/aktualnosci/kluby-sejmowe-za-projektem-ustawy-o-ochronie-zwierzat/5117254[/url][/QUOTE] Nie piszę na tym wątku, ale Tobie odpowiem - konsultacje były - organizacje społeczne, Związek Łowiecki, Związek Gmin Polskich, Ministerstwo Rolnictwa, Ministerstwo Sprawiedliwości - bez konsultacji żaden projekt nie przechodzi procedowania. Reszta na PW jesli chcesz wiedzieć więcej.
  15. [quote name='Jurek2050']Czy ten Instytut ma takie uprawnienia? Z tego co widzę na ich stronie http://www.psych.pan.pl/pl/ mowa jest tylko o nadawaniu tytułu stopni doktora i doktora habilitowanego oraz wszczynania postępowania w sprawie nadawania tytułu profesora. Czy był tam był kierunek studiów podyplomowych z psychologii zwierząt, bo obecnie brak info - http://kssi.pl/oferta_podyplomowe_lista_pl.php. Jurek, Ty ciągle coś tam czytasz i czytasz i czytasz, i znów czytasz.... A życie, jak to życie - idzie do przodu i pisze własne scenariusze, nie czeka aż przeczytasz wszystko.... czasem warto się rozejrzeć
  16. [quote name='Jurek2050']Nie tak całkiem: Art. 75. § 1. Oskarżony, który pozostaje na wolności, jest obowiązany stawić się na każde wezwanie w toku postępowania karnego § 2. W razie nie usprawiedliwionego niestawiennictwa oskarżonego można zatrzymać go i sprowadzić przymusowo. Ja o niebie, Ty o chlebie. Jak często pełniłeś rolę oskarżyciela posiłkowego? Bo mnie się zdarzało. Stąd moja wiedza praktyczna - łatwo sprawdzić, wspomniałam o dość znanych postaciach.
  17. [quote name='Jurek2050']Pani Stenia mi przekazała, że nie uczestniczyła w I posiedzeniu. Jeśli, tak to dlaczego sąd jej nie nakazał uczestniczyć w sprawie karnej? Coś mi tu nie pasuje. Nie jestem prawnikiem, ale chyba kpk nakazuje uczestnictwo w sprawach karnych oskarżonego i nawet w ostateczności nakazuje policji na dowiezienie?[/QUOTE] Piszesz bzdury, nie ma żadnego obowiązku uczestniczenia w posiedzeniach, nawet na ogłoszenie wyroku nie trzeba przychodzić. Sławetna Biedrzycka raz przychodziła raz nie. Nie przerywało to przewodu sądowego i rozprawy toczyły się normalnie, Lach z Krzyczek tez bywał rzadko na własnej sprawie karnej i to z poważniejszymi zarzutami. I nie pojawił się na ogłoszeniu swojego wyroku. Nie szukaj dziury w całym. I przestań bronic kogoś takiego, bo jesli polski sąd ją skazał za warunki w schronisku to pewnie sobie dowodów nie wymyślił. Nieczęsto zdarzają się takie wyroki. I ja się osobiście ciesze z tego wyroku. Powinien być wyższy.
  18. [quote name='Karmi']http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,11091960,Szlezak__bezdomne_zwierzeta_nalezy_usypiac__WIDEO_.html wydarzenie na FB i przykładowe pismo do Stalowej Woli http://www.facebook.com/events/367466969930044/
  19. [quote name='dosia.wil']Bastuś (patrz awatar) pięknie dziękuje GoniP za uratowanie życia ze swarzędzkiego piekła. A ja biję GoniP brawo i gratuluję ze szczerego serca tego ogromnego sukcesu, jakim jest skazanie pani K. za znęcanie się nad zwierzętami.:klacz:[/QUOTE] Wielkie ukłony! Szkoda, że w zawiasach, ale to i tak wielki sukces. Gonia - gratulacje! Jurek, przestałbys lepiej.... Nie broni się takich ludzi.
  20. Ależ niech ogłaszają...... Wpierw ogłaszają pieseczki bez rodowodu. Potem piszą tak: http://tablica.pl/oferta/uwaga-na-fundacjie-viva-IDH9Iw.html materiał o tym odbiorze - a będą następne - w Uwadze w tym tygodniu na szczęście internet nie jest anonimowy, pseudohodowca nie zna dnia ni godziny....
