-
Posts
2476 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Potter
-
Rubinho to wstrętny, zaczepialski zazdrośnik. Rzuca się na Orso (który przecież jest od niego większy), za każdym razem gdy okażę Orsowi trochę względów (np. poprawię mu obrożę). Rubin jest równie ładny jak wredny i, cóż tu ukrywać, głupi, bo kiedyś te ataki skończą się dla niego źle. Na razie sytuacja się ustabilizowała, tzn. żrą się przy jedzeniu i przy człowieku. Kiedy mnie nie ma, chyba jest spokój, bo nie wychodzą potargane. Strasznie się trzeba napocić i nakombinować, żeby je w miarę bezkrwawo nakarmić, w tak ciasnym boksie i przy 3 psach (na szczęście wczoraj do domu pojechała Kora). Adopcja Rubina bardzo pilna (jeśli jej doczeka :shake:).
-
Psin już nie czeka na nic ...[']
Potter replied to Rudzia-Bianca's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My (Potter + eliza_sk) nie odpuszczamy. Jeśli zajmujemy się jakimś psem, to zajmujemy się nim "z całym dobrodziejstwem inwentarza", nie licząc się z kosztami i przeciwnościami oraz unikamy jak ognia wetów "leczących" zwierzę po najmniejszej linii oporu. Co do Psina, od początku lojalnie uprzedzałam, że nie mogę się nim zająć, oprócz zrobienia mu ogłoszeń na naszych kontach i poinformowania o sprawie innej organizacji. Jak to się skończyło - widać na załączonym obrazku... Mam nauczkę - albo brać zwierzę pod swoje skrzydła i na nikogo się nie oglądać albo od razu o nim zapomnieć. Znowu wychodzi na to, że nikomu nie wolno ufać, ani na nikogo nie należy się zdawać, bo skutki są opłakane. Po co się potem denerwować. Pies nie żyje, został uśpiony, obawiam się, że temu zdaniu podołałyby nawet Dyminy. -
Wczoraj zawiozłam Korę do nowego domu. Czekała 'tylko" półtora roku... Korucha będzie mieszkać w budzie, całe podwórko i ogród do biegania, dzieci 9 i 11 lat, wychowywane z psami. Niedaleko mnie, a więc zajrzę do niej na pewno. Jak na razie wszystko wygląda spoko, nowa właścicielka to córka ludzi, którym już wydałam 2 psy od nas.
-
[URL="http://img8.imageshack.us/i/korencja006.jpg/"][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/6919/korencja006.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img707.imageshack.us/i/korencja008.jpg/"][IMG]http://img707.imageshack.us/img707/2665/korencja008.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img109.imageshack.us/i/korencja009.jpg/"][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/8827/korencja009.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img709.imageshack.us/i/korencja012.jpg/"][IMG]http://img709.imageshack.us/img709/3264/korencja012.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img191.imageshack.us/i/korencja013.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/8308/korencja013.jpg[/IMG][/URL]
-
Korucha - milusia przylepka, o nienachalnej urodzie, ładnie schudnięta, wesoła i grzeczna: [URL="http://img407.imageshack.us/i/korencja001.jpg/"][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/9459/korencja001.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img96.imageshack.us/i/korencja002.jpg/"][IMG]http://img96.imageshack.us/img96/2886/korencja002.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img253.imageshack.us/i/korencja003.jpg/"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/4508/korencja003.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img20.imageshack.us/i/korencja004.jpg/"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/7949/korencja004.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img22.imageshack.us/i/korencja005.jpg/][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/9767/korencja005.jpg[/IMG][/URL]
-
Spójrzmy gdzie horyzont... [URL="http://img710.imageshack.us/i/cyga050.jpg/"][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/7559/cyga050.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img705.imageshack.us/i/cyga051.jpg/"][IMG]http://img705.imageshack.us/img705/8588/cyga051.jpg[/IMG][/URL] Cygan: odrobaczenie: tak odpchlenie: tak szczepienia: tak kastracja: tak
-
