[COLOR=red][COLOR=#000000]Przygarneliśmy [/COLOR][B]Nera[/B][/COLOR][COLOR=black]... Pies jest niesamowity... cały czas w ruchu, nie ma chwili odpoczynku... poznaje otoczenie... choć jeszcze nie przyzwyczaił sie do dźwieków dochodzących z kuchni (gwizdek czajnika). Po mimo ze w pamieci nadal pozostaje obraz tamtego Nera mam nadzieję, że sprostamy zadaniu i zadbamy o [COLOR=red][B]Nera[/B][/COLOR]. Wybrał sobie dwie osoby i nadal za nimi chodzi (Ja i moja Mama) ponieważ uznał, że ma przy nas najwieksze szanse na zdobycie pokarmu... Prawie za każdym razem jak wejdzie do kuchni to wylatuje z niej z czymś w pysku... Wczoraj Mama porządkowała szafki i położyła pojemnik plastikowy na podłodze... podbiegł i go zabrał bo myślał ze to dla niego... Patrząc na jego zdjęcia z przed kilku misięcy a teraz na żywo to chce pogratulować i podziękować wszystkim za to, że walczyliście o niego[/COLOR][COLOR=black]. Jeżeli będe miał okazję to napewno będe przesyłał fotki... A co do staruszki (II psa) to wyjaśnili sobie już kwestię kto rządzi w domu... [/COLOR]
Obiecuje, że postaramy się dać mu tyle ciepła ile zdoła wziąść... Ponieważ on nie jest gorszy od nas... co z tego, że ma 4 łapy i nie może powiedzieć co go boli... On jest teraz członkiem naszej rodziny... Będziemy walczyć o jego miłość...:p