  21. [quote name='ania757']Mieszkam w Białymstoku, i jeden z moich sąsiadów ma pare owczarków niemieckich które maja szczeniaki przy każdej cieczce suczki. Trzymane sa na podwórku w kojcu. Do tej pory traz miejska nie reagowała ani inne instytucje, teraz jak jest ta nowa ustawa to moze szybciej uda uzyskac sie pomoc tym psom? Tylko jakbyscie mogli mi podpowiedziec gdzie mam zadzwonic, staraz miejska wystarczy czy gdzies indziej? Z góry dziekuje za pomoc[/QUOTE] Pogadaj z białostockim TOZ-em. Dobrze by było gdybyś wiedziała, że je sprzedaje. Jesli rozdaje to można tylko pokusić się o przypięcie mu znęcania - jesli tak rzeczywiście jest.
  22. [quote name='Brezyl']A co to ma do tematyki wątku ? Pojawiasz się nagle na początku roku, Twoje posty dotycza tylko tej tematyki i nie są zbyt merytoryczne. Czy to przypadek ? Czy też nowa ustawa uderzyła Cię dojść mocno po kieszeni. Z wyjątkiem najazdów na obrońców zwierząt (różnej maści) i hodowli związkowych nie piszesz nic ciekawego. Ta ustawa ma wiele braków, ale widać, że po raz pierwszy pseudohodowcy zaczynają się pozbywać psów, myślą o likwidacji dotychczasowego procederu, mają duże trudności ze zbytem. Najważniejsze, że zrobiono pierwszy krok, później pójdzie za tym orzecznictwo, za jakiś czas zrobi się nowelizację i pójdziemy krok dalej. Jak będzie mniej pseudo, to może organizacje prozwierzęce znajdą wreszcie czas, aby zajrzeć i do hodowli związkowych. Jeżeli ograniczy się przyrost populacji psów, to nawet w schroniskach beda miec lepsze warunki. Tak naprawdę, to krytykować nowelizację tej ustawy będzie można za 2 lata, kiedy zaczną być widocznej jej efekty lub ich brak. Na razie to trochę przelewanie z pustego w próżne, ale miło przejść się po giełdzie i nie widzieć nigdzie trzęsących się biedaków w kartonach. Akurat biegać to mają gdzie , bo teren jest dojść duży, sama bym chciała miec choć 1/100 takiego wybiegu dla swojego psa. Są także nieźle przygotowane pod kątem wystawiania, ładnie chodzą, także na pewno nie sa trzymane non stop w klatkach czy kojcach. Ale w 95% ras psich waźny jest kontakt między właścicielem a psem, albo przynajmniej praca dla psa, a tego tutaj na pewno brakuje. Dzięki za głos rozsądku, będzie poprawka nowelizacji i to już wkrótce. To informacja z wczoraj - wiem od posła Marka Suskiego (PIS), że ostatnio odwiedził sławetny Słomczyn - do końca 2011 r. największą i najokrutniejszą "giełdę" zwierzęcą w Polsce. Wyobraźcie sobie, że nie było tam ani jednego zwierzęcia na sprzedaż, a do tej pory co niedzielę bywało co najmniej kilkaset. I to jest niewątpliwy sukces! [quote name='pantolini']A czy to zakład pracy czy amatorska hodowla? To raczej całkiem zawodowa hodowla, związkowa zresztą.
  23. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']http://www. Sprobowalam podzielic...cala dobe...na ilosc psow 80.Jestem w szoku.Bo liczylam bez czasu na sen wlasciciela,jedzenie,nie mowiac juz o reszcie.I zakladajac z gory,ze nie pracuje zawodowo.Zmasakrowalo mnie to psychicznie. Policzcie sobie. Tam jest trzech pracowników na etacie.
  24. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']na szaszlyki...coz za slodka bezsilnosc wobec jednej "baby":shake: "minimalny dobrostan",no coz? nie do wiary po prostu: http://gazetylokalne.pl/a/szubin-psy-daja-w-kosc-sasiadom To info z połowy 2011 - czy ktos wie, co tam się dzieje teraz? Podrzućcie jakieś bliższe informacje, coś podziałam. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']Mniejsza o wyniki,to rzecz wzgledna w tych czasach niestety.Tylko jak widze taka ilosc psow to tak sie zastanawiam...kiedy czas dla kazdego z osobna?i czy to dobrostan,czy juz raczej tylko minimalny dobrostan... Prawda jest pewnie smutna, ale wiele związkowych hodowli to właściwie wielkoprzemysłowe chowy, jak w PGR-ach. I należy je tępić z taką samą bezwzględnością. Mam taką hodowlę związkową koło siebie - lekarz weterynarii, psy w masakrycznych warunkach, dodatkowo pani jeździ do Longina i wydaje mu laurki. Chwalić Wojtyszki to juz chyba tylko bestie mogą.
