Jump to content
Dogomania

cavarra

New members
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cavarra

  1. To dopiero mój drugi post na dogo, ale czytam dłuuugo. Jeżeli masz psa na tymczasie, to może powinnaś poprosić o pomoc finansową na szkoleniowca, jest AFN, skoro pies ma iść do adopcji, nie może być zagrożeniem dla nowego właściciela. Chwała Ci za to, że chcesz coś zrobić, ale nie próbuj zostać z tym sama, jeżeli to przerasta Twoje możliwości. Pozdrawiam
  2. cavarra

    co robic ?

    Z góry przepraszam wszystkich behawiorystów, nie czytam tego forum i mimo, że wiem cośtam o psychice psów, nie uważam się absolutnie za eksperta. A teraz do rzeczy. Baral, nie znam Ciebie, ani Twojego psa, moja rada może okazać się absolutną pomyłką, ale może... Ja widzę dwa wyjścia, one się niekoniecznie wzajemnie wykluczają, ale może w Twoim przypadku należy zastosowac tylko jedno (skłaniałabym się ku drugiemu). Podstawa to "żelazna konsekwencja", pierwsze jest na "nie", nie brutalność, ale jest wiele sposobów,żeby psu pokazac, ze zdania nie zmienisz. Z mojego doświadczenia, dla psa największa karą jest odseparowanie od przewodnika, komenda "wyjdź", "odejdź", jednym słowem odgonienie (nawet do drugiego pokoju, czy na kilka kroków) jest bardzo silnym negatywnym bodźcem dla psa i w powiązaniu z konsekwencją przynosi rezultaty. Drugi sposób, jest absolutnym przeciwieństwem pierwszego. "Nie zauważasz" zachowań niepożądanych i nagradzasz tylko pożądane. Nagradzasz tym, co psa "kręci" - jedzenie, zabawa, itd. Dobrze też sprawdza się odwracanie uwagi psa (na spacerach), zabawką, na przykład. Wydaje mi się, że w Twoim przypadku druga metoda mogłaby odnieść większy sukces, bo czytając Twojego posta skojarzyłam go od razu z pewnym programem dotyczącym psów przewodników, który widziałam (niestety tylko) w telewizji. Niewidomy człowiek dostał sukę, która jednak sprawiała ogromne problemy i im bardziej stymulował ją negatywnie (karał), tym gorsze przynosiło to efekty. W rezultacie została mu tylko opcja oddania psa, więc zdecydowal się totalnie zmienić podejście i zaczął używać jedynie wzmacniania pozytywnego (nagradzania). Według tego, co mówił w programie, suka zmieniła się nie do poznania.Może byłoby to rozwiązania także dla Ciebie. Ja w pracy z moim psem nie muszę odwoływać się do ekstremów, więc praktykuję rozwiązanie połowiczne, zachowanie niepożądane - natychmiastowa reakcja negatywna, pożądane - nagroda. Pracuję też z psem, który nie jest mój i tam jest trochę trudniej (taka rasa :)), ale absolutnie nie ekstremalnie, więc moje wynaturzenia są raczej natury teoretycznej. Aha, jeszcze mi się skojarzyło :) Na spacerze z małym "upierdliwym" psem, cuda działa spuszczenie go ze smyczy, zaraz traci całą zajadłośc :) I jeszcze jedna bardzo ważna w moim mniemaniu rzecz - zacznij pracować ze swoim psem. Zapisz na przedszkole, ćwicz obedience, cokolwiek. Bądź dla swojego psa atrakcyjny. Dla wielu ludzi to głupota, ale to bardzo poprawia kontakt psa z przewodnikiem i pośrednio rozwiązuje całą masę problemów wychowawczych. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...