Jump to content
Dogomania

mariolazakiewicz

Members
  • Posts

    43
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mariolazakiewicz

  1. Sprawa Flapera rozwiązała się nagle i nieoczekiwanie! Właściciel znalazł rozwiązanie dzięki któremu nie musi się rozstawać z piesiem. Zakupił posesję, na której zamieszka razem z psem. Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy się zaangażowali w sprawę - tym którzy robili ogłoszenia i tym dwóm domkom które chciały dać Flaperowi opiekę.
  2. są dwie osoby faktycznie zainteresowane i chyba zdecydowane, budzą zaufanie, rozmawiamy...podtrzymujemy kontakt. Ale właściciel jest nieobecny w kraju - chwilowo, więc decyzja zapadnie pewnie za jakiś tydzień, pozdrawiam
  3. 1. Dzwoniła do mnie kolejna zainteresowana osoba - z Bytomia - proces decyzyjny trwa ... zobaczymy ... 2. Flaper wychował się w mieszkaniu - w mieście, więc nie ma problemu gdyby DT był w miejskim mieszkaniu, ważne by był "wyspacerowany" 3. Proszę, nie wymagajcie od właściciela - dojrzałego faceta żeby tutaj na forum opisywał swoje sprawy rodzinne; tak na marginesie - właściciel bernardyna to mój brat i gwarantuję Wam, że nie zapomni o swoim psie; wyratowałam z naprawdę ciężkich opresji już kilka psów przez pośrednictwo dogomanii i kilku zaangazowanych forumowiczów, więc jeśli szukam tutaj DT dla Flapera to powinno być dla Was jasne, że sprawa jest czysta
  4. mam problem z rejestracją na molosach, więc nie ma tam Flapera. Jeśli ktoś może go tam umieścić to byłoby super; a co do chętnych na opiekę nad Flaperem- nadal cisza
  5. a ze mną nikt się nie kontaktował, czekam wobec tego na telefon lub mail, przypominam tel.784 271 426
  6. próbowałam:shake: próbowałam :-( , nic z tego, oddali szczeniaka i koniec, jest w innej miejscowości i nie mam dostępu do tych ludzi. Chcieli wydać pieska w dobre ręce, ale nie chcieli czekać, bo szczeniak sika i robi kupy w mieszkaniu :shake:, szkoda słów. Dotychczas pomagałam psom, które trafiały w moje ręce i sama mogłam decydować o ich wydaniu, ale kiedy jest się tylko pośrednikiem to mimo najlepszych chęci, nie jest się w stanie kontrolować sytuacji. Pozostaje mieć nadzieję, że może szczeniakowi nie będzie tak źle. Jeśli się czegoś dowiem to napiszę. Dziękuję Wam dziewczyny za pomoc...nie wiem co powiedzieć
  7. Zainteresowana Pani się nie odzywa, więc pewnie decyzja jest negatywna. trudno. trzeba szukać i czekać dalej. Schronisko nie jest dobrym pomysłem, taki "ciapuś" wypieszczony w mieszkaniu przy rodzinie chyba by się załamał. A jeśli chodzi o koty to Flaper nie wykazuje agresji, tylko zaciekawienie i chęć znajomości i dziwi się naiwnie gdy próbują drapnąć.
  8. Witam, dziękuję za pomoc. Niestety wieści są niepomyślne. Właściciele się szybko uwinęli z usunięciem "kłopotu" i już obiecali szczeniaka komuś na wsi, umieścili gdzieś w rodzinie, a stamtąd ma być przekazany dalej, nie wiem na jakie warunki. Serce mi się ściska... ale tacy są ludzie, nie chcą czekać ... najpierw proszą o pomoc, a potem i tak robią co chcą, będę jeszcze próbowała go wyciągnąć ale szanse raczej są znikome :placz:, brak mi słów ...