  25. [U]opinia prawna z Biura Analiz Sejmowych: [/U] [I][B]Warszawa, dnia 26 stycznia 2012 r. BAS WAL 59/12 Pan Poseł Paweł Suski Klub Parlamentarny PO Opinia prawna dotycząca ochrony zwierząt I. Tezy opinii 1. Portal ogłoszeniowy może odpowiadać za pomocnictwo w przypadku zlek-ceważenia prawidłowo sporządzonego i doręczonego urzędowego zawiadomie-nia. W innych przypadkach jego odpowiedzialność zależy od okoliczności kon-kretnej sprawy. 2. Obecność psa w obwodzie łowieckim nie uzasadnia jego odstrzału. II. Przedmiot opinii Przedmiotem opinii jest odpowiedź na pytania; 1) Czy istnieje możliwość zastosowania wobec internetowego portalu ogłosze-niowego np. przepisów dotyczących pomocnictwa w popełnieniu wykroczenia czy też przestępstwa ? 2) Czy obecność psa w obwodzie łowieckim, w myśl sformułowania zawartego w przepisie art. 6 ust. 1 pkt 5) ustawy uzasadnia jego odstrzał ? III. Uzasadnienie prawne tez Ad pytanie 1 Internetowy portal ogłoszeniowy, na którym zamieszczane są ogłoszenia o za-miarze sprzedaży psów i kotów jest usługodawcą świadczącym usługi drogą elektroniczną w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 118 lipca 2002 r. o świad-czeniu usług droga elektroniczną (Dz. U. Nr 144 z 2002 r. poz. 1204 z późn. zm.- dalej będę ją nazywał ustawą). Odpowiedzialność prawną usługodawców normują przepisy rozdziału 3 ustawy. Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy: „Art. 14.1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udo-stępniając zasoby systemu informatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.” Portal ogłoszeniowy (używam tu skrótu myślowego – należałoby raczej mó-wić o osobach kierujących czy odpowiedzialnych za działanie portalu ogłosze-niowego) nie wie od kogo pochodzi oferta sprzedaży psów lub kotów, a może ona pochodzić zarówno od podmiotu uprawnionego do sprzedaży jak i od nie-uprawnionego. Zgodnie z art. 15 ustawy portal ogłoszeniowy nie ma obowiązku prewencyjnego sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostęp-nianych danych. Jak wynika z wyżej cytowanego art. 14 ust. 1 portal ogłoszeniowy mógłby ponosić odpowiedzialność za treść udostępnianych danych gdyby wiedział o bezprawnym charakterze przechowywanych danych i pomimo tej wiedzy umożliwiał dostęp do nich. Wiedzę o bezprawnym charakterze przechowywanych danych portal ogłoszeniowy może zaczerpnąć z urzędowego zawiadomienia albo z każdej innego źródła. Prawodawca nie zdefiniował treści pojęcia „zawiadomienie urzędowe”, ani nie określił żadnych wymagań formalnych, jakie musi spełniać takie zawiadomienie. Zgodnie z art. 34a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (t.j. Dz. U. Nr 106 z 2003 r. poz. 1002 zm. Dz. U. Nr 230 z 2011 r. poz. 1373 z późn. zm.) nadzór nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt sprawuje In-spekcja Weterynaryjna. Należy więc uznać, że zawiadomieniem urzędowym jest zawiadomienie pochodzące od jednostek organizacyjnych tej inspekcji. Zawia-domieniem urzędowym jest także zawiadomienie pochodzące od prokuratora, bo prokuratura jest urzędem powołanym do kontroli przestrzegania prawa. Drugim źródłem wiedzy dla portalu ogłoszeniowego może być każdy podmiot, byle wiadomość od niego uzyskana była wiarygodna. „Wiarygodna wiadomość” to określenie bardzo nieprecyzyjne, bardzo subiektywne. Ta sama wiadomość, która dla jednego odbiorcy jest wiarygodna, dla drugiego odbiorcy może być zu-pełnie niewiarygodna. Przepisy ustawy nie nakazują portalowi wszczęcia jakiegoś postępowania, którego celem byłoby sprawdzenie wiarygodności uzyskanej informacji ani