[URL="http://img42.imageshack.us/i/cyga045.jpg/"][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/5509/cyga045.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img10.imageshack.us/i/cyga046.jpg/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/2488/cyga046.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img14.imageshack.us/i/cyga047.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/7796/cyga047.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img191.imageshack.us/i/cyga048.jpg/][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/923/cyga048.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img192.imageshack.us/i/cyga049.jpg/][IMG]http://img192.imageshack.us/img192/8535/cyga049.jpg[/IMG][/URL]
-
Cyganek po operacji ma się bardzo dobrze. W ogóle zachowuje się jak zdrowy pies w jego wieku, tzn. oprócz lekkiego utykania (chore stawy) nic mu na dzień dzisiejszy nie dolega. Rany (po wyciętym prąciu i nowo utworzone ujście cewki moczowej) goją się bardzo ładnie (stosuję na nie żel po Trojce, jest rewelacyjny), w moczu już nie widać krwi, Cyga ładnie je, jest pogodny, chętnie spaceruje. Ciepły tymczas jest nim zachwycony, podobno Cyganek jest niesłychanie posłuszny i [B]nauczony czystości[/B] (tylko gdzie on niby się tego nauczył? :crazyeye:). Niestety za kilka dni Cyga wraca do boksu... Pytanie, czy nikt nie da domu staremu, przemiłemu, pogodnemu psiakowi po nowotworze?, pozostawiam retorycznym... Cyga na zdjęciach udaje smutnego, zrezygnowanego psa, oszust jeden :mad:, ale to nieprawda. [URL="http://img3.imageshack.us/i/cyga037.jpg/"][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/4022/cyga037.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img46.imageshack.us/i/cyga038.jpg/"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/4435/cyga038.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img189.imageshack.us/i/cyga040.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2082/cyga040.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img52.imageshack.us/i/cyga042.jpg/][IMG]http://img52.imageshack.us/img52/910/cyga042.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img40.imageshack.us/i/cyga043.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/5840/cyga043.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://img694.imageshack.us/i/rubi015.jpg/"][IMG]http://img694.imageshack.us/img694/817/rubi015.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img37.imageshack.us/i/rubi017.jpg/"][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3796/rubi017.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img22.imageshack.us/i/rubi018.jpg/][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/9498/rubi018.jpg[/IMG][/URL] Rubi i Kora razem... oczywiście niewyraźne...;) [URL="http://img684.imageshack.us/i/rubi019.jpg/"][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4590/rubi019.jpg[/IMG][/URL] A teraz poleżymy... [URL=http://img40.imageshack.us/i/rubi003.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/8601/rubi003.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://img163.imageshack.us/i/rubi010.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/1866/rubi010.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img163.imageshack.us/i/rubi011.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/730/rubi011.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img27.imageshack.us/i/rubi012.jpg/"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/6817/rubi012.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img686.imageshack.us/i/rubi013.jpg/][IMG]http://img686.imageshack.us/img686/5714/rubi013.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img8.imageshack.us/i/rubi014.jpg/][IMG]http://img8.imageshack.us/img8/2803/rubi014.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzisiejszy spacer Rubisia. Jest tak szybki, że 70% zdjęć poszło do kosza, bo widać na nich było tylko rudą smugę. Pozostawiam kilka niewyraźnych, żeby zobrazować żywiołowość imć Rubencji. Jest bardzo wesoły, chociaż dziwne, bo na zdjęciach jakoś to nie wychodzi :roll:... [URL="http://img442.imageshack.us/i/rubi002.jpg/"][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/1075/rubi002.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img138.imageshack.us/i/rubi006.jpg/"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/7254/rubi006.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img138.imageshack.us/i/rubi004.jpg/"][IMG]http://img138.imageshack.us/img138/1893/rubi004.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img689.imageshack.us/i/rubi005.jpg/"][IMG]http://img689.imageshack.us/img689/8026/rubi005.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img709.imageshack.us/i/rubi007.jpg/"][IMG]http://img709.imageshack.us/img709/874/rubi007.jpg[/IMG][/URL]
