-
Posts
75 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by biserka
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Dziś zdjęcia z niedzielnego spaceru :-) Ściskam i pozdrawiam! Już za miesiąc, 20 czerwca, minie rok, odkąd Dunajek z nami mieszka :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img178.imageshack.us/img178/6411/p1030069av5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img180.imageshack.us/my.php?image=p1030070ob1.jpg"][/URL][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/6190/p1030070ob1.jpg[/IMG][/URL] -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasie']Takie gubienie futra nazywa się WIOSNA Zapraszam do oglądniecia mojego domu: wszędzie fruwają kłaczki. Na jakość sierści bardzo dobrze robi biotyna. Chyba w każdej postaci. Moi rodzice dopytują się ciągle o Dunajka. Moze byście sie wybrali w któryś weekend do Swoszowic?[/quote] Dzięki za podpowiedź, już zamówiłam odpowiedni specyfik w psim raju :-) Bardzo chętnie wybierzemy się któregoś dnia, choć niestety, niewiele zmieniło się u nas w kwestii transportu. Nic w zasadzie ;-) Ale to można jakoś załatwić, więc pewnie - do zobaczenia w jakiś ciepły weekend. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasie']Biserko, Wy macie 2 psy? Bo i czasami jest labrador a czasami podhalan... Co Wy z tym Dunajkiem robicie?[/quote] :-)))))))))) Bo Dunaj zaczął INTENSYWNIE zarastać! Ma wspaniały kołnierz, boski ogon i w ogóle... Z drugiej strony, zaczął też przeraźliwie gubić futro - całe kępki z niego wychodzą. Nie wiem, czy to jest czegoś objaw, czy też stan przejściowy, zanim stan futra mu się unormuje. Jeśli ktoś z Was stosuje jakieś witaminy, preparaty, będę wdzięczna za wskazówki. Dodam, że Dunaj nie znosił czesania, dopóki nie kupiliśmy specjalnej rękawicy. Szczotka metalowa nie dla niego - robił się wręcz agresywny (być może go czesanie nią bolało? guzy, niestety, w dużej ilości i na całym ciele - pod skórą.) Teraz wreszcie się robi wiosna, więc będzie okazja do prezentowania wielu zdjęć plenerowych. A chwilę po uczesaniu to dopiero przystojniak! :-) -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia od Dunaja :-) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/2572/p1010007dd9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/3919/p1010032kc6.jpg[/IMG][/URL] -
Przepraszam, że z takim opóźnieniem. Bardzo nam przykro, Kasiu, bardzo.
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Trudno mówić o ranach i w ogóle szwach, bo kompletnie nic nie widać - po prostu mistrzowski szew :-) Podobno są 3-4. Miejsce w ogóle nie krwawiło, gdy go zabieraliśmy były małe ślady krwi, ale tylko tej po zabiegu! Wielce jestem zadziwiona. Dunaja karmimy 2 razy dziennie, bo gdy próbowaliśmy go karmić raz, to potem łaził cały dzień i prosił o jedzenie. A tak to wie, że po spacerku popołudniowym na pewno coś się znajdzie w misce... -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Oj, niestety, nadal jest w stanie zjeść wszystko. Najbardziej wkurzają mnie ludzie, którzy wyrzucają jakieś resztki, np. starą kiełbasę, przez okno, bo Dunajowi wystarczy setna sekundy, żeby porwać zdobycz... Kiedyś przyszedł do domu ze starą bułką w pysku i nie było siły, żeby mu tę bułkę wyrwać. Gdy słyszy szelest worka z karmą, gna przewracając się na zakrętach (i nie jest to figura stylistyczna ;-) ). Kanapki chowamy już jak się da najwyżej, bo parę razy sam się obsłużył ;-) Karmę suchą jest w stanie gryźć, w ogóle uwielbia wszelkie gryzaki. Tylko raczej już mu nie dajemy świńskich uszu, bo tak je uwielbia, że nie zawraca sobie głowy gryzieniem, ale pod koniec połyka resztki. Co nieszczególnie miło się kończy. Teraz przyszłam na chwilę do domu, bo mam "okienko", Dunajek sobie leży pod stołem i grzeje mi stopy :-) Szczerze mówiąc, aż trudno uwierzyć, że w ogóle jest po jakimś zabiegu. