Jump to content
Dogomania

kulkulka

Members
  • Posts

    67
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kulkulka

  1. Ale chyba będzie lepiej jak pójdę do fryzjera bo sama to go tylko podziobie :lol:
  2. Ja również mam problem z 3,5 miesięcznym mieszanym shih tzu. Od początku czyli od 6 tygodnia jak go mam to bał się głośnych samochodów i głośnych odgłosów ale po tym jak kilka tygodni temu został zaatakowany przez dorosłego psa to teraz boi się psów, nawet szczeniaków w jego wieku. Nie wiem co mam robić, ponieważ nawet spokojnie nie chce się załatwić jak usłyszy z daleka szczekanie. Wtedy stara się uciec do klatki, piszczy, szybko oddycha, zachowuje się chaotycznie, gołym okiem wiadać że się panicznie boi. :shake:
  3. Ale nic mu się nie stanie?
  4. Kolejna fotka ;) [IMG]http://img79.imageshack.us/img79/7681/1fota133lu7.jpg[/IMG]
  5. Witam, mój Pysio jest mieszanym shih tzu, ma ponad 3 miesiące. Czy można i powinno mu obciąć sierść przed oczkami? Jedni mówią, że powinnam mu obciąć sierść przed oczkami bo nic nie widzi a drudzy, że nie wolno bo straci wzrok. Jak to w końcu jest? [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/9460/fota127ic1.jpg[/IMG]
  6. Dziś mąż rozmawiał z dzielnicowym i ma się przejść do tego gościa i mu wytłumaczyć, że agresywne psy mają chodzić na smyczy i w kagańcu. Zobaczymy jakie będą efekty, może w końcu to poskutkuje.
  7. Mój Pysio bardzo często chodzi na smyczy można powiedzieć, że zawsze. Poprostu wtedy wyszliśmy tylko na chwileczke i nie chciało mi się ubierać szelek, ale teraz to już chodzę nawet na szybkie siusiu w smyczy. A co do podchodzenia do psów to jest odwrotnie, bo to zawsze inni podchodzą z psami do nas ale wcześniej pytam czy nie jest agresywny. Pysio to raczej woli się przywitać z właścicielami tych psów a nie z samymi psami.
  8. Już dowiedziałam się jak nazywają się ci ludzie i znam dokładny adres a więc zadzwonie jutro do SM aby poszli bezpośrednio do nich. Tak z resztą umawiałam się ze strażnikiem. Co do smyczy to wiem, że powinnam mieć swojego również na smyczy ale mój jest szczeniakiem i w takim przypadku mam go zawsze przy nodze. Teraz mam zamiar nagrywać ze swojego okna każde wyjście ich z psami jako dowód aby strażnicy mieli podstawy na kolejne mandaty. No i jutro chcę się przejść do dzielnicowego aby się dowiedzieć jakie mam prawa, poza tym nie czuję się bezpiecznie na podwórku. Może częste wizyty SM i dzielnicowego zmuszą ich nad zastanowieniem się nad swoją głupotą.
  9. Niestety ten facet i jego córka niczego się nie nauczyli i nadal chodzą z psami bez smyczy. Wczoraj zaczepił mnie ten facet i powiedział, że on nie będzie chodzić ze swoimi psami na smyczy i nie zapłaci żadnego mandatu.:mad:
  10. Efekty było dziś widać, gdy wyjrzałam przez okno. Ta co najbardziej szczekała była z psami na smyczy:p .
  11. To akurat wiem, kochać raczej mnie nie będą za to, ale przynajmniej nauczą się chodzić z psami na spacery. A jak będą puszczać psa ze smyczy to kaganiec niech zakładają. Ja nie wymagam cudów, ale niech na spacerach z psem czy mój syn na podwórku czuje się bezpiecznie. Nie rozumiem ludzi, którzy wezmą psa pod dach i nie zajmują się nim, to po co brać.:shake:
  12. Czyli pozostaje mi tylko wzywać SM i niech wypisują im mandat może zaczną myśleć.
  13. Tutaj to raczej nie widać aby się znęcali nad tymi psami, poprostu te psy są agresywne i powinny chodzić na smyczy. Już sama nie wiem gdzie to jeszcze zgłosić, tak aby mieli konkretną nauczke. Zanim naprawdę komuś krzywde zrobią.
  14. Może głupie pytanie, ale co to jest ten TOZ?