sprawdzenie wiarygodności źródła informacji (podmiotu przekazu-jącego te informację). Stwierdzenie, że wiadomości jest wiarygodna zależy więc od uznania portalu ogłoszeniowego. Uznanie to nie może być jednak całkiem dowolne. Wydaje się, że wiadomość przekazana na piśmie, a niewątpliwie po-chodząca od organizacji zajmującej się ochroną zwierząt powinna być uznana za wiarygodną. Tym niemniej udowodnienie, że określoną wiadomość portal ogło-szeniowy zobowiązany był uznać za wiarygodną, może być bardzo trudne. Nielegalny handel zwierzętami jest wykroczeniem. Wyżej omówione szczegó-łowe unormowania regulujące odpowiedzialność prawną portali ogłoszeniowych są, moim zdaniem, lex specialis w odniesieniu do unormowań ogólnych określa-jących zasady odpowiedzialności za pomocnictwo określonych w art. 13 kw w tym sensie, że zawężają pojęcie pomocnictwa. W podsumowaniu powyższych rozważań dochodzę do wniosku, że w przy-padku większości ogłoszeń portalowi ogłoszeniowemu nie można zarzucić po-mocnictwa w nielegalnym handlu zwierzętami. Niewątpliwie portal ogłoszeniowy może odpowiadać za pomocnictwo w przypadku zlekceważenia prawidłowo spo-rządzonego i doręczonego urzędowego zawiadomienia o nielegalnym handlu. W innych przypadkach jego odpowiedzialność zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Ad. pytanie 2 Obecnie obowiązująca ustawa z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (t.j. Dz. U. Nr 127 z 2003 r. poz. 1066 z późn. zm.) zastąpiła ustawę z dnia 17 czerwca 1959 r. o hodowli, ochronie zwierząt łownych i prawie łowieckim (t.j. Dz. U. Nr 33 z 1973 r. poz. 197 z późn. zm.). W przepisach obecnie obowiązującego Prawa łowieckiego nie powtórzono przepisu art. 23 uchylanej ustawy o brzmie-niu; „Art. 23. Osoby uprawnione do wykonywania polowania (art. 29 ust. 2), funk-cjonariusze Milicji Obywatelskiej, strażnicy łowieccy, na terenach leśnych pra-cownicy lasów państwowych, a na terenach rolnych upoważnieni pracownicy państwowych gospodarstw rolnych mają obowiązek strzelać włóczące się psy i koty w obwodzie łowieckim.” Nie ma więc obowiązku zabijania psów i kotów włóczących się w obwodzie łowieckim, ani nie ma na to ustawowego przyzwolenia. Obwód łowiecki przestał być przez prawo tratowany inaczej niż inne miejsca. Kwestię zabijania zwierząt, we wszystkich miejscach, a więc także w obwodach łowieckich, reguluje wska-zany przez Pana Posła art. 6 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Przepis ma brzmienie: „Art. 6.1. Zabrania się zabijania zwierząt, z wyjątkiem: ……………….. 5) usuwania osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia.” Przepis stanowi, że zagrożenie musi być bezpośrednie, a więc nie każde za-grożenie wywoływane przez zwierzę skutkuje możliwością jego zabicia. Wykonu-jący przepis musi trafnie ocenić, czy zagrożenie jest już bezpośrednie. W przepi-sach ustawy o ochronie zwierząt nie zdefiniowano pojęcia zagrożenia ani tym bardziej zagrożenia bezpośredniego. Wydaje się, że cechę „bezpośredniości” zagrożenia należy oceniać analogicznie jak ocenia się, na gruncie kodeksu wy-kroczeń, cechę „bezpośredniości” bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem w rozważaniach dotyczących obrony koniecznej. Zgodnie z art. 15 kw: „Art. 15. Nie popełnia wykroczenia, kto w obronie koniecznej odpiera bezpo-średni bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.” W programie informatycznym LEX zamieszczone są komentarze do cytowa-nego przepisu. Poniżej zacytuję fragment komentarza autorstwa p.t. Tomasza Grzegorczyka: „Zamach musi być jednak rzeczywisty realny, obiektywnie