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Zabawa, he he he ;-) Spieszę donieść, co u Dunaja. Zabieg udał się nad wyraz. Odbył się o 14 a już o 18.30 Dunaj poszedł z nami do domu. Nieco kręciło mu się w głowie, ale był naprawdę w świetnej formie. Nałożyliśmy mu na wieczór i noc kołnierz, ale że nie za dobrze się z nim psu spacerowało (uwielbia włazić w rozmaite krzaki), to ma drugi dzień paradował już normalnie. Troszkę sobie tak grzebie, ale bardziej zajęty jest lizaniem fragmentu ogolonej go kroplówki łapy. To naprawdę silny i wytrzymały pies! Zabieg przebiegł bez najmniejszych zakłóceń. Po świętach zdjęcie szwów, do tego czasu antybiotyk. Poprosiłam weterynarza, żeby rzucił okiem na zęby Dunaja. Myślałam, że może któryś nadaje się np. do wyrwania - bez narkozy raczej nie warto zbliżać się do pyska ;-) Lekarze zgodnie orzekli, że zębów lepiej nie ruszać. Ich marny wygląd nie jest spowodowany nosówką - wtedy nie wykształcają się, ale w inny sposób. Oczywiście w pewnym stopniu mógł Dunaj je sobie zetrzeć łańcuchem, albo czymś twardym - ale raczej nie w tak równomierny sposób... Cóż, niewykluczone, że ktoś Dunajowi te zęby po prostu... spiłował. (@#!*&$!*$#!) Nie można z nich zedrzeć kamienia, bo tylko kamień chroni Dunaja przed potwornym bólem - wszystkie nerwy zębowe są na wierzchu... Po prostu słabo mi się robi, gdy o tym myślę. Zastanawiało nas, dlaczego Dunaj czasem pociera łapami o pysk, być może jest to właśnie spowodowane bólem. Brak słów. Ale poza tym psina jest w świetnej formie. Pozdrawiamy serdecznie. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
"Ale jeszcze bardziej to jego nie nawidzi pies mojej mamy." Nienawidzi! o matko... -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Łobuz.... łobuz ;-) Nie znosi innych psów, za wyjątkiem chyba dwóch suczek z okolicy. Ale jeszcze bardziej to jego nie nawidzi pies mojej mamy. Oj, działo się, działo. A przed nami wspólne święta ;-) Trzeba te psy izolować od siebie, bo choć pies mamy jest 4 razy mniejszy, to jednak bojowy s t r a s z n i e. Dunaj też świetnie sprawuje się jako pies stróżujący. Niech ktoś zadzwoni do drzwi... ;-) Zęby zębami - wiem, że może mieć dziwne. Starte mogą być też od łańcucha. Ale wet. raczej wskazuje na tę prostatę. Podobno dwuletni pies byłby za młody na takie schorzenie. W sumie to i tak nie ma najmniejszego znaczenia, po prostu kolejna zagadka z życiorysu Dunaja. A ja mam jeszcze jedno pytanie: czy imię nadała mu któraś z Was, czy już je posiadał? Czytam właśnie z dziećmi w szkole "Tego obcego" Jurgielewiczowej, występuje tam pies Dunaj :-) Wiem też, że to dość popularne imię np. na niektórych wsiach, synonim kundla, burka. Pozdrawiam! -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
i jeszcze jedno z lata... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/7510/dunajyu2.jpg[/IMG][/URL] -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Nowe zdjęcia Dunaja [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/1722/02hj1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/3574/09yj7.jpg[/IMG][/URL] -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kasiu, aż nie wiem, co powiedzieć. Naprawdę, trudno się z czymś takim pogodzić. Uściski dla Aszota i Lincolna. -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Lekarzowi Dunaj wygląda na starszego nie tylko przez wygląd - choć wie, że on po przejściach i różnie może być np. z zębami i stawami - ale właśnie przez tę prostatę. U młodych psów takie rzeczy raczej się nie zdarzają. Zresztą - kto to wie... Nic nie wiem, o operacji samej prostaty, chyba to Dunajowi nie grozi. Po prostu kastracja ma zapobiec nawrotom stanów zapalnych i przerostowi. Ale zasiałaś we mnie ziarno wątpliwości, więc oczywiście się dopytam. A co z Aszotem??? Zaraz postaram się znaleźć jakieś wieści w wyszukiwarce, a może i Ty napiszesz parę słów? Przez weekend mnie nie będzie, bo wyjeżdżam (oczywiście Dunaj zostaje z kotem i Wojtkiem w domu ;), ale po powrocie mam zamiar się bardziej zaangażować w działalność forumową. Trzymam kciuki bardzo