Amiśka, bardzo, bardzo mi przykro. Od dłuższego czasu zaglądam na dogomanie, ale dopiero wiadomość o śmierci Twojej jamniczki skłoniła mnie do tego, żeby napisać. Też kilka lat temu straciłam nagle jedenastoletnią, kochaną jamniczkę. I mimo że upłynęło tyle czasu, ona jest ciągle w moich myślach. Twoja z Tobą też będzie. Miała wspaniałą Panią, było jej dobrze. Dałaś jej, co mogłaś. Pomyśl o tym. A pozostanie z Tobą na zawsze, tak jak moja ze mną. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.