  9. Jest jedna zainteresowana Pani, ale nie może podjąć decyzji bez porozumienia z mężem, więc czekam na kolejny telefon. Oby! Bo oferta wygląda bardzo pozytywnie
  10. Tygrys-ico, serdeczne dzięki za umieszczenie Flaperka na dogo. Zawsze można na Ciebie liczyć. Ktokolwiek i w jakikolwiek sposób może ogłosić Flapera - bardzo o to proszę. pozdrawiam
  11. Ja myślę, że nie należy się martwić. Wypytałam dokładnie byłych "opiekunów" o przebieg zdarzenia. Takie sytuacje też się zdarzają z dobrym skutkiem. W domu, do którego poszedł Murek też jest pies, którego obecni właściciele Murka zabrali "z marszu" i bez planu. Byli na placu targowym na zakupach i zobaczyli psa u jakiegoś człowieka. Zainteresowali się nim, a gdy okazało się, że jest do oddania to po prostu bez wahania wzięli. I do dziś pies żyje u nich szczęśliwie i aktualnie jest kumplem Murka. Wandul, tak już jest że nie wszystko jesteśmy w stanie kontrolować, ale te "niekontrolowane" adopcje też bywają szczęśliwe. Cieszmy się że sunia nie siedzi uwiązana do sztachety przy owcach, ale została przygarnięta naprawdę z serca. pozdrawiam
  12. Wiadomość z ostatniej chwili: maleńka ma już ma dom. :lol: Szkoda mi tylko, że odbyło się to bez mojego udziału, no ale trudno - nie na wszystko można mieć wpływ. Z relacji tymczasowych opiekunów było tak: suczka była uwiązana przy owcach, zobaczyli ją turyści (ludzie w średnim wieku z Częstochowy), zachwycili się drobinką i przejęli się że jest na łańcuchu. Gdy usłyszeli że jest do oddania to bez wahania ją zabrali. Suczka pojechała do Częstochowy. Myślę, że psinka ma dobry i dobrych ludzi, mimo że została oddana tak "z marszu". :multi: Tygrys-ico, Benitko ! Serdecznie dziękuję za zrobienie ogłoszeń i gorąco pozdrawiam! Dziękuję za wsparcie.
  13. jak będzie jeszcze allegro- to już naprawdę full-service ;-)) Nic więcej nie trzeba, ogłoszen jest wystarczająco dużo. Dzięki! Czekamy... Był już jeden telefon od zainteresowanych (z Krakowa), ale niezdecydowanych, a więc pierwsze jaskółki zwiastujące nadzieje dla psinki już są! pozdrawiam
  14. a, i jeszcze jedno - podany [B]telefon kontaktowy - to mój[/B] (784 271 426), więc bezpośrednie źródło wiadomości o psince, [B]adopcja/ przekazanie pieska/ też odbędzie się bezpośrednio przeze mnie. [/B]To teraz chyba już wszystko jest jasne. Pozdrawiam. I raz jeszcze- dzięki Tygrys-ico!
  15. Małe sprostowanie: suczka prawdopodobnie jest jednak młodsza niż napisałam poprzednio, ma ok. 1,5 - 2 lat i raczej nie więcej. Jej opiekunowie wnioskują z jej zachowania że była chowana w mieście , w mieszkaniu, lgnie do dzieci, a teraz bidula jest przy stadzie owiec z innymi "burusiami".
  16. Tygrys-ico ! Jesteś wspaniała, wielka i w ogóle brak mi słów, by Ci podziękować za tak szybkie zamieszczenie tak wielu ogłoszeń! Bardzo, bardzo dziękuję! Zainteresowani niech piszą do mnie na ten e-mail z którego ja pisałam do Ciebie (z interii) i ten mail możesz każdemu podawać. Suczka nie jest młodziutka ale i nie stara, może 2-3 lata. A czemu chcą się jej pozbyć? Trudno powiedzieć... na wsi tak już jest... ludzie mają po kilka psów przy gospodarstwie, zdjęci litością wezmą przybłędę nie myśląc co dalej, albo z nadzieją że komuś upchną pieska. Jak na tutejsze warunki i mentalność to i tak dużo zrobili że przyjęli szczenną i rozdali szczeniaki.
