Witam serdecznie.
Piszę z taką prośbą o pomoc, może ktoś z Was spotkał się z takim przypadkiem u buldożka francuskiego z tego co się orientuję to na pewno ponieważ problemy ze skórą u tej rasy to jest coś na porządku dziennym. U mojego pieska na przełomie października i listopada zaczęły się robić dziwne czerwone przebarwienia na pyszczku, szyi i na łapkach i w tych samych miejscach zaczęły wypadać włoski więc poszliśmy z nim do weterynarza. Lekarz dał mu oczywiście serię zastrzyków, advocate i jakiś antybiotyk (taki biało różowe opakowanie) już nie pamiętam co to było i pies miał ten lek brać przez okres 2-3 tygodni. Po tym czasie nie było żadnej poprawy i kolejny antybiotyk i znowu brak poprawy. Zostały zrobione zeskrobiny, badania na nużycę, grzybicę i inne pasożyty wyszły ujemne ale problem tkwi w tym że nadal jest problem z sierścią. Po tym czasie jak po ok 2 msc antybiotyk nie pomagał przestałam go dawać psu, ponieważ ile można!! Pies miał zmienioną karmę na hipoalergiczną pod koniec listopada, jest kąpany w specjalnym szamponie na problemy ze skórą u psów a jednak problem cały czas jest. Obecnie pies dostaje 1/2 tabletki na alergię profilaktycznie, 2 x dziennie Gammolen i je tylko gotowane przeze mnie jedzenie czyli ryż, warzywa tzn marchew, ser biały, jogurt naturalny i gotowane mięso np.indyk. Nie wiem co już robić ponieważ jego skóra wygląda okropnie poniżej wrzucam zdjęcia. Ogólnie nie ma ropnych krost, ran ani tym podobnych co to może być?
Bardzo proszę o pomoc