zaistniały, a nie uro-jony, a przy tym bezpośredni. Musi to być zatem takie zachowanie, które obiek-tywnie stwarza też wysokie prawdopodobieństwo niezwłocznego (natychmia-stowego, w najbliższej chwili, najbliższym czasie) naruszenia dobra, np. dostrze-żenie osoby, która przez otwarte okno wchodzi do cudzego domu, lub obcej oso-by we własnym ogrodzie z sekatorem do ścinania kwiatów albo wyciągającej rę-kę w celu ich zerwania lub biorącej właśnie stojący tam rower lub wznoszącej w górę rękę z metalowym przedmiotem, aby uderzyć w ten rower czy napotkanie na uliczce osoby, która nagle żąda oddania jej portfela lub dostrzeżenie, że żąda ona tego od innej osoby, itd. Stan bezpośredniości zamachu trwa przy tym dopó-ty, dopóki utrzymuje ssie zagrożenie dla danego dobra, np. odebranie ujętemu złodziejowi siłą zabranej przez niego rzeczy, także z uszkodzeniem jego własnej rzeczy (np. torby, do której schował skradziony przedmiot). Działanie obronne, aby uznać je za obronę konieczną, nie może zatem wy-przedzać podjęcia przez naruszyciela realizacji zamachu (tzw. obrona przed-wczesna), będzie ono bowiem pozbawione wówczas elementu bezpośredniości zamachu. … Nie może też być realizowane, gdy zamach ten już minął (np. do-strzeżony złodziej kwiatów porzucił je i ucieka, a właściciel ogrodu puszcza teraz za nim psa, z podobnym jak wyżej skutkiem), gdyż nie stanowi ono już odpiera-nia zamachu.” Sądzę, że w odniesieniu do psa o bezpośredniości zamachu na człowieka można mówić z całą pewnością tylko w przypadku, gdy pies gryzie. Jeżeli pies ugryzł, to bezpośredniego zagrożenia już nie ma. Szczekanie czy warczenie psa może mieć różne znaczenie w zależności od konkretnej sytuacji. Istotną okolicz-nością utrudniającą ocenę jest, że przeciętny człowiek nie zna „mowy psa” i czę-sto nie umie właściwie ocenić zamiaru psa po jego zachowaniu, po szczekaniu czy warczeniu. Jeszcze trudniej ocenić zachowanie psa, a więc także zaistnienie bezpośred-niego zagrożenia w odniesieniu do innego zwierzęcia. Np. ściganie zwierzęcia przez psa może stanowić bezpośrednie zagrożenie, ale może także nie być ta-kim zagrożeniem. To zależy, między innymi, od wielkości psa i wielkości ściganej zwierzyny. Jeżeli psy wałęsające się w obwodzie łowieckim zagryzą albo, co zdarza się podobno częściej, zagonią na śmierć sarnę, to wraz ze śmiercią sarny bezpo-średniość zagrożenia ustaje. Problemy interpretacyjne stwarza też zdanie ostatnie omawianego przepisu o treści: „jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia”. Wydaje się, że zawsze można usunąć bezpośrednie zagrożenie w inny sposób; np. płosząc, od-ciągając, bijąc czy raniąc psa. Psa przebywającego na terenie obwodu łowiec-kiego można też zawsze złapać i przekazać do schroniska. Jest to tylko kwestią umiejętności oraz nakładu czasu i pieniędzy. Zgodnie z art. 23 Prawa łowieckiego obwód łowiecki powinien mieć nie mniej niż 3.000 ha, a więc zajmować obszar o wymiarach 3 na 10 km. Schwytanie psa przemieszczającego się po tak dużym obszarze może być czasochłonne i bardzo kosztowne, ale nie można stwierdzić, że jest niemożliwe. Przepis art. 6 ust. 1 pkt 5) został zredagowany w intencji uniemożliwienia od-strzału wałęsających się psów przez straż łowiecką, straż leśną, pracowników la-sów czy przez myśliwych. Cel ten prawodawca osiągnął. Przepis jest jednak, moim zdaniem, wadliwie zredagowany, bo w praktyce niemalże nie można go za-stosować. Autor: Piotr Krawczyk radca prawny w Biurze Analiz Sejmowych Akceptował: p.o. Dyrektora Biura Analiz Sejmowych Jakub Borawski[/B][/I]
×
×
  • Create New...