-
Psin już nie czeka na nic ...[']
Potter replied to Rudzia-Bianca's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będę wdzięczna za powstrzymanie się osób, znających historię Psina jedynie ze strzępów informacji zamieszczanych na tym wątku, od wyrażania idiotycznych i krzywdzących komentarzy pod adresem weterynarzy z Koziej. Zdecydowanie protestuję przeciwko tak jednostronnemu i niesprawiedliwemu ocenianiu ludzi, o których poczynaniach niewiele się wie. 1) w swojej karierze zajmowania się bezdomnymi zwierzętami miałam do czynienia z przynajmniej 30 weterynarzami i mało spotkałam tak kompetentnych i o tak dobrze wyposażonych gabinetach 2) weci z Koziej nie wypadli sroce spod ogona, uratowali mi m.in. oskalpowaną Trojkę i Cygana wątek Trojki: http://www.dogomania.pl/threads/174642-TROJKA-ofiara-wnykA-w-bAE-dzie-strAE-caAE-BOMBKI-z-choinki-JUA-w-SWOIM-WA-ASNYM-domu wątek Cygana: http://www.dogomania.pl/threads/149196-KORA-CYGAN-cudna-mA-oda-SUNIA-i-KOCHANY-staruszek-z-JAE-drzejowa-czekajAE-na-DS-u-wiosny/page2 Podjęli się także leczenia Miśka, 10-letniego staruszka z naszego zlikwidowanego azylu, którego zawieźliśmy na Kozią zatrutego ołowicą, w beznadziejnym stanie, z myślą o jego pewnej eutanazji. Misio przeszedł operację, ołów wydłubano, uporczywe krwotoki ustały i pies ma się lepiej. 3) Koziej nie mam nic do zarzucenia, jeśli chodzi o prowadzenie i opiekę nad Psinem: - o sprawie zostali poinformowani przez gminę z Chęcin, a ponieważ nikt stamtąd nie chciał się pofatygować, aby psa dowieźć do lekarza, po psa osobiście pojechała weterynarz z lecznicy J. Świerczyńska - zbierała go z drogi w obecności chęcińskich urzędasów, co jest do sprawdzenia - na Koziej pies został zbadany, zaopatrzony przeciwbólowo i antybiotykowo, zrobiono zdjęcia RTG oraz podano kroplówkę, na łapę założono tymczasowe, prowizoryczne usztywnienie łapy, bez gipsu, zbędnego w obliczu planowanego zabiegu - wg tego co im pierwotnie przekazano z Chęcin, pies miał być niezwłocznie zabierany do Dymin, dlatego czekali na informacje o jego dalszym losie; w międzyczasie poinformowali mnie o zaistniałej sytuacji - od razu uprzedziłam, że nie mogę fizycznie zabrać psa pod naszą opiekę, ale zaoferowałam pomoc w ogłoszeniach (zrobiłam psu zdjęcia) i szukaniu mu domu oraz kontakt z innymi organizacjami; tego samego dnia skontaktowałam się z Panią Katarzyną ze Świętokrzyskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami - pies miał być operowany zaraz po decyzji o jego dalszych losach, tzn. w sytuacji, gdyby miał zostać w szpitaliku na Koziej; wstępnie weci podjęli poszukiwania odpowiedniego rozmiaru śrub do złożenia łapy; wg ich rokowań pies by w najgorszym wypadku kulał na łapę - pies został zabrany z lecznicy przez hycla z Dymin, o takiej decyzji poinformowała wetów gmina; pies został hyclowi wydany, bo niby co mieli z nim zrobić?? jakoś żadna organizacja do tego czasu nie określiła się z konkretną deklaracją zabrania go pod swoje skrzydła ponadto: lecznica na Koziej w obecnym kształcie i składzie osobowym działa od połowy lutego 2009 r., wcześniej, jej kierownik wet. Maciej Grabiec oraz jego żona wet. Dorota Konopka-Grabiec, odbywali długoletnią praktykę za granicą, m.in. w Kanadzie, Szwecji i Dubaju; do kraju wrócili niedawno, założyli w naszym pięknym mieście lecznicę i nie zdążyli jeszcze się wdrożyć w kieleckie piekiełko i historie ze schronem - po dotarciu do mnie informacji od ewab, że pies będzie odbijany z Dymin, Kozia od razu zgodziła się przyjąć go na szpitalik i dalsze leczenie oto moja korespondencja z ewab z 17.12: Napisał ewab Potter Psin żyje. Jest w pomieszczeniu służbowym, ma ciepło. Sprawdziłam osobiście - nie pytaj jak. Będę starała się jutro go stamtąd wyciągnąć. Jest sponsor na opłacenie szpitalika, więc zabralibyśmy go do "Czterech łap" no chyba, że lepiej byłoby na Koziej. Jak u nich ze sprzętem do diagnostyki (rtg, usg)? W tym czasie może znajdzie domek albo ciepły tymczas Potter To super , ulżyło mi . Lecznica na Koziej jest świetna, pełna diagnostyka, jeszcze nigdy nie widziałam tak dobrze wyposażonej, rtg czy usg u nich jest na porządku dziennym. Uratowali mi oskalpowaną Trojkę i kilka innych beznadziejnych przypadków. Polecam ich, a poza tym, to oni poskładali