mocno i pozdrawiam! -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Witajcie :-) Dawno się tutaj nie pojawiałam, ale zainspirował mnie widok pięknego Aszota we wczorajszej Gazecie Wyborczej :-) Obiecuję, że niedługo wkleję tu nowe zdjęcia Dunajka - bo wygląda coraz ładniej. Myślałam, że napiszę bardzo, bardzo optymistyczny list na temat psiaka, ale małe (?) zmartwienie się pojawiło. Może zacznę od dobrych wieści: Dunaj ma dobry apetyt, żadnych problemów z kolanem, chodzi już w ogóle bardzo ładnie. A jak biega po schodach! Ostatnio jednak pojawiły się, jak nam się wydawało, problemy z żołądkiem, a może jelitami. Weterynarz też się nabrał w pierwszej chwili, ale w końcu zapaliła mu się lampka kontrolna i orzekł problemy z prostatą... Oczywiście są zastrzyki, są lekarstwa, ale w związku z nawrotami (kłopoty z wypróżnianiem się były już wcześniej, ale same przechodziły, a my nie skojarzyliśmy, że kłopoty z prostatą u psów wyglądają inaczej niż u homo sapiens) konieczna jest kastracja. Umówiliśmy się na zabieg w przyszłym tygodniu, nie ma co w psa ładować hormonów. MArtwię się nie tyle samą kastracją, co reakcją Dunaja na narkozę. Liczę na naszego weterynarza - zna już Dunajka bardzo dobrze, wie, że to pies po przejściach. O, przy okazji wyszło, że Dunaj nie może mieć koło 2 lat, a raczej bliżej mu do 6. Dorosły piesek z niego. I to w zasadzie jedyna niemiła wieść (operacja, niekoniecznie wiek :-). Dunaj pięęęęknie pilnuje domu ;-) , ładnie chodzi na spacery. Nawet zakochał się w pewnej jamniczce... Ostatnio nawet zaczął podawać łapę! Pozdrawiam wszystkie ciocie Dunaja. Niedługo wkleję jakieś zdjęcia. biserka -
Dzielna Kasia i dzielny Linki! Pies jest prześliczny, a jaki będzie za kilka kilogramów, ho ho... :) Gdyby była potrzebna jakaś pomoc, daj znać. Po ostatnich wydarzeniach na forum, już nie dziwi mnie wstrzymywanie się przed pochopnym oddawaniem psów do adopcji. A z tą łapką to ciężka sprawa, bo przecież cały czas jej używa. Niech sobie spokojnie zdrowieje. Gratulacje dla Aszota za pełne godności przyjęcie nowego kolegi :)
-
Dołączam trzymanie kciuków za Aszocika! Dziś taki smutny ten dzień na Dogomanii - musi w końcu być dobrze! Pozdrawiamy (Dunaj macha ogonem).
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Witaj Kasiu :) Z łokciem już prawie w porządku. Wprawdzie po serii zastrzyków ponownie pojawił się wysięk, ale postanowiliśmy nic z tym nie robić i poczekać. Był już o wiele mniejszy, weterynarz też radził zobaczyć, jak to będzie. I w sumie wszystko się jakoś rozeszło i w zasadzie noga już wygląda dobrze :) Dunajek jest bardzo grzeczny, odwiedziła nas na kilka dni moja Mama - jest Dunajem zachwycona :) Mniej zachwycony jest pies Mamy, niestety, psy się nie polubiły... Dunaj nawet nie wykazywał agresji, niestety, Dżekuś, choc raptem 10-kilogramowy, wszczynał awantury i psy musiały spędzić kilka dni w odosobnieniu... Poza tym wszystko w Dunaja w porządku, bardzo polubiliśmy klinikę na Żabińcu, pan doktor Dunaja już zna i wita nas jak starych znajomych :) Na szczęście ostatnio byliśmy tam tylko na szczepieniu.... ;-) Pozdrawiam! -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
A może i nawet łobuz ;-) szczególnie jeśli chodzi o takie sprawki jak porywanie siatki z zakupami i udawanie się z nią cichcem do kącika w celu skonsumowania zawartości ;-). Ale tak naprawdę jedyne, co Dunaj uwielbia, to spokój. Był u nas przez kilka znajomy. Oj, bywało trudno. Znajomy jest bardzo energicznym człowiekiem, mówi dużo i głośno ;-), szybko się porusza. Dunajowi się to nie spodobało i już do końca wizyty nie mógł się przekonać do gościa. Bałam się, że Dunaj tak reagować będzie na każdego, ale przyszła też koleżanka, przywitała się z Dunajkiem, przekupiła go tym i owym ;) a już po chwili pies leżał rozciągnięty i domagał się pieszczot. Mimo, że chodziła po całym mieszkaniu, nie miał nic przeciwko temu. Tak więc spokój to to, co Dunajki (poza paskudnymi resztkami