  15. Jak narazie to widzę, że są w szoku. Już widać że poopowiadali o wszystkim sąsiadom, bo siedzą przed klatką i patrzą w strone moich okien. Ale ja nie puszcze tego płazem. Nie lubię się kłócić ale jeżeli ktoś mnie zdenerwuje to jestem mściwa, no i wiem, że walczę o słuszną sprawe. Już widać efekty sąsiedzi z dalszych klatek chodzą z psami na smyczy.
  16. Dodam, że mój Pysio ma niecałe trzy miesiące i bardzo boi się psów szczekających. A po tym incydencie, gdy poszliśmy na spacer i zaszczekał pies to mój Pysio zsikał się ze strachu. Mam nadzieję, że ten strach jest chwilowy. Poza tym słyszałam, że dorosły pies nie ruszy szczeniaka tu taka przykra niespodzianka. Nie wiem czy wychodzić z Pysiem dziś na dwór aby się załatwił czy może niech lepiej siedzi w domu i sika na miejscu.:???:
  17. Właśnie wyszedł facet z psami bez smyczy - oczywiście. Zadzwoniłam do SM z zapytaniem czy to się również liczy, bo facet siedzi przed klatką a psy biegają same i czy mogą przyjechać. Pan powiedział że jak najbardziej i wysłał patrol. Gdy podjechali samochodem to facet zabrał się szybciutko do klatki z psami, SM poczekali chwile i w końcu odjechali. Jak tylko odjechali to ta dziewczyna wyszła przed moje okna z jednym psem a w ręku trzymała smycz. I powiedzcie czy to nie jest chamstwo?! :angryy:
  18. Zapomniałam napisać, że jak jej wykrzyczałam, że za chodzenie z psami bez smyczy grozi mandat to teraz na podwórku nie ma pałętającego się samopas psa :lol: . Bo już mnie to dobija, wezmą te psy puszczą na całe dnie i wogle się nie marwią, że mogą kogoś pogryść.
  19. Wyszłam dziś z Pysiem na szybkie siusiu i nie ubrałam mu szelek. Stawiam go na trawke i nie zdążyłam się obejrzeć jak widzę że mi pies ucieka. Chciałam bo złapać a tu pod ręcę wpakował mi się cudzy pies (już załapałam co się dzieje) i tylko zdążyłam tego psa pchnąć w bok i przez to nie złapał zębami mojego psa. Od razu szukam wzrokiem właściciela i mówię: "jeżeli to twój pies to ci zap.....dole", a ona : "a co mi zrobisz?" Zareagowałam tak ostro , ponieważ mają dwa psy agresywne i chodzą bez smyczy i bez kagańca. Już od pewnego czasu chodziłam z zamiarem zadzwonienia do SM, tymbardziej, że kilka dni wcześniej mój mąż wyszedł z Pysiem i był z tymi psami tym razem facet, który był kilka metrów dalej i krzyczy : "one nic mu nie zrobią" a psy skakały po mężu bo chciały dorwać naszego psa. Mój mąż się z nim nie kłócił tylko dał do zrozumienia facetowi, że nie życzy sobie aby jego psy podchodziły do naszego. Ale ja z tą babą (kazała mówić na siebie pani, ale na to trzeba sobie zasłużyć) tak się kłóciłyśmy, że wszyscy tylko patrzyli jak na głupie. Jak nerwy mi przeszły to zadzwoniłam do Straży Miejskiej i wytłumaczyłam w czym problem, dogadałam się z panem z którym rozmawiałam, że jeżeli zobaczę tylko jak wychodzą z tymi psami to mam zadzwonić po nich i oni przyjadą najszybciej jak się tylko da.
  20. :lol: Czyli dwa razy więcej milusiania, dwa wielgachne misie.
  21. :) Piesio jest przecudowny tylko takiego milusiać.
  22. [quote]Pamietajcie zdjęcie nie moze byc wieksze nic 500 x 500[/quote] Moje fotki mają 500 x 375 :p [quote]Ciapowato wklejone i tyle :evil_lol: [/quote] Możliwe :oops:
  23. aaaa, to nie, takiej to jeszcze nie założyłam Pysiowi, ponieważ fotki które zamieszczam na forum to po jakimś czasie znikają:crazyeye: .
  24. Ja miałam jak na razie tylko jedno irytujące spotkanie z Panią od yorka. Otóż podeszła do mnie starsza Pani z zapytaniem: "jaka to rasa?" jak usłyszała, że to mieszaniec to od razu przyciągnęła pieska do siebie.:roll:
  25. [quote name='Aga K'] Masz fotki-to także poproszę o galeryjkę Pysiunia[/quote] Proszę bardzo [URL="http://www.pysio.jpg.pl"]www.pysio.jpg.pl[/URL]
×
×
  • Create New...