Sylv dzięki za pocieszenie.Problem tkwił w tym że on na tą pieluchę też nie chciał się zalatwiać. Dziewczyny poradźcie mi co lubia jeść lhasa. Mojemu przejadł sie już kurczaczek, o wołowinie nie ma u niego mowy. Eukanubą zajada się kiedy już jest bardzo bardzo głodny ale widać że nie jest to jego przysmak. Kiedy robię mu kurczaka z ryżem i marcheweczką to wybierał same mięsko.
Słuchajcie, muszę się Wam pochwalić. Codziennie czeszę go szczotką, szczególnie kiedy jest po umyciu (jak ubrudzi się na dworzu w błocie to delikatnie mu to spłukuję), on chyba to bardzo lubi. Dzisiaj rano jak wróciliśmy ze spacerku, tradycyjnie znowu opłukałam mu łapki i brzuszek po błotku, wytarłam i zostawiłam. Za chwile patrze, a Toficzek przybiegł do mnie ze szczotką w pysku i rozłożył się do czesania. Za coś takiego mozna mu wybaczyc każdą kupkę i siusiu w domu.