Jump to content
Dogomania

Figa06

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Figa06

  1. Moja najukochansza Figa biega juz za Teczowym Mostem <3 mam nadzieje ze oczekiwanie na nas nie bedzie sie jej dluzylo i ze znajdzie super kolegow do zabawy i kapieli w wodzie ktora uwielbia. Od operacji usunięcia sledziony zyla niecale 2 miesiące.. Dzis konczylaby 9 lat <3
  2. jak wam idzie walka @zanatom i @sleepingbyday ? my dzis zrobilismy rtg - pluca b.zle. krew odbierzemy jutro. poza tym Figa w swietnym nastroju bryka fika bawi sie i zajada. takze chociaz taka pociecha :)
  3. Update u nas - Figa tydzien temu przyjela chemie. Wydalanie tej chemii mialo trwac do 7 dni. w tym czasie mielismy uwazać na psie wydzieliny, sprzatać w rekawiczkach czesto myc rece itp. Nalezy także ograniczyc w tym czasie kontakty z dziecmi i kobietami w ciąży. Apetytu prawie nie miala, musilismy karmic z reki- sam kurczak. Strzykawka podawalismy siemie lnianie. Okolo 2-3 dnia zaczela sie trzasc i trzesla sie az do 5go dnia po chemii, do tego doszla biegunka i wymioty. Generalnie wygladala jak kupka nieszczescia. W zwiazku z tym powaznie zastanowimy sie nad druga chemia. Za tydzien jakos zrobimy badania usg rtg i krew zeby sprawdzic stan Figi. Zastanawiam sie czy poprosic o jakies leki p.bolowe- poki co jest zle ale stabilnie. Daja nam 2 miesiace - chociaz sa takie momenty ze mysle ze to juz a czasami wogole nie widac po niej choroby ma takie zywe i figlarne spojrzenie.
  4. @annazmakowej Hej jestem z Warszawy, leczymy sie w lecznicy na Bemowie http://www.bemowo-wet.com.pl/index.html Jest to podobno bardzo dobra specjalistyczna lecznica. Oprocz niej z tych bardzo dobrych/specjalistycznych znam jeszcze: Białobrzeską http://bialobrzeska.waw.pl/ lub SGGW.
  5. Zrobilismy RTG pluc (na moja prosbe) okazaly sie rownomiernie szare.. stad te trudnosci w oddychaniu. EKG i echo serca wyszly super - zdrowy pies. Teraz Figa bierze lek ułatwiający oddychanie Theovent 0,5 tabl rano i wieczorem. Jutro lub w czwartek podamy jej 1 dawke chemii i zobaczymy jak sie po niej bedzie czula. Nie chcemy dokładać jej dodatkowych cierpień.. Generalnie mimo że ciężko oddycha i dużo śpi to jeszcze chętnie wychodzi na spacery bawi sie piłką czy ciąga smycz. W weekend bylismy w lesie na spacerze szła powolutku ale sprawnie..miała nawet chęć wykąpać się w Wiśle :) Jeśli chodzi o jedzenie od operacji kategorycznie odmowila jedzenia swoich chrupek (royal canin sensible digestion) wiec dostaje mięcho z warzywami, kasz i makaronow tez nie chce jesc. Wraz z mężem chcemy jeszcze wybrać sie z nią nad morze na ostatnie wakacje (w kwietniu). Mam nadzieje ze nam sie uda :) P.S czy ktos z Was może umie ocenić jak zły jest stan płuc z załaczonego RTG?
  6. Witam wszystkich forumowiczow. Niestety i ja trafiłam tutaj w poszukiwaniu optymistycznych historii związanych z guzem śledziony. Figa - 8 lat 10mcy suczka w typie rasy labrador. 2 tygodnie temu rano źle się poczuła ledwo szła na porannym spacerze, po powrocie z pracy zauważyliśmy ze jej stan jest jeszcze gorszy. pojechaliśmy do weterynarza, zrobili badanie krwi, usg stwierdzili płyn w brzuchu i zdecydowali się na natychmiastową 'ratującą życie' operacje. Okazało się że pękł guz na śledzionie (guz bardzo mały 2cmx2cm), przerzutów makroskopowo nie widzieli. Niestety wyniki HP zwaliły nas z nóg - naczyniakomięsak nowotwór złośliwy. Figa od operacji ciężko i szybko oddycha, na spacerach chodzi bardzo wolno - generalnie z pełnego życia psa w 2 tygodnie zamieniła się w 'emerytke'. Martwię się, że może świadczy to o przerzutach do serca lub płuc. Pani doktor która operowała Figę a także zajmuje się onkologią powiedziała ze przerzuty do płuc są bardzo rzadkie. Powiedziała, że raczej możemy się spodziewać w przyszłości (niedalekiej) przerzutów w obrębie jamy brzusznej: wątroba /jelita. Jutro idziemy na echo serca, zapytam także o rtg klatki piersiowej, badanie krwi zrobimy za 2 tygodnie tuż przed zaplanowaną chemioterapią (maja się do końca zagoić szwy). Leczymy się w klinice na Bemowie -Warszawa. Czytałam że operacja daje 3 miesiące życia, a chemioterapia kolejne 3-6 miesięcy. Boję się że mamy jeszcze mniej patrząc na stan pieska. Pozdrawiam i życzę wszystkim tu zaglądającym aby Wasze pieski znalazły się w szczęśliwej grupie nie złośliwych nowotworów.
×
×
  • Create New...