  17. Biedota na łańcuchu czeka! Czy nikt tu nie zagląda?
  18. Witam, czy ktoś może pomóc w ogłoszeniu suczki na innych portalach, typu allegro itp...? Murkowi to bardzo pomogło, może i teraz ... Wandul, czy mogę liczyć na Twoją pomoc w ogłaszaniu? Tygrys-ico? Pomożecie? pozdrawiam
  19. Uwaga!Uwaga! MUREK MIESZKA W NOWYM DOMU! Zamieszkał w dużym domu pod Krakowem, w okolicy gdzie sarny odwiedzają grządki i ogródki. Rodzina: mama, tata, dwie dorosłe córy i dziadek, który ma świętą cierpliwość do zwierząt. Ponadto są jeszcze dwa piesie: jamnikowaty kundelek zaadoptowany z fundacji Nasza szkapa oraz duży wyżłopodobny porzucony- przygarnięty z placu handlowego. Muruś zajął puste miejsce po 14-letnim ukochanym psisku, które odeszło za TM z powodu nowotworu. JAK WIDAć - RODZINA ZWIERZOLUBNA :-) Umowa adopcyjna podpisana. Moje spotkanie z rodziną w nowym domu odbyło się w sympatycznej atmosferze. Jestem spokojna o Murka. Rodzina jest odpowiedzialna, a zwierzęta są ważną częścią jej życia codziennego. Murek "bezpardonowo" wkroczył w nowe środowisko, żadnego onieśmielenia, żadnych smuteczków po rozstaniu ze mną. Odrazu chwycił za serce wszystkich członków rodziny - i ludzi i zwierzęta. Murek to pies, który uważa że świat należy do niego ;-)) SERDECZNIE DZIęKUJę WANDZIE I MARCIE ZA ZAMIESZCZANIE I AKTUALIZACJE OGłOSZEń. POZDRAWIAM I WESOłYCH śWIąT
  20. Wandul, serdecznie dziękuję za odnowienie ogłoszeń. Jeśli możesz jeszcze tu na dogo- wstawić zdjęcia to będę wdzięczna, bo jakoś nie mogę sobie z tym wstawianiem zdjęć poradzić. Tygrysico - do Ciebie spróbuję też wysłać fotki. A wartość Murka stale wzrasta, pięknie się socjalizuje: jeździł busami, samochodem, chodził po mieście wśród ruchu ulicznego i tłumu ludzi, przebywał w mieszkaniu z kotami, bawił się z psami różnego kalibru, wchodził ze mną do sklepów, nie ma problemu z chodzeniem na smyczy. W nocy gdy zachce mu się siku lub kupkę to alarmuje. Jest bardzo zrónoważony - zanim pójdzie to sobie posiedzi i popatrzy, nie ma żadnych gwałtownych reakcji - żadnych lęków, żadnych zaskakujących zachowań, jest bardzo kontaktowy i spolegliwy, wobec wszystkiego co nowe wykazuje zdrową ciekawość. No i jest przymiluchem, chce być blisko człowieka, uwielbia się przytulać, ciągle okazuje zadowolenie i radość.
  21. no nie ma wyjścia, czekamy nadal... mam nowe fotki Murka, może uda się zamieścić przystojniaczka ;-) problem dermatologiczny się skończył, sierść jest już prawie doskonała, lśniąca. Piesek coraz bardziej kocha piłeczkę i bliskość człowieka. Do podwórzowego życia w kojcowej izolacji całkiem sie nie kwalifikuje. Jeśli ktoś miałby możliwość przejąć Murka na tymczas to bardzo proszę o kontakt. DOMEK PILNIE POTRZEBNY - NAWET TYMCZASOWY
  22. Nie ma domu. Nie oddałam Murka. Do sobotniego spotkania nie doszło. Przez telefon, od przyszłej Pani usłyszałam że przesadzam i że absolutnie nie zgadzają się na to byśmy się spotkali w nowym domu Murka, owszem przyjadą po psa i na tym koniec. Ton tej wypowiedzi nie był przyjazny. Krótko mówiąc, chcieli załatwić sprawę na zasadzie: dawaj psa i spadaj. Przykro mi to pisać, bo zapowiadało się nieźle, ludzie czekali na pieska a tu nagle taka zmiana postawy... W tzw. międzyczasie zgłosiły się jeszcze dwa domy. Pierwsza rozmowa z jednym i drugim była obiecująca, a wdrugiej rozmowie dowiadywałam się że ludzie się nie zgadzają na umowę adopcyjną ani na moje odwiedziny ... Nie rozumiem dlaczego ludzie tak reagują. Ja staram się rozmawiać delikatnie i przyjaźnie, wogóle nie używam słowa "kontrola", by nie zrażać ludzi, tłumaczę po ludzku o co chodzi. Dochodzę do wniosku, że ludzie którzy uważają się za miłośników zwierząt, jednak traktują je przedmiotowo i poczucie własności jest dla nich ważniejsze "mój pies i nikt nie będzie mnie sprawdzał". To chyba rónież przejaw zarozumiałości. Nie potrafią docenić że dostają fajnego psa za darmo i uszanować że ktoś tego psa uratował, poświęcając czas, pieniądze i zaangażowanie emocjonalne. MUREK NADAL SZUKA DOMU I LUDZI OTWARTYCH NA SPRAWY WAŻNE.
  23. Nowa rodzina czeka na Murka. W sobotę chce zobaczyć miejsce, a więc wiadomości będą po niedzieli
  24. trzymajcie kciuki za Murusia!
  25. Kolejny dom jest zdecydowany, ale ja mam trochę wątpliwości ... jeszcze będziemy rozmawiać. Czy ktoś wie co się dzieje ze stroną [url]www.owczarek[/url]. pl? od kilku dni nie można jej otworzyć...
×
×
  • Create New...