Psina, więc wiedzą o nim najwięcej. Możemy się dołożyć do hoteliku 100 zł mies., pod warunkiem, że dostaniemy na to faktury. Pozdrawiam Potter Lecznicę na Koziej poleciłam tak wyraźnie, że bardziej się nie da, dlatego ze zdumieniem przyjęłam informację, że pies został jednak zawieziony do Kabały. - Kozia do dzisiaj nie dostała nawet złotówki od gminy ani od nikogo innego za opiekę nad Psinem i nie wiadomo, czy w ogóle ktoś im za to zapłaci, dlatego teksty o pazernych weterynarzach proszę sobie schować głęboko Weci z Koziej byli przykro zaskoczeni informacją, że Psin już nie żyje, a ja razem z nimi nadal nie mogę zrozumieć, jak można było uśpić psa, który oprócz defektów łapy (łap) nie miał żadnych większych obrażeń z grupy terminalnych, zagrażających życiu :crazyeye:. Mam nadzieję, że w grę nie wchodziły przesłanki pozamerytoryczne, np. brak pieniędzy, tymczasu, pomysłu na adopcję kalekiego psa, itp. Bo przecież nawet zakładając, że prognozy Koziej było grubo przesadzone in plus i że psu faktycznie groziła amputacja nawet i obu tylnych łap, to przecież zawsze istnieje coś takiego jak psia rehabilitacja, wózki dla psów itd. http://www.wozekdlapsa.pl/ A może my też mieliśmy uśpić oskalpowaną Trojkę? Bo przecież cierpiała i zostały jej tylko 3 łapy?? Nie jakaś tam prognoza amputacji łapy, ale fakt - jedna łapa została we wnykach i tyle ją widzieli. 4) i teraz kuriozum: oto jedna lecznica usypia psa, nadającego się do leczenia i wystawia jej się za to laurki, drugą lecznicę, która miała szczere chęci ratowania zwierzaka i nawet nie było mowy o jego eutanazji, odsądza się od czci i wiary... polska mentalność Na koniec wszystkim świetnie zorientowanym polecam lekturę strony internetowej lecznicy na Koziej: http://www.wetcentrum.com.pl/ -
Niestety, faktycznie Cyganek miał podejrzenie nowotworu prącia. Jednak daliśmy sobie spokój z dokładniejszymi badaniami (czas i pieniądze), bo co by to nie było, to wyglądało paskudnie, poza tym Cyga cały czas krwawił. Stąd natychmiastowa decyzja o operacji i wycięciu prącia. Wszystko się szczęśliwie udało i po 2 dniach pobytu w szpitaliku Cyganek wyszedł z lecznicy już jako Cyganka :evil_lol:. Siusia teraz jak każda przyzwoita suczka. Miejmy nadzieje, że paskudztwo nie zdążyło dać żadnych przerzutów i Cyga jeszcze trochę pożyje. To zawsze był bardzo pogodny psiak, więc i swoją obecną sytuację przyjął ze stoickim spokojem. Jest cierpliwy i pocieszny i serce się kraje, że jest u nas już 2,5 roku i nawet człowiek z kulawą nogą się nim nie zainteresował. [URL="http://img710.imageshack.us/i/cyganka005.jpg/"][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/3391/cyganka005.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img222.imageshack.us/i/cyganka007.jpg/"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/9041/cyganka007.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img222.imageshack.us/i/cyganka012.jpg/"][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/4400/cyganka012.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://img192.imageshack.us/i/kociura2.jpg/"][IMG]http://img192.imageshack.us/img192/2953/kociura2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img696.imageshack.us/i/kociura001.jpg/][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/2404/kociura001.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img3.imageshack.us/i/kociura003.jpg/][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/8140/kociura003.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img80.imageshack.us/i/kociura004.jpg/][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/6185/kociura004.jpg[/IMG][/URL]
-
Dzisiaj przewiozłam Korę i Cygusia z hotelu Wiosny do nas, do Jędrzejowa. Nie mamy już pieniędzy na hotel, stąd ta decyzja. Psiaki mnie poznały (po 6 mies.), a w czasie podróży były bardzo grzeczne. W boksie zamieszkają razem z Rubinem, który był zachwycony z przybycia nowych kolegów. W poniedziałek jadę z Trojką do Kielc na wycięcie martwej skóry i przy okazji zawiozę Cyganka na diagnostykę.
-
Królowa Saba [URL=http://img189.imageshack.us/i/trojencja016.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/9418/trojencja016.jpg[/IMG][/URL] zmęczony polowaniem kot śpi na "mymłonie" [URL=http://img684.imageshack.us/i/trojencja023.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/5350/trojencja023.jpg[/IMG][/URL]