wyciąganymi z krzaków) lubią najbardziej :-) -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Witam po sporej przerwie :-) Uprzejmie informuję, że Dunajek ma się dobrze, dopisuje mu iście wilczy apetyt, rośnie (o tak) zdrowo i zachowuje się - wydaje mi się - coraz grzeczniej. Niestety, Dunajek miał też chwilowy epizod chorobowy. Nagle, w ciągu jednego dnia, a raczej kilkunastu godzin, bo wcześniej żadnych zmian nie zauważyliśmy, na przednim łokciu narosła mu ogromna kula z płynem. Wysięk był wielkości piłki tenisowej, więc natychmiast poszliśmy do weterynarza. Weterynarz ściągnął bardzo dużo płynu, okazało się, że przez nadmierne obciażanie przednich łap (wiadomo, że Dunajek ma słabsze tylne), produkuje się nadmierna ilość płynu w łokciu. (przepraszam, że wyrażam się tak niefachowo, ale chodzi o to, że w łokciu są dwie kostki/chrząstki, miedzy którymi jest maź, no i właśnie ta maź zaczęła być produkowana w nadmierny sposób). Po ściągnięciu płynu Dunaj przez 5 dni chodził na zastrzyki, znosił je dzielnie, nic nowego się na łapie nie pojawia, mamy więc nadzieję, że wszystko już będzie w porządku. Dodam, że Dunaja łapa w ogóle nie bolała, nie oszczędzał jej, więc prawdopodobieństwo, że podobna "niespodzianka" pojawi się na drugiej jest minimalne. Piesek był bardzo dzielny, w czasie zabiegów nie trzeba było nawet zakładać mu kagańca, a zastrzyki nie robiły na nim najmniejszego wrażenia :-) Przy okazji Dunaj został zważony i okazało się, że waży 35 kg :-) Moja malutka psineczka :-) Pozdrawiam serdecznie, biserka -
Bardzo, bardzo mi przykro, że Darsa już nie ma. Nie wiem, czy wiecie, ale gdy znalazłam na Allegro wiadomość o Dunaju, też obserwowałam aukcję dotyczącą Darsa. Dopiero potem się dowiedziałam, że Dars wcześniej znalazł już dom i bardzo się ucieszyłam, że nie muszę przeżywać dylematów, bo naprawdę trudno zdecydować, której bidzie się chce pomóc bardziej... Podarowałeś Darsowi kilka tygodni szczęścia. Nie poddawaj się, jeszcze tyle psów czeka na dom!
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Nie zamiast, tylko oprócz :-) bo Fennell to też metody pozytywne :-) DZIĘKUJĘ za linka! Poczytamy i będziemy wcielać w życie :) -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img356.imageshack.us/img356/3689/p1010006nc7.jpg[/IMG][/URL] -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Kasiu, z Dunajem już w porządku :-) Teraz zaczęliśmy akcję pt. Zaprzyjaźniamy się z pozostałymi domownikami ;-) Osobnik dostaje trochę różnych smakusiów i przekupuje Dunaja, z który z szczekającego psa zamienia się w owieczkę liżącą ręce ;-) I tak do skutku. Tak jak mówi Camara - dobrze, że z Dunaja łakomczuch, można na tej bazie dużo zdziałać. Poza tym dostałam świetną książkę autorstwa Jan Fennell pt. "Twój najlepszy przyjaciel", jest tam wiele bardzo pouczających przykładów i sposobów radzenia sobie z problemami "stada" i miejsca psa w nim. Polecam! Kasiu, Camaro - wpadnijcie. Oglądniecie sobie Dunaja w warunkach domowych, napijemy się herbatki i dla urozmaicenia nie będziemy się tarzać w żwirze ;-) Pozdrawiam! -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
biserka replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
To się nie doczekacie :-) Spotkanie było... krótkie. Dunaj kompletnie się pogubił w towarzystwie czterech osób i dwóch owczarków kaukaskich :-( Doszło do przepychanek i zamieszek - z inicjatywy Dunaja... A potem leżał biedaczek i dochodził do siebie, jeszcze dziś jest osowiały i trochę smutny. Wszystko mu się pomieszało, zastanawiamy się, czy agresja nie była spowodowana obawą, że znowu ktoś chce go gdzieś zabrać? Wczoraj już nawet nie chciał iść na wieczorny spacer... Dobrze jednak, że padło na znajomych ludzi i znajome psy - wiemy, czego możemy się spodziewać i jakoś próbować się do tego przygotować. W każdym razie długa droga przed nami, w ramach resocjalizacji Dunaja. Jutro porcja zdjęć, niestety, bez Miłych Gości :-) (Ucho zostało zjedzone)