Mam problem z 7,5 miesięczną suką owczarka szwajcarskigo. Załatwia się w domu w zasadzie tylko pod naszą nieobecność. Jakieś pojedyncze wpadki w czasie gdy jesteśmy w domu się zdarzają bardzo sporadycznie więc to nie jest tak, jakby nie mogła wytrzymać tylko raczej nie chciała, albo robiła to z nudów. Wychodzimy z nią zwykle 3-4 razy dziennie, gdy jesteśmy w domu bez problemu wytrzymuje te 7-8 godzin do kolejnego spaceru. Czasem zostawiamy ją na 6 godzin samą i się nie załatwi, czasem zostawiamy na 3 i potrafi zrobić siku w dwóch miejscach. Jak zostawiamy ją w domu na godzinę to zwykle nie ma nic, więc to nie tak, że sika ze stresu od razu po naszym wyjściu. Kupy raczej w domu nie robi. Smrodek zostaje zamknięta w kuchni z kilkoma zabawkami więc nie ma do dyspozycji całego mieszkania. Dodatkowo podczas naszej nieobecności obgryza drewniane meble, mimo, że zostawiamy jej zabawki. Podczas naszej obecności nie niszczy nic. Gdzie